Okładka książki - Ochronię cię

Ochronię cię


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Myślała, że najgorsze ma już za sobą.


Kamila wyrwała się z małżeństwa, które zostawiło po sobie strach i blizny. Teraz chce tylko spokojnego życia dla siebie i córki. Ma własny salon fryzjerski i małe mieszkanie. Układa codzienność od nowa. Jest bezpieczna.


Do czasu.


Jedno przypadkowe spotkanie sprawia, że staje się czyimś celem. Ktoś zaczyna ją obserwować. Wie, gdzie ona mieszka, rozpoznaje jej bliskich, odnotowuje każdy szczegół jej życia. Jest przekonany, że są sobie przeznaczeni.
Kamila jeszcze nie dostrzega zagrożenia.


Ale on jest coraz bliżej. Pragnie z nią być. Uważa, że tylko on jest w stanie ją chronić…


Powieść Moniki Czarnowskiej wciąga od pierwszej strony, pokazując, jak łatwo stać się częścią czyjegoś planu – i jak trudno się z niego wyrwać.

Informacje dodatkowe o Ochronię cię:

Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788368249743
Liczba stron: 336
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Ochronię cię

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Ochronię cię - opinie o książce

Okładka książki jest matowa z wytłuszczeniami lakierem UV. Na dolnej części widzimy kobietę, na górnej zakapturzoną postać. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie opis innej książki pisarki, a na drugim kilka zdań o samej autorce. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Nie ma tu typowych rozdziałów, a oznaczenia czasowe. Po składzie niestety coś się posypało, trochę błędów składu się pojawiło. Zostało zjedzone zdanie, nagłówek stał się dalszym ciągiem tekstu... A i strony kończyły się w różnych miejscach. Tym razem nie zepsuło mi to odbioru, ale warto przy wznowieniu lub dodruku nad tym popracować.

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Wydawała się ciekawą historią, ale gdy zaczynam przygodę z kolejnym nowym autorem, nie robię sobie żadnych nadziei, by się nie zawieść. Tutaj było to zbędne, ponieważ niemalże od razu wpadłam do świata bohaterów i stałam obok nich. Obserwowałam, jednocześnie byłam bardzo ciekawa w jaką stronę to wszystko się potoczy. Czyta się szybko i przyjemnie, wciąga i intryguje – warto to zaznaczyć. Nue spodziewałam się takiej fabuły i byłam pozytywnie zaskoczona. Chętnie sięgnę po inne książki autorki, jeśli są równie dobre, jak ta. 

Kamila to kobieta, której nikt chyba niczego nie będzie zazdrościł. Z trudną przeszłością z trudem walczy o dobrą codzienność dla siebie i córki, ale nic nie jest proste. I nie będzie. Bo przeszłość depcze za nią krok w krok. Kiedy pojawia się płomyk nadziei, coś ciągle chce go zgasić... Mocno trzymałam za nią kciuki i chciałam, by jakoś się ułożyło. Nie można mieć jednak wszystkiego... Mimo pozornego bezpieczeństwa... Nie jest bezpieczna. Ale ma też kogoś. Kogoś, kto z całych sił pragnie ją ochronić... Polubiłam tę bohaterkę, ale mocno jej współczułam. Mam nadzieję, że w naszej codzienności takich zdarzeń jak w jej życiu będzie coraz mniej... Autorka ŚWIETNIE wykreowała bohaterów, nie byli jednakowi, mieli swoje charakterki.

Akcja jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje. Nudy nie ma. Pisarka chwyciła się trudnych tematów, takich jak: obsesja, przemoc, trauma z dzieciństwa. Pokazała nam jedną z wielu odcienie niepełnosprawności – ojciec jednego z bohaterów jest po udarze. Cieszę się, że autorka nie boi się trudnych tematów i z lekkością udaję się jej to wpleść w fabułę, że wychodzi to całkiem naturalnie i nie przerysowanie. Nie jest też potraktowane po macoszemu. Widzimy i czujemy dokładnie. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Sama chwilę pracowałam jako opiekun osób starszych i wiem z czym to się wiąże.

Nie mogę nie wspomnieć o plot twiście, który zafundowała autorka. Wywalił mnie z butów, a potem doszło do mnie, że jednak coś przeoczyłam. Z początku myślałam, że to błąd, a później... Zapomniałam o tym. A na koniec autorka wylała na mnie wiadro lodowatej wody uzmysławiając mi kilka rzeczy.

Może nie czułam miliona emocji, bo to nie ten rodzaj literatury, ale uważam, że naprawdę dobrze się czytało i chętnie sięgnę po inne książki autorki. Tym bardziej, że w tej pozycji pojawiła się bohaterka z innej książki. Ten plot twist sprawił, że chwilę zbierałam szczękę z podłogi. UWAGA: jest tu scena przemocy i zabójstwo. Nie jest ono zbyt... Czyste. Jest też złe traktowanie drugiej osoby, wyrażanie się... – jeśli nie lubicie o tym czytać, lepiej nie sięgajcie.

Mimo to ja polecam wszystkim zainteresowanym oraz fanom thrillerów. Może się Wam spodobać. Obyście i Wy zostali zszokowani tym plot twistem. ;) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-05-01, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Dziś mam dla Was książkę z gatunku thrillera, który porusza istotne tematy, takie jak trauma po przemocowym związku, obsesja, stalking, iluzja bezpieczeństwa, granica między miłością a chorobliwym uzależnieniem od drugiej osoby oraz walka o odzyskanie kontroli nad własnym życiem.

„Ochronię Cię” Moniki Czarnowskiej to historia, która od pierwszych stron wciągnęła mnie w emocjonalny rollercoaster. Najbardziej zainteresował mnie tutaj motyw obsesji, tej cichej, narastającej, początkowo niemal niewidocznej, a z czasem przybierającej przerażającą formę. Ten motyw w książce sprawił, że czytałam ją z nieustannym napięciem, z tyłu głowy mając jedną myśl... jak daleko może posunąć się człowiek przekonany, że kocha?

Fabuła skupia się na Kamili – kobiecie, która przeszła naprawdę wiele. Udało jej się wyrwać z toksycznego, pełnego bólu małżeństwa i zaczyna wszystko od nowa. Ma swoją przestrzeń, własny biznes, spokojną codzienność i przede wszystkim chce dać bezpieczeństwo swojej córce. To niestety tylko złudne wrażenie, cisza przed burzą… pojawia się ktoś, kto burzy ten porządek.

Jedno przypadkowe spotkanie uruchamia lawinę wydarzeń. Ktoś zaczyna obserwować Kamilę. Krok po kroku poznaje jej życie, jej rytm dnia, jej bliskich. I co najbardziej przerażające, to to, że jest przekonany, że robi to wszystko dla niej. Że ją chroni. Że są sobie przeznaczeni.

Najciekawsze momenty tej książki to dla mnie te, w których Kamila zaczyna powoli dostrzegać, że coś jest nie tak. Te drobne sygnały, które początkowo można zignorować, z czasem układają się w coś znacznie bardziej niepokojącego. Autorka świetnie buduje atmosferę, bo to nie jest nagły strach, to jest napięcie, które narasta powoli, ale nieubłaganie.
Sama Kamila to bohaterka, którą bardzo łatwo zrozumieć i z którą można się emocjonalnie związać. To nie jest ktoś idealny, to zwykła kobieta po przejściach, z bagażem doświadczeń, próbująca po prostu żyć spokojnie. I może właśnie dlatego ta historia tak działa, bo jest prawdziwa. Jej decyzje, lęki, próby radzenia sobie z sytuacją są bardzo autentyczne.

Podczas czytania czeka na Was cała gama emocji, od niepokoju, przez narastający strach, aż po momenty, w których naprawdę czułam napięcie w ciele. Jest też bezsilność, frustracja i takie wewnętrzne „nie, tylko nie to…”. To jedna z tych książek, gdzie emocje nie są dodatkiem, one są fundamentem tej historii.

Najbardziej spodobało mi się to, jak bardzo ta książka działa na psychikę czytelnika. To nie jest thriller oparty na pościgach czy spektakularnych akcjach, tutaj wszystko rozgrywa się bliżej, ciszej, bardziej intymnie. I przez to… bardziej przerażająco. Do tego ogromny plus za wiarygodność, którą czuć, autorka wie, o czym pisze i potrafi oddać emocje w sposób bardzo realistyczny.

Z czystym sumieniem polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią thrillery psychologiczne, skupione na emocjach, napięciu i ludzkiej psychice.

Link do opinii

Stalker i dręczyciel czy obrońca?
Niegroźny, zakochany szaleniec czy rasowy socjopata i psychopata w jednym?

Kamila Mazur wyrwała się z przemocowego małżeństwa. Na nowo układa sobie życie, walcząc z byłym mężem o warunki opieki nad córką. Gdy przypadkiem poznaje JEGO, nie wie jeszcze, że kolejny koszmar dopiero się dla niej zaczyna, a ona wpada z deszczu pod rynnę. Czy sympatyczny i wydający się rozumieć jej sytuację Piotr Krzywosz może zafundować jej powtórkę z małżeńskiej traumy?

Monika Czarnowska stworzyła kolejny wyśmienity thriller psychologiczny w nurcie domestic noir. Akcję skoncentrowała wokół przemocy małżeńskiej i pokazała walkę ofiary o odzyskanie spokoju i normalności dla siebie i dziecka. Tu z trudem buduje się zaufanie, ale szybko można je utracić. Każdy przejaw życzliwości i sympatii poddaje się w wątpliwość, a wszystko, co zakłóca ciężko wypracowany spokój, staje się kolejnym polem walki.

Na początku nie dzieje się nic złego, a przynajmniej nie wprost, a jednak atmosfera niepokoju jasno emanuje z tych pozornie leniwych scenek z życia. Czuć, że coś się kroi, że to etap powolnego osaczania, zagarniania terytorium. Z każdą stroną napięcie narasta, instynkt samozachowawczy milczy, a intuicja zasypia. A może to ktoś skutecznie je otumania? Sprawia, że czujność potencjalnej ofiary słabnie...

Autorka wymyśliła wyborną fabułę. Idealnie zazębiając wątki i w przemyślany sposób synchronizując sytuacje, stworzyła szaloną iluzję rzeczywistości, a mi opadła szczęka. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek spotkała się z podobną konstrukcją zdarzeń. Zastanawiałam się, jak Monika wybrnie z tej sytuacji, ale i tu się nie zawiodłam. Tyle że teraz trudno jest mi jednoznacznie potępić sprawcę, bo portret, który wymalowała mu autorka, pokazuje człowieka nie tylko zaburzonego, ale i bardzo skrzywdzonego przez los i bliskich, naznaczonego traumą dzieciństwa. W sumie to Monika znowu wraca do źródeł: dzieciństwo na zawsze jest w nas... a w dorosłym życiu potrafi nas czasem nieźle uszczypnąć...

Ta powieść to nie jest jakieś pendolino akcji i dynamiki. To raczej powolne dolewanie oliwy do ognia, ciche osaczanie ofiary i wyprzedzanie jej o krok, wykorzystywanie jej nieuwagi. To sukcesywne zanurzanie się w niepokojący świat przemocy i czającego się zagrożenia. Idylliczne sytuacje mogą mieć drugie dno. Mrok wyziera z każdego kąta, czai się za drzewami na placu zabaw i w najmniej oczekiwanym momencie pokazuje swe groźne oblicze.

???
Z tej książki płynie przesłanie: stosuj zasadę ograniczonego zaufania, nie trać czujności i uważaj, co i do kogo mówisz, bo nigdy nie wiadomo, jak ktoś może tę wiedzę wykorzystać przeciw tobie...

Link do opinii
Inne książki autora
Pomogę Ci
Monika Czarnowska0
Okładka ksiązki - Pomogę Ci

Perfekcyjnie zaplanowane życie. Zakazana relacja. Zbrodnie doskonałe. Anita Jankowska – ceniona psychoterapeutka i wykładowczyni – od zawsze...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy