Obce dziecko

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-04-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380750708
Liczba stron: 400

Ocena: 5 (20 głosów)

Jeden mroczny sekret. Jeden potworny akt zemsty.

Gdy Emma Joseph poznaje swojego przyszłego męża, Davida, to zupełny wrak człowieka. Jego pierwszą żonę zamordowano w jej własnym samochodzie chwilę po tym, jak zjechała z drogi. W tym samym czasie jego córeczka zniknęła z miejsca wypadku.

Sześć lat później Emma jest przekonana, że bolesne lata zostały już za nimi. Pomaga Davidowi zbudować życie od nowa – szczególnie pomagają w tym narodziny ich synka, Olliego. W ich życiu pojawia się jednak ktoś jeszcze – dziecko, które bezlitośnie zniszczy tę starannie wypracowaną sielankę.

Emma nie czuje się już bezpieczna. Czy zna całą prawdę na temat tego, co zdarzyło się tych kilka lat temu? W takim razie dlaczego czuje obezwładniający strach o siebie i synka?

Misterna sieć oszustw już wkrótce wyjdzie na jaw. Mówią, że nie należy ufać obcym. Być może mają rację.

Rachel Abbott powiedziała o swoich książkach: „Wszyscy miewamy mordercze instynkty. Jako pisarka skupiam się na momentach, impulsach, które mogą nas popchnąć w przepaść”.

Kup książkę Obce dziecko

Zobacz także

Opinie o książce - Obce dziecko

Avatar użytkownika - wrotka
wrotka
Przeczytane:2017-10-04, Ocena: 4, Przeczytałam,

wrotkaczyta.blogspot.com -

  "Czasem dobrzy ludzie robią złe rzeczy"   

Abott to pisarka brytyjska pochodząca z Manchesteru, a Obce dziecko jest jej czwartą powieścią z serii o inspektorze Tomie Douglasie i pierwsza jaka została wydana w Polsce. Każda z części cyklu opowiada inną, odrębną historię, więc kolejność czytania raczej nie ma znaczenia (przynajmniej dla mnie).

  Żona David  Caroline ginie w wypadku samochodowym, a jadąca z nią córka Natasha znika bez śladu. Mija 6 lat. David ma nową żonę Emmę i synka Olliego. Wydaje się, że nic i nikt nie jest w stanie zburzyć tej rodzinnej sielanki, ale wtedy pojawia się zaginiona córka Natasha i już nie wiemy kto tak naprawdę w tej historii jest ofiarą a kto kłamcą,kto jest tchórzem a kto bohaterem.   Obce dziecko to poprawnie napisany thriller psychologiczny. Akcja nabiera tempa już od pierwszych stron powieści, by z czasem odrobinę zwolnić i pod koniec ponownie nabrać prędkości. Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jedynie do czego mogę mieć zastrzeżenia to do wykreowanych przez autorkę postaci (miałam wrażenie, że nie do końca są dopracowane) i do niektórych zwrotów akcji pełnych nieprawdopodobnych wręcz zbiegów okoliczności. Nie jest to książka idealna, ale szczerze polecam ja wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych i rodzinnych tajemnic. Ja sama chętnie sięgnę po kolejne tytuły tej autorki.     " Życie jest serią zbiegów okoliczności, dobrych i złych. Podjęta pod wpływem chwili decyzja, żeby pójść w inną stronę, może sprawić, że człowiek spotka miłość swojego życia albo potknie się o krawężnik i skończy w szpitalu. Życie składa się z tego rodzaju alternatyw"
Link do opinii
Avatar użytkownika - leonia
leonia
Przeczytane:2017-04-24, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Jedna mroczna tajemnica goni następną. Misterna sieć oszustw i aktów zemsty. Kim jest osoba, z którą żyjemy i którą wydaje nam się, ze znamy?.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mirabelka_02
mirabelka_02
Przeczytane:2016-05-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Świetna propozycja dla miłośników thrillerów psychologicznych.Szybka akcja i ciekawi bohaterowie.Z niecierpliwością czekam na kolejna książki Pani R.Abbott
Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2016-09-26, Ocena: 5, Przeczytałam, x 52 książki 2016,
Kryminał prawie idealny - zaskakujący, niebanalny, z ciekawymi postaciami, trzymający w napięciu. Polecam miłośnikom gatunku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,

Książka Obce dziecko otwiera cykl z inspektorem Tomem Douglasem, kolejny pt. Zabij mnie znów, będzie miał premierę w październiku. Jeżeli powieść wypadnie tak dobrze, jak Obce dziecko, to mogę stwierdzić, że z pewnością jest na co czekać. Co takiego ma w sobie ta książka, że słychać o niej same pochlebne opinie? Zapraszam do recenzji.

 

Sześć lat wcześniej:

Akcja książki rozpoczyna się w momencie, kiedy Caroline Joseph wraz z przypiętą w foteliku sześcioletnią córeczką wracają do domu. Jest zima, drogi są śliskie, kobieta traci panowanie nad pojazdem i dachuje. Caroline ginie na miejscu, natomiast po córce ginie ślad. Co się stało z dzieckiem?

 

Sześć lat później:

David Joseph zbudował nowe życie u boku Emmy i synka Olliego. Wydawało się, że uporał się z koszmarną przeszłością. Jednakże wszystko zmienia się w dniu, kiedy zostaje znalezione ciało dwunastoletniej dziewczynki, która rysopisem pasuje do zaginionej córki Josepha. Jednak w tym samym czasie do domu wraca Natasha, która jest zupełnie innym dzieckiem, brak w niej towarzyszącego dzieciom entuzjazmu i pogody ducha, jest agresywna, ponura i skrywa tajemnice. Rozpoczynają się dwa śledztwa: jedno dotyczące dziewczynki z lasu, drugie, które tyczy się sprawy Nataszy. Czy obie dziewczynki miały ze sobą coś wspólnego? Tego musi się dowiedzieć inspektor Tom Douglas. Czy otrzyma odpowiedź na pytania: co takiego wydarzyło się feralnej nocy, kto uprowadził Nataszę, gdzie przebywała i jak była traktowana? Jednak najważniejsze to, dlaczego wróciła, kim była i w kogo się zmieniła?

 

„(…) życie jest serią zbiegów okoliczności, dobrych i złych. Podjęta pod wpływem chwili decyzja, żeby pójść w inną stronę, może sprawić, że człowiek spotka miłość swojego życia albo potknie się o krawężnik i skończy w szpitalu. Życie składa się z tego rodzaju alternatyw”. Str. 98

 

W powieści dostajemy historię widzianą z perspektywy kilkorga osób, każdy ma prawo się wypowiedzieć, począwszy od głównych bohaterów po tych drugoplanowych. Prawo głosu otrzymali między innymi: zaginiona dziewczyna, jej ojciec, macocha, inspektor prowadzący sprawę, osoby mu pomagające, a nawet czarne charaktery, czyli, krótko mówiąc, bandziory odpowiedzialne za całe zajście. Między innymi, dlatego tę książkę czyta się tak dobrze. Kolejna sprawa to napięcie, które autorka buduje stopniowo, chociaż od pierwszych stron zostajemy wprowadzeni w środek akcji, to z kolejnymi kartkami adrenalina nadal rośnie. Autorka umiarkowanie dawkuje informacje, przez co zmusza czytelnika do samodzielnego myślenia, natomiast treść jest na tyle zawiła, że do końca nie można się domyślić, kto jest sprawcą. Mówię Wam, tutaj nie ma czasu na nudę.

 

Kolejnym plusem książki jest to, jak autorka stopniowo dodaje do fabuły dodatkowych bohaterów. Skoro jesteśmy przy bohaterach, to warto o nich troszkę wspomnieć. Postacie są dobrze nakreślone, poznajemy zarówno ich wygląd zewnętrzny, jak i charaktery. Mamy do czynienia z osobami w różnym wieku – od niemowlęcia przez nastolatkę, aż po osoby w średnim wieku. Jak również z osobami, mającymi jasno określone charaktery, jeden jest odważny, sprytny, domyślny, inny zagubiony, kolejny strachliwy, a jeszcze inny pozbawiony skrupułów, można tak wymieniać bez końca. Wydaje się, że są to zwykli ludzie i ich historia, która mogła mieć miejsce naprawdę.

 

Mocną stroną książki jest jej spójność, gdzie żaden wątek nie jest przypadkowy, a opisane sytuacje mają jakieś odniesienie w przebiegu śledztwa. Klimat panujący w powieści jest dość ciężki, mroczny, owiany dozą tajemniczości, między innymi przez osadzenie fabuły w sezonie zimowym oraz umiejscowieniu domu, gdzieś na wsi z dala od miejskiego zgiełku, lecz blisko ponurego lasu. Książka napisana jest barwnym, adekwatnym do danej sytuacji, czasami wulgarnym i dosadnym językiem i bardzo ważne – poprawnym.

 

Bez wahania mogę napisać, że książka utrzymuje wysoki poziom. Natomiast Rachel Abbott trafia na moją listę ulubionych autorów. Wszystko, o czym pisze pisarka, wydaje się bardzo rzeczywiste. Lektura tej książki wyzwoliła we mnie różnorodne emocje, raz z niedowierzaniem kręciłam głową, czasem czułam strach, a innym razem miałam ochotę potrząsnąć ojcem Tashy, aby w końcu pokazał, że nie jest mięczakiem, bo za takie „ciepłe kluchy” go uważałam.

 

O czym jest ta książka? Z pewnością przedstawia walkę matki o dobro i życie dziecka, o jej olbrzymiej miłości i trosce do pociechy. O porzuconej kobiecie. Mężczyźnie, który nie rozumie, dlaczego jego brat targnął się na własne życie. Córce, która nie wie, czy może w pełni ufać własnemu ojcu. Dziewczynie, która przeżyła piekło i stała się zupełnie obcą osobą.

 

Podjęty przez autorkę temat – mianowicie uprowadzenie małego dziecka, jest bardzo trudny i emocjonujący, tym bardziej że sama jestem matką i mogłam się łatwo postawić na miejscu głównej bohaterki. Tym samym Obce dziecko zmusza czytelnika do dojrzałej refleksji nad opisanym wcześniej problemem. Tę znakomicie napisaną książkę mogę polecić z pewnością miłośnikom powieści sensacyjnych i thrillerów psychologicznych, myślę, że się nie zawiedziecie, bo Obce dziecko zagwarantuje Wam niezapomniane wrażenia, zgrabnie poprowadzoną zagadkę kryminalną, rzetelne śledztwo i misternie utkaną historię.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - chimerzasta
chimerzasta
Przeczytane:2016-05-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2016 roku,
Muszę przyznać, że książka trzymała mnie w napięciu od pierwszych zdań. Były lepsze i gorsze momenty - owszem, jednak całość jest po prostu rewelacyjna! Bardzo się cieszę, że zaczęłam przygodę z tą autorką, z wielką chęcią i ciekawością przeczytam inne pozycje. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - MarthaOakiss
MarthaOakiss
Przeczytane:2016-04-24, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2016,
Ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały, jednak mój zmysł Sherlocka rozwinął się na tyle, że nie łatwo mnie już zaskoczyć. I trafiamy na "Obce Dziecko" od Rachel Abbott. I... "Obce Dziecko" jest czwartym tomem serii o detektywie Tomie Douglasie. Czwarty, ale dla mnie pierwszy i, nie ukrywam, miałam ochotę zacząć od tomu pierwszego. Okazuje się jednak, że poprzednie części nie zostały jeszcze wydane w Polsce, ale nie przeszkadza to w lekturze. Każdy tom dotyczy bowiem innej sprawy kryminalnej, a na łączącym je elemencie, głównym bohaterze poszukującym przestępców, dość szybko się poznamy. Kobieta, wraz z sześcioletnią córeczką na tylnym siedzeniu, wraca autem do domu. Nie rozumie, gdy odbiera telefon od zastrzeżonego numeru i nieznany głos każe jej nie zatrzymywać się pod żadnym pozorem. Niestety, wystarczyło zwolnić przy samochodzie stojącym na poboczu. Poślizg. Obrót. Uderzenie. Bok. Dach. Koła. Bok. Dach. Kobieta nie żyje. Jej córka znika. Na drodze pustka i cisza - żadnych ludzi. Żadnych innych aut. Bez gadania trzeba zgodzić się, że już pierwszy rozdział tej powieści niezwykle wciąga. Nie będę także ukrywać - od początku miałam swoje podejrzenia i obiecałam sobie, że jeśli moja teoria się potwierdzi, to uznam 300 stron za kompletne marnowanie drewna. Wiecie co? Chyba to jedno drzewo aż tak bardzo nie ucierpiało, co? Możemy mieć bowiem swoje podejrzenia. Jednak z rozdziału na rozdział wszystko się zmienia. Pojawiają się nowe informacje i postaci, wychodzą na jaw fakty z przeszłości zaginionej dziewczynki i jej rodziców, policja odkrywa nowe ślady, a my nie mamy nawet chwili, by zaczerpnąć powietrza. To naprawdę dobry thriller psychologiczny, zaznaczę jednak, że poruszający wyjątkowo trudną tematykę i zasypujący nas niezbyt smacznymi scenami i nie do końca grzecznym językiem. Oczywiście znalazły się szczegóły niezbędne do pociągnięcia akcji dalej, ale niekoniecznie realne. Już na początku powieści policjanci szukali w kartotekach dziewczyny w wieku 10-14 lat o białym kolorze skóry, która zaginęła w przeciągu ostatnich kilku lat i, nawet bez znajomości statystyk wiem, że pole poszukiwań nie mogło automatycznie zawęzić się do 3 osób! Ale to szczegóły. Bez wątpienia polecam "Obce dziecko" fanom kryminałów i thrillerów psychologicznych, w których wartości takie jak rodzina i miłość do niej potrafią stać się zapalnikiem zarówno do obrony najbliższych, jak i do wykonania przerażających kroków. Przestępcy, przemyślane decyzje, dokładnie zarysowana psychika postaci i nieoczywiste zakończenie - to lubię. http://secret-books.blogspot.com/2016/04/wasne-ale-nie-moje-obce-dziecko-rachel.html
Link do opinii

Gdy już myślałam że nie może być lepiej Rachel Abbott mnie zaliczyła i kolejna część jest lepsza od poprzednich. Wreszcie poznajemy więcej szczegółów z przeszłości Toma, poznajemy jego brata i wątek ten chociaż poboczny jest ekscytujący i mam nadzieję że pojawi się również w kolejnej części. Z reszta główny wątek przeplata się od samego początku z prywatnymi losami Toma i chociaż do końca nie wiemy o co chodzi to tam naprawdę czuć podświadomie że te sprawy jakoś się łączą. Czyta się z zapartym tchem.

Link do opinii

6 lat po tragicznej śmierci żony Caroline oraz zaginięciu córki Natashy, David Joseph prowadzi spokojne życie u boku drugiej żony Emmy i synka Olliego. Ich spokój zakłóca nagłe pojawienie się Natashy w ich domu. Dziewczyna jest zamknięta w sobie i widocznie stara się unikać kontaktów z ojcem. Tasha jest bardzo skryta, jednak można to zrzucić na karb jej doświadczeń. Któregoś dnia idzie na spacer z młodszym bratem, ale wraca sama. Ollie został porwany, a Natasha i jej obecność w domu Josephów okazuje się nie być przypadkiem, a częścią okrutnie uknutego planu. Jaką rolę odgrywa tu David, ojciec Natashy? Czy miał on coś wspólnego z wypadkiem sprzed 6 lat? Emma zgłasza się do swojego dawnego znajomego, Toma Douglasa, z prośbą o pomoc w odzyskaniu synka. Tom zgadza się pomóc Emmie. Nie podejrzewa jednak, jakie będzie to miało konsekwencje dla niego samego i próby rozliczenia się z przeszłością.

Muszę przyznać, że ta książka wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału. Później było nieco gorzej – akcja prawie nie posuwała się do przodu. Czytałam przede wszystkim o wątpliwościach Emmy w stosunku do Tashy, które powoli działały mi na nerwy (chociaż wewnętrzny strach bohaterki okazał się mieć pokrycie w rzeczywistości). Ostatnie 100-150 stron czytałam bez wytchnienia. Nie miałam nawet czasu pomyśleć o świecie realnym, tak bardzo wciągnęły mnie opisane wydarzenia. Zakończenie sprawiło, że uroniłam kilka łez, ale nie było dla mnie wystarczająco satysfakcjonujące. A raczej nie było dla mnie go wcale. Cieszę się, że autorka podjęła się dopowiedzenia historii Natashy w krótkim opowiadaniu. Zabieram się za nie od razu nie mogąc się doczekać końca historii rodziny Josephów.

Link do opinii

Wspomnienia były najtrudniejszym elementem całej sprawy. (s. 53)

Sześć lat wcześniej w tajemniczych okolicznościach na miejscu w wypadku samochodowym zginęła Carolina Joseph. Dziwne było to, że nigdzie nie było ciała sześcioletniej Natashy. Dziewczynka zaginęła, wszelki ślad po niej zaginął. David po jakimś czasie ułożył sobie życie na nowo. Ożenił się z Emmą, urodził im się syn Ollie. Rodzinna sielanka zostaje przerwana niespodzianie. Wspomnienia sprzed sześciu lat powracają jak bumerang i na nowo rozdrapują ledwo zasklepione rany. W życiu rodziny Josephów nagle pojawia się obca dziewczynka, która tak naprawdę nie jest obca. To Natasha. Skąd się wzięła? Gdzie była przez te wszystkie lata? Co z nią się działo? Na te pytania jest jedna odpowiedź – milczenie.

To nie były oczy dziecka. W spojrzeniu Natashy kryła się nuta goryczy, świadomego oporu. Mimo to źrenice miała lekko rozszerzone – typowy objaw strachu. (s. 83)

Tasha nie zachowuje się jak typowa nastolatka. Źle wygląda, nie mówi, nie pozwala się dotknąć, tylko patrzy na wszystko dziwnym wzrokiem. Widać, że jest od dawna zastraszana, jest po traumatycznych wydarzeniach, a może i w ich trakcie. Emma intuicyjnie czuje obezwładniający strach o siebie i syna, nie jest już bezpieczna, lecz szczęście Davida jest ogromne. W krótkim czasie zamienia się ono w koszmar. Bez skrupułów i wyrzutów sumienia Tasha burzy rodzinną sielankę. Jednym postępkiem zamienia życie rodziny w piekło, wywraca je do góry nogami. Najbardziej uderza to w Emmę, która znajdzie się na skraju obłędu. W akcie desperacji kobieta kontaktuje się z bratem dawnego narzeczonego – z głównym inspektorem policji Tomem Douglasem. Naraża wszystkich na zagrożenie, a konsekwencji tego czynu nie da się odwrócić. Sam Tom jeszcze nie wie, że ta sprawa wywrze na niego wielki wpływ. On jeszcze nie pogodził się ze śmiercią brata i nie zamknął jego spraw.

Tak więc łapy przy sobie, Emmo. Ty tak samo, Davidzie. Nie wiecie, z kim macie do czynienia. (s. 151)

Najbardziej poruszające są książki, w których dziecku dzieje się krzywda – im młodszemu, tym bardziej. Przynajmniej dzieje się tak w moim przypadku. Od początku dziwiło mnie zachowanie Tashy, które szybko ewoluowało. To ona zaczęła rozdawać karty, choć nie wiadomo, na czyj rozkaz. Bała się swoich mocodawców. Wiele potrafiła zrobić pod wpływem paraliżującego strachu. Wiele umiała zrobić, co zaskoczyło wszystkich. Jednak najbardziej rzucało się w oczy brak uczuć wyższych, brak emocji na jej twarzy. Była jak robot. Ollie przy niej tryskał energią i szczęściem.

Mieli do czynienia z tak zawiłą i złożoną sytuacją, że Tom żałował, że nie może poprosić brata o rozrysowanie diagramu zdarzeń. (s. 289)

Im więcej stron za nami, tym akcja się bardziej komplikuje, aż w pewnym momencie zaczyna przypominać węzeł gordyjski. Nie wiadomo, co się wydarzy i w którą stronę potoczą się zdarzenia. Nic nie jest pewne. W zderzeniu z gangsterami i potężną mafią zwykły człowiek to mucha, którą się zabija, bo brzęczy nad głową, bo przeszkadza. Policja w pewnym momencie zaczyna czuć się bezradna, musi czekać na ruch gangsterów i rozwój wypadków. Tom tylko obserwował rozwój wypadków i czekał. Każda ze stron „robiła” swoje, a i tak uczestnicy zdarzeń byli zaskakiwani rozwojem akcji z powodu nieprzychylności losu i ludzkich odruchów. Miłość matki do dziecka to potężna siła i jeszcze potężniejsza broń.

Stawką jest życie dziecka. (s. 235)

Autorka połączyła wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością, wplotła je w skomplikowaną sieć relacji bohaterów, przeplotła licznymi kłamstwami i wszystko totalnie pogmatwała. Całość wyszła spójna, logiczna, realistyczna i przerażająca w efekcie. Od wyznania Emmy na temat Jacka aż do końca powieści cały czas czułam namacalne napięcie, nie opuszczał mnie dreszcz emocji. Serce szybciej biło z emocji. Abbott pisze tak sugestywnie, tak realistycznie, że jej słowa traktuje się jako prawdę, choć to tylko fikcja literacka. A może nie tak do końca? Poruszały mnie zwłaszcza sceny z Natashą, jej psychika, jej motywy działania, jej skrywane gdzieś na dnie duszy emocje i prawda sprzed sześciu lat. Ta prawda rzuca czytelnika na kolana i nie pozwala mu zamknąć ust z niedowierzania, dlaczego czasem dobrzy ludzie robią złe rzeczy – sympatie i antypatie do bohaterów zmieniały się jak w kalejdoskopie, gdyż narrator odsłaniał ich wstydliwą przeszłość. Sieć kłamstw zostaje podarta, rozdarta, obrócona wniwecz, a bolesna prawdy przypieka do żywego.  

Widzę, że zaniemówiłeś z wrażenia. (s. 397)

I Wy zaniemówicie jak ja. Ostatnie dziecko, czyli sześciodniowy rollercoaster zabierze Was w przerażającą podróż po meandrach ludzkiej psychiki, ukaże działania człowieka w obliczu różnych zagrożeń, odsłoni bolesną prawdę, odkryje sieć kłamstw, poruszy skrajne emocje i utrzyma w napięciu aż do słodko-gorzkiego, otwartego zakończenia. Zarezerwujcie sobie czas na przeczytanie thrillera jednym tchem

Link do opinii
Avatar użytkownika - nati_groszek
nati_groszek
Przeczytane:2018-05-05, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Avatar użytkownika - AlaniemaKota
AlaniemaKota
Przeczytane:2017-12-26, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2017,
Inne książki autora
Droga ucieczki
RACHEL ABBOTT0
Okładka ksiązki - Droga ucieczki

Czasem w najcichszych miejscach skrywają się najmroczniejsze sekrety... Spokojna i cicha angielska wieś aż kipi od tajemnic. Gdy młoda dziewczyna...

Dziecko znikąd
RACHEL ABBOTT0
Okładka ksiązki - Dziecko znikąd

Nowela – ciąg dalszy Obcego dziecka, bestsellerowej powieści Rachel Abbott – tylko w formie e-book Ktoś szuka Tashy Joseph. Ale czy ona...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Pasażer na gapę
Adrian Bednarek
Pasażer na gapę
Plan Huberta
Kluss Ewelina, Prokopek-Pyśk Marta
Plan Huberta
Nigdzie indziej
Tommy Orange
Nigdzie indziej
Trefny Tatuś
David Walliams;
Trefny Tatuś
Dom lalek
Edyta Świętek
Dom lalek
Pokaż wszystkie recenzje