Zagłada przyjdzie z morza…
Trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, zabójcze fale tsunami – najlepszy film katastroficzny zamknięty w okładkach powieści!
Emocjonująca powieść o zagrożeniu czającym się w głębinach oceanów i dramatycznej walce ludzkości o przetrwanie w obliczu niosących śmierć klęsk żywiołowych.
„Projekt Titan” – międzynarodowa stacja badawcza u wybrzeży Australii – odkrywa kwitnącą strefę życia pod powierzchnią martwej wody. Obszar ten obfituje w dziwny bioluminescencyjny koralowiec, który na razie wymyka się znanym kategoriom naukowym, ale uczeni nie wątpią, że jego właściwości okażą się w przyszłości bezcenne. Rozpoczęcie dalszych badań zostaje jednak udaremnione przez niespodziewany atak zamaskowanych napastników. Ich wtargnięcie uruchamia niszczycielski łańcuch zdarzeń i katastrofę geologiczną, która destabilizuje cały region. Potężne trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów i śmiercionośne tsunami zwiastują nadejście jeszcze większego kataklizmu, wywołanego przez zagrożenie ukryte przez tysiąclecia głęboko pod oceanicznym dnem.
Czy grupa agentów Sigma Force zdoła powstrzymać to, co uwolnili tajemniczy napastnicy? Wokół nich morza wypełnią się toksynami, linie brzegowe zapłoną, a ich dawny przeciwnik powróci i nie zawaha się przed niczym, by udaremnić każdy ich ruch… Aby mieć jakąkolwiek nadzieję na sukces, komandor Gray Pierce musi zanurkować głęboko w przeszłość, a kluczem do ocalenia ludzkości może okazać się mitologia Aborygenów. Jednak to, co odkryje drużyna Sigmy, może okazać się tak nieprzewidywalne i przerażające, że wstrząśnie fundamentami ludzkości.
Rollins łączy rozległą wiedzę naukową ze starożytnymi mitami, spekulacjami i nieposkromioną wyobraźnią... W tej podmorskiej opowieści jest mnóstwo wartkiej akcji i solidna porcja mrożącej krew w żyłach przygody, co z pewnością ucieszy fanów thrillerów.
Kirkus Reviews
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 512
Tytuł oryginału: TIDES OF FIRE
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Robert Waliś
,,Z nieba opadał pył. Parzył odsłonięte części ciała; wciąż czuło się w nim żar erupcji. Dudnienie w końcu ucichło, ale wydawało się, że świat tylko bierze oddech przed prawdziwym armagedonem.".
Twórczość Jamesa Rollinsa towarzyszy mi od lat, głównie za sprawą serii Sigma Force, która z czasem stała się moim literackim pewniakiem. Choć fabuła zazwyczaj opiera się na znanym schemacie ratowania świata, to ich scenariusze są niepokojąco realistyczne i poniekąd zmuszają do zadania sobie pytania czy na pewno to tylko wyobraźnia autora. Szczególnie że już na wstępie Rollins rzuca pytanie, które od wieków nurtuje ludzkość, a mianowicie, czy jesteśmy sami we wszechświecie? Przy okazji odnosząc się do najnowszych doniesień NASA. Jest i notka historyczna o największej erupcji w dziejach, wybuchu wulkanu Tambora w Indonezji w 1815 roku. To właśnie takie detale sprawiają, że jego powieści pokazują jak cienka bywa granica między fikcją a rzeczywistością, a czyta się je jak wybuchową (dosłownie) mieszankę sensacji, nauki oraz historii.
Międzynarodowe oceaniczne przedsięwzięcie Projekt Tytan, stacjonując u wybrzeży Australii, trafia na tętniącą życiem strefę w części morza, którą dotąd uznawano za martwą. Uwagę badaczy zwracają bioluminescencyjne koralowce o niewiarygodnym zachowaniu i właściwościach. To jednak tylko jedna z tajemnic, która kryje się w morskich głębinach, a komuś wyraźnie zależy, by nie ujrzały światła dziennego. Wtargnięcie zamaskowanych napastników uruchamia łańcuch zdarzeń i wywołuje katastrofę geologiczną, która destabilizuje cały region. Erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi i śmiercionośne tsunami, stają się realnym zagrożeniem dla całej planety.
W momencie, gdy do gry wkraczają agenci Sigmy, tempo akcji gwałtownie przyspiesza i utrzymuje napięcie, aż do samego finału. Autor umiejętnie buduje atmosferę zagrożenia oraz następujących po sobie katastrof, jednocześnie stopniowo dozując informacje, przy czym zwraca uwagę na to, jak niewiele wiemy o oceanicznych głębinach. Muszę jeszcze wspomnieć, że jest to już siedemnasty tom serii, choć sama nie trzymam się ścisłej kolejności sięgam raczej po te części, które są aktualnie dostępne w bibliotece. Seria usatysfakcjonuje szczególnie miłośników thrillerów przygodowych, pełnych dynamicznej akcji.
A sinister fire in a Copenhagen bookstore ignites a relentless hunt across four continents. Arson and murder reveal an insidious plot to steal a Bible...
KOKTAJL KRYMINAŁU, THRILLERA HISTORYCZNEGO I POWIEŚCI PRZYGODOWEJ James Rollins, odkrywa zapisane na kartach Biblii pradawne zagrożenie dla współczesnego...
Przeczytane:2026-01-01, Ocena: 6, Przeczytałam,
Siedemnasty tom serii Sigma autorstwa Jamesa Rollinsa nie obniża lotów. Dzieje się w nim mnóstwo, a opisana przez pisarza historia roi się od intrygujących wątków. Wprawdzie jest to kolejna powieść, w której bohaterowie ścigają się z czasem, aby uratować ludzkość i świat, ale wszystko jest tak zmyślnie opisane, że trudno się oderwać. Poza tym znów podczas lektury rozkminiałam wciąż, co z tych rewelacji jest prawdą, a co powstało w wyobraźni autora.
Główny wątek osnuty został na katastrofach naturalnych, które mogą doprowadzić świat do zagłady. Czasu jest niewiele. Erupcje wulkanów, tsunami czy trzęsienia ziemi zataczają coraz większe koła, a nasi bohaterowie jak zwykle muszą zapobiec zniszczeniom. Czy zdążą ułożyć elementy układanki, które tradycyjnie zupełnie do siebie nie pasują?
Międzynarodowa stacja badawcza Tytan prowadzi badania związane z lepszym poznaniem głębin morskich. Podczas badania strefy uważanej do tej pory za martwą, trafiają na niezwykły okaz koralowca, który prezentuje nietypowe właściwości. Przy okazji znajdują zatopiony okręt podwodny. Skąd się tu wziął i jakiego państwa jest własnością?
Grey, Seichan, Monk, Kat i Kowalski planowali odpocząć w Hongkongu, jednak nie dla nich prywatne wakacje. Agenci Sigma jak zwykle lądują w samym środku niebezpiecznych zdarzeń, których absolutnie nie da się zignorować. Wkrótce stacja Tytan zostaje zaatakowana przez chińską armię. Kto jest tutaj wrogiem, a kto sprzymierzeńcem?
Trudno uwierzyć, że wszystkie wydarzenia, które lawiną zwalają się na naukowców i agentów, mogą mieć związek z wierzeniami Aborygenów. Autor wykorzystał sporo legend, które funkcjonują wśród tych ludów od setek lat. Poszukiwania agentów Sigmy prowadzą do zamierzchłych czasów, w których należy szukać rozwiązania zagadki tajemniczych koralowców i ich niezwykłych właściwości. Ilu ludzi znajdzie się w niebezpieczeństwie lub straci życie, zanim bohaterom uda się dojść do rozwiązania i uratować świat?
Wprawdzie trochę mało mi tu było mojego ulubionego bohatera, czyli Kowalskiego, i jego dowcipnych komentarzy, ale akcja była tak dynamiczna, że wynagrodziła mi ten brak.
Po lekturze powieści autor zadbał o szczegółowy opis poruszonych wątków, odkrywając przed czytelnikiem, ile z nich to naukowe fakty, a co powstało w jego wyobraźni.
Zdecydowanie polecam, jeśli lubicie połączenie przygodówki z dużą porcją naukowych faktów i zawrotną akcją. Wiele osób pisze, że nie trzeba tej serii czytać w kolejności, ale nie do końca się z tym zgodzę. Oprócz wydarzeń związanych z głównym wątkiem, jest sporo wycieczek do prywatnego życia bohaterów, a tutaj jednak trochę trzeba ich znać z poprzednich tomów, żeby połapać się w losach głównych postaci.