Najsławniejszy bestseller autora Pasażera 23 uznany przez „The Sunday Times” za jeden z 10 najwybitniejszych thrillerów ostatnich pięciu lat Wydany w marcu Pasażer 23 w tym samym miesiącu trafił na 1. miejsce listy bestsellerów empik.com w kategorii Kryminał. Po dziesięciu dniach sprzedaży konieczny był dodruk. Po 3 tygodniach był w top 40 Empiku. W Niemczech przez 20 tygodni był w top 10 listy bestsellerów „Der Spiegel”. „Sebastian Fitzek to najgorętsze nazwisko niemieckiego thrillera psychologicznego. Jako jeden z naprawdę nielicznych skutecznie konkuruje ze skandynawską falą kryminałów. W dodatku – zasłużenie”. Piotr Bratkowski „Newsweek Polska” Marc Lucas w wypadku samochodowym stracił żonę i ich nienarodzone dziecko. Sam przeżył i obwinia się o ich śmierć… Jest na granicy szaleństwa i dlatego zgodziłby się usunąć ze swojej pamięci wszystkie wspomnienia. Jeszcze nie wie, że cierpienie zamieni się wtedy w koszmar. I nie wie, że ten koszmar już się zaczął. Na drzwiach swojego mieszkania widzi inne nazwisko, klucze nie pasują do zamka, a otwiera kobieta w ciąży. To jego żona, która zginęła kilka tygodni wcześniej… Marc Lucas jest człowiekiem, którego nie ma i nigdy nie było. Chociaż istnieje i nadal pamięta. Ale tego też przestanie być pewny… „Świat realny jest o wiele bardziej okrutny, niż potrafi ą to wymyślić autorzy thrillerów. Bardzo często w swoich powieściach wręcz łagodzę rzeczywistość, żeby czytelnik był w stanie mi uwierzyć…” Sebastian Fitzek w wywiadzie dla Wydawnictwa AMBER SEBASTIAN FITZEK – autor nr 1 w Niemczech, mistrz thrillerów psychologicznych. Napisał już 14 powieści. Wszystkie przez wiele miesięcy utrzymują się na topie list bestsellerów. Nawet na zdominowanych przez anglojęzycznych autorów rynkach Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Sebastian Fitzek jest jedynym, oprócz Szwedów, zagranicznym pisarzem, który regularnie zajmuje czołowe miejsca wśród najpopularniejszych autorów thrillerów psychologicznych. Odprysk w Niemczech został sprzedany w prawie 600 tysiącach egzemplarzy, a prawa wydawnicze zakupiono w 13 krajach. Trwają rozmowy z producentami filmowymi.
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2016-06-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Wielu ludzi popełnia ten błąd, że chcą wszystko powtarzać. Nie zadowalają się wspomnieniem, chcą jeszcze raz przeżyć najpiękniej chwile swojego życia. A potem jeszcze raz i jeszcze raz. (...) Tylko po to, żeby stwierdzić, że z reguły nigdy nie jest tak dobrze jak za pierwszym razem, ponieważ uczucia szczęścia nie da się dowolnie reprodukować. Nie można wywołać go za naciśnięciem guzika. Ale paradoksalnie nie dotyczy to bólu, cierpienia i katuszy...
Sebastian Fitzek "Odprysk" ❤️
"Prawda jest przeciwieństwem tego, co nam się wydaje." Marc Lucas to streetworker i prawnik, który z własnej winy stracił żonę Sandrę i nienarodzone dziecko w wypadku samochodowym. Niedługo potem przypadkowo znajduje w czasopiśmie ogłoszenie o prywatnej klinice, dzięki której mógłby wymazać traumatyczne wspomnienia. Nie biorąc udziału w eksperymencie doktora Bleibtreu'a staje się ofiarą szaleństwa. Od tej pory przytrafiają mu się absurdalne i niewytłumaczalne rzeczy. Klucz do jego mieszkania nie pasuje a w drzwiach zastaje zmarłą żonę. Czy to halucynacje? Marc wraca do kliniki sztucznej amnezji ale na miejscu zamiast budynku jest wielki wykop. Spotyka tajemniczą Emmę, która twierdzi, że też padła ofiarą spisku. Razem z nową poznaną towarzyszką i bratem Bennym, który dopiero co wyszedł ze szpitala psychiatrycznego, próbuje rozwiązać zagadkę.
Ekscytujący thriller, w którym główny bohater chce dociec prawdy o eksperymencie, odróżnić rzeczywistość od złudzeń. W pewnym momencie myślałam, że popadam w obłęd. Zagmatwna historia, psychodeliczna. Denerwujące, egoistyczne zachowanie poszczególnych postaci. Nie wiem czy ktoś w realnym życiu, by się o to pokusił, kto wie... 🤷♀️ "Ludzki umysł jest w stanie wyprzeć nawet niezbite oczywistości, z którymi każdy człowiek musi kiedyś się zmierzyć: starość, chorobę, wyniszczenie, własną śmierć. Każdego z nas wszystko to czeka, a mimo to wydaje się nierealne. Ktoś inny tasuje karty, którymi gramy, i choć często rozpaczamy z tego powodu, to ostatecznie jesteśmy wdzięczni łasce systemu. Bo czyż szlibyśmy dalej drogą życia, gdybyśmy mogli wejrzeć w przyszłość?"
"Myślę, że człowiek jest sumą własnych wspomnień i jeśli istnieje jakikolwiek sens, dla którego znaleźliśmy się na tym świecie, to chyba tylko taki, aby podczas naszej ziemskiej wędrówki zgromadzić tych wspomnień jak najwięcej."
Przyznam się szczerze, że rzadko sięgam po thrillery, książki sensacyjne, horrory pokroju Kinga, a tym bardziej książki psychologiczne… gdy czytam, chcę się zatracić całkowicie w świecie, w który wkraczam, chcę się zrelaksować, wyłączyć myślenie po całym dniu i przede wszystkim zapomnieć o każdej złej rzeczy, jaka wydarzyła się w ciągu dnia. Nie ukrywam, że książki to ucieczka przed światem.
Dlatego tym bardziej zdziwiłam się, bo sama chciałam przeczytać książkę „Odprysk” Sebastiana Fitzeka, gdyż jest to thriller psychologiczny! A więc coś, po co sięgam rzadko, bo najzwyczajniej w świecie trzeba przy tym myśleć. Książka opowiada historię Marca Lucasa, który kilka tygodni wcześniej stracił żonę i nienarodzone dziecko, a po wypadku samochodowym, który sam spowodował pozostał mu na karku tytułowy odprysk.
Nie byłoby w tej książce nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że gdy Marc wraca do swojego mieszkania na przedmieściach Berlina, klucz nie pasuje do zamka w drzwiach, na tabliczce jest cudze nazwisko, a drzwi otwiera mu jego żona, która przecież zginęła! Ale, o co tak naprawdę chodzi?
W rozwikłaniu tej zagadki „pomaga” mu pewna kobieta, która rzekomo brała udział w tym samym projekcie, co Marc – w gazecie znalazła ogłoszenie, że pewna firma poszukuje osób chętnych do usunięcia kilku niewygodnych fragmentów pamięci. Kuszące, co? Sama bym z tego skorzystała, ale jednak to chyba te złe wspomnienia najbardziej kreują ludzkie charaktery, niekoniecznie na jakiegoś altruistę.
Z ręką na sercu… długo zastanawiałam się, co napisać w tej recenzji, bo książka może być dość trudna w odbiorze, niezrozumiała. Załóżmy, że byłabym na miejscu Marca…. nie wiedziałabym, co mam ze sobą zrobić, jak postąpić, od czego w ogóle zacząć odzyskiwać samą siebie? Główny bohater miał taką samą zagwozdkę. Udało mu się ostatecznie zrozumieć, dlaczego nie pamięta, co się z nim działo przez kilka tygodni po wypadku, ale prawda, która w końcu zostaje ujawniona jest dla niego niewiele większym szokiem niż była on dla mnie.
Podczas czytania „Odprysku” miało się wrażenie, że trafiło się do jakiegoś surrealistycznego świata, albo…. Do świata równoległego, tak jak mądrze opowiedział o tym doktor Brown Marty’emu McFly’owi. Że my mamy swój świat, swoją rzeczywistość, równolegle toczy się niby to samo, ale jednak innego. Takie same wrażenia miałam po tej książce. Ogólna idea i cel przyświecający odebraniu pamięci Marcowi może i na jakiś czas był dobrym rozwiązaniem, jednak im bliżej końca, tym stawało się to dla niego psychicznie uciążliwe.
Sebastian Fitzek stworzył książkę, która z jednej strony może nieco przerazić, z drugiej fascynować, a ja zostanę między nimi, bo tak naprawdę nawet nie jestem w stanie jej ocenić obiektywnie. Sam pomysł – ciekawy, nawet bardzo, zwłaszcza motyw wymazywania wybranych wspomnień, a nie zdziwiłabym się, gdyby takie możliwości już dziś istniały. Nie będę jej ani polecać, ani odradzać, bo wedle zasady, co kto lubi… mnie za bardzo nie przypadła do gustu, ale może, komuś innemu wyda się bardzo dobra. Aha! Dodam jeszcze, że nie skreślam pana Fitzeka, ponieważ kiedyś, póki co tylko w planach, mam przeczytać „Pasażera 23” 😉
Marc Lucas 6 tygoni wcześniej stracił wypadku żonę i jeszcze nienarodzone dziecko. Znajduje ulotkę kliniki która ma przeproadza eksperymenty z pamięcią złgasza się, bo nie chce pamiętać tych wydarzeń. Ten krok powoduje że jego świat wywraca się do góry nogami i jego życie dopiero zamieni się w koszmar. Nie pamięta ostatnich godzin wypadku. Pewnego dnia klucz nie pasuje do drzwi, na drzwiach swojego mieszkania widzi panieńskie naziwkso swojej żony, otwiera mu Sandra która go nie poznaje. Nie wie co jest prawdą a co rzeczywistością i co tak naprawdę musi zapomnieć, pamięta że pokłócił się z żoną i ona pokazała mu pewne zdjęcie. Pełen napięcia i świetnie skonstruowana intryga która naprawdę zaskoczy każdego. Tego się naprawdę nie spodziewałam wbiła mnie w fotel i sprawiła że mój świat wywrócił sie do góry nogami. Każdy z nas chciałby zapomnieć traumatyczne wydarzenia i iść do przodu ale czasami zwczajnie się nie da. Pomieszanie prawdy z rzeczywistością.To swoisty wybór między życiem a śmiercią. Tajemniczy odprysk który wbił się w kark naszego bohatera to też element który podnosi tą beznadziejność w jaekiej znalzł się główny bohater.
Nie, „Odprysk” to nie jest lektura science-fiction. Rzeczywistość przyniosła już wiele przykładów możliwości panowania nad pamięcią krótkotrwałą. I choć pamięć długotrwała jest bardziej problematyczna, zazwyczaj dążymy do jej rozwoju niż zubożenia. Motyw pragnienia pogrążenia się w zapomnieniu jest więc zaskakujący, ale zrozumiały. Niekiedy nasze uczucia i wspomnienia potrafią być tak bolesne, że wolelibyśmy nie przechowywać ich w swojej głowie. Jak na złość negatywne epizody są zapisane w synapsach naszego mózgu lepiej niż te pozytywne. I nie chodzi tutaj o prozaiczne kwestie, takich jak zerwanie z chłopakiem, a o traumatyczne przeżycia, jak te z historii Marca Lucasa. Utrata żony i nienarodzonego dziecka w wypadku, który był w dużej mierze jego winą! Postawcie się na jego miejscu – też wzięlibyście cokolwiek, aby móc zapomnieć. Bo jak można żyć ze świadomością, że zabiło się najbliższych sobie ludzi?
Całość na: http://www.portalkryminalny.pl/content/view/7086/35/
Dotychczas ani jedna książka tego autora mnie nie zachwyciła. Na szczęście ta okazała się dosyć ciekawa i dobrze wpasowała się w mój tok myślenia, odczuwania i przeżywania pewnych zjawisk i to do tego stopnia, iż nawet cytowano tu wypowiedzi, których ja też używam w codziennym życiu. Niesamowite było dla mnie to, że ktoś pewne sprawy współodczuwa i przeżywa dokładnie tak jak ja, dzieląc ze mną nawet "odmienne stany świadomości" oraz wykraczanie umysłem poza pewne przyjęte normy i wzorce. Dlatego ten thriller wciągnął mnie dosyć mocno i czytałam go z przyjemnością, od czasu do czasu zatrzymując się na zgłębienie jakiejś refleksji zawartej w książce. Niby thriller, a jednak porusza istotne problemy związane z zawiłościami ludzkiej psychiki.
Jak czuje się człowiek, który spowodował wypadek samochodowy, w którym zginęła jego ciężarna żona? Jak przez resztę życia dźwigać brzemię tego kalibru? A taka sytuacja przytrafiła się Marcowi Lucasowi, którego dręczą straszne wyrzuty sumienia. Z propozycją pomocy przychodzi mu prywatna klinika psychiatryczna, proponująca eksperymentalną terapię, polegającą na wymazaniu z pamięci wszystkich bolesnych wspomnień. Czy taka sztucznie wywołana amnezja okaże się skuteczna? Od momentu przekroczenia progu kliniki przez Marca , rozpoczyna się jego koszmar, polegający na tym, że od tej pory nie będzie wiedział co jest rzeczywistością a co złudzeniem lub snem i czy jest w czasie rzeczywistym czy zawieszony w jakiejś czasowej próżni. A razem z nim również czytelnik zachodzi w głowę - o co tam właściwie chodzi? Czy ktoś faktycznie skasował część jego pamięci czy zachodzą tam jakieś inne procesy, o których nie mamy pojęcia? Czułam się trochę zawieszona między jawą a snem, między światem żywych i umarłych, czując, że ktoś manipuluje zarówno głównym bohaterem jak i moim postrzeganiem rzeczywistości. Podobał mi się patent dotyczący radiowej wyroczni. Ja w pewnych sytuacjach również używam podobnej wyroczni, ale książkowej. Nie zdradzę o o co w tym chodzi aby nie psuć czytelnikowi zabawy. Również zdanie:" Gdyby jedno z nas umarło, wtedy ten, kto odszedł, da drugiemu znak." Wypowiadałam do swojego męża dokładnie te same słowa i byłam w sporym szoku, że to zdanie pojawiło się w książce. To jest właśnie to, o czym napisałam na samym początku - mamy z autorem podobne (o ile nie identyczne) postrzeganie pewnych spraw związanych z ludzkim losem, duchowością, życiem pozagrobowym.
Niezwykle zręcznie skonstruowany thriller, z niebanalną intrygą kryminalną, ciekawym eksperymentem medycznym, skutecznym zwodzeniem czytelnika w kwestii tego, co jest fikcją a co faktem, napięcie i emocje utrzymujące się przez cały czas. Natomiast efekt psuje nieco przekombinowane i rozczarowujące zakończenie. Na koniec miałam ochotę zapytać: czy naprawdę o to w tym wszystkim chodziło? Przez cały czas taka petarda, a finał taki banalny, zupełnie odrealniony i pozbawiony sensu. Nie mniej jednak lektura ciekawa i warta uwagi.
Nieco psychologiczna książka, gdzie zwroty akcji wybijają czytelnika z rytmu. Żona Marca Lucasa w ale nie umarła, a wszystko zaplanował jego teść.
Thriller psychologiczny, porusza temat nowoczesnych metod leczenia - tu wymazywanie pamięci. Czy warto?
Ciężko jest ocenić jednoznacznie tę książkę. Akcja toczy się wartko, bohater (a wraz z nim także czytelnik) miota się próbując zrozumieć co mu się przydarzyło; to sprawia, że ciekawość dalszego ciągu jest stale podsycana. Jednakże sama intryga jest mocno pogmatwana, a jej rozwiązanie jakieś takie.... nieprzekonujące.
"Odprysk" to rewelacyjny i przewrotny thriller psychologiczny,który wciąga od pierwszej strony. Na pewno większość z nas ma taki fatalny dzień, który najchętniej by usunął ze swojego kalendarza, ale czy warto ryzykować?
Z niemieckim autorem zetknęłam się pierwszy raz, kiedy czytałam inny thriller jego autorstwa "Pasażer23" i zrobił on na mnie również pozytywne wrażenie. Lubię styl Pana Sebastiana, nie nudziłam się nawet przez chwilę a zakończenie było prawdziwą wisienką na torcie.
Do końca nie wiedziałam co jest prawdą a co wymysłem. Panie Sebastianie z chęcią będę sięgać po Pana kolejne książki. Jest ciekawy temat, akcja i emocje. Wszystko czego oczekuję sięgając po książkę. Rewelacyjna historia.
Rejs Buenos Aires – Berlin.Na pokładzie 600 pasażerów. Wśród nich jeden psychiatra, który panicznie boi się...
Sebastian Fitzek urodził się w 1971 roku w Berlinie. Obecnie pracuje jako dziennikarz i doradca medialny. Jest twórcą programów radiowych i telewizyjnych...