Zoe staje przed trudnym wyborem, gdy Alessio, szef włoskiej mafii, proponuje jej układ: płacenie haraczy za sklep z odzieżą używaną, który niedawno otworzyła, lub spędzenie wspólnie jednego miesiąca. Nieświadoma tego, co ją czeka, dziewczyna wybiera drugą opcję. Pokochanie złoczyńcy przyniesie jej nowe wyzwania, z którymi będzie musiała się zmierzyć, podczas gdy rozum będzie mówił coś zupełnie innego.
Jakie konsekwencje czekają Zoe?
Czy zdoła wyjść z tej sytuacji obronną ręką?
Przygotuj się na emocjonalny rollercoaster pełen miłości i niebezpieczeństwa w świecie włoskiej mafii.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-06-01
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 276
"Nigdy nie zadzieraj z mafią" jest debiutem Agnieszki Kury. To romans z motywem włoskiej mafii, który będzie liczył cztery tomy. Jest niebezpiecznie, intrygująco i gorąco. Autorka świetnie skonstruowała fabułę. Gdy już myślałam, że przewidziałam kolejne wydarzenie czy sytuację, następował zwrot akcji, czym byłam mocno zaskoczona. A jeśli chodzi właśnie o akcję, to była naprawdę jedną z szybszych, z jakimi spotkałam się w książkach. Momentami aż ciężko było nadążyć za bohaterami. Dobrze rozegrana intryga też zrobiła tu robotę.
Para głównych bohaterów stanowi swoje przeciwieństwo. Ich potyczki słowne są rewelacyjne! Ale co najważniejsze i intrygujące każde z nich ma swój plan względem drugiej osoby. Taka swoista gra pozorów. Tylko czy te plany się nie posypią, gdy do głosu dojdą uczucia?
"To nigdy nie było, nie jest i nie będzie moje prawdziwe życie, tylko zwykła iluzja. Mój pociąg wykoleił się na chwilę, ale już wracał na właściwe tory. Nigdy nie pragnęłam zemsty tak bardzo jak dziś."
Początkowo trudno jest zrozumieć postępowanie bohaterów. Jak oni mnie irytowali...! Zwłaszcza Zoe. Alessio z kolei był takim czarnym charakterem. Porywczy, wybuchowy i... przerażający, człowiek bez skrupułów krzywdzący innych - taki facet może budzić same negatywne odczucia, prawda? Ale gdzieś tam w środku mamy dla niego otwarte serce. Nie wiem jak i dlaczego, ale tak jest. Ogólnie rzecz biorąc, im lepiej ich poznawałam i wszystkie okoliczności ich znajomości, moja sympatia do nich rosła.
"Zawsze biorę to, co chcę, nieważne, czy po dobroci, czy siłą. Światem, w którym się wychowałem, rządzą żelazne zasady."
Muszę przyznać, że bardzo intrygowały mnie kruki, które znajdują się również na okładce. Pojawiały się w najmniej oczekiwanych momentach. Jednak nie mogę zdradzić Wam ich symboliki. Musicie sami to sprawdzić.
"Ten człowiek był zagadką. Z jednej strony kolekcjonował trofea czarnych kruków, co oznaczało, że bez mrugnięcia okiem zabijał, a z drugiej strony sprawiał wrażenie całkiem sympatycznego faceta. Zupełnie jak teraz, gdy trzymał mnie za rękę."
Książka posiada takie zakończenie, że... ach chętnie dowiedziałabym się, co wydarzyło się dalej. Małym minusem było to, że akja toczyła się z punktu widzenia Zoe. Chętnie poznałabym myśli Alessio. Tym bardziej że jest to zagadkowy facet.
"Nigdy nie zadzieraj z mafią" to romans mafijny okraszony skrajnymi emocjami, intrygami, tajemnicami, nieco mrocznym klimatem, niebezpieczeństwem, motywem zemsty, gorącymi scenami i wbijającym w fotel finałem. To historia, w której nic nie jest takie, jakim się wydaje. Czy destrukcyjna relacja Zoe i Alessio ma szansę na coś więcej? Sprawdźcie!
Miłość bywa najgorszym narzędziem w rękach wroga. Trzecia część serii mafijnej Zamach na Zoe i Alessia zmienia wszystko. Dziewczyna uczyć się żyć...
Przeczytane:2026-05-13, Ocena: 6, Przeczytałem,
Agnieszka Kura - Nigdy nie zadzieraj z mafią.
Bardzo ciekawa i wciągająca książka.
Osobiście uwielbiam takie klimaty jak: mafia, tajemnice, mrok, a zarazem romans.
Lektura wciągnęła mnie od pierwszych stron. I z każdą kolejną jeszcze bardziej chciałam poznawać dalsze losy bohaterów: Zoe, Alessia oraz Belli.
Postać Alessia bardzo mnie zaciekawiła przez swoje tajemnice i zasady, które wytaczał. Wydawał się zaborczy, arogancki i pełen władzy, a chwilami staje się opiekuńczy, troskliwy i jakby zakochany w Zoe, lecz niechcący się do tego przyznać.
Zoe natomiast poznajemy jako spokojną, dobrą i miłą dziewczynę, która przez przypadek musiała zmierzyć się z mrokiem w willi samego Alessia, ale czy aby na pewno jest to przypadek? (Tego dowiecie się podczas czytania książki).
Z biegiem historii podobała mi się ona jeszcze bardziej. Sama końcówka wywołała u mnie wiele emocji oraz zaskoczenia. Wywołała we mnie pewien niedosyt i chęć do sięgnięcia po II tom tej tajemniczej i mrocznej historii Alessia i Zoe.