Położone nad jeziorem Locust miasteczko Tranquility wydawało sie oaza spokoju. Doktor Clair Elliot osiedla sie tutaj wraz ze swoim nastoletnim synem Noahem, w nadziei, ze uchroni go przed niebezpieczeństwami wielkiego miasta. Niespodziewanie jeden z jej młodych pacjentów, kolega Noaha ze szkoły, popełnia zbrodnię. Niektórzy obwiniają o to lekarkę, która zmieniła chłopcu kurację przepisaną przez poprzedniego lekarza. W Tranquility szerzą się akty przemocy popełniane przez nastolatków, są kolejne ofiary śmiertelne. Psychoza zaczyna przyjmować rozmiary epidemii. Claire ujawnia, że podobne wydarzenia miały już miejsce w przeszłości - sto i pięćdziesiąt lat wcześniej. W pobliżu jeziora wymordowano całe rodziny. Czy istnieje medyczne wyjaśnienie tej zagadki? Claire musi je szybko odkryć - aby uratować siebie i swojego syna...
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2010-04-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Bloodstream
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Barbara Gadomska
Kolejna książka z serii "Anatomia zbrodni". Czytam poszczególne tomy właściwie na przestrzeni lat, bo przeczytanie tego tom po tomie byłoby zbyt monotonne. Jeżeli chodzi o "Nosiciela", to miałam wrażenie, iż książkę napisał Stephen King a nie Tess Gerritsen, bo podobny klimat i sporo elementów horroru oraz jakiejś bliżej nieokreślonej złej energii, która wisi nad miasteczkiem i wpływa na zachowanie jego mieszkańców.
Całą atmosferę "robi" nieco upiorne, małe miasteczko Tranquility w stanie Main, które strzeże swoich sekretów a jego mieszkańcy są raczej wrogo ustosunkowani do obcych ludzi. Dlatego doktor Claire Elliot, która przyjechała z Baltimore razem z synem, nie ma lekko. Próbuje ona dociec co jest przyczyną tego, iż dochodzi do coraz większej liczby incydentów, związanych z niekontrolowaną agresją młodych ludzi. Przez to ściąga na siebie gniew i agresję kogoś, komu najwyraźniej zależy na tym aby pewne sprawy nie ujrzały światła dziennego.
W 1946 roku dochodziło w mieście do podobnych aktów agresji. Najwyraźniej istnieje związek między tym, co działo się wtedy, a tym, co dzieje się teraz. Przemoc wyraźnie ma pewien wzorzec. Jakby tego było mało, to nad jeziorem wykopano stare kości sprzed ponad stu lat. Wiele wskazuje na to, iż mogły to być ofiary rytualnego morderstwa.
Centrum wszystkiego, co się działo w miasteczku, było jezioro Locust. Tam odbywały się pikniki, imprezy, zawody sportowe. To właśnie jezioro napędza turystów, dzięki czemu do miasteczka napływają pieniądze zostawiane tu przez odwiedzjących miejscowość ludzi. Ale też owo jezioro ma jakąś tajemniczą aurę, która negatywnie wpływa na ludzi. Jakie jeszcze niespodzianki skrywa w swojej głębi?
Przy okazji poznajemy też koleje losu doktor Claire i jej syna Noaha, a są one dosyć zagmatwane. Między pewnymi osobami zaiskrzy też dosyć mocno, ale te związki okażą się nieoczywiste i zagmatwane, jak chyba wszystko w tej mieścinie.
Powieść dosyć ciekawa, ale nie porywająca. Interesujące wątki, połączone zgrabnie w jedną całość, autorce udało się oddać duszny, mroczny klimat małego amerykańskiego miasteczka, które kisi się we własnych brudach, a gdy wyleją się na zewnątrz, to próbują wszystko zamieść po dywan, a tych, co za bardzo drążą, spotyka kara. Czytało się dobrze, ale dla mnie trochę kopia stylu Stephena Kinga, podobnie jak i wszystkie opisane tu wydarzenia zalatywały powtarzalnością czegoś, co już było i trochę brak tu oryginalności i świeżości jeśli chodzi o pomysł na fabułę. Czytałam będąc na wakacjach i jako wakacyjna lektura, sprawdza się całkiem dobrze.
W niewielkim miasteczku w stanie Maine, gdzie prowadzi praktykę lekarską doktor Claire Elliot dochodzi do serii bardzo niepokojących wydarzeń. Wśród miejscowej młodzieży narasta niekontrolowana agresja, wskutek czego dochodzi do tragedii. Lekarka dąży do ustalenia przyczyn takiego zachowania ale nieoczekiwanie trafia na wrogą postawę mieszkańców miasteczka. Okazuje się, że podobne przypadki eskalacji agresji miały już miejsce w przeszłości. A do tego jej syn wydaje się być w centrum wydarzeń.
Całkiem zgrabny thriller medyczny osadzony w niewielkim miasteczku. Jego mieszkańcy nie budzą niestety sympatii. Bojąc się o własne intensywny, starają się zbagatelizować problem. Dało się poczuć klimat małego zaścianka, gdzie każdy obcy jest traktowany niemal jak wróg. Sama fabuła może jest trochę zbyt wydumana ale jako całość broni się. Szybkie tempo narracji też jest na plus. Wprawdzie od połowy książki dało się wyczuć jakie będzie zakończenie ale ogólnie podobało się mi.
Doktor Claire przeprowadza się do spokojnego sielskiego miasteczka, by odciągnąć nastoletniego syna od problemów. Decyzja wydaje się dobra, do czasu, gdy w owym miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy - i to właśnie z nastolatkami...
Zagadka bardzo pomysłowa, rozwiązanie też, mimo że wnikliwy czytelnik domyśli się go przed końcem powieści.
Ciekawym zabiegiem przykuwającym uwagę jest sam epilog.
Fajny, lekki thiller który szybko się czyta, ale zabrakło tu głębi. Żadna postać nie jest zarysowana wystarczająco, zakończenie potraktowane po macoszemu, strasznie okrojone. Autorka nie pochyla się ani minuty nad końcówką, wszelkie wyjaśnienia zajmują z pół strony. Jak na Gerritsen, wyjątkowo słaba pozycja.
Fajna przyjena książka. Mimo że sytuacja jest zmyślona, to jednak całkiem sensownie jest wytłumaczona z medycznego punktu widzenia. Przyjemnie sie czyta i śledzi kolejne hipotezy i badania. Główna bohaterka, prowincjonalna lekarka, styka się z gwałtownym wzrostem agresji wśród młodzieży. W tym samym czasie myśliwskie psy rozwlekają pochowany w lesie szkielet. Rozpoczynają się dwa śledztwa. okazuje się że gwałtwne ataki agresji zakończone kikoma zabójstwami miały już miejsce przynajmnie dwukrotnie w tym spokojnym miasteczku.
To była przerażająca chwila. Catherine Weaver spokojnie prowadziła samochód, gdy nagle prosto pod jej koła wpadł mężczyzna. Rozdygotana odwozi rannego...
Seria tajemniczych morderstw, dokonywanych ze szczególnym okrucieństwem na parach małżeńskich, paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują...
Przeczytane:2017-02-02, 52 książki 2017,