Myślała, że najgorsze ma już za sobą.
Kamila wyrwała się z małżeństwa, które zostawiło po sobie strach i blizny. Teraz chce tylko spokojnego życia dla siebie i córki. Ma własny salon fryzjerski i małe mieszkanie. Układa codzienność od nowa. Jest bezpieczna.
Do czasu.
Jedno przypadkowe spotkanie sprawia, że staje się czyimś celem. Ktoś zaczyna ją obserwować. Wie, gdzie ona mieszka, rozpoznaje jej bliskich, odnotowuje każdy szczegół jej życia. Jest przekonany, że są sobie przeznaczeni.
Kamila jeszcze nie dostrzega zagrożenia.
Ale on jest coraz bliżej. Pragnie z nią być. Uważa, że tylko on jest w stanie ją chronić…
Powieść Moniki Czarnowskiej wciąga od pierwszej strony, pokazując, jak łatwo stać się częścią czyjegoś planu – i jak trudno się z niego wyrwać.
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Język oryginału: polski
Perfekcyjnie zaplanowane życie. Zakazana relacja. Zbrodnie doskonałe. Anita Jankowska – ceniona psychoterapeutka i wykładowczyni – od zawsze...
Przeczytane:2026-04-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Stalker i dręczyciel czy obrońca?
Niegroźny, zakochany szaleniec czy rasowy socjopata i psychopata w jednym?
Kamila Mazur wyrwała się z przemocowego małżeństwa. Na nowo układa sobie życie, walcząc z byłym mężem o warunki opieki nad córką. Gdy przypadkiem poznaje JEGO, nie wie jeszcze, że kolejny koszmar dopiero się dla niej zaczyna, a ona wpada z deszczu pod rynnę. Czy sympatyczny i wydający się rozumieć jej sytuację Piotr Krzywosz może zafundować jej powtórkę z małżeńskiej traumy?
Monika Czarnowska stworzyła kolejny wyśmienity thriller psychologiczny w nurcie domestic noir. Akcję skoncentrowała wokół przemocy małżeńskiej i pokazała walkę ofiary o odzyskanie spokoju i normalności dla siebie i dziecka. Tu z trudem buduje się zaufanie, ale szybko można je utracić. Każdy przejaw życzliwości i sympatii poddaje się w wątpliwość, a wszystko, co zakłóca ciężko wypracowany spokój, staje się kolejnym polem walki.
Na początku nie dzieje się nic złego, a przynajmniej nie wprost, a jednak atmosfera niepokoju jasno emanuje z tych pozornie leniwych scenek z życia. Czuć, że coś się kroi, że to etap powolnego osaczania, zagarniania terytorium. Z każdą stroną napięcie narasta, instynkt samozachowawczy milczy, a intuicja zasypia. A może to ktoś skutecznie je otumania? Sprawia, że czujność potencjalnej ofiary słabnie...
Autorka wymyśliła wyborną fabułę. Idealnie zazębiając wątki i w przemyślany sposób synchronizując sytuacje, stworzyła szaloną iluzję rzeczywistości, a mi opadła szczęka. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek spotkała się z podobną konstrukcją zdarzeń. Zastanawiałam się, jak Monika wybrnie z tej sytuacji, ale i tu się nie zawiodłam. Tyle że teraz trudno jest mi jednoznacznie potępić sprawcę, bo portret, który wymalowała mu autorka, pokazuje człowieka nie tylko zaburzonego, ale i bardzo skrzywdzonego przez los i bliskich, naznaczonego traumą dzieciństwa. W sumie to Monika znowu wraca do źródeł: dzieciństwo na zawsze jest w nas... a w dorosłym życiu potrafi nas czasem nieźle uszczypnąć...
Ta powieść to nie jest jakieś pendolino akcji i dynamiki. To raczej powolne dolewanie oliwy do ognia, ciche osaczanie ofiary i wyprzedzanie jej o krok, wykorzystywanie jej nieuwagi. To sukcesywne zanurzanie się w niepokojący świat przemocy i czającego się zagrożenia. Idylliczne sytuacje mogą mieć drugie dno. Mrok wyziera z każdego kąta, czai się za drzewami na placu zabaw i w najmniej oczekiwanym momencie pokazuje swe groźne oblicze.
???
Z tej książki płynie przesłanie: stosuj zasadę ograniczonego zaufania, nie trać czujności i uważaj, co i do kogo mówisz, bo nigdy nie wiadomo, jak ktoś może tę wiedzę wykorzystać przeciw tobie...