Okładka książki - Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego

Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego


Ocena: 6 (1 głosów)

,,Kiedy pobożny Żyd ma problem, po radę idzie do rabina. Ale co ma zrobić rabin, kiedy ma problem? Idzie do naczelnego rabina. A gdzie ma iść naczelny rabin, kiedy ma problem? Naczelny rabin idzie do Mariana Turskiego".

Michael Schudrich Naczelny Rabin Polski

Marian Turski doświadczył niemal całego ciężaru XX wieku - pamięcią sięgał II Rzeczypospolitej, ocalał z Zagłady, a przez kolejne dekady aktywnie uczestniczył w życiu publicznym i intelektualnym, nie tracąc ani ciekawości świata, ani poczucia humoru.

Pod koniec życia coraz częściej mówił z niepokojem: ,,To mi przypomina początek lat trzydziestych". A nigdy nie rzucał słów na wiatr - każde z nich było przemyślane i zakorzenione w jego ogromnym doświadczeniu.

,,Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego" to niebanalny przyczynek do jego biografii i jednocześnie przewodnik na trudne czasy. Książka pełna anegdot, ciepłych wspomnień i inteligenckiego humoru, a zarazem mądrych refleksji o odpowiedzialności, wspólnocie i granicach kompromisu.

Mądry, ciepły, dowcipny - taki był nasz Marian Turski

Informacje dodatkowe o Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788384275337
Liczba stron: 208

Tagi: Biografie i literatura faktu

więcej

Kup książkę Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego - opinie o książce

"Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego" autorstwa Marka Zająca, to nie jest typowa biografia. Jak pisze sam autor, biografie dopiero będą tworzone. W 2026 roku Marian Turski skończyłby sto lat i gdyby nie choroba, obchodzilibyśmy jego jubileusz. Ta książka jest zatem namiastką z tej okazji.


"To nie jest biografia Mariana Turskiego. Takie biografie - solidnie udokumentowane, chronologiczne, z odnośnikami, cytatami - dopiero powstają; wiem, bo ja i inni koledzy Mariana z "Polityki" bywamy proszeni o pomoc, nagranie, dokumenty, pamiątki."
Gdy zobaczyłam okładkę tej książki i jej zapowiedź, wiedziałam, że nie mogę przejść obok niej obojętnie, a że premiera książki zbiegła się z datą moich imienin, więc tytuł ten znalazł się na liście prezentów. Od razu po otrzymaniu zabrałam się za lekturę. Może nie jest to najłatwiejsza lektura, lecz czyta się ją niemal jak powieść sensacyjną. I myślę, że każdy powinien ją przeczytać. Marian Turski to niezwykła osobowość, i aż trudno pojąć, że mimo tylu krzywd, które go spotkały, on zaskakiwał wrażliwością, życzliwością i uśmiechem. 
Nie zawsze jednak tak się nazywał...
Urodził się 26 czerwca 1926 r. w Druskiennikach w rodzinie polskich Żydów jako Mosze Turbowicz. Po wybuchu wojny wraz z rodziną znalazł się w getcie łódzkim. 
Sam fakt, że musiał zmienić nazwisko siedział w nim niemal jak cierń, lecz w tamtym okresie wyłapywano Żydów, motywy były różne, zazwyczaj bandyckie i jeśli tylko w dokumentach natrafiono na jakiś żydowski ślad, dochodziło do zabójstw. Niestety, tak było, chociaż nie lubimy się do tego przyznawać. Dlatego, dla własnego bezpieczeństwa Mosze musiał zmienić swoje imię i nazwisko. Ta zmiana ocaliła mu życie. 
Marian Turski mówił, że dla człowieka najważniejsze jest samo życie. A w nim wolność, solidarność i przyjaźń. Zawsze też powtarzał, że najgorsze jest upokorzenie. Że nawet w Auschwitz to nie głód, nie wszy, nie bicie, ale właśnie upokorzenie było najstraszniejsze. Nic innego.


"Los sprawił, że stał się głosem tych, którym na tej ziemi, zwanej Polin, odebrano wolność, godność i prawo do życia."
Można powiedzieć, że Marian Turski to światowy ewenement, gdyż przez niemal siedem dekad pozostawał wierny jednej gazecie i jednej redakcji. Chętnie dzielił się życiowym doświadczeniem, ale umiał też uczyć się od innych.


"Zmieniało się wszystko: świat, Polska. Zmieniały się siedziby "Polityki". Tylko Marian się nie zmieniał. Jego pokój w redakcji na Miedzianej był od góry do dołu zawalony książkami i papierami."
Regularnie uczestniczył w uroczystościach rocznicowych i spotkaniach edukacyjnych, kierując swoje przesłanie do młodych pokoleń. Uważał, że tylko poprzez edukację i przypominanie przeszłości można zapobiec powtórzeniu się tragedii, które dotknęły ludzkość w XX wieku. Im bliższy był śmierci, z tym większą determinacją starał się przekazać coś, co pozwoliłoby przetrwać nadchodzące wydarzenia. Najbardziej chyba odbiło się globalnym echem wystąpienie Turskiego z okazji siedemdziesiątej piątej rocznicy wyzwolenia Oświęcimia. Jego słowa o jedenastym przykazaniu - "nie bądź obojętny" - i fraza, że "Auschwitz nie spadło z nieba", weszły do potocznego języka i kulturowego dziedzictwa.

Marian Turski był nie tylko pomysłodawcą, ale też i współtwórcą Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Przemawiał na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, UNESCO, światowych organizacji i fundacji, przestrzegał i miał nadzieję, że historia się już nie powtórzy...

 Zmarł 18 lutego 2025 roku w Warszawie. Został pochowany na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie.
Marian Turski pozostanie w naszej pamięci jako człowiek nieobojętny na krzywdę, jako obrońca prawdy i jako propagator edukacji o Zagładzie. Dzięki jego działaniom pamięć o ofiarach Zagłady i lekcje płynące z przeszłości pozostaną żywe w kolejnych pokoleniach.

Polecam - naprawdę warto.

Link do opinii
Inne książki autora
Kwiatki Stefana Wyszyńskiego
Marek Zając0
Okładka ksiązki - Kwiatki Stefana Wyszyńskiego

Człowiek, który został Prymasem Tysiąclecia Czy można spotkać Prymasa z czasów, gdy był jeszcze zwykłym księdzem, uczniem, dzieckiem? Co łączyło go z...

Pędzę jak dziki tapir Bartoszewski w 123 odsłonach. Bartoszewski w 123 odsłonach
Marek Zając0
Okładka ksiązki - Pędzę jak dziki tapir Bartoszewski w 123 odsłonach. Bartoszewski w 123 odsłonach

Bartoszewski. Zawsze na czas Jak zmierzyć wielkość Profesora? Ciężko byłoby wymienić jego wszystkie honorowe tytuły, odznaczenia i nagrody. Uważał się...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy