Drugi tom kultowej serii o księżniczce Mii.
Cześć, tu znowu ja, księżniczka Mia. Tak, następczyni tronu Genowii, która zbłaźniła się w państwowej telewizji... i to na oczach całego swojego narodu (to wprawdzie tylko 30 tysięcy osób, ale jednak)! Sądziłam, że mam wszystko pod kontrolą. Dowiedziałam się, kim naprawdę jest mój tata, przetrwałam musztrę grand-mere, wreszcie dogadałam się z Lilly, i nawet udało mi się pogodzić z tym, że mama spotyka się z moim nauczycielem matematyki, panem Gianinim. A wtedy moja kochana rodzicielka wyskoczyła z szokującą nowiną, a grand-mere postanowiła zorganizować ten durny wywiad... Podczas którego oczywiście musiałam się wygłupić. I teraz czekają mnie konsekwencje mojego gadulstwa! Wspaniale! Ale cóż... Nikt nie mówił, że życie księżniczki jest proste.
Meg Cabot (właściwie Meggin Patricia Cabot) urodziła się w ten sam dzień co księżniczka Stefania z Monako... tylko że dwa lata później. Na koncie ma dziesiątki powieści, napisane zarówno pod własnym nazwiskiem (Meg Cabot i Patricia Cabot), jak i pseudonimem Jenny Carroll. Na pewno kojarzycie jej cykle ,,Mediatorka", ,,1800-Jeśli-Widziałeś-Zadzwoń" i ,,Dziewczyna Ameryki" - historie o młodych, silnych dziewczynach, w których życiu dzieje się coś niesamowitego. Meg jest również autorką kultowej serii ,,Pamiętnik księżniczki", opublikowanej w ponad 38 krajach i zekranizowanej (dwukrotnie!) przez Disneya. Obecnie pisarka mieszka razem z mężem w Key West na Florydzie. Uwielbia koty - być może dlatego ulubionym prezentem, jaki kiedykolwiek dostała od fana, jest naturalnych rozmiarów Gruby Louie z papier-mâché.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2024-03-12
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN:
Liczba stron: 264
Tytuł oryginału: The Princess Diaries, Volume II. Princess in the Spotlight
„Pamiętnik księżniczki” to seria ponadczasowa. Bawiła nastolatki kiedyś, bawi również dzisiaj. A przy okazji w bardzo naturalny sposób przemyca mnóstwo wartościowych przemyśleń. Drugi tom w doskonały sposób kontynuuje tę pełną humoru i uroku serię o życiu młodej księżniczki Mii, która w pierwszym tomie odkryła swoje królewskie pochodzenie, a teraz stawia czoła kolejnym wyzwaniom i niespodziankom. Co nie jest łatwe, biorąc pod uwagę, czego się od niej wymaga i w jakim otoczeniu się znajduje.
Autorka oczarowuje lekkością opowieści, która czyta się właściwie sama, a także prowadzeniem narracji w formie pamiętnika. W tej części Mia po otrzymaniu szokującej wiadomości o ciąży swojej mamy, musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, zarówno w życiu osobistym, jak i publicznym. Sama ciąża zresztą to jeszcze nic, ważniejsze, z kim jest ta ciąża. Reakcje Mii na tę sytuację i na wiele innych potrafią doprowadzić do łez. Oczywiście nie łez rozpaczy, a rozbawienia. I to takiego, że ze śmiechu rozboli nas brzuch.
Jednym z najmocniejszych punktów powieści jest wiarygodność bohaterki i jej autentyczne przeżycia. Mia nie jest idealną księżniczką jak z bajki, ale realną nastolatką, która boryka się z typowymi dla swojego wieku problemami, jak samoocena, pierwsze miłości czy nie zawsze łatwe relacje rodzinne. Cabot doskonale ukazuje wzloty i upadki dziewczyny, czyniąc postać Mii niezwykle sympatyczną i łatwą do identyfikacji dla czytelników. Autorka umiejętnie i w bardzo ciekawy sposób wplata w opowieść wcześniejsze wydarzenia z życia Mii, co jest sporym ułatwieniem dla czytelników, którzy mieli długą przerwę od czasu, kiedy przeczytali pierwszy tom. Nie ma tu jednak mowy o schematyczności czy powielaniu wcześniejszych wątków. Autorka zaskakuje nas nowymi wydarzeniami i zwrotami akcji, które trzymają w napięciu do samego końca. Duży plus dla autorki za kreatywne podejście do kontynuacji wątków, a także za niebanalne rozwinięcie postaci, które możemy poznać w tej części całkiem dobrze.
Drugi tom serii trzyma poziom. Jest tak samo dobry co pierwszy. Do tego to nie jest tylko lekka i zabawna lektura, ale również opowieść, która dotyka istotnych, nie tylko dla młodych ludzi, tematów, takich jak przyjaźń, dorastanie, akceptacja siebie czy relacje rodzinne. Poprzez humorystyczne opisy codzienności Mii autorka porusza też kwestie dotyczące życia publicznego, odpowiedzialności i balansowania między życiem prywatnym a obowiązkami królewskimi. To czyni tę opowieść wartościową lekturą nie tylko dla młodzieży, ale także dla dorosłych czytelników.
„Pamiętnik księżniczki. Tom 2” to kolejny udany rozdział w przygodach Mii, który z pewnością przypadnie do gustu zarówno fanom serii, jak i nowym czytelnikom. Meg Cabot wciąż zachwyca swoim talentem narracyjnym i kreacją bohaterów, tworząc powieść pełną humoru, ciepła, mądrych refleksji o życiu i o relacjach międzyludzkich. Osobiście mam do niej ogromny sentyment i polecam ją każdemu, kto jeszcze jej nie czytał 💚
Czy należycie do osób, które przemyślą każde słowo zanim je wypowiedzą ? Czy może często macie wrażenie ( jak ja ), że Wasz język to niezależny organ nad którym często nie macie kontroli ?
Mia zna ten ból aż za dobrze. Najpierw mówi, potem myśli i boryka się z konsekwencjami. A to nie przystoi księżniczce, następczyni tronu Genowii. Udzielając wywiadu, dała plamę. Co prawda “tylko” przed obywatelami Genowii ale jednak to jakieś 30 tyś osób…
Co na to grand-mere ?
Seria Meg Cabot jest ponadczasowa. Pamiętam jak niecierpliwie czekałam te wiele lat temu, na każdą kolejną część i to nie uległo zmianie. Historia nastolatki, która niespodziewanie dowiaduje się, że ma zasiąść na tronie, oczarowała miliony czytelniczek nie bez powodu.
Co jest w niej tak wyjątkowego ?
Zarówno główna bohaterka jak i pozostałe postacie z tej serii, potrafią oczarować i zaciekawić. Mamy tu tylko z pozoru historię jak z bajki, gdzie zwykła nastolatka nagle zostaje ubrana w piękną suknię, dostaje koronę i żyje bez zmartwień. Akurat ich to Mii nie brakuje. Bycie księżniczką to obowiązek, nie łatwo mu sprostać i mamy okazję się tu o tym przekonać.
Lecz Mia jest też nadal córką, wnuczką, przyjaciółką.
Jesteśmy świadkami rozwoju związku jej mamy z Panem G. Ten wątek wciąga równie mocno jak pozostałe. Mamy pod dostatkiem scenek z udziałem królowej - babci, która ma ogromne wymagania względem wnuczki ale…kocha ją i nie zapomina tego okazywać. Nawet jeśli szalona wnuczka nie raz rozczaruje. I ma też przyjaciółkę, przy której nadal może czuć się zwyczajną nastolatką, przy której może być po prostu sobą.
Piękne nowe wydanie, z barwionymi brzegami, pozwala nam przeżyć tę historię na nowo. Nadal jest urocza, zabawna i wciągająca i nadal kocham ją jak wtedy gdy sama byłam nastolatką.
Czy dla Was ta seria również jest takim powrotem do przeszłości ? Czy też ma dla Was wartość sentymentalną ?
Serdecznie dziękuję za kolejną dawkę emocji Wydawnictwu Prószyński i S-ka
Wiecie za to rośnie mój podziw dla autorki? Bo zgrabnie potrafiła wpleść wcześniejsze losy Mii i dodatkowo dokładnie opisać ją oraz jej rodzinę. Od ostatniej części w której ona sama dowiedziała się, że jest księżniczka minął miesiąc, więc niedługi czas przerwy między książkami. Aktualnie Mia jest w pierwszej klasie liceum i na jednej z lekcji nauczycielka poprosiła ich, by zaczęli pisać swój mega skryty dziennik, który później nauczycielce pokażą. I w ten sposób czytamy treść jej prywatnego sekretnika oraz tego z przeznaczeniem dla pani Spears w którym przypominamy sobie najważniejsze rzeczy z części pierwszej. Mega sprytne, podziwiam:-) Jednak by ponownie zainteresować nas treścią, małym dodatkiem do życia Mii jest wiadomość, że jej mama jest w ciąży. Oczywiście dziewczyna domyśla się kim jest ojciec dziecka i jej załamanie sięga zenitu. Już marzy, by nowe dziecko nie odziedziczyło po ojcu wyglądu z wyjątkiem zdolności matematycznych i włosów:-) Pod pewnym względem spodobała mi się dojrzałość tej dziewczyny. Zaczęła się bowiem dowiadywać jakie składniki mają zły wpływ na ciężarną kobietę i postanowiła przedyskutować to z mamą. Już nawet wybrała płeć dziecka i zdania nie zmieni:-) Robi przy tym coś głupiego, kiedy przyjaciółka przyłapuje ją na ciążowych artykułach, ale najważniejsze jest dla niej dobro matki. Może i czasami jej wnioski bywają zbyt dziecinne, ale potrafi dbać o innych na których jej zależy. Często podczas tego robi zabawne rzeczy, myśli jeszcze bardziej śmiesznie, ale i tak bardzo ją polubiłam. Robi co może by jej ciało dorosło do kobiecych wdzięków i ma żal do natury, że jako przyszła księżniczka tak nie wygląda. Nie wie jeszcze tylko, że księżniczką stajemy się wewnątrz. Chociaż to ja czytałam o niej tą książkę, to miałam ochotę jej o tym powiedzieć:-) W końcu przed nią był bardzo ważny wywiad do którego ktoś bliski ją przygotowywał. Tylko, czy wszystko poszło tak jak sobie to zaplanowała?
Naprawdę świetna książka, która opowiada o trudach dorastania i przebywania w zwykłym i wielkim świecie jednocześnie. Bardzo wam polecam:-)
Hej, tu Mia. A nie, przepraszam, Jej Książęca Wysokość Amelia Mignonette Grimaldi Thermopolis Renaldo. Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie... w teorii...
Szesnastoletnią Maggie nieustannie prześladuje pech. Dziewczyna ma nadzieję, że wyjazd do ciotki do Nowego Jorku pomoże jej uwolnić się od niego. Jednak...
Przeczytane:2026-01-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2025,
„Księżniczka w blasku reflektorów” to drugi tom kultowej serii Meg Cabot, który z powodzeniem rozwija historię Mii Thermopolis – zwyczajnej nastolatki, która zupełnie niespodziewanie musi odnaleźć się w roli księżniczki Genowii. Autorka po raz kolejny udowadnia, że doskonale rozumie emocje młodych czytelników i potrafi opowiadać o dojrzewaniu w lekki, zabawny, a jednocześnie trafny sposób.
W tej części Mia zmaga się z konsekwencjami wydarzeń z pierwszego tomu. Choć wydawało się, że największy szok – odkrycie królewskiego pochodzenia – ma już za sobą, rzeczywistość szybko weryfikuje jej optymizm. Publiczne wystąpienie w telewizji, zorganizowane przez apodyktyczną grand-mère, kończy się kompromitacją, a dziewczyna po raz kolejny staje się obiektem zainteresowania mediów. Cabot z humorem pokazuje, jak trudno zachować prywatność, gdy każdy gest i każde słowo są oceniane przez innych.
Jednym z największych atutów książki jest autentyczność głównej bohaterki. Mia pozostaje nieidealna – bywa gadatliwa, impulsywna i nie zawsze myśli, zanim coś powie. Właśnie dzięki temu czytelnik łatwo może się z nią utożsamić. Jej problemy, mimo królewskiego kontekstu, są bardzo przyziemne: konflikty z przyjaciółką Lilly, skomplikowane relacje rodzinne czy zakłopotanie związane z nowym związkiem mamy. To sprawia, że historia nie jest jedynie bajką o księżniczce, ale opowieścią o dorastaniu i odpowiedzialności.
Styl Meg Cabot pozostaje lekki i dynamiczny. Forma pamiętnika, charakterystyczna dla całej serii, nadaje narracji swobody i intymności. Czytelnik ma wrażenie, że Mia zwierza mu się ze swoich porażek i lęków, ale też drobnych zwycięstw. Dialogi są naturalne, a humor sytuacyjny sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością.
„Księżniczka w blasku reflektorów” porusza również ważniejszy temat – presję oczekiwań. Mia musi nauczyć się, że bycie sobą nie zawsze jest łatwe, zwłaszcza gdy reprezentuje się cały kraj, nawet jeśli liczy on tylko trzydzieści tysięcy mieszkańców. Konsekwencje jej „gadulstwa” uczą ją, że słowa mają znaczenie, a dorastanie wiąże się z ponoszeniem odpowiedzialności za własne decyzje.
Podsumowując, drugi tom serii o księżniczce Mii to udana kontynuacja, która nie tylko bawi, ale i subtelnie uczy. To idealna lektura dla młodzieży, a także dla dorosłych, którzy szukają lekkiej, inteligentnej historii z humorem i sercem. Meg Cabot po raz kolejny udowadnia, że życie księżniczki – podobnie jak życie nastolatki – nigdy nie jest proste.