Judyta była zwykłą nastolatką… do dnia wypadku. Niesprawna od pasa w dół, staje się centralną postacią internetowej kampanii, którą prowadzi jej matka, Anna. Zbiórki, relacje, wzruszające posty - wszystko perfekcyjnie zaplanowane. Ale nie chodzi o pomoc. Chodzi o zasięgi. Anna nie widzi w tragedii córki bólu, a jedynie szansę na zdobycie pozycji, o jakiej zawsze marzyła.
Wszystko zmienia się jednak podczas jej wyjazdu na weekend. Rozpoczyna się chora gra - pełna lęku, podejrzeń i sekretów. Ktoś obserwuje każdy jej ruch i zmusza do wyjawienia mrocznych tajemnic podczas transmisji.
Czy to jeden z fanów? A może ktoś z przeszłości? Co takiego ukrywa Anna i jaką cenę zapłaci za kłamstwa, które stały się jej koszmarem? Czy zdoła odróżnić prawdę od fikcji, którą sama stworzyła?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-09-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: b.d
Liczba stron: 279
Świat mediów i internetu oplata i kusi swoimi możliwościami, istnieje bardzo cienka granica, którą łatwo przekroczyć, a wtedy realne życie staje się nieważne, liczy się rozpoznawalność, sława i uwielbienie...
Dzieciństwo Anny nie było usłane różami, alkoholizm, przemoc fizyczna i psychiczna wpłynęły na charakter dorastającej dziewczyny. Zawsze chciała osiągnąć sukces, by poczuć się lepszą osobą.
Relacje i zdjęcia ukazujące prywatne życie Anny i jej bliskich, udostępniane w sieci zajmują kobiecie mnóstwo czasu, stają się codziennością, bez której nie potrafi funkcjonować. Tworząc profil, który ma pomóc rozwiązać problemy finansowe i rzekomo poprawić życie córki po wypadku, staje się sposobem na życie. Wzajemne kontakty pomiędzy matką i starszą córką Judytą, od zawsze były bardzo chłodne.
Osoby śledzące wpisy podziwiają ją, wspierają słowem i datkami. Anna nie dopuszcza do swojej świadomości faktu, że medialny sukces może się kiedyś skończyć. Wraz z poprawą zdrowia Judyty, cudowny, fikcyjny świat przestałby istnieć...
Życie wystawione na widok publiczny nie każdemu się podoba, kobieta zostaje wplątana w precyzyjnie uknuty plan zemsty, plan doskonały...
Rewelacyjny, mocny, bardzo dobry thriller psychologiczny. Powieść inspirowana prawdziwą historią i życiem, które przenosi z realnego świata do fikcyjnej bańki mediów społecznościowych. Autorka prowadzi czytelnika przez zaskakujące wydarzenia, stopniowo odkrywając nowe, trzymające w napięciu fakty. Świetnie zbudowane profile psychologiczne bohaterów, budzą skrajne uczucia. Ważne i trudne problemy poruszane w książce, gdy nie są w porę zauważone rozrastają się do olbrzymich rozmiarów. Uzależnienie, przemoc, nienawiść sprawiają, że historia rozrywa serce na kawałki. Książka wywołuje niesamowite emocje, skłania do refleksji, porusza czułe struny. Samotność, ból, smutek jak łatwo zmienić swoje postępowanie i przejść nad tym do porządku dziennego, budując ochronną tarczę, odporną na uczucia, empatię i wrażliwość. Opowieść ogromnie porusza, budzi współczucie, ale również złość i sprzeciw na takie zachowanie. Wyjątkowa , nieodkładalna powieść, czytając dreszcze przechodzą po kręgosłupie, zakończenie ogromnie zaskakuje. Gorąco polecam
Spuszczam wzrok. To zbyt dużo jak dla mnie. Dopiero niedawno stałam się popularna, a teraz oni mogą mi to wszystko zabrać. Jeśli Judyta będzie zdrowa, ja zniknę, stanę się znów szarą myszką. Nie chcę tego...."
CZEŚĆ.
Kto czytał już książki autorki ten wie, że może się spodziewać historii pełnych skrajnych emocji i trudnych tematów.
Ta książka to świetny thriller, który zarówno otwiera oczy jak i przestrzega przed uzależnieniem od chęci zdobycia popularności w sieci, która bardzo często jest bezwolnym udziałem najbliższych osób.
Dla głównej bohaterki liczy się tylko ilość obserwatorów i suma którą wpłacą na jej konto zbiórki na rzecz niepełnosprawnej córki. Ale czy znajdujemy tu troskę o dziecko i chęć pomocy w powrocie do zdrowia? Nic bardziej mylnego.
Czytając książkę miałam ochotę potrząsnąć bohaterką i powiedzieć żeby się opamiętała wzbierało we mnie dużo negatywnych odczuć w stosunku do tej niej, nie mogłam zrozumieć jaka trzeba być perfidną osobą żeby na krzywdzie dziecka budować swój wymarzony świat w internecie.
Przejmujący, świetny thriller, dający do myślenia, który Wam moi drodzy serdecznie polecam.
Jest to moje pierwsze spotkanie z Jolantą Żuber, z nieprzespaną nocą i rozchwianym stanem emocjonalnym. Powoli dochodzę do siebie z myślą, że na długo powieść pozostanie w mojej głowie. Jolanta Żuber w powieści ,,Oziębłość" zabiera czytelnika do świata dziecięcej krzywdy. Do świata w którym na miłość czy przytulenie trzeba sobie zasłużyć, w którym nie ma nic za darmo. Świat, w którym najlepszą walutą jest ludzkie nieszczęście, bo to się najlepiej sprzedaje a uczucia wyrażane są ,,lajkami" i liczbą odsłon czy obserwatorów. Przekaz do świata ogranicza się do ,,lajfa" w mediach społecznościowych. Takim ,,fajfem" żyje Anna, matka dwóch córek, przy czym na krzywdzie starszej stara się robić karierę. Powieść jest między innymi o traumach z dzieciństwa, które nie rozliczone żyją w kolejnym pokoleniu. Temat niby znany psychologii i zapewne czytelnikom ale gwarantuję, że nie w odsłonie zaproponowanej przez Jolantę Żuber.
" [...] Lubię, jak się boisz. Nie jesteś taka silna, jak wszyscy myślą. [...]"
Wielkie brawa dla Jolanty Żuber, za odsłonięcie kulis działania "zbiórek" na Instagramie. Jej nowa książka pod tytułem "Oziębłość" idealnie to przedstawia. Wiem, że to jest literacka fikcja, ale w dzisiejszych czasach pełno jest wyłudzaczy, metodą na chore dziecko. Dlatego za nim wpłacicie pieniądze, co najmniej dziesięć razy sprawdźcie, komu je przekazujecie.
W "Oziębłości" poznacie dwie główne bohaterki. Pierwsza z nich to szesnastoletnia Judyta, która uległa wypadkowi i niestety ma problemy z poruszaniem się. Dobra rehabilitacja oraz odpowiednie leki i dziewczyna stałaby się sprawna. Niestety na jej drodze stanęła Anna -- jej matka. Postanowiła zarobić na cierpieniu swojej najstarszej córki. To jest strasznie żałosne. Znęcała się nad córką tylko po to, żeby "lepiej" prezentowała się w internecie i dzięki temu przyniosła jej jeszcze więcej obserwatorów. Nie interesowała ją własna córka, tylko zdobyte polubienia pod postami.
Jolanta Żuber w idealny sposób przedstawiła główne postacie. Ta powieść jest bardzo emocjonująca i niestety ma również drugie dno. Jej treść poznałam dzięki audiobookowi. Czytał Wojciech Masiak.
Genialna historia, ku przestrodze.
Jestem przeciwniczką umieszczania wizerunku dzieci w mediach społecznościowych. A co wy o tym sądzicie?
Czy dla polubień warto narażać własne dzieci na strach i łzy?
Witajcie moi kochani
Czy kiedykolwiek spotkaliście się ze zjawiskiem sharenting? Czyli wykorzystywaniu wizerunku dzieci w sieci?
Czytając tę lekturę nie mogłam uwierzyć do czego zdolny jest rodzic, aby uzyskać dobra materialne.
Tytuł: Oziębłość
Autor: Jolanta Żuber
Wydawnictwo: Jolanta Żuber
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję autorce - współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Pewnego dnia Judyta ulega wypadkowi na skutek, którego traci zdolność chodzenia. Zostaje sparaliżowana od pasa w dół. W związku z tym jej matka Anna zakłada dziewczynie profil w mediach społecznościowych. Jej głównym celem jest zaistnieć w sieci organizując przy tym zbiórki pieniędzy, publikując zdjęcia, czy relacje. Wszystko idealnie zaplanowała, pod pozorem niesienia pomocy córce. Niestety to tylko pozory, ponieważ jej chodzi tylko i wyłącznie o popularność. Jednakże pewnego dnia wszystko się zmienia. Świat Anny ulega diametralnej zmianie, gdy demony przeszłości powracają i dają o sobie znać. Teraz, aby chronić swój wizerunek w sieci musi się z nimi zmierzyć.
To była bardzo wstrząsająca powieść.
Fabuła była tak interesująca i wciągająca, że nie mogłam oderwać się od lektury. Wyodrębniłam dwa główne wątki. Mianowicie wątek życia rodzinnego Anny oraz drugi wątek jej przeszłości. Początek historii wywołał u mnie bardzo negatywne emocje, które naturalnie ukierunkowane były na działalność głównej bohaterki i jej samej. Nie mogłam zaakceptować faktu dokonywanych przez nią czynów. Nie mogłam uwierzyć do czego była zdolna, aby uzyskać dobra materialne oraz zasięgi w sieci. To było przerażające. To, czego dopuściła się matka wobec dziecka jest niezaprzeczalnie niewybaczalne i nieakceptowalne. To, czego doświadczyła Judyta ze strony matki nie powinno mieć miejsca. Nigdy i bezwarunkowo. Bardzo trudno czytało mi się o krzywdzie niewinnego dziecka.
Z drugiej strony poznałam historię Anny. I muszę przyznać, iż przez jedną krótką chwilę nawet jej współczułam, a nawet o dziwo próbowałam zrozumieć, usprawiedliwić. Miałam nadzieję, że zrozumie swoje błędy i zmieni się. Jednak trwało to tylko krótką chwilę. W późniejszym czasie, gdy prawda wyszła na jaw rozumiałam, że po prostu nie jest ona dobrym człowiekiem. Jednakże wątek ten był bardzo interesujący i wiele wniósł do całej historii.
I również ze względu na jej trudną przeszłość przeraża mnie fakt, że mimo wszystko sama dokonywała niewybaczalnych czynów. Ciągle zadawałam sobie pytanie dlaczego? Czy była w pełni świadoma tego co robi, czy może jednak nie? Trudno zaakceptować takie zachowanie, więc naturalnie szukałam jakiegokolwiek racjonalnego wyjaśnienia. I naturalnie znalazłam je na kartach powieści.
Reasumując ,,Oziębłość" to wstrząsająca powieść, która idealnie obrazuje okrucieństwo człowieka wobec niewinnego dziecka oraz tego jak przeszłość warunkuje przyszłość. Lektura ta wzbudziła we mnie ogrom emocji od gniewu, poprzez współczucie, aż po niedowierzanie. Takie działania nigdy, nigdzie nie powinny mieć miejsca. Żaden człowiek nie powinien doświadczyć takiej krzywdy. I nie chodzi mi tutaj tylko o krzywdę jakiej doznała Judyta, ale również i Anna. To nigdy nie powinno mieć miejsca. Zdecydowanie ta historia pozostanie ze mną na dłużej. Nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Serdecznie polecam, strona.394
,,Internet łaknie cierpienia i dramatów. Odlicza do następnej informacji, do kolejnej możliwości rozgrzebywania prywatności...".
Wypadek odebrał szesnastoletniej Judycie niemal wszystko: sprawność, bliskość ukochanego ojca, a nade wszystko poczucie bezpieczeństwa i panowania nad własnym życiem. Pozbawił ją także intymności, wystawiając prywatność na widok setek tysięcy obcych ludzi, pozostawiając z dojmującą bezradnością, bólem i gorzkim poczuciem niezrozumienia. A to jeszcze nie koniec dramatycznych wydarzeń w jej życiu...
Tytułowa oziębłość, zawarta na kartach powieści, głęboko porusza wrażliwość czytelnika. Na początku odniosłam wrażenie lekkiego przerysowania relacji między matką a córką, ale z czasem zrozumiałam, że właśnie taki był zamysł autorki, by uwypuklić, to jak łatwo zatracić się w świecie pozorów. Podobnie odbieram wiele treści w internecie, wymuszone uśmiechy, upiększające filtry, a wszystko podporządkowane sprzedaży własnego wizerunku, zdobywaniu coraz większych zasięgów, lajków i złudnego uwielbienia. Anna nawet nie zauważyła, kiedy dała się wciągnąć w tę iluzję, tracąc z oczu swój pierwotny cel ,,musiałam dać im to, czego potrzebowali", nie dostrzegając, że już dawno przekroczyła wszelkie granice. Drugim istotnym wątkiem jest niepełnosprawność oraz w tym przypadku związana z nią bezradność, a także zależność między podopiecznym a opiekunem. To trudny temat, wywołujący wiele napięć i emocji. Akcja szybko nabiera tempa, wciągając w grę, która konfrontuje Annę z przeszłością, którą chciałaby wymazać, a jednocześnie zmusza do wzięcia odpowiedzialności za podjęte decyzje. Lektura skłania do refleksji, odważnie podejmuje niewygodne tematy i z przenikliwością ukazuje kruchość oraz słabość ludzkiej natury, pozostawiając czytelnika z wieloma przemyśleniami.
Tomek ma dwanaście lat i łagodne spektrumautyzmu. Swój lęk przed obcymi próbuje okiełznać z pomocą zaufanego psychologa. Po jednej z terapii nie wraca...
Daniel Porębski od dekady poszukuje prawdy na temat śmierci swojej matki. Kiedy trauma z dzieciństwa zaczyna rządzić jego życiem, zgłasza się po pomoc...
Przeczytane:2026-02-19, Ocena: 6, Przeczytałem, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Czy życie influencerskie może być uzależniające? Z pewnością wiele osób jest uzależnionych od mediów społecznościowych, a thriller Jolanty Żuber „Oziębłość” przedstawia to doskonałe. Pokazuje on, że życie osób z takim uzależnieniem może być równie niebezpieczne jak życie osób uzależnionych od różnych używek. W dodatku ich codzienność wygląda zupełnie inaczej niż ta, która jest pokazywana w Internecie. Tak więc, jeśli ciekawi Was ta książka, to zapraszam na recenzję!
Judyta po wypadku staje się niesprawna od pasa w dół. Jej matka Anna organizuje w Internecie zbiórki oraz wrzuca na Instagrama wzruszające relacje i posty, które mają pomóc jej córce. Czy Anna naprawdę chce, aby Judyta odzyskała sprawność w nogach, czy może bardziej zależy jej na zasięgach? Czy w ogóle obchodzi ją tragedia córki, czy może szansa na zdobycie pozycji, o jakiej zawsze marzyła, jest dla niej ważniejsza?
W tej całej sytuacji jest ktoś, kto obserwuje każdy jej ruch. Ten ktoś prowadzi z Anną chorą, pełną lęku grę, a z czasem pokazuje światu prawdziwe jej oblicze... Kim jest ta osoba? Jakie sekrety skrywa Anna i co w jej życiu jest prawdą, a co fikcją?
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Rozdziały napisane są z perspektywy Judyty i Anny. Większość z nich opisywała życie Anny, która była typową influencerką, wykorzystującą swoją sławę dla własnych korzyści, krzywdząc przy tym swoją córkę. Choć ten thriller był dla mnie mega ciekawy i wciągający, to nie polubiłam głównej bohaterki, czyli Anny. Bardzo mnie ona wkurzała i czasami podnosiła ciśnienie. Ogólnie jej zachowanie w stosunku do Judyty było wstrząsające, wiem, że to okrutne, ale ucieszyłam się z tego, jaki los spotkał ją na końcu. Cały ten wątek związany z chorobą Judyty był dla mnie szokujący, ale najbardziej zszokowało mnie to, jak czytając na końcu słowo od Autorki, dowiedziałam się, że inspiracją do napisania tej książki była prawdziwa historia kobiety, która zarobiła dużo pieniędzy na zbiórkach internetowych zorganizowanych dla własnego dziecka, które świadomie krzywdziła. Mimo tego wstrząsającego wątku książka ta była dla mnie również zaskakująca. Bardzo byłam ciekawa tego, kto próbuje skrzywdzić Annę i było to dla mnie zaskoczeniem, kiedy ta osoba się ujawniła. W tej całej historii nie zabrakło również kłamstw i sekretów, które również były szokujące. Tak więc podczas czytania nie zabrakło wrażeń, nie było czasu na nudę i ogólnie przeczytałam tę książkę błyskawicznie.
„Oziębłość” była dla mnie książką, dzięki której przypomniałam sobie, za co uwielbiam thrillery. Potrafi ona wciągnąć, zaskoczyć i zszokować, nie wspomnę już o tym, że czyta się ją bardzo szybko. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, z pewnością nie będziecie się z nią nudzić!