Osada

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2019-10-22
Kategoria: Horror
ISBN: 9788381167475
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: Staden

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Mroczne tajemnice opuszczonego miasteczka

Sześćdziesiąt lat temu prawie dziewięciuset mieszkańców - cała populacja małej górniczej osady Silvertjärn - zniknęło bez śladu. Do tej pory nikt nie wie, co się wtedy wydarzyło: tajemniczy kataklizm, zbiorowe szaleństwo czy masowe samobójstwo.

Alice jest młodą dokumentalistką, która od dzieciństwa słyszała opowieści swojej babci o Silvertjärn. Zafascynowana tymi wydarzeniami postanawia na własną rękę rozwiązać zagadkę zniknięcia mieszkańców osady. Wraz z niewielką ekipą spędzi pięć dni w odizolowanym i opuszczonym miasteczku, kręcąc dokument o jego tajemnicach. Jednak na miejscu okazuje się, że przeszłość nadal rzuca swój złowieszczy cień na Silvertjärn, a poszukiwania prawdy szybko przeradzają się w walkę o przetrwanie.

Tagi:

Kup książkę Osada

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Sześćdziesiąt lat temu mieszkańcy małej górniczej osady zniknęli bez wieści. Pozostała po nich miejscowość z domkami, szkołą, kościołem i kilka wspomnień. I dziecko. Znalezione w pustym budynku płaczące dziecko. Dziewczynka. Po sześćdziesięciu latach do osady przyjeżdża grupa zapaleńców, którzy chcą nakręcić reportaż. Osada jest oddalona o kilkadziesiąt kilometrów od innych miejscowości, nie ma tam zasięgu telefonu. Nie ma niczego. Czy jednak na pewno? Wśród pasjonatów-filmowców jest ktoś, kto zna odnalezione w osadzie dziecko. Ktoś, czyja babcia mieszkała w osadzie, zanim zniknęli z niej wszyscy mieszkańcy. Jest ktoś, kto jest chory na tyle, że jego obecność zagraża bezpieczeństwu wszystkich. I jest ktoś, kto jest chory z namiętności. Rozpoczyna się walka z demonami. Kapitalnie skonstruowany nastrój, poczucie osaczenia, niepokój i niekończąca się potrzeba zaglądania na kolejne strony, z pytaniem: co dalej. Osada spełnia oczekiwania czytelnika, który szuka dreszczyku, zaskoczenia i lęku, znanego z filmów „Blair Witch Project” i „Rec.” czy „The Ring”. Wszystkim tym pozycjom towarzyszy poczucie zamknięcia, niepewności i przekonanie, że na nikim nie można polegać, a przeciwnik, z którym przychodzi się zmierzyć, jest zupełnie nieprzewidywalny. Nie znajdziemy tu nic nowatorskiego, raczej znane i dosyć ograne ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Osada

Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2019-11-24, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

"„Osada” to druga (po „En annan gryning”) powieść, która wyszła spod pióra szwedzkiej pisarki Camilli Sten, córki Viveci Sten – autorki znanej przede wszystkim z serii powieści kryminalnych, w których główną postacią jest komisarz Thomas Andreasson. Nie miałam okazji zapoznać się z dziełami matki, ale po przeczytaniu „Osady” wiem już, że z chęcią sięgnę w przyszłości po kolejne książki córki. Znalazłam tu bowiem wszystko to, co tak bardzo lubię w powieściach tego typu – intrygującą zagadkę do rozwiązania, budujący atmosferę grozy klimat, interesujących bohaterów oraz bardzo dobrze poprowadzoną historię, którą czytałam z przyjemnością. Czegóż chcieć więcej? ?"

 

Więcej o samej książce:
https://magicznyswiatksiazki.pl/osada-camilla-sten/

Link do opinii

"Osada" Camilli Sten to powieść mająca wszelkie przymioty dobrej powieści grozy.
Mamy górnicze miasteczko Silvertjärn, które od sześćdziesięciu lat straszy pustką i tajemnicą - wszyscy mieszkańcy zniknęli i przez lata nie udało się odkryć tego, co się tak naprawdę tam wydarzyło.

Alice - wnuczka jednej z byłych mieszkanek osady, chce rozwiązać tę zagadkę i przy okazji nakręcić dokument. To właśnie ona jest narratorem tej książki, nadmieniam, że narracja jest prowadzona w osobie pierwszej.
Jedzie tam wraz ze znajomymi, którzy mają pomóc jej przy filmie. Młodzi ludzie wjeżdżają w martwą strefę i bez żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym, będą spacerować po tym miasteczku - widmie i odkrywać jego sekrety.
Odkryjemy jakie związki rodzinne łączą członków grupy z mieszkańcami Silvertjärn i będziemy starali się ułożyć pozyskane informacje niczym puzzle, by móc zobaczyć to, co wydarzyło się sześćdziesiąt lat temu.

Książkę rozpoczyna prolog - zapis wydarzeń jakie miały miejsce tuż po zniknięciu całej populacji osady - i już w tym miejscu autorka zaczyna budować klimat niewiadomej i stopniować napięcie.

Zapoznajemy się z zarysem projektu jaki prowadzi główna bohaterka powieści, przypomina on coś na kształt - zbiórki pieniędzy, jakie często organizują niezależni twórcy.

Następnie książka dzieli się na dni tygodnia, w których filmowcy przebywali na terenie miasteczka, a treść jest przeplatana retrospekcjami z życia rodziny babci Alice. Pojawiają się też listy pisane przez siostrę babci dziewczyny i jej matkę. Na końcu znajdziemy epilog.

Historia miasteczka wiąże się zamknięciem kopalni i utratą zatrudnienia przez wiele osób. Ludzie stracili możliwość zarobku, było im ciężko, wielu traciło poczucie sensu. Wtedy w miasteczku zjawił się duchowny i w mieszkańcach na nowo rozkwitła nadzieja na lepsze jutro. Trochę w myśl powiedzenia "jak trwoga to do Boga".

W domach na półkach nadal stoją produkty żywnościowe, w spróchniałych budynkach, pokrytych łuszczącą się farbą odnajdziemy meble; szafy z ubraniami, czy różne zapiski. Wszystko wygląda tak jakby mieszkańcy mieli zaraz wrócić.

Autorka świetnie pokazała ludzką podatność na manipulacje w czasie kryzysu. Kiedy jesteśmy tak zrezygnowani, że chwytamy się każdej deski ratunku. Budowanie wspólnoty, wiara, chęć naprawy swojego życia i dla równowagi poszukiwanie przyczyny nieszczęścia, które kiedy w końcu nabierze realnego kształtu jest przecież możliwe do usunięcia.

Podobało mi się jak stopniowała napięcie i powoli odkrywała karty. Jak strach wśród uczestników filmowej wyprawy narastał powoli, jak z młodych i pełnych kreatywnego spojrzenia na życie ludzi, przeistaczali się zaszczute jednostki i nie potrafili odróżnić tego, co jest rzeczywiste, a co tylko się im wydaje.
Niezwykle łatwo tracili zaufanie do siebie nawzajem. Na światło dzienne wychodziły stare urazy, niedopowiedzenia.
Camilla Sten świetnie stworzyła duszny, klaustrofobiczny klimat, który zdaje się otaczać ekipę jak mgła i powoli dusić. Dźwięki, które słyszą z krótkofalówek, odczuwanie, że są przez kogoś obserwowani - wszystko to powoduje, że napięcie stale narasta.

Choć obie grupy przebywające na terenie osady dzieli sześćdziesiąt lat, to tak naprawdę postępują one w jednakowy sposób.

W "Osadzie" nie znajdziemy nadprzyrodzonych mocy, i nienazwanego zła.
To wycinek historii o ludzkości. O tym, co w nas samych jest od zawsze i jak niewiele trzeba, by rozrosło się do ogromnych rozmiarów i zrobiło z nas armię kukieł - zdolną do niesienia śmierci i zniszczenia, niezależnie od tego kim byliśmy wcześniej.
Upadek człowieka jako jednostki, degeneracja moralności i zło rozrastające się jak rak.

Forma przedstawienia tej opowieści przypomina mi modne swego czasu filmy kręcone "z ręki", stajemy się uczestnikami wydarzeń. Autorka często wspomina media społecznościowe i zwykłą codzienność przez co można odnieść wrażenie realności fabuły.

Choć nie odczułam niestety żadnej grozy, czy strachu, to uważam, że to naprawdę dobra pozycja, która skrywa w swojej treści dużo więcej, niż się na początku wydaje. Nie powinna być raczej kwalifikowana jako horror, dla mnie to bardziej thriller psychologiczny. Co wrażliwsi być może odczują jakieś mrowienie, czy nawet zalążek strachu. Myślę, że przypadnie do gustu czytelnikom lubującym się w rozkładaniu naszej - często zwierzęcej natury, na czynniki pierwsze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2019-10-28, Ocena: 4, Przeczytałem,

OSADA WIDMO

Film „Osada” z 2004 roku dla fanów twórczości M. Nighta Shyamalana okazał się sporym rozczarowaniem. Ja jednak, choć widziałem i widzę jego mankamenty i logiczne potknięcia, dobrze bawiłem się w trakcie seansu, dlatego widząc tytuł i opis niniejszej powieści, nie zastanawiałem się długo. Co prawda oba dzieła w ostatecznym rozrachunku poza tytułem właśnie niewiele więcej mają ze sobą wspólnego, jednak w ręce czytelników trafia dzieło, które spodoba się zarówno miłośnikom, jak i przeciwnikom filmowej „Osady”.

Mieszkańcy osady Silvertjärn znikają. Nikt nie ma pojęcia, co się stało. Mija sześćdziesiąt lat, a postępu w wyjaśnieniu zagadki jak nie było, tak nie ma. Tu na scenę wkracza młoda dokumentalistka Alice, która od najmłodszych lat fascynuje się tym, co spotkało ludzi ze Silvertjärn, dlatego wraz z ekipą znajomych zjawia się w mieścinie-widmo, by w formie filmu opowiedzieć o tym, co się stało i być może rozwikłać zagadkę. Żadne z nich nie ma jednak pojęcia z czym przyjdzie im się zmierzyć w trakcie pobytu…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/10/osada-camilla-sten.html

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Pokaż wszystkie recenzje