Pałac północy

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2011-04-01
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788374959780
Liczba stron: 288

Ocena: 4.77 (52 głosów)

Kalkuta, 1932. Ben, wychowanek sierocińca St. Patrick, skończył już 16 lat - podobnie jak jego przyjaciele, będzie musiał opuścić dom dziecka i się usamodzielnić. W dniu pożegnalnej imprezy poznaje swoją rówieśniczkę Sheere i zabiera ją do Pałacu Północy na spotkanie tajnego stowarzyszenia, które założył wraz z przyjaciółmi. Gdy dziewczyna opowiada im tragiczną historię swojej rodziny, członkowie stowarzyszenia postanawiają jej pomóc w odnalezieniu legendarnego domu, który pojawia się w opowieści. Nie wiedzą, że właśnie natrafili na trop jednej z najpotworniejszych tajemnic Kalkuty. Płonący pociąg, dworzec widmo, ognista zjawa - to tylko niektóre elementy makabrycznej łamigłówki, którą przyjdzie im rozwiązać… Misja, która miała być niecodzienną przygodą, niebawem okazuje się śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem.

Kup książkę Pałac północy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2011-07-08, Ocena: 6, Przeczytałam,
Pałac pełen marzeń   Carlos Ruiz Zafón jest hiszpańskim pisarzem, którego znamy przede wszystkim z takich powieści, jak „Cień wiatru” czy też „Gra anioła”. Jednak „Pałac północy” to druga powieść, jaką napisał autor na początku swej kariery – została zaklasyfikowana do literatury młodzieżowej. Jest to także druga książka Zafóna, po którą postanowiłam sięgnąć.   Tytuł książki pochodzi od nazwy miejsca, w którym spotykali się główni bohaterowie powieści. To właśnie o nich i o przerażającej przygodzie, w jakiej przyszło brać im udział, możemy przeczytać w powieści. Treść ujęta jest w formie wspomnień jednego z członków Chowbar Society o wydarzeniu, które rozegrało się wiele lat wstecz w Kalkucie. Wszystkich bohaterów poznajemy w momencie ukończenia przez nich szesnastego roku życia. Według prawa panującego w mieście są już osobami dorosłymi i muszą odejść z sierocińca, w którym razem się wychowywali. Nie wiedzą, że jest to dzień, w którym naprawdę przyjdzie im się pożegnać z dzieciństwem, ponieważ w następstwie zdarzeń, w jakich wezmą udział, będą musieli szybko wydorośleć.   Wydaje mi się, że nie potrzeba dodawać nic więcej, aby nie ograbić książki z jej aury tajemniczości. Muszę tylko dodać, iż powieść mówi nam o prawdziwej przyjaźni, odnalezieniu rodziny, tęsknocie i uczuciu rodzicielskim ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Pałac północy

Avatar użytkownika - vaapu
vaapu
Przeczytane:2016-05-20, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Dziwna książka. Ciekawe momenty mieszają się tutaj z nudnymi i przekombinowanymi, niektóre wydarzenia wydały mi się trochę naciągane. Widać, że Zafonowi brakowało jeszcze warsztatu, miał ciekawy pomysł, ale nie do końca wyszło mu przelanie go na papier.
Link do opinii
Avatar użytkownika - djas
djas
Przeczytane:2016-03-26, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Piękna książka dla młodzieży. Sam mimo lat nie czuję się jakoś specjalnie stary, toteż przypadła mi do gustu. Nie było tu nic nadzwyczajnego, ot ładnie opowiedziana historia. Jednak ocena poszła o jeden punkt w górę za niesamowity klimat. Za tę książkę zapłaciłem całe sześć złotych. Dobry interes!
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-03-02, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 ksiąkżki 2016,
Pałac północy to piękna i wciągająca historia, pokazująca jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla bliskiej nam osoby. Dostrzegamy, że braterskie więzi mogą przetrwać wszystkie przeciwności losu, a prawdziwa przyjaźń pokona zło i przebije wszystkie mury. Polecam. Więcej na-> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/03/paac-ponocy.html#disqus_thread
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2015-04-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Carlos Ruiz Zafón jest autorem książek dla dorosłych, ale i dla młodzieży. Miałam przyjemność poznać już "Cień wiatru", "Grę Anioła", "Więźnia nieba" (twórczość dla dorosłych) oraz "Światła września" i "Księcia Mgły". Do kompletu Trylogii Mgły brakowało mi już tylko lektury "Pałacu Północy". Teraz nadszedł ten czas, by nadrobić zaległości. Indyjska Kalkuta, rok 1916, maj. Angielski porucznik Peake kluczy ulicami miasta w strugach deszczu z dwójką niemowląt przytulonych do siebie. Musi uciec przed ścigającymi go zabójcami a dodatkowo dotrzeć do Aryami Bose, która jest babcią dzieci. Porucznik po wykonaniu zadania oddala się od domu kobiety i próbuje ukryć się przed pościgiem. Niestety, bezskutecznie. Pani Bose musi bardzo szybko podjąć decyzję dotyczącą maluchów. Należy im znaleźć bezpieczne schronienie, tak by ludzie, którzy zabili im matkę a teraz ścigali porucznika nie mogli ich odnaleźć. Chłopca wraz z medalionem i poufnym listem Aryami podrzuca na próg sierocińca. Prosi w nim, by dyrektor placówki, przez pamięć na dawną przyjaźń z jej mężem, przyjął dziecko, nadał mu imię, wychował i nikomu pod żadnym pozorem nie zdradzał jego prawdziwej tożsamości. Jeszcze tego samego dnia w gabinecie dyrektora Cartera zjawia się tajemniczy mężczyzna - Jawahal. Źle mu z oczu patrzy, wzbudza w rozmówcy strach i koniecznie chce wybadać czy tego dnia pojawiło się w sierocińcu nowe dziecko. Jawahal napotyka na mur milczenia, obiecuje jednak - a wręcz straszy - że wróci. Za szesnaście lat, kiedy to sieroty osiągnąwszy wiek dorosły, opuszczają placówkę. Co się wtedy wydarzy? Po szesnastu latach w progach sierocińca pojawia się Aryami wraz z wnuczką. Opowiada dyrektorowi o tym, że przez cały ten czas wciąż uciekały i że dzieci nie są bezpieczne. Carter powinien chłopca wysłać gdzieś, gdzie zło go nie dosięgnie. Ale dyrektor nie zdąży... Zło w osobie Jawahala powróci i zacznie się zemsta. Za co? Co takiego stało się w przeszłości, że teraz dwoje niewinnych szesnastolatków ma za to zapłacić. Dlaczego ich ojciec, który był inżynierem, zginął na jednej ze stacji dworca przez siebie zaprojektowanej. A z nim setki sierot? Komu zależało na tak wielkiej tragedii? Tajemnicza historia powoli się wyjaśnia a jej narratorem jest w większości najlepszy przyjaciel wnuka Aryami - Ian. Opowiada zdarzenia sprzed pięćdziesięciu lat. Jak zareagowały bliźnięta w chwili prawdy o tym, kim są? Jakie kroki podejmą, by wyjaśnić zagadkę z przeszłości? Co uda się ustalić przyjaciołom dzieci? W książce pojawiają tajemnicze zjawiska (jak widmo płonącego pociągu z trzystu sześćdziesięcioma przerażonymi dziećmi), siejący postrach Jawahal, który jest widmem czy też może upiorem. Sporą część historii bliźniąt i ich rodziców dowiadujemy się z ust Aryami. Jednak czy jest ona prawdziwa? Czy może stara kobieta zataiła część prawdy, by kogoś ochronić? Lub komuś pomóc? A może to właśnie prawda może uratować młode życia grupy przyjaciół? W powieści jest również coś dla poszukiwaczy przygód i odkrywców tajemnic: przeglądanie muzealnych dokumentów, ciekawy szyfr w zamku pewnego domu, a także wiersz z ważną wskazówką. Uwielbiam takie historie! Ten dreszcz strachu o życie bohaterów. Te emocje podczas walki dobra ze złem. Kiedy do samego końca nie wiadomo, jak zakończy się ta ponura historia... Jedno jest pewne - żywy wyszedł z niej Ian. A reszta? Tego już nie zdradzę... To cały Zafón, z brakiem zbędnych opisów i napięciem utrzymującym się przez większość stron... Do ostatnich kart czytelnik nie ma pewności jaką szansę na przeżycie mają członkowie klubu Chowbar Society ( z siedzibą w Pałacu Północy) w starciu z Jawahalem? I kim on tak naprawdę jest. Książka obfituje w nagłe zwroty akcji, bezwarunkową przyjaźń oraz mnóstwo ognia i strachu, który wrył się na zawsze w pamięć tych, którzy przeżyli. Taką literaturę młodzieżową to ja lubię. I nawet elementy fantastyki jestem w stanie polubić. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2015-01-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Do tej pory czytałam Zafona: ,,Światła września", ,Marinę" i ,,Księcia mgły". ,,Pałac północy" spodobał mi się z serii dla młodzieży najbardziej. Autor stworzył niesamowity, mroczny klimat Kalkuty. Zafon opowiedział o sile przyjaźni mocniejszej niż śmierć. Zauroczona byłam opisaną atmosferą w lekturze - pojawiającymi się cieniami, ogniem.. Główni bohaterowie nie irytowali mnie, zyskali moją sympatię. Chętnie sięgnę po kolejne książki Zafona, tym razem kierowane dla starszych odbiorców.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basiekgo
basiekgo
Przeczytane:2014-12-31, Ocena: 5, Przeczytałam,
Ben wraz z przyjaciółmi tworzy tajne zgromadzenie, którego członkowie przysięgali sobie pomoc w każdej sytuacji. W chwili, kiedy wychowankowie domu dziecka, skończą szesnaście lat, będą musieli opuścić sierociniec i zacząć radzić sobie w społeczeństwie Kalkuty. Ben nie wie jeszcze, że dzień urodzin to będzie ostatni dzień jego normalnego i beztroskiego życia. W noc poprzedzającą osiągnięcie tego wieku poznaje Sheere, którą postanawia wtajemniczyć w działanie bractwa. Dziewczyna opowiada im smutną historię swojej rodziny. Przyjaciele postanawiają pomóc Sheere odnaleźć tajemniczy dom ojca. Nie przypuszczają jednak, że historia okaże się śmiertelnie niebezpieczna, a losy dziewczyny i Bena splątane zostały nierozerwalnie szesnaście lat wcześniej, za sprawą niezwykle krwawych i płomiennych wydarzeń...
Link do opinii
Avatar użytkownika - martyna9706
martyna9706
Przeczytane:2014-07-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Świetna książka! Co prawda jak zwykle jedynie na zakończenie mogę narzekać, ale tak chyba zawsze jest. Polecam każdemu, kto chce się oderwać od szarej codzienności. Tą książkę można przeczytać z zapartym tchem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Elfik_Book
Elfik_Book
Przeczytane:2014-08-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Siedmioro nastolatków - sześć chłopaków i jedna dziewczyna tworzą stowarzyszenie, które ma na celu wzajemną pomoc i rozwiązywanie tajemnic. Nazywa się ono Chowbar Society. Ma własny regulamin, zasady i trzeba płacić za możliwość bycia członkiem. Jednak płaci się nie pieniędzmi, a niesamowitymi historiami i własnymi tajemnicami. Swoją placówkę ma w Pałacu Północy. Wszystko brzmi pięknie i profesjonalnie. A jak naprawdę jest? Członkowie stowarzyszenia to przyjaciele, którzy mieszkają w sierocińcu. Natomiast sławetny Pałac Północy to zwykła ruina opuszczonego domu. Lecz czy wyobraźnia nie jest potężna? Czy ta siódemka młodych ludzi nie może żyć w marzeniach, które w ich mniemaniu już dawno się spełniły? Każdy ma prawo do szczęścia, nawet sieroty. Tym bardziej że pewnego dnia - dnia ich ostatniego spotkania, do sierocińca przybywa tajemnicza kobieta. Natrętnie domaga się spotkania z dyrektorem mimo wyjątkowo później pory. Razem z nią przybywa młoda dziewczyna, która fascynuje jednego z przyjaciół. To właśnie za jego namową po raz pierwszy w historii zostaje przyjęty nowy członek Chowbar Society. Sheere -  ich nowa koleżanka opowiada im historię, która na zawsze zmienia ich życie. Odtąd ich niezwykłe stowarzyszenie przeistacza się w coś prawdziwego i przede wszystkim dojrzałego. Tym bardziej że cienie przeszłości zaczynają powracać do krainy żywych. Czy prawa natury są w stanie zatrzymać tragiczne wydarzenia przyszłości? A przyjaźń, miłość? Czy naprawdę są takimi silnymi uczuciami?


Jestem wielką fanką Zafóna. Przeczytałam wszystkie jego książki oprócz następnej części tej trylogii. Wszystkie zawładnęły moimi myślami i sercem. Dlatego zdziwiłam się, gdy większość opinii o tej książce nie była zbyt pozytywna. Wiele osób ostrzegało mnie, że "Pałac Północy" jest najgorszą książką tego autora. Zasmucił mnie ten fakt, ale przecież zawsze któraś książka musi być tą najgorszą. Byłam pewna, że się zawiodę, ale tak się nie stało. Książka niezwykle mi się podobało. Może jestem zaślepiona "Cieniem Wiatru", czy "Grą Anioła"... Jednak jestem pewna, że to nie jest najgorsza książka Zafóna. O wiele mniej mi się podobał "Książę Mgły". Faktem jest, że nie mogę zaprzeczyć, że wcześniej wymienione książki są lepsze, ale to nie oznacza, że tej nie warto czytać.


"Wiedział, że prędzej czy  później dostaną się we władanie piór bez skrupułów, piszące mroczne epilogi, jakże dalekie od oczekiwań i marzeń, z jakimi jego podopieczni wychodzili na ulice Kalkuty, by zacząć nowe życie." 


Tym razem autor zrezygnował z opisów pięknej Barcelony, czy mrocznych miejsc owianych mgłą. Przeniósł nas w całkiem inne miejsce, a była to Kalkuta - Miasto Pałaców. Możecie pomyśleć, że to bardzo nietypowe w jego powieściach. Jednak zapewniam, że nie zabrakło tu tego tak dobrze znanego nam stylu. Od pierwszej strony czuło się, że to jest właśnie ten niepowtarzalny styl, który zaprowadzi nas do niezwykłych przygód i pozwoli odkryć mroczne tajemnice. Tak, kocham ten styl i chyba najbardziej go cenię ze wszystkich, które dotychczas poznałam. To właśnie on sprawia, że człowiek czuje się, jakby tam był, że jest uczestnikiem tej całej niesamowitej, lecz tragicznej historii. To się dzieje tylko w naszej głowie i na stronicach powieści, ale mamy wrażenie, że to prawdziwa historia, która jest również naszą historią. 


Kolejnym bardzo wielkim plusem są bohaterowie. Nie są dokładnie wykreowani, czy różnorodni. Są podobni do siebie. Zafón nadałam im tylko kilka podstawowych cech, żebyśmy mogli ich odróżnić. To był idealny zabieg i uważam, że wyjątkowo trudny. Nie nadać bohaterom zbyt dużo cech, ale przy tym nie pozostawić ich bezbarwnych. Każdy z nich jest owiany tajemnicą. Nigdy do końca nie wiemy, co naprawdę myślą i kim są. I się tego nigdy nie dowiemy. Możemy tylko przewidywać, co wybiorą. Niektórzy mogą uznać to za pustkę, braki niedopracowane prze autora. Dla mnie to jest poezja powieści. 


Jednak żebym zbytnio nie przechwaliła muszę napisać o wadzie, która jest wręcz kolosalna. W tym miejscu wyjątkowo zawiodłam się na autorze. Koleżanka mnie ostrzegła, że w tej trylogii pojawia się pewien schemat. Nie mogłam w to uwierzyć. Dla mnie było to wprost niewyobrażalne. Jednak z wielkim żalem muszę przyznać, że tak właśnie jest. A jest to schemat zakończenia. Właśnie ono powtarza, jakby pewien algorytm. Najpierw jest historia i zapowiedź niesamowitego zakończenia. Następnie jet wielki szok, coś nieprawdopodobnego, niespodziewanego. A później? Takie samo zakończenie jak w poprzedniej książce. Tylko okoliczności się zmieniły. Zabolało mnie, że przewidziałam zakończenie w połowie książki. Tu naprawdę wielki minus dla Zafóna.

 

Jak pewnie zauważyliście moja recenzja jest niezwykle emocjonalna. Piszę ją od razu po przeczytaniu książki. Przelewam wszystkie swoje emocje w tę właśnie recenzję. Jest ona jeszcze bardziej subiektywna niż moje poprzednie opinie. Wiem, że wiele osób nie zgodzi się ze mną. Jednak myślę, że każdemu kto lubi opowiadania z tajemnicami i dreszczykiem, a tu nie raz się pojawił, spodoba się ta książka. Dla kogoś, kto tak samo jak ja wręcz ubóstwia Zafóna, jest to pozycja obowiązkowa. Nie jest to do końca powieść młodzieżowa. Wiek nie ma tu najmniejszego znaczenia, tym bardziej że książka przekazuje wiele ważnych wartości i wiedzę o życiu, która przyda się każdemu. Książkę jak najbardziej polecam, jednak ostrzegam, że nie każdemu przypadnie do gustu. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - figlarna24
figlarna24
Przeczytane:2012-08-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
Ilekroć sięgam po książki Carlosa Ruiza Zafona, zostaję mile zaskoczona. Pisarz potrafi wprowadzić mnie w oszałamiający świat, świat swojej nieskoczenie wybujałej wyobraźni, okraszonej mistrzowskim rzemiosłem pisania. Najbardziej ciekawią mnie te książki, które ukazały się przed „Grą Anioła. I choć, sam Zafon wypowiada się, że są to powieści, głównie dla młodzieży, to każdy dorosły znajdzie w nich coś, niezwykłego. Zgodzę się po stokroć, z tym stwierdzeniem. Nie jestem już nastolatką, ale moje 20+ lat nie spowoduje żebym zrezygnowała z wczesnych powieści pisarza. „Pałac północy” jest druga powieścią pisarza (pierwszą był „Książę mgły”). Akcja powieści dzieje się w Indiach, w mieście Kalkuta. W 1916 r. na schodach sierocińca, kierowanego przez Anglika Thomasa Cartera, zostaje pozostawione niemowlę. Przy niemowlęciu, które jest płci męskiej, znajduje się list z prośbą, by dyrektor sierocińca zaopiekował się chłopcem z pieczołowitością oraz, by zataił okoliczności i datę pojawienia się chłopca w placówce. List wyjaśnia, że na chłopca poluje morderca, który poprzysiągł zemstę na potomkach swojego wroga. Carter nadaje chłopcu imię Ben. Przez 16 lat chłopiec wychowuje się pod bacznymi skrzydłami personelu, nawiązuje przyjaźnie na śmierć i życie. Wraz z przyjaciółmi zawiązuje tajemne stowarzyszenie Chowbar Society.   Jest rok 1932 Ben wraz z przyjaciółmi przygotowuje się do opuszczenia bram sierocińca, by zacząć wieść dorosłe życie. Ale już na starcie życie te grupkę młodzieży  zaskakuje los. Pojawia się stara kobieta z 16-letnią dziewczynką, o imieniu Sheere, Carter zostaje odwiedzony przez tajemniczego mężczyznę, który szuka Bena, wybucha pożar w sierocińcu. Ben od starej kobiety dowiaduje się, ze jest jej wnukiem, bratem bliźniakiem Sheere, że on, jak i jego siostra muszą uciekać przed tajemną siłą, która pragnie ich śmierci. Jednak bliźnięta oraz członkowie stowarzyszenia postanawiają odeprzeć atak demona... Carloz Ruiz Zafon jest mistrzem w kreowaniu świata fantazji. Losy bohaterów plotą się w zastraszającej krew w żyłach rzeczywistości. Ci, młodzi ludzie na początku swojej drogi życiowej podejmują niewykonalną walkę ze złem. Są pełni heroizmu i poświęcenia życia w imię wiecznej przyjaźni. Są odważni, bezkompromisowi, pełni werwy i chęci działania. Autor wykreował każdego na innego bohatera, każdy jest inny, każdego cechuje inna zdolność, by ich cechy się komponowały i mogły się zjednoczyć w krytycznym momencie ich wspólnej przygody. Także i bohater negatywny jest wyjątkową postacią. Choć jest przesiąknięty złem, zawsze mówi prawdę.   Co mnie w książkach Zafona zachwyca to, ten barwny język. Słowa są soczyste, by jak najlepiej oddać daną sytuację. Dialogi są perfekcyjne, bogate w słownictwo i w treść. 

„Pałac północy” co tu dużo się rozpisywać, to jest majstersztyk. Powieść w najlepszym wydaniu. I kto jeszcze nie czytał,  dużo stracił. Naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję, jak i inne przed „Grą Anioła”. Przede mną „Światła września”, więc spodziewajcie się niedługo kolejnych zachwytów nad twórczością mistrza

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Willa871
Willa871
Przeczytane:2014-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 2014,
Moja kolejna książka tego autora i jak zwykle się nie zawiodłam. Tylko Zafon potrafi tak pisać, że przeniosłam się w te czasy o jakich piszę. Czułam się tak jakbym byłam obok tych wydarzeń i przeżywała wszystko razem z bohaterami. Wspaniała książka o sile przyjaźni. Książka magiczna nie umiem ująć jej słowami. Serdecznie polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karla1214
karla1214
Przeczytane:2013-12-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Posiadam,
Carlos Ruiz Zafon coraz bardziej podbija moje serce. Druga książka w jego karierze, i druga którą ja przeczytałam jest zdecydowanie lepsza od poprzedniczki, która jednak nadal jest świetna. Zafon to pisarz, który niewątpliwie ma wyjątkowy dar. Niektórzy pisarze tworzą dzieła, które szybko i przyjemnie się czyta, jednak nic pozatym. Carlos natomiast sprawia, że wszystko możemy dostrzec własnymi oczami. Wyjątkowo łatwo wyobrażałam sobie każdą opisywaną przez narratora sytuację ... chociaż nie ! Ja sobie tego nie wyobrażałam, to po prostu pojawiało się w mojej głowie. Tak więc moi drodzy nie mogę w żaden sposób opisać tej książki, ponieważ mogłabym tylko popsuć komuś wrażenie o niej. Opisywanie zostawiam panu Zafonowi i składam głęboki ukłon za kolejną genialną historię !
Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2013-08-27, Ocena: 5, Przeczytałam,
siła przyjaźni, siłą przywiązania, dziecięce wyzwania stają się wyzwaniami w życiu "prawiedorosłym" szesnastolatków, potęga przyjaźni potrafi czynić cuda i odeprze największe czające sie w kącie życia zło... bez względu na wszystko, dobro zwycięży!!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - kofi
kofi
Przeczytane:2011-07-10, Ocena: 6, Przeczytałam,
Bardzo mocno polecam! Świetna lektura. Przeczytałam jednym tchem i żałowałam, że tak szybko się skończyła.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2019-10-18, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2018-06-08, Ocena: 2, Przeczytałam, 2018, Literatura piękna,
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2018-04-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2018-02-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2018,

W ramach poznawania dorobku pisarskiego Zafona sięgnęłam po tę książkę , choć odbyło się to z niejakimi oporami. Klasyfikacja jej jako literatury dziecięcej nijak się ma do stanu faktycznego. Może daleko jej do "Cienia wiatru" czy innych bestsellerów przeznaczonych dla czytelnika dorosłego jednak oznaczenie "dla dzieci" jest w tym przypadku sporym nadużyciem. Sporo fikcji, mrożących krew w żyłach scen rodem z horroru, nie pozbawionych opisów przemocy czy też dających pole do popisu naszej wyobraźni nijak się ma do literatury dziecięcej. Jednak pomijając klasyfikację sięgnęłam i odrobinę poczułam zawód. Autor prowadzi nas we właściwy sobie dosyć mroczny sposób tym razem miejscem akcji obierając Kalkutę na przestrzeni szesnastu lat. Szczególny sposób sięgania po lata wcześniejsze które stanowią źródło wydarzeń mających miejsce w opisywanej teraźniejszości to chyba znak rozpoznawczy w twórczości Zafona. Byłam gotowa przyjąć wszystkie opisywane fakty, choć tym razem budziły one moje wątpliwości. Może wraz z poznawaniem dzieł autora stałam się odporna na jego sposób pisania, a może za wiele tych wszystkich udziwnień dla mnie tu było. Kiedy zawiła intryga nam się rozplątuje okazuje się, że znowu własna wyobraźnia  spłatała mi figla. To też specyfika twórczości Zafona. Literacki dorobek pisarza skierowany do czytelnika dorosłego jest dla mnie mistrzostwem do którego niestety nie dorasta w moim odczuciu "Pałac północy", jednak sięgnęłam po tę lekturę z ciekawości i chęci poznania i dla innych ciekawych polecam celem konfrontacji z wyobrażeniami. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kai
Kai
Przeczytane:2017-12-10, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Więzień Nieba
Carlos Ruiz Zafon0
Okładka ksiązki - Więzień Nieba

Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater Cienia wiatru, wiedzie stateczny żywot...

Książę Parnasu
Carlos Ruiz Zafon0
Okładka ksiązki - Książę Parnasu

Niniejsza opowieść jest skromnym divertimento odwołującym się do niektórych, mniej lub bardziej znanych, szczegółów z życia Miguela de Cervantesa Saavedry...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje