Rose Grandee to idealna teksańska żona. Pragnie być inna niż jej matka, która ją kiedyś porzuciła bez najmniejszych skrupułów, dlatego też zaciska zęby i z godnością damy znosi maltretowanie ze strony męża, ukrywając rozliczne sińce pod słodkimi, pastelowymi sweterkami.\r\n\r\nRose jednak nie zawsze była tak uległa. Gdzieś zagrzebana w jej wnętrzu drzemie niezależna i zadziorna, łamiąca męskie serca dziewczyna z Alabamy, wyjątkowo biegle władająca bronią palną. Budzi się do życia, gdy wróżba z kart tarota wieszczy zgubę przykładnej Ro Grandee: przystojny mąż pozbawi ją życia, o ile ona nie zabije go pierwsza.\r\n\r\nZdana jedynie na własną inteligencję, przedpotopowego kolta dziadunia oraz swojego psa, Grubą Gretel, Rose ucieka z domu przed mężczyzną, który nigdy nie pozwoliłby jej odejść, z zamiarem odnalezienia matki. W trakcie tej podróży odkrywa prawdę o sobie i swojej rodzinie, doświadczając wiele bólu, ale i zabawnych przygód. \r\n\r\n„Mocna powieść. Wzbudza grozę i fascynuje zarazem”.\r\nWashington Post\r\n\r\n„Błyskotliwa narracja i charyzmatyczne postaci gwarantują czytelnikowi chwile doskonałej rozrywki, a opisy przemocy domowej – chwytające za gardło momenty grozy”.\r\nKirkus Review\r\n\r\n„Powieść gwarantuje doskonałą rozrywkę, pomimo budzącego grozę\r\ntematu. Świetnie nakreślone postaci emocjonalnie złożonych kobiet”.\r\nNew York Journal of Books\r\n\r\n
Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2011-05-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: Backseat Saints
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
To, co miało być ratunkiem, rozdzieliło je na długie lata. Czego trzeba, aby nasze rachunki były wyrównane? Tak Paula zaczęła...
Na podwórzu domu rodzinnego trzech pokoleń kobiet Slocumb dochodzi do odkrycia tajemniczego grobu. Najmłodsza z rodu Mosey właśnie kończy piętnaście lat...