Ostatni list

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-05-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380693517
Liczba stron: 344

Ocena: 4.59 (17 głosów)

Czy można kochać dwóch mężczyzn naraz? Można. A czy obu można kochać tak samo?

Majka Czerska podobno ma męski charakter. A raczej męskie podejście do życia. Brać, wycisnąć, zostawić. A co tam! Wiarołomna cyniczka, egoistka, przewrotna... A może jednak marzycielka, wrażliwa, miła, serdeczna i ciepła? Jaka jest naprawdę? A może - jak w życiu - trochę taka, trochę inna... 

Czy zawsze życie musi być przyjemne? I czy potrafimy sobie je ułożyć tak, jakbyśmy chcieli? Niektóre sprawy toczą się same, rzekomo bez naszego udziału. Tylko - czy możemy trochę zmieniać bieg rzeczy?

Bohaterce tej powieści będzie dane to sprawdzić.

Maria Ulatowska - autorka bestsellerowych powieści: ,,Sosnowe dziedzictwo", ,,Pensjonat Sosnówka", ,,Rodzina z Sosnówki", ,,Domek nad morzem", ,,Przypadki pani Eustaszyny", ,,Kamienica przy Kruczej", ,,Całkiem nowe życie", ,,Prawie siostry" - oraz ,,Autorka" i ,,Pokój dla artysty" (dwie ostatnie z współudziałem Jacka Skowrońskiego). Urodzona i wychowana w Warszawie, choć twierdzi że woli życie na łonie przyrody. Jednak gdyby miała tę Warszawę opuścić na zawsze, nigdy by się na to nie zgodziła. Chyba że dla wielkiej miłości. Takiej, o której pisze w swojej najnowszej książce.

Kup książkę Ostatni list

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-06-07, Przeczytałam,
Może to o mnie, może nie, ile w tym prawdy – któż to wie. Może najbliżsi odnajdą tu prawdziwe wątki, może czytelnicy czegoś się domyślą. W każdym razie Maria Ulatowska przyznaje, że opowiedziana w książce Ostatni list historia składa się z autentycznych elementów. Zaczerpniętych z prawdziwego życia. Mojego, owszem, choć nie tylko. Głównie z życia znanych mi osób. Oraz tych, o których czytałam w książkach. A także ludzi, których tylko spotkałam w autobusach czy też tramwajach i chcąc nie chcąc, słyszałam i podsłuchiwałam ich rozmowy. Czytelnik ma więc zagadkę do rozwiązania, jeśli lubi takie tajemnice...   Tymczasem nowa książka Ulatowskiej to opowieść o poszukiwaniu miłości, bo raczej nie o jej odnalezieniu. Główna bohaterka o imieniu Maja jest biurową nimfomanką. Zakochuje się często i korzysta ze swoich atutów, by zdobywać męskie ciała. Może nie czyni tego nachalnie, ale koleżanki z pracy - szczególnie te już zamężne - są zazdrosne o jej powodzenie. Majka gra przed znajomymi twardą i niezależną, gdy tymczasem jest krucha i wiotka, jak każda kobieta marzy o prawdziwej miłości. Gdy jednak zakochuje się w Zbyszku, nie potrafi być mu wierna. Wiąże się z drugim mężczyzną, Andrzejem, od czasu do czasu spotyka się także z innymi, flirtuje z kierownikami. Gdyby tylko Zbyszek był monogamistą i potrafił zadeklarować uczucie... Ale on tylko wyznacza spotkania ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Ostatni list

Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2017-08-09, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, zakupione, 2017,

W odróżnieniu od poprzednich książek pani Ulatowskiej ta książka mi się nie podobała, Była nieco nudna. Nie potrafiła mnie wciągnąć. Bohaterka jest nijaka. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2016-09-27, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Autorka przenosi nas do czasów PRL-u, poznajemy Majkę z jednej strony atrakcyjną trochę egoistyczną kobietę myślącą i skupiającą się tylko na sobie i swoich nie do końca zrozumiałych emocjach, nie liczącą się z innymi mężczyznami. Po drugiej stronie mamy tą samą kobietą zagubioną, z wewnętrznymi rozterkami działająca w zaślepieniu i zawieszeniu pomiędzy dwoma mężczyznami. Czy Majka będzie potrafiła wybrać? Jaką hierarchią będzie kierować się w życiu?
Link do opinii
Avatar użytkownika - Melisa2004
Melisa2004
Przeczytane:2016-09-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie - książki na lato 2016,
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Marii Ulatowskiej i jestem poruszona. Czas akcji jest mi bliski, chociaż byłam wtedy dzieckiem. Niemniej pamiętam o niektórych dotyczących PRL sprawach w tej książce opisywanych. Dla mnie i osób z mojego pokolenia losy głównej bohaterki mogłyby być historią naszych mam, cioć i innych znajomych nam kobiet, które przeżywały wówczas swoją młodość. I nie nam oceniać jej postępowanie, dopóki nie przeżywamy podobnych dylematów ;)
Link do opinii
Wolę poprzednie powieści Autorki. Główni bohaterowie irytują mnie ze względu na swój egoizm, infantylizm w uczuciach. Choć przecież potrafią być życzliwi i troskliwi.
Link do opinii
Książka, która jednocześnie denerwuje i wciąga. Majka, główna bohaterka, to kobieta poszukująca. Czego poszukuje? Wydaje mi się, że sama do końca nie potrafi tego sprecyzować. Nie wiem, czy określenie poszukująca miłości będzie trafnym określeniem, bo po wielu przygodnych znajomościach wydaje się, że znalazła tego jednego jedynego -- Zbyszka. Jednak dla niej było to niewystarczające. Nie sprawdziła się jako kobieta, nie sprawdziła się też jako matka. Zakończenie powieści sugeruje, że wybrała męża i córkę, ale znając jej wcześniejsze wybory i podejmowane przez nią decyzje, nie jestem przekonana, że jest to jej ostateczna decyzja. Pani Ulatowska oddała atmosferę przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Czytając powieść, wracałam pamięcią do lat dziecięcych. Była to poniekąd podróż sentymentalna. Spodobał mi się również pomysł na połączenie narracji pierwszo- i trzecioosobowej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - leonia
leonia
Przeczytane:2016-08-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - książki na lato 2016,
Akcja powieści toczy się w czasach komunizmu. Autorka bardzo obrazowo oddała ówczesne realia życia, gdzie posiadanie telefonu czy samochodu było luksusem. Jedno tylko było w tych czasach dobre- ludzie częściej rozmawiali ze sobą i spotykali się pomimo życia w trudniejszych czasach niż współczesne. Bardzo ciekawie przedstawiona postać głównej bohaterki, z jej niedojrzałością emocjonalną, miotaniem się i pogonią za czymś nieuchwytnym. I na koniec znajdującej prawdziwe wartości. Autorka jak zawsze pokazała swój kunszt w przedstawieniu emocji, rozterek, rozdarcia i trudnych wyborów.
Link do opinii
Zazwyczaj pochłaniałam książki napisane przez Marię Ulatowska, piszę zazwyczaj, bo ta pozycja nie przypadła mi do gustu. Przeczytałam, ale nie potrafiłam zrozumieć głównej bohaterki, która zakochuje się co chwila. Andrzej, Zbyszek - z jednym ma dziecko, z drugim chce mieszkać. Trudno jestem monogamistką i uważam, że takie traktowanie mężczyzn, jak to robiła Majka, jest egoistyczne z jej strony i krzywdzące osoby zaangażowane.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 ksiażki 2016, Przeczytane w 2016,
Pytanie na okładce brzmi czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie...jak dla mnie jedyną miłością do dwóch mężczyzn to do męża i syna ale taka miłość nie mieści mi się w głowie... oczywiście mówię o miłości Majki do Andrzeja ojca jej córki Ewy i do byłego kochanka Zbyszka. Najbardziej zadziwiająca jest tolerancja Andrzeja i zastanawia mnie czy istnieją tacy faceci w prawdziwym życiu... jak dla mnie nie realne. Książkę czyta się z ogromną dozą niecierpliwości co przyniesie kolejny rozdział....Polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-06-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Mam,
Maria Ulatowska przenosi nas do czasów komunizmu, gdzie o wszystko trzeba było walczyć, ulice patrolowała milicja, samochód był prawdziwym luksusem, rozmowa międzymiastowa była niemal niemożliwa, a w telewizji przemawiał generał Jaruzelski. Postacie są wielobarwni - mamy tych przebojowych, pewnych siebie, ale i tych nieśmiałych, niezdecydowanych, zakompleksionych, a także z depresją czy uzależnionych od alkoholu. Tak więc cała plejada charakterów. Bohaterowie przeżywają wiele emocji, rozterek, muszą podejmować trudne wybory, które to nie zawsze są dla czytelnika zrozumiałe. Bo czy mając tyle doświadczeń życiowych, sporo lat na karku, wciąż można popełniać te same błędy. Jak widać można. Seks traktują przedmiotowo, a miłość wydaje się im przereklamowana. Może wydawać się, że nie wiedzą czym jest prawdziwa miłość, i na czym polega budowanie trwałego związku. A co do głównej bohaterki, to wzbudzała we mnie szereg sprzecznych emocji. Skakała z jednego łóżka do drugiego. Nie dbała o uczucia innych, koncentrując się wyłącznie na sobie i swoich potrzebach. Bo taki miała kaprys? A gdy niby już się zakochała, to też zdradzała. Jak się kocha, nie zdradza się. Koniec kropka! Miała w nosie to, że ktoś przez nią cierpi. Starałam się ją zrozumieć, ale czasami było to ponad moje siły. Chociaż z drugiej strony wydaje się być osobą strasznie pogubioną, nie wiedzącą czego tak naprawdę chce. Ale czy to ją usprawiedliwia? Znając wszystkie książki autorki, takiej bohaterki jeszcze nie widziałam. Jest inna, wzbudza emocje. Za to należą się wielkie brawa! ,,Dlaczego ciągle się pchałam w jakieś głupie, niedobre, niemądre związki? Czego właściwie chciałam od życia? Tak, wiedziałam, czego chcę. Stabilności, małżeństwa, domku z ogrodem, psa i kota. Dobrze, można to zrozumieć. Ale przecież nie dostanę tego od żonatego partnera, prawda? Prawda? I co z tego, że prawda. Jak mnie coś pchało, to nie mogłam się powstrzymać." Czytając tę książkę cały czas kołatało się w mojej głowie pytanie, czy można kochać jednocześnie dwóch mężczyzn naraz? Tego nie wiem i chyba wiedzieć nie chcę. Bo do Majki daleko mi jak stąd do Kosmosu... "Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie?... Czy można kochać obydwóch tak samo?... I nie umieć zrezygnować z żadnego?" Bardzo podobało się mi zakończenie, które zmusza do refleksji i rozmyślań nad zachowaniem głównej bohaterki. A może będzie coś dalej? To powieść o poszukiwaniu miłości, szczęścia w tamtych, niełatwych czasach. W moim odczuciu książka inna niż wszystkie dotychczasowe powieści Marii Ulatowskiej. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-06-12, Ocena: 4, Przeczytałam,
"Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie?... Czy można kochać obydwóch tak samo?... I nie umieć zrezygnować z żadnego?" Warto zastanowić się nad tym, jak bardzo to, co odrzucone przez kogoś, w jego opinii nudne, nieciekawe i niewystarczająco dobre, w oczach innych staje się niezwykle interesujące, wartościowe, piękne, będące urzeczywistnieniem marzeń i pragnień. Podobnie jest z pełną miłością, poszukiwaniem partnera, budowaniem satysfakcjonującego związku i odczuwaniem spełniania u boku bliskiej osoby. Potrzebna jest dojrzałość emocjonalna, znajomość siebie samego, świadomość swoich wad i zalet, własnych oczekiwań i dążeń, umiejętność dostrzegania tego, co najcenniejsze w życiu. Niektórzy nie potrzebują dużego bagażu doświadczeń życiowych, aby wykazać się mądrością i gotowością do zawiązywania prawdziwych i trwałych relacji, innym zajmuje to znaczną część życia i wciąż poszukują. Miotają się wówczas między dostępnymi możliwościami, pogonią za czymś nieuchwytnym, bolesnym odczuwaniem konsekwencji niewłaściwych decyzji i straty. Nie są wystarczająco przygotowani do stworzenia solidnych związków, a tym bardziej założenia szczęśliwej rodziny. W taką właśnie mieszankę różnorodnych emocji wpadła główna bohaterka powieści, Maja Czerska, bardzo atrakcyjna trzydziestolatka, wydawałoby się przebojowa kobieta, jednak nie do końca pogodzona sama z sobą, wciąż poszukująca własnej tożsamości, potwierdzenia własnej wartości. Częste zmiany partnerów życiowych, przypadkowość relacji, powierzchowne związki, tylko wzmagają jej zagubienie. W każdym z nich znajduje coś, co powoduje, że ulega intensywnej fascynacji, choć mija ona tak szybko, jak szybko się pojawiła. W pewnym momencie dociera do niej aspekt nieuchronności czasu, konieczności wypełnienia panującej w życiu pustki. Los stawia na jej drodze Zbyszka i Andrzeja. Czy będzie potrafiła zrozumieć istotę swoich uczuć, odebrać kolory, odcienie i stopień natężenia zakochania? Ile lat może trwać w zawieszeniu wyboru między dwoma mężczyznami? Kiedy dostrzeże skutki własnych decyzji i zachowań? Dlaczego pomimo otaczającej ją miłości wciąż krąży wokół aspektów samotności? Jak bardzo skłonna będzie do poświęcenia cząstki siebie dla najbliższych? Ogromny plus dla autorki za zaproponowanie czytelnikowi takiego właśnie zakończenia powieści, które z jednej strony jest świetnym podsumowaniem wewnętrznych rozterek Majki, jej walki ze sobą, swoimi ambicjami, pragnieniami i marzeniami, a z drugiej strony pozostawia otwartą furtkę do rozmyślań nad dalszym zachowaniem i losami głównej bohaterki. Książka sprawdza się jako źródło refleksji nad pewnego rodzaju ludzkim zaślepieniem, całkowitym poddaniu się emocjom, patrzenia na świat przez pryzmat własnych potrzeb, egoizmem, brakiem kontroli nad życiem, zagubieniem, wewnętrznym rozdarciem czy niewłaściwym ustawianiem hierarchii kluczowych wartości życiowych. Dobra powieść na oderwanie się od problemów dnia codziennego, chwilę relaksu w obyczajowej otoczce, zadumy nad tym, jak bardzo ludzkie ścieżki potrafią krzyżować się ze sobą, zataczać koła nawet przy zmieniających się warunkach i okolicznościach. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2016-06-02, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Spodziewałam się jak zwykle cieplutkiej, sympatycznej historyjki, a tu taka niespodzianka. Nie zachwyciła mnie ta opowieść, ale przeczytałam, bo dlaczego nie, skoro bardzo lubię książki Marii Ulatowskiej. Oto Majka, a właściwie dwie Majki. Jedna miła, ciepła, serdeczna, żona-matka-przyjaciółka. Stop! Taka chciałaby być. Druga taka jaką była : wiarołomna, niezdecydowana, uparta, przewrotna. Kocha jednocześnie dwóch mężczyzn i żyje sobie w takim trójkącie, który sama sobie stworzyła - ze Zbyszkiem i potem z Andrzejem. Chociaż gdyby Zbyszek zechciał ją poślubić, to może by nie musiała żyć w rozdwojeniu. No i rozbawiło mnie wyjaśnienie w przypisach syndromu WPW, które tak naprawdę nie wyjaśniło nic.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Erna
Erna
Przeczytane:2016-05-30, Ocena: 5, Przeczytałam,
Lekkie i niezobowiązujące uczucie może przerodzić się w prawdziwą miłość. Jednak czasem trudno zapomnieć o prostocie dawnego życia, wówczas gubimy drogę i po omacku szukamy rozwiązania. Czy każdy wybór musi nieść za sobą konsekwencje? Maria Czerska lubi, gdy jest nazywana Majką. Ma niezłą pracę, własne mieszkanie, przepada za romansami. Podobno w jej charakterze dominują cechy męskie, bo nie czuje oporów przed porzucaniem kochanków, a z życia czerpie tyle, ile tylko może. Przez lata zdążyła spotkać się z wieloma mężczyznami, ale dopiero przy Zbyszku zaczyna, że jej zależy. Każde z nich walczy ze swoimi demonami i próbuje naprawić każdy kryzys w związku — niestety, staje się to coraz trudniejsze, gdy na horyzoncie majaczą stare nawyki… W swoim życiu trafiłam do tej pory zaledwie na dwie książki, których fabuła działa się w Polsce powojennej. I to zazwyczaj polegało na retrospekcjach bohaterów, więc szczerą przyjemność sprawiła mi świadomość, że Maria Ulatowska załatała taką dziurę w literaturze. Ten okres czasu zawsze mnie żywo interesował. Co najważniejsze, Ulatowska naprawdę widziała to, co zdecydowała się opisać. To dodatkowo mnie zachęciło do lektury, bo przynajmniej zyskałam pewność, iż jej wiedza nie pochodzi wyłącznie z książek i opowiadań ludzi starszych od siebie. Wprawiając się w odpowiedni nastrój włączyłam do towarzystwa przeboje Anny Jantar (z tego miejsca polecam), zwinęłam w fotelu (a nogi wolą pląsać) i ruszyłam w podróż. Kilkadziesiąt lat wstecz, do Warszawy, gdzie — wbrew pozorom — wcale nie królowała szarzyzna, choć nie można było konkurować ze Stanami Zjednoczonymi. Książkę czyta się naprawdę szybko. Nie potrzebowałam głębokiego skupienia, bo całość opisano w sposób przejrzysty, językiem łatwym. Spodobało mi się przedstawienie przez autorkę otoczenia. Ze swoimi problemami, owszem, ale równocześnie z pędem i cieszeniem z małych rzeczy. Winem, lodami na pocieszenie, czekaniem na wakacje. I — uwaga — wolnością seksualną. Tak, ona istniała, mimo konwenansów narzucanych przez poprzednie pokolenie. Stąd dylematy głównej bohaterki, rozdarcie pomiędzy stosownością a szalonym biegiem. Jak wspominałam, mamy do czynienia z książką mało skomplikowaną, lecz bynajmniej nie prostacką! Niesie za sobą przemyślenia. Ulatowska prowadzi narrację dwutorowo, często z perspektywy Majki. W danym rozdziale możemy spojrzeć z kilku punktów, aby łatwiej zrozumieć każdą postać. A jest ich całkiem sporo. To indywidualności, a najmocniej z nich świeci Majka. Wzbudza mieszane emocje. Momentami chciałabym ją trzepnąć i doprowadzić do porządku. Innym razem szczerze współczuję, próbuję usprawiedliwiać. Autorka świetnie skroiła charakter Czerskiej, kobiety niepokornej, powierzchownie pewnej siebie, a w rzeczywistości ciągle bijącej się z myślami. Podobnie Zbyszek, niby jej przeciwieństwo, a ciągną ich do siebie podobne cechy. Wolę uniknąć przesadnego zapoznawania Was z fabułą (to zawsze odbiera radość). Jednak muszę napomknąć o wyborze przed którym stanęła Majka. Już na okładce widzimy zapowiedź dwóch miłości, trudną decyzję — stabilizacja czy intensywność? Osobiście wydaje mi się, że tam nie chodziło o Zbyszka i Andrzeja, a raczej o tryb życia. To bardzo aktualna książka, na tym polega jej świeżość. Po przeczytaniu próbowałam emocjonalnie wcielić się w bohaterkę, zrozumieć. Czy poszła odpowiednią drogą? Przyznaję, chętnie poznałabym jej dalsze dzieje, mam nawet pewną wizję. Liczę, iż autorka sprawi wszystkim niespodziankę i postanowi kontynuować historię, bo jakoś zaprzyjaźniłam się ze zwariowaną Marią. „Ostatni list” nadaje się na książkę pokoleniową. Możecie ją podarować sobie, mamie i babci. To doskonały początek, aby zachęcić każdą do zwierzeń, porównać opinie, mocniej się do siebie zbliżyć. Ot, przy filiżance herbaty i wspomnieniach…
Link do opinii
Avatar użytkownika - katiewa92
katiewa92
Przeczytane:2018-06-26, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Przeczytane:2016-11-15, Ocena: 5, Przeczytałam,

Pamiętam jak po lekturze powieści „Całkiem nowe życie” autorstwa pani Marii Ulatowskiej pierwsze co mi się nasunęło, to zdecydowanie większa dojrzałość i realizm zarówno jeśli chodzi o wydarzenia, jak i bohaterów. Czytając „Ostatni list” przekonałam się, że autorka jeszcze zapewne nie raz może mnie pozytywnie zaskoczyć.

 

Historia Majki Czerskiej – skomplikowanej i niestałej singielki, mocnej kobiety, egoistki, która stara się podporządkować sobie otoczenie, z jednej strony może bulwersować, drażnić i wkurzać, a z drugiej daje do myślenia i zmusza do wyciągania wniosków. Co ciekawe, sama bohaterka również nie ma o sobie zbyt dobrego zdania, żyje jakby w rozdwojeniu pokazując swoje dwie natury.
Z jednej strony kochliwa i atrakcyjna przyciąga do siebie mężczyzn mając w sobie to „coś”. Jednak jej związki to zazwyczaj krótkie przygody, spontaniczne spotkania bez zbędnych sentymentów. Bohaterka żyje skacząc „z kwiatka na kwiatek”, porzucając kolejnych partnerów i jest jej z tym dobrze. Nawet jeśli jakiś związek znaczy dla niej coś więcej, a uczucia jakie nosi w sercu nazywa miłością, to i tak duma i ambicja nie pozwalają jej na okazywanie słabości. Swój ból opłakuje w samotności, a antidotum na cierpienie często bywa nowy związek. I tak w życiu Majki pojawiają się wciąż nowi mężczyźni…
Jednym z nich jest Zbyszek, któremu kobieta nie potrafi się oprzeć. Ich związek, choć daleki od ideału, trwa przez lata, a uczucia mu towarzyszące Majka nazywa miłością. Jednak, gdy w życiu bohaterki pojawia się Andrzej, a wraz z nim nowe uczucie, Maja sama już nie wie, czy można kochać jednocześnie dwóch mężczyzn?
Niespodziewanie dają znać o sobie nowe okoliczności, a tym samym zbliża się czas na podjęcie życiowych decyzji i dokonanie pewnych wyborów… 

Jest jeszcze druga natura Majki – uczynna, kochająca zwierzęta, rodzinna i ciepła, gotowa nieść pomoc osobom w potrzebie. Jednak te jej cechy przejawiają się rzadko i traktowane są przez nią samą jako słabostki, zdominowane przez silną i niezależną osobowość.

Która natura zwycięży w bohaterce? Oczywiście nie zdradzę, ale zapewniam, że zakończenie może Was naprawdę zaskoczyć.

 

W moim przekonaniu jest to najlepsza powieść Pani Marii, jaką miałam przyjemność przeczytać. Kontrowersyjna i wyrazista postać, której postępowanie budzi tak wiele sprzecznych emocji to ogromny atut tej historii. Wartka akcja, cały ciąg interesujących zdarzeń, które nie tracą na swojej autentyczności i nie słabnące zainteresowanie powodują, że od książki nie można się oderwać. Lektura tej powieści jest niczym prawdziwie ekstremalna przejażdżka rollercoasterem. Na pewno docenią ją osoby uwielbiające adrenalinę. Dla mnie ta powieść była prawdziwym zaskoczeniem, a myślę, że i Wy takiej pani Marii Ulatowskiej jeszcze nie poznaliście.
 
Zachęcam do lektury.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mapi
mapi
Przeczytane:2016-11-06, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2016-09-25, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2016-08-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 2016,
Inne książki autora
Rodzina z Sosnówki
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Rodzina z Sosnówki

W teraźniejszość bohaterów „Sosnowego dziedzictwa” i „Pensjonatu Sosnówka” znowu wkracza przeszłość, która...

Przypadki pani Eustaszyny
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Przypadki pani Eustaszyny

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem. Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
100 pytań o jedwabiu
praca zbiorowa;
100 pytań o jedwabiu
Pokaż wszystkie recenzje