Mroczna toń kryje sekret mordercy
Świt nad Hudson przynosi koszmarne odkrycie. Z mrocznych odmętów rzeki wyłowiono zwłoki kobiety – szybko okazuje się, że nie utonęła, a jej śmierć może mieć związek z serią brutalnych zbrodni sprzed trzech lat.
Przydzielona do sprawy detektyw Faith Adams musi błyskawicznie rozwikłać tę makabryczną zagadkę. Wie jednak, że sama sobie nie poradzi. Jedyną osobą, która zna metody seryjnego mordercy, jest Harry Belmont – legendarny śledczy mieszkający na odludziu, otoczony lasem i dręczącymi go wspomnieniami.
Już raz próbował schwytać tego zabójcę i niemal przypłacił to życiem…
Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem. Faith i Harry będą musieli wykorzystać cały swój spryt i doświadczenie, aby nie dopuścić do kolejnej śmierci.
Bo ten, kto powierza swoje ofiary wodom Nowego Jorku, nie zamierza przestać.
Wydawnictwo: Zaczytani
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 388
Język oryginału: polski
"Ósma ofiara" to moje pierwsze spotkanie z autorką i od razu bardzo udane. Aż dziw bierze, że do tej pory jakoś nie zetknęłam się z książkami Katarzyny Bester, chociaż nazwisko wydaje mi się znajome. Podejrzewam, że na Legimi gdzieś mi mignęło i stąd je znam.
Ta książka spodobała mi się, więc poszukam w wolnej chwili jeszcze innych tytułów autorki.
Z rzeki Hudson tuż pod mostem Waszyngtona wyłowiono zwłoki kobiety, okazuje się jednak, że ni utonęła, lecz została uduszona.
Policja pamięta podobne zdarzenia sprzed trzech lat, więc od razu pierwsze podejrzenia padły na tego samego zabójcę, którego jednak do tej pory nie wyłoniono.
"Rzeka Hudson wydaje się niesamowicie spokojna, a to przecież jej nurt przyniósł tutaj zwłoki, nad którymi stoję."
"Mam wrażenie, że patrzy mi prosto w oczy, choć wiem, że to niemożliwe. Martwi tak nie robią. A ta kobieta nie żyje, i to od wielu godzin, jak wstępnie stwierdził patolog."
Prasa od razu skojarzyła ten trop i już od rana w sieci krążą informacje dotyczące tego zabójstwa. Szef policji jest wręcz wściekły, bo wszyscy już skupiają uwagę tylko na tym, a przecież jeszcze nie wiadomo, czy to na pewno ten sam sprawca. Może to tylko przypadek, lub może naśladowca...
Młoda i ambitna policjantka Faith Adams została skierowana do prowadzenia tego trudnego śledztwa. Szef powierza jej jeszcze jedno trudne zadania. Ma przekonać byłego śledczego, który prowadził sprawę poprzednio. Harry Belmont to legenda wydziału kryminalnego, nikt tak jak on nie potrafił skutecznie rozwiązywać spraw. Tylko ta jedna sprawa zabójstwa kobiet nie została przez niego rozwiązana. A nawet więcej, zginęła policjantka, jego partnerka. Pewnie dlatego załamał się i wyjechał na odludzie, żeby oderwać się od wszystkiego i wszystkich. Od dwóch lat nikt z nim nie rozmawiał, więc Faith nie ma pojęcia, jak przekonać do powrotu jakiegoś leśnego gbura...
"Mam być ostrożna, bo od prawie dwóch lat nikt z pracy go nie odwiedził i nie wiadomo, jak prezentuje się jego kondycja psychiczna. Świetnie. Jadę na odludzie, żeby stanąć oko w oko z być może zdziwaczałym gliniarzem i w dodatku namówić go do powtórnego zajęcia się śledztwem, które kiedyś go zniszczyło."
Harry Belmont jednak postanowił wrócić, nie może przestać myśleć o nieuchwytnym zabójcy, musi go dorwać za wszelką cenę. Tu nie ma miejsca na jakieś fochy czy słabości.
Gdy nad rzeką znajdują kolejne ciało zamordowanej kobiety, wiadomo już, że zabójca wrócił i nie zamierza przestać...
Czy uda się tym razem rozwikłać zagadkę śmierci kobiet?
Bohaterzy dobrze nakreśleni, wyraziści, chociaż nie od razu dają się polubić.
Zakończenie dość zaskakujące, chociaż pod koniec rozwiązałam tę zagadkę. Czyta się lekko i szybko, wystarczy tylko przewracać kartki.
Polecam.
Książkę przeczytałam dzięki BONITO i serwisowi Dobre Chwile.
,,Tak naprawdę nie mamy jeszcze pojęcia, jak zginęła nasza ofiara, ale chyba to właśnie najbardziej przeraża ludzi - niewiedza.
Zanim zostałam policjantką, przerażała również mnie".
Bladym świtem z rzeki Hudson zostaje wyłowione ciało kobiety. Wszystko wskazuje na to, że sprawa może być powiązana z serią kilku morderstw, do których doszło przed trzema laty. Do śledztwa zostaje włączony Harry Belmont detektyw, który prowadził wcześniejsze dochodzenie, choć od tamtej pory odsunął się od ludzi, wybierając samotność. Teraz, wraz z ambitną policjantką Faith Adams, musi połączyć siły, by odkryć, co łączy poszczególne zbrodnie i ująć mordercę, zanim ten zaatakuje ponownie. Czas, jednak nie działa na ich korzyść, a sprawca zdaje się być zawsze o krok przed nimi.
Nierozwiązane sprawy nie przestają ciążyć ani rodzinom ofiar, ani śledczym, którzy nawet po latach wracają do zebranych dowodów, jakby wciąż mieli nadzieję dostrzec coś, co wcześniej im umknęło. Z czasem takie sprawy przestają być jedynie zawodowym obowiązkiem, a stają się wyzwaniem, w którym brak sprawiedliwości stanowi osobistą porażkę. Widzimy to na przykładzie Harry'ego Belmonta, który po latach wraca do śledztwa, które tak naprawdę nigdy się nie zakończyło. Jego doświadczenie doskonale współgra z ambitnym zapałem i intuicją Faith Adams, dla której ta sprawa może okazać się trampoliną do kolejnych awansów. Polubiłam ten niepokorny duet śledczych, w którym współpraca obfituje w cięte riposty, a ich relacja jest wolna od zbędnych podtekstów, które zwykle dominują w podobnych historiach. Autorka pozwala nam również zajrzeć w ich prywatne życie, dzięki czemu lepiej rozumiemy ich emocje oraz spory bagaż doświadczeń, który każdy z nich niesie. Intryga kryminalna, choć pozbawiona brawury, ukazuje trudy śledztwa i odsłania wiele ludzkich dramatów. Skupia się na stopniowej analizie poszlak oraz łączeniu faktów. Chociaż miałam wcześniej pewne podejrzenia co do rozwiązania zagadki, to i tak okazało się zaskakujące, pokazując, jak destrukcyjny wpływ na ludzką psychikę mogą mieć wydarzenia z przeszłości oraz jak krucha potrafi być granica między dobrem a złem.
Nowy Jork atakuje śnieżyca. Detektyw Aidan Winters spędza dzień z rodziną, gdy dzwoni telefon. Winters jest potrzebny na Moście Brooklińskim, gdzie znaleziono...
Mówią, że kłamstwo ma krótkie nogi. W tym przypadku - uwodzicielski wzrok i przyciągający magnetyzm. Świat Stelli legł w gruzach, kiedy...
Przeczytane:2025-12-28, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2025, Wyzwanie-wybrana przeze mnie liczba książek w 2025 roku, Przeczytaj tyle książek ile masz wzrostu, Ulubione, 52 książki 2025, 26 książek 2025, 12 książek 2025, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, polecam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku,
„pośpiech nie wnosi niczego dobrego.
Jest tylko ułudą, że się nad czymś panuje.”
Niektórzy autorzy lubią zaskakiwać swoich czytelników, wychodząc poza swoją strefę gatunku literackiego, z którego są najbardziej znani. Wymaga to z pewnością dużej odwagi, ponieważ zmiana konwencji wiąże się z koniecznością zmierzenia się z nowymi oczekiwaniami odbiorców. Katarzyna Bester, dotychczas znana z powieści romantycznych, w książce "Ósma ofiara" proponuje nam kryminał, pokazując zupełnie inną odsłonę swojej twórczości.
Akcja powieści rozpoczyna się o świcie nad rzeką Hudson, gdzie zostają odnalezione zwłoki kobiety. Szybko okazuje się, że nie utonęła, a okoliczności jej śmierci mogą mieć związek z serią brutalnych zbrodni sprzed trzech lat. Śledztwo trafia w ręce detektyw Faith Adams, która z polecenia przełożonego zostaje wysłana do Harry’ego Belmonta, byłego policjanta prowadzącego przed laty sprawę seryjnego mordercy kobiet. Nierozwiązana sprawa oraz tragedia, do której wówczas doszło, sprawiły, że Belmont wycofał się z pracy w policji i od dwóch lat prowadzi samotne życie w chacie na odludziu. Izolacja, w jakiej funkcjonuje, jest wyraźnym sygnałem jego wewnętrznego rozbicia i nieprzepracowanej traumy.
Pierwsze spotkanie z Faith dalekie jest od uprzejmości, bo mężczyzna wykazuje wobec niej niechęć i nie ma zamiaru wracać do bolesnej przeszłości. Traktuje młodą policjantkę gburowato, próbując zniechęcić ją do dalszej współpracy. Ich relacja od początku oparta jest na napięciu, nieufności i zderzeniu dwóch odmiennych doświadczeń zawodowych. Jak można się domyślić, Harry zmienia decyzję i pojawia się na komisariacie - ku zaskoczeniu wszystkich.
Pani Katarzyna Bester pokazuje, że dobrze czuje się nie tylko w romansach, lecz także w kryminalnych opowieściach. Umiejętnie komplikuje prowadzone śledztwo, stopniowo odsłaniając kolejne tropy i mylnie naprowadzając nas na fałszywe kroki. Sprawnie buduje atmosferę zagrożenia, w której morderca pozostaje w cieniu, a każda nowa informacja rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Motywy zbrodni długo pozostają niejasne, a pozorny brak powiązań między ofiarami potęguje poczucie chaosu i niepewności.
Dużą rolę odgrywa również osobowość bohaterów. Faith Adams to postać ambitna i zdeterminowana, ale jednocześnie świadoma własnych ograniczeń. Z kolei Harry Belmont jawi się jako człowiek złamany przez przeszłość, lecz wciąż dysponujący imponującą intuicją śledczą. Ich współpraca rozwija się powoli i w sposób wiarygodny, ale nie poprzez nagłe porozumienie, lecz stopniowe przełamywanie wzajemnej rezerwy. Fascynacja, która zaczyna się między nimi rodzić, ma charakter czysto zawodowy i opiera się na szacunku do kompetencji drugiej osoby i umiejętności wiązania ze sobą faktów.
Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, więc naprzemiennie poznajemy punkt widzenia Harry’ego i Faith. Taki zabieg pozwala lepiej zrozumieć motywacje bohaterów oraz ich sposób myślenia, a jednocześnie zwiększa dynamikę opowieści. Retrospekcje związane z wydarzeniami sprzed trzech lat oraz ponowne analizy dawnych akt śledztwa stopniowo odsłaniają dramatyczne kulisy wcześniejszych niepowodzeń policji. Dzięki temu fabuła zyskuje dodatkową wartość, a przeszłość i teraźniejszość przenikają się, wpływając na decyzje podejmowane przez bohaterów.
Istotną rolę w powieści odgrywa także miejsce akcji, jakim jest Nowy Jork, a zwłaszcza okolice rzeki Hudson. Nie stanowią jedynie tła wydarzeń, lecz współtworzą mroczny klimat historii. Woda staje się symbolicznym miejscem ukrywania tajemnic i śladów zbrodni, a jednocześnie nośnikiem lęku przed tym, co może zostać z niej wyłowione.
"Ósma ofiara" to kryminał, w którym stajemy się aktywnym uczestnikiem śledztwa. Razem z bohaterami analizujemy fakty, łączymy tropy i próbujemy przewidzieć kolejne ruchy mordercy. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie, nie pozwalając na chwilę wytchnienia, a jednocześnie pozostawia przestrzeń na refleksję nad konsekwencjami nierozliczonej przeszłości. Łączy dynamiczną intrygę z warstwą psychologiczną, udowadniając, że potrafi sprawnie operować napięciem, budować wielowymiarowych bohaterów i prowadzić fabułę w sposób angażujący od pierwszych stron aż do ekspresyjnego, zaskakującego finału.
Duet młodej, ambitnej policjantki i doświadczonego, nie tylko zawodowo, ale przez życie detektywa to doskonały materiał na pasjonującą serię z ich udziałem. Pozostawiają po sobie wrażenie, że razem mogą rozwiązać każdy problem i każdą zagadkę kryminalną, a przy tym być dla siebie świetnymi przyjaciółmi. To właśnie w tym połączeniu profesjonalizmu, wzajemnego szacunku i stopniowo rozwijającej się przyjaźni tkwi największa siła powieści, co sprawia, że chętnie jeszcze przebywałabym w ich towarzystwie w innych powieściach pani Bester, dla której zmiana gatunku okazała się odżywcza, świeża ale też dobrze przemyślaną decyzją pisarską.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zaczytani