Pamięci, pamięci

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2020-01-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382342000
Liczba stron: 624
Tytuł oryginału: Pamjati Pamjati

Ocena: 4.8 (5 głosów)

"Umarła moja ciocia, siostra taty" - zaczyna Stiepanowa i zdanie to staje się punktem wyjścia do próby napisania historii rodziny. Ale choć autorka szuka śladów własnych prababć, dziadków i rodziców,

to nie oni są głównym tematem tej książki. Jest nim mechanizm pamięci.

Czy zapomniane przedmioty, karteluszki, zasłyszane fakty zachowują pamięć o przeszłości? Jak zapamiętać wiek XX, który rozerwał łańcuch pamięci? Jak wielka historia może odbijać się w osobistej pamięci współczesnego człowieka? Stiepanowa szuka odpowiedzi w historii swojej rodziny oraz we wspaniałych esejach, m.in. o W.H. Sebaldzie, Charlotcie Salomon, Josephe Cornellu czy Osipie Mandelsztamie.

To napisana niezwykle pięknym językiem intymna, a zarazem głęboko poruszająca wielka rozprawa na temat pamięci. Najbliżej jej do eseju, choć sama autorka nazwała ją "romansem" - romansem z pamięcią, z historią własnej rodziny zachowaną w przedmiotach.

W Rosji książka ukazała się w grudniu 2017 roku i prawie natychmiast została okrzyknięta przez krytyków najważniejszą rosyjską książką ostatniego dziesięciolecia. Zdobyła też jedną z najważniejszych rosyjskich nagród literackich.

To jest książka o rzeczach i ludziach, o innych książkach i o fotografiach. Czuły esej, wnikliwa powieść, inwentarz rupieci, wspomnień i przemilczeń, prywatna encyklopedia czyjegoś życia (i historii, i Rosji). To jest książka, która powinna leżeć gdzieś blisko, na ulubionej półce. Książka, do której będziecie wracać. A jeżeli zdecydujecie się ją komuś pożyczyć, to koniecznie zapiszcie komu (może nie oddać).

Marcin Wicha, laureat Nagrody Literackiej Nike za "Rzeczy, których nie wyrzuciłem"

Powieść Stiepanowej to ciąg podróży bez końca i celu. Jestem nimi oczarowana i jednocześnie smutna z powodu faktu, że sama książka dobiegła końca. (...) "Pamięci pamięci" to literackie odkrycie, które porusza się między fantazją a rzeczywistością. Inspirująca i cudowna lektura.

Dagens Nyheter

W pogoni za sprawdzeniem swojego rodowodu Stiepanowa łączy Wielką Historię i prywatną pamięć. To niezwykle osobiste śledztwo, w którym interpretacja przeszłości okazuje się być częścią innego, bardziej politycznego wątku: tego, jak możemy się pogodzić ze sobą w teraźniejszości. "Pamięci pamięci" jest najważniejszą rosyjską powieścią 2017 roku.

GQ, Rosja

Maria Stiepanowa zamieniła zmarłych w swoich współautorów. W rezultacie powstała książka nieznana wcześniej w języku rosyjskim.

"Nowaja Gazieta"

"Pamięci pamięci" jest nie tylko najważniejszą książka roku, ale ogólnie ostatnich lat. To prawdziwe wydarzenie - dla wszystkich, którzy wciąż umieją czytać.

"Echo Moskwy"

Coś takiego pojawia się najwyżej raz na dekadę. "Pamięci pamięci" jest wielką rekonstrukcją literacką, a jej efektem zupełnie nowy gatunek, w którym współbrzmią pamięć, czas i historia.

Literratura (Rosja)

Spośród wszystkiego, co było niewiadomą, półwiadomą lub było zaciemnione, wiedziałam o swojej rodzinie kilka niewzruszonych rzeczy.

W naszej rodzinie nikt nie zginął podczas rewolucji i wojny domowej.

Nie było w niej represjonowanych.

Nie było ofiar Holocaustu.

Nie było zabitych, poza Lodikiem.

Nie było tych, którzy zabijali.

Sporo z tego wkrótce albo stało się wątpliwe - albo okazało się być oczywistą nieprawdą.

(fragment książki)

Maria Stiepanowa (ur. 1972) - rosyjska pisarka i poetka, której utwory przetłumaczono na kilkanaście języków. Po polsku ukazał się tom jej wierszy "Wojna bestii i zwierząt" (przeł. Zbigniew Dmitroca, Wydawnictwo Wolno, 2019).

Tagi:

Kup książkę Pamięci, pamięci

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Pamięci, pamięci

Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2021-08-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 2021,

Ileż mnie ta książka kosztowała, ile razy chciałam odłożyć i już nigdy nie wrócić. Ale nie mogłam. Leżała, jak wyrzut sumienia i ciągle mówiła - czytaj mnie. Zabrało mi to sporo czasu, ale nie żałuję. Jak przeczytałam ostatnie zdanie już miałam ochotę wrócić do pierwszego i zacząć jeszcze raz. Ale teraz spokojniej, bardziej świadomie, jeszcze wolniej, jeszcze refleksyjniej. I pewnie będę to robić, żeby zanurzyć się w te opowieści: o Josephie Cornellu, amerykańskim artyście, który w drewnianych gablotkach układał kolekcje drobnych przedmiotów, o Charlotte Salomon, malarce zamordowanej w Auschwitz. Jeszcze raz przeczytać wspaniałe eseje o Sebaldzie, Osipie Mandelsztamie. A przede wszystkim poznać ich wszystkich jako twórców. Jestem pod ogromnym wrażeniem erudycji Stiepanowej. Ale to też książka bardzo osobista - próba poznania swojej rodziny, zapisania jej dziejów. Czy to możliwe, czy jesteśmy w stanie poznać tych, którzy byli przed nami poprzez skrawki, które po nich zostały - listy, przedmioty, fotografie? Czy jesteśmy w stanie odkryć o nich prawdę? Przepiękne, mądre studium pamięci. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2021-07-12, Ocena: 5, Przeczytałem,

Portret rodzinny

Odkrycie starego pudła z rodzinnymi pamiątkami może stać się przyczynkiem do poznania własnych korzeni. Po śmierci ciotki Maria Stiepanowa przegląda pozostawione przez nią rzeczy i próbuje odtworzyć burzliwą historię swojej rodziny. Zdjęcia, listy, bibeloty, zastawa przekazywana z pokolenia na pokolenie – to wszystko składa się na naszą pamięć o przodkach. "Pamięci pamięci" przypomina przeglądanie takich właśnie pamiątek, z których próbujemy złożyć pełen obraz, a co z góry jest skazane na porażkę.

Maria Stiepanowa stara się zdefiniować, czym jest pamięć. Pokazuje jak różne są jej rodzaje. Mamy własną pamięć, osobistą, nasze wspomnienia. Mamy pamięć rodzinną, opowieści o ludziach, których nie mieliśmy okazji poznać, a którzy mimo wszystko są częścią naszego życia. Jest również pamięć zbiorowa, narodowa, która zapisuje się na kartach wielkiej historii. Jeden człowiek nosi w sobie wiele takich pamięci, a co najważniejsze nasza pamięć wcale nie musi mieć pokrycia w faktach.

Nie będę ukrywać, że "Pamięci pamięci" nie jest pozycją najłatwiejszą w lekturze. Rodzinne historie są tylko tłem do filozoficznych rozważań o tym, czym w ogóle jest pamięć. Każdy z rozdziałów równie dobrze mógłby być samodzielnie istniejącym esejem i niczego by nie stracił. Chociaż książka Marii Stiepanowej jest jedną z tych, przez które najdłużej przedzierałam się w tym roku, to nie żałuję żadnej chwili, którą z nią spędziłam.

Opowieść spleciona z rodzinnych losów oraz przemyśleń autorki tworzy wspaniałą materię i podstawę do własnych refleksji na temat tego, jaki obraz naszej rodziny mamy w głowie, na ile nasza pamięć o przodkach pokrywa się z rzeczywistością, dlaczego z pietyzmem przechowujemy stare zdjęcia, bibeloty, rzeczy, która wcale nie są nam potrzebne, a do których mamy niewytłumaczalny sentyment. Jedno jest pewne – nasza pamięć jest wadliwa, niedoskonała. Nigdy nie będziemy mieli pełnego obrazu naszych przodków, ani nawet własnej historii. Więc dlaczego z takim uporem staramy się zapamiętać jak najwięcej?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy