reklama

Pętla

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2016-02-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788327616302
Liczba stron: 469

Ocena: 4.38 (8 głosów)

Dom na przedmieściach Los Angeles. Z krokwi zwisa nagie ciało młodej kobiety. Opuchnięta twarz, kabel mocno owinięty wokół szyi. Tak zaczyna się kolejna sprawa detektywa Petera Deckera. Zamordowana kobieta była cenioną pielęgniarką, nigdy nie złamała prawa. A jednak ktoś uznał, że nie powinna dłużej żyć. Śledztwo idzie jak po grudzie, policja bezskutecznie szuka świadków i motywu zbrodni. Jednak Decker się nie poddaje. Gdy starannie prześwietla przeszłość ofiary, odkrywa, że miała więcej wrogów niż przyjaciół. Wszyscy są podejrzani, a niektórzy z nich nie zawahaliby się zabić. Deckera czeka jedno z najtrudniejszych śledztw w jego policyjnej karierze.

Kup książkę Pętla

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Pętla

Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 5, Przeczytałam, Egzemplarz recenzencki, Mam,
"Twarz kobiety była tak blada i napuchnięta, że prawie nie przypominała ludzkiej. Ktoś zdarł z niej ubranie i ułożył w stosik na podłodze, tylko długie ciemne włosy na próżno próbowały ukryć nagość. Kabel elektryczny kilkakrotnie był owinięty wokół szyi, jeden koniec przywiązano do belki stropowej. Pomalowane na czerwono paznokcie u nóg niemal dotykały ziemi." Pętla to moje drugie spotkanie z prozą Faye Kellerman i jej bohaterami detektywem Peterem Deckerem i Riną Lazarus. Po Ciuciubabce nabrałam ochoty na kolejną powieść autorki. Całe szczęście, nie przyszło mi długo na nią czekać. Zamordowano młodą kobietę, pielęgniarkę z pobliskiego szpitala. Powieszone zwłoki znalazł kierownik budowy na terenie wykańczanego, niezamieszkałego jeszcze domu. Rozwiązaniem zagadki śmierci kobiety zajmuje się para detektywów Peter Decker i Rina Lazarus. Dochodzenie nie jest łatwe, brak świadków i wyraźnego motywu zbrodni. Śledczy odkrywają sekrety denatki. Okazuje się, że kobieta miała więcej wrogów niż przyjaciół. Tak jak we wspomnianej Ciuciubabce podejrzani się mnożą. A tymczasem ginie kolejna młoda kobieta, która, o dziwo, była przyjaciółką zamordowanej. Akcja powieści toczy się dwutorowo. Z jednej mamy ofiary morderstw, z drugiej zaginioną kobietę, żonę znanego policji przestępcy. Na razie Decker musi się zająć niespełna piętnastoletnim, uzdolnionym muzycznie synem zaginionej. Nasuwa się pytanie, czy matka porzuciła swojego syna, czy nie żyje... Pętla to bardzo udany thriller, obfitujący w bardzo dokładne opisy i szczegóły. Kellerman po raz drugi mnie nie zawiodła i przyznaję, że z niecierpliwością będę wyglądać kolejnej jej książki. Pisarka bardzo umiejętnie buduje napięcie, dzięki czemu powieść czyta się błyskawicznie. Prawie pięćsetstronicową powieść pochłonęłam w dwa dni. W serii z Peterem Deckerem i Riną Lazarus ukazały się dwadzieścia trzy powieści. Jestem ciekawa, ile zostanie wydanych w Polsce. Mam nadzieję, że czeka mnie, nas, jeszcze dużo emocji, sensacji, tajemnic z prozą Kellerman. Chyba nikogo nie zdziwię pisząc, że polecam tę powieść gorąco, jednak zwłaszcza wielbicielom powieści sensacyjnych, kryminałów, thrillerów. Dzisiaj będę się oglądać przez ramię. Nawet przyjaciel może okazać się moim wrogiem...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-03-07, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Nawet najinteligentniejsze osoby zdolne są do popełniania niewyobrażalnych głupstw." Kryminał godny polecenia, ciekawa fabuła z dopracowanymi szczegółami, dość wartka dynamika akcji, wciągająca intryga, trudne do rozwiązania zawiłości i zagadki zbrodnicze. Autorka zaproponowała nam dwa wątki główne, rozwijające się równolegle, każdy silnie przyciągający naszą uwagę i podany w bardzo interesującej formie. Sympatyczny, inteligentny, bystry i konsekwentnie dążący do celu porucznik Peter Decker, sześćdziesięcioletni doświadczony detektyw, musi zmierzyć się z rozwikłaniem morderstwa młodej kobiety, pielęgniarki, a także odnalezieniem żony płatnego zabójcy, matki czternastoletniego chłopca. Wspierają go w działaniu liczni pracownicy działu zabójstw, a ich sylwetki i cechy charakteru nadają powieści kolorytu i lekkiego humoru. W miarę rozwoju zdarzeń pojawiają się intrygujące wątki, kreujące różne kierunki prawdopodobnych scenariuszy śledztwa, niewyjaśnione morderstwa, przestępcze działania, trudne do zinterpretowania dowody i sprzeczne relacje świadków. Sprawy mocno się komplikują, ciężko dotrzeć do motywów zbrodni, poszlaki zdają się wzajemnie wykluczać, a czarne charaktery sprytnie podsuwają fałszywe tropy zdarzeń. Książkę czyta się z dużą lekkością i zainteresowaniem. Doskonale odnajdujemy się w rozbudowanej kryminalnej otoczce, ciekawie i wyraziście skonstruowanych postaciach, spójnych wątkach. W pewien sposób autorka stara się nas nakłonić do przemyśleń odnośnie coraz bardziej widocznych symptomów degradacji życia w obecnym społeczeństwie, nastawionym na zysk i żyjącym w wiecznym pośpiechu, rozpadu więzi rodzinnych, skłonności do wikłania się w toksyczne relacje, z których trudno później się oswobodzić, wszechobecnej przemocy, często również ze strony bliskich. Napisana bardzo przystępnym językiem, zabiera nas w krąg zbrodni, oszustw i kłamstwa, ale też dla kontrastu i podkreślenia najważniejszych wartości w życiu, pokazuje zupełnie inny świat, w którym wiodącą rolę odgrywa miłość, szacunek i zrozumienie. Zakończenie powieści w obu wątkach głównych w pewien sposób zaskakuje, w jednym kto okazuje się być mordercą, a w drugim ciekawa psychologiczna perspektywa i ujęcie tematu. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - StillChangeable
StillChangeable
Przeczytane:2016-03-06, Przeczytałam,

  Bardzo często sięgam po literaturę obyczajową czy też tkliwe historie miłosne. Tak już mam, że uwielbiam książki, w których mnóstwo jest emocji i opisywane są głównie uczucia. Jednak od czasu do czasu mam ochotę sięgnąć po coś innego, a wtedy są to szczególnie kryminały. Dlatego też chciałabym zrecenzować książkę "Pętla" autorstwa Faye Kellerman. Muszę przyznać, że obawiałam się tej lektury a właściwie tego, czy udźwignie ciężar bycia dobrym thrillerem, bo sporo już się ich naczytałam w swoim życiu i przyznam szczerze, że poprzeczka została postawiona wysoko. Jednak książka stworzona przez Faye Kellerman wciągnęła mnie całkowicie tak, że nie mogłam się od niej oderwać i przerwę zrobiłam dopiero wtedy, gdy moje oczy naprawdę miały dość i potrzebowały trochę snu. 

     Głównym bohaterem tej książki jest Peter Decker - porucznik, który w tym czasie próbuje zająć się dwiema sprawami. Otóż w tej książce równolegle rozgrywają się dwie historie. Z jednej strony jest Terry - kobieta, która ma czternastoletniego syna Gabe'a i szalonego męża, Chrisa, od którego pragnie się uwolnić. Nieoczekiwanie jednak znika, lecz co ciekawsze, zostawia swojego syna. Na szczęście porucznik Decker postanawia na czas odnalezienia kobiety, zająć się czternastoletnim chłopcem. Z drugiej strony natomiast, większość akcji rozgrywa się wokół brutalnego morderstwa. Młoda kobieta zostaje znaleziona na placu budowy, gdzie ktoś powiesił jej ciało na kablu... Podejrzanych jest mnóstwo - począwszy od jej chłopaka, poprzez przyjaciół, aż w końcu po przypadkowo spotkanego przez nią, noc wcześniej, mężczyznę. Co więcej, jedno morderstwo zaczyna gonić inne... Kto zamordował młodą kobietę, Adriannę? Jaki motyw swojego postępowania miał zabójca? Co stało się z Terry? Odpowiedzi na te, jak i wiele innych pytań, znajdziecie oczywiście w książce "Pętla". 

     Początkowo nie byłam pewna czy ta książka mi się spodoba. Zaczęłam ją czytać i to, co od razu zauważyłam to fakt, że język, jakim posługuje się Faye Kellerman, jest niezwykle przyjemny w odbiorze. To z kolei sprawiło, że kolejne strony przekładałam wręcz migiem. Jednak przez pierwsze około sto stron, jakoś tak nie do końca mogłam się przekonać do zarysu całej historii i bałam się, że nie stanie się nic nieprzewidywalnego, a całość mało będzie przypominać thriller. Nic bardziej mylnego. Kiedy już się wciągnęłam i zaczęły pojawiać się coraz to nowsze wątki komplikujące całą sprawę, nie mogłam oderwać się od tej książki. Wiele wydarzeń z kolei wręcz mroziło mi krew w żyłach sprawiając, że zastanawiałam się jak ktoś może postępować tak brutalnie... Co więcej, wraz z kolejnymi rozdziałami zauważyłam pewną ciekawą cechę tej książki. Otóż wątek związany z morderstwem Adrianny jest zdecydowanie bardziej sensacyjny, kiedy ten, który łączy się z postacią Terry - w pewnym sensie obyczajowy. Bardzo mi się to spodobało i sprawiło, że książkę czytałam z coraz większym zaangażowaniem chcąc dowiedzieć się, jaki będzie ostateczny koniec obydwu tych historii. Muszę również przyznać, że nie spodziewałam się takiego zakończenia, co działa na plus - w końcu dobry thriller ma wywoływać zaskoczenie.

     Jeśli chodzi o bohaterów, uważam, że ich kreacje są świetne. Sam Peter Decker to postać, którą niezwykle polubiłam, a że już znalazłam inne tytuły napisane przez Faye Kellerman, w których śledztwo przewodzi właśnie Decker, to czuję, że to nie będzie moje ostatnie spotkanie z tym bohaterem. Sympatią obdarzyłam też dwójkę policjantów pracujących razem - Marge oraz Oliviera. Ich niektóre wymiany zdań niezwykle mnie bawiły, co działało na plus, szczególnie, że wiele innych sytuacji w tej książce, jak wspomniałam wyżej, mroziło krew w żyłach. Moją sympatię zyskała również żona porucznika - Rachel oraz czternastoletni Gabe, który okazał się nadzwyczaj dojrzałym chłopcem jak na swój wiek. Postaci w tej książce było naprawdę wiele i uważam, że zostały dobrze wykreowane. Chociaż przyczepić mogłabym się tylko do tego, że trochę za mało pojawiało się chłopaka zamordowanej Adrianny, bo uważam, że można było poświęcić mu nieco więcej uwagi, przez co całość stałaby się o wiele bardziej intrygująca. 

     Przechodząc już do końca recenzji książki "Pętla" mogę śmiało powiedzieć, że stanowiła świetne oderwanie się na chwilę od tych obyczajówek czy romansów. Wręcz przyznam, iż brakowało mi takiego dobrego, wciągającego thrillera, będącego jednocześnie tak pełnym opisów nie tylko mrożącej krew w żyłach akcji, ale również emocji bohaterów, w tym głównie jeśli chodzi o wątek zaginionej Terry i porzuconego przez nią syna, Gabe'a. Co więcej, mimo swojej objętości, czyta się ją naprawdę szybko, bo z każdym kolejnym rozdziałem, coraz bardziej wciąga czytelnika w ten pełen zawirowań świat, w którym co rusz pojawia się kolejny trop. Na domiar wszystkiego, muszę dodać, że ta książka w pewnym sensie uświadamia człowiekowi, jak bardzo brutalni potrafią być ludzie i co więcej - nigdy nie wiadomo, komu możemy zaufać, bo czasami pozory mylą... Dlatego też, osobiście polecam Wam sięgnięcie po tę książkę. Myślę, że nie pożałujecie.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - aishatsw
aishatsw
Przeczytane:2016-03-05, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam, Od wydawnictw, Przeczytane,
Jeśli poszukujecie thrillera, w którym akcja wręcz pędzi do przodu i nie marnuje się czasu na żadne opisy, Pętla sprosta waszym oczekiwaniom. To jedna z tych książek, gdzie akcja nie zamiera ani na moment, bezustannie coś się dzieje, wychodzą na światło dzienne nowe fakty i ślady, które pozwalają policjantom dążyć do rozwikłania zagadki śmierci młodej dziewczyny. Sama zagadka nie jest wyjątkowo odkrywcza, jednak Faye Kellerman nie zamierza zbyt szybko wykładać kart na stół. Mota i zapętla akcję, wydobywa na światło dzienne kolejne tajemnice dotyczące swoich bohaterów, tak, by mogło się wydawać, że wszyscy są podejrzani, że wszyscy mogli to zrobić... Ciekawym posunięciem autorki jest wprowadzenie dodatkowego wątku związanego ze znajomą detektywa i jej rodziną. Kobieta znika bez śladu, na miejscu pozostaje tylko jej syn, którym trzeba się zaopiekować, a Decker musi rozwiązać zagadkę jej zaginięcia. Nie wie, czy kobieta żyje, czy została uprowadzona czy może sama uciekła. Czytelnik z kolei już na wstępie stawia sobie pytania: czy te sprawy są ze sobą powiązane? Czy zaginiona jest kolejną ofiarą psychopaty z pętlą? Sprawnie poprowadzona akcja Pętli oraz przyjemny styl pisania, jaki cechuje autorkę, sprawiają, że tę książkę czyta się lekko i momentami trudno się oderwać. W dużej mierze odpowiedzialne są za to tajemnice i sekrety, dzięki którym książka i bohaterowie nie są oczywiści i prości, wszystko jest bardzo zagmatwane i skomplikowane. Nie oczekujcie po tej książce klimatycznej zagadki kryminalnej, to akcja w czystej postaci. Podczas lektury towarzyszyło mi uczucie, że z czymś mi się ta książka kojarzy, dopiero po jej odłożeniu sprawdziłam nazwisko autorki i odkryłam, że to żona Jonathana Kellermana, którego thrillery niegdyś nałogowo połykałam. Od tej pory będę wypatrywać na półkach Kellermanów obojga płci :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-03-04, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 ksiąkżki 2016, Mam,
W książce bardzo podobało mi się obyczajowe tło i relacje międzyludzkie, mniej natomiast podobało mi się poprowadzenie zagadki. Wielkim plusem jest również zakończenie, mrożące krew w żyłach. całość oceniam pozytywnie, nie żałuje czasu spędzonego przy lekturze. Pętla to zagmatwana opowieść, o wielu wątkach. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie. Więcej-> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/03/zaciskamy-petle.html#disqus_thread
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkowydetekty
Ksiazkowydetekty
Przeczytane:2016-03-02, Ocena: 4, Przeczytałam,
Dzisiaj przedstawię Wam sprawę pewnego doświadczonego detektywa - Petera Deckera. Mężczyzna wraz ze swoją ekipą otrzymuje sprawę zabójstwa kobiety, której ciało zostaje odnalezione na placu budowy domu w Los Angeles. Jak się później okazuje, ofiara była oddaną i cenioną pielęgniarką. Pierwsze tropy nie wskazują, by kobieta miała jakichkolwiek wrogów, ale z czasem wychodzi na jaw jej drugie oblicze - znane tylko najbliższemu otoczeniu. Czy Peter złapie mordercę? Zawsze z przyjemnością sięgam po thrillery, kryminały i dreszczowce. Uwielbiam to uczucie, kiedy zagłębiam się w lekturze i próbuję rozwikłać skomplikowaną zagadkę stworzoną przez autora, a jeszcze większą frajdę sprawia mi odnalezienie zabójcy przed bohaterami. Niestety ostatnio zaniedbałam ten gatunek - sama nie wiem dlaczego, więc kiedy otrzymałam szansę, żeby przeczytać "Pętlę" autorstwa Faye Kellerman, nie wahałam się, ani chwili. Wiedziałam, że powinnam zapoznać się z twórczością autorki. "Nawet najinteligentniejsze osoby zdolne są do popełniania niewyobrażalnych głupstw." Muszę przyznać, że pierwsze pięćdziesiąt stron trochę mnie nużyło. Miałam problem z wciągnięciem się w fabułę, a losy bohaterów nie wywoływały u mnie większych emocji. Jednakże należę do osób cierpliwych - jeśli, oczywiście chodzi o książki, więc postanowiłam się nie poddawać. Coś mi podpowiadało, iż autorka może mnie jeszcze pozytywnie zaskoczyć. I wiecie co? Po przekroczeniu pięćdziesiątej strony, nastąpił przełom. W końcu pojawił się trup! Może to trochę dziwnie zabrzmiało, ale naprawdę z utęsknieniem wyczekiwałam tego momentu. Zawsze kiedy pojawia się truposz, akcja przybiera tępa, a czytelnik czuje na plecach dreszcze emocji i tak też było tym razem. Miałam możliwość zaobserwowania pierwszych tropów, poszlak i świadków. Zaczynałam myśleć jak komisarz, poszukiwałam motywów, niezgodności i czaiłam się na mordercę jak pełnokrwisty detektyw, a co za tym idzie - zatraciłam się w zawiłej zagadce wykreowanej przez autorkę. Kombinowałam, próbowałam czytać między wierszami i zastanawiałam się gdzie został ukryty "haczyk", a przy okazji dałam się wciągnąć w niebezpieczną grę i sprawiło mi to dużo frajdy. Sam "akt" morderstwa może nie należał do najoryginalniejszych, ponieważ na pewno wielokrotnie spotkaliście się w literaturze z powieszeniem, ale cała otoczka tego zabójstwa, fałszywe poszlaki, zmyłki i wszelakie utrudnienia sprawiły, że książkę czytało się z niemałym zaciekawieniem. Sama byłam strasznie podekscytowana, kiedy powoli wraz z bohaterami zbliżałam się do finału. Nurtowało mnie to czy moje przypuszczenia były właściwe. Jak myślicie dałam się zbić z tropu? No cóż, parę razy dałam się zwieść, lecz to pewnie dlatego, że autorka sprytnie sobie to wszystko uknuła i zwodziła mnie za nos. "Nawet najinteligentniejsze osoby zdolne są do popełniania niewyobrażalnych głupstw." Często w thrillerach, miałam do czynienia z papierowymi postaciami, jednakże w tym przypadku było inaczej. Autorka na całe szczęście postanowiła stworzyć całą gamę oryginalnych i niebanalnych bohaterów. Każdy z nich czymś się wyróżniał, co sprawiło, że bez problemu mogliśmy go zapamiętać. Nie musicie się martwić przerysowanymi postaciami, ponieważ byli tak ludzcy, aż chwilami wydawało mi się, że żyją naprawdę. Jedynym minusem całej powieści jest to, że autorka chwilami za bardzo skupiała się na życiu prywatnym Deckera. Owszem, fajnie było poznać jego bliskich, otoczenie i dylematy, ale ja jednak wolę kiedy takie sceny są streszczone do minimum. Chwilami przeszkadzały mi takie "przeskoki", ponieważ lubię całą moją uwagę skupiać wyłącznie na zagadce. Czy Faye Kellerman spełniła moje oczekiwania? Absolutnie tak. Sięgając po "Pętlę" nastawiłam się na dobry thriller z nurtującą zagadką kryminalną, z ciekawymi bohaterami i dreszczykiem emocji w tle. I właśnie to otrzymałam. Jestem w pełni usatysfakcjonowana i mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkam się z detektywem Peterem Deckerem i jego załogą.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-02-27, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
WISIELEC Peter Decker i Rina Lazarus powracają, wrzuceni w wir kolejnej niebezpiecznej sprawy. To już dziewiętnasty tom serii ich przygód (przynajmniej w oryginale - po polsku póki co nie mieliśmy okazji dostać kompletu dzieł pisarki), ale oni wciąż mają się całkiem nieźle. Zmasakrowana kobieca twarz. Od tego zaczyna się nowa przygoda Deckera. Ktoś został zabity? Nie. Przynajmniej na razie. To tylko twarz ze zdjęcia, a kobieta na nim uwieczniona, Terry, siedzi przed Deckerem właśnie, prosząc o pomoc. Zdjęcie zrobiono jej, kiedy została pobita przez nieobliczalnego męża - doskonale znanego Peterowi płatnego zabójcę. Teraz Terry chce by Decker był swoistym zabezpieczeniem podczas spotkania z mężem, z którym chce ustalić warunki na najbliższy czas. Spotkanie przebiega gładko, jednak jeszcze tego samego wieczoru syn kobiety dzwoni do Deckera z informacją, że mama zniknęła, jakby w pośpiechu opuszczając hotelowy pokój. Próby znalezienia jej nie przynoszą rezultatu, pozbawiony opieki nastolatek wprowadza się tymczasowo do Deckerów, ale sytuacja komplikuje się, kiedy w okolicy znalezione zostają zwłoki zamordowanej kobiety. Ktoś ją powiesił na kablu w będącym w trakcie budowy domu. Ofiarą nie jest Terry, jednak pozostaje pytanie czy kobieta wciąż żyje. Szczególnie, że miejsce zbrodni wydaje się w pewien sposób powiązane z jej mężem... Z thrillerami tak to już jest, że najczęściej ciągną się długimi seriami i nie zawsze wszystkie tomy trafiają na rynek wydawniczy w danym kraju. Kellerman, żona znanego autora dreszczowców, Jonathana, a także i matka pisarza: Jesse'ego, swój cykl zapoczątkowała dokładnie 30 lat temu. Wypuszczając niemal co roku kolejne powieści o Deckerze, zaprezentowała światu 23 tomy jego przygód. Nie licząc oczywiście innych książek, w tym tych, napisanych wspólnie z mężem. Jak wspomniałem, ,,Pętla" to 19 część serii, ale - i znów się powtórzę - jak to z thrillerami bywa, sięgnięcie po nią nie wymaga znajomości poprzednich powieści. wszystko, co istotne, zostaje przez autorkę wyjaśnione w trakcie fabuły. Nowy czytelnik nie zgubi się więc, nie będzie miał także najmniejszych problemów ze zrozumieniem treści. Jak jednak prezentuje się sama powieść? Odrzekłbym, że jak typowy thriller. Bo taka właśnie jest ,,Pętla". Lekko i prosto napisana, oferuje zbrodnię i zagadkę, trochę napięcia i sporo akcji. Czyli to, czego chcą fani gatunku. Może początkowi brak jest nieco siły, potem jednak całość nabiera już właściwego tempa i czyta się szybko i przyjemnie. Czy jest w tym miejsce na jakieś novum? Nie bardzo, chyba, że za takowe uznać to, iż Kellerman, ortodoksyjna Żydówka, przeniosła swoją wiarę na łamy powieści i w charakter bohaterów. Czy jednak fani oczekują zmian, czy wolą stare, sprawdzone schematy? Jeżeli szukacie thrillera - po prostu thrillera - sięgnijcie śmiało, nie zawiedziecie się. Recenzja zamieszczona także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/02/27/petla-faye-kellerman/
Link do opinii

Ciekawa fabuła, trzymająca w napięciu. Nie jest przewidywalna, co jest olbrzymim plusem. Wszelkie wątpliwości i domysły wyjaśniane są na ostatnich kartach książki. Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - IzaaK
IzaaK
Przeczytane:2016-05-03, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Prosto w ciemności
Faye Kellerman0
Okładka ksiązki - Prosto w ciemności

W Monachium grasuje ktoś potworniejszy niż brunatne bojówki Hitlera......

Prosto w ciemności
Faye Kellerman0
Okładka ksiązki - Prosto w ciemności

Monachium, rok 1929. W mieście terroryzowanym przez faszystowskie bojówki pojawia się tajemniczy morderca. Lustmord - rozkosz zabijania, to przerażające...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Dama Kier
Monika Godlewska (I)
Dama Kier
Pokaż wszystkie recenzje