Pianie kogutów, płacz psów

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2019-02-27
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788308068311
Liczba stron: 312

Ocena: 5.5 (6 głosów)
Inne wydania:

WOJCIECH TOCHMAN POWRACA Z NOWĄ REPORTERSKĄ OPOWIEŚCIĄ

Świat po ludobójstwie. Kambodża po Pol Pocie. Przez lata dręczyli i mordowali, Khmerzy Khmerów. Ci, którym udało się przeżyć, zostali bez domów, bez bliskich, z traumą, chorobą, obłędem… Bywa, że ich niewola trwa od dziesięcioleci. Samotność, ciemność i pustka. Udaje się dotrzeć tylko do nielicznych i rozpocząć leczenie. Dokoła widać bogactwo, które karmi się biedą i strachem. Nieopodal stoją świątynie Angkoru, odwiedzane przez miliony turystów z całego świata…

Wojciech Tochman, z chłodną precyzją i ujmującą wrażliwością, opowiada o ludziach, których odwaga została na zawsze złamana. O bólu, którego nie dało się ukoić. O lęku, który nie odszedł i wciąż sprzyja przemocy. O nieufności, która zabija wspólnotę. Także o bezradności wobec uczuć i wobec choroby.

W książce Tochmana dzisiejsza Kambodża to lustro, w którym odbija się cały świat.

Na domowe więzienie skazani przez własne rodziny są ci chorzy, którzy kogoś zaatakowali, stale coś niszczyli, kradli sąsiadom. Strach przed agresją to powód uwięzienia. Niejedyny. Bo jest i drugi. Chodzi o kobiety. Niekoniecznie te groźne. Rodziny boją się, że chorej nie upilnują: odejdzie zbyt daleko od domu, zostanie zgwałcona. To raczej pewne – tak twierdzą i lekarka, i psycholog, i bliscy chorych. Bywa, że gwałt nie wydaje się rodzinom tak straszny, jak to, co z gwałtu może wynikać. Dziecko, mówią, wydane na świat przez zgwałconą obłąkaną, będzie rosło z piętnem. Więc, by naznaczonego dziecka uniknąć, lepiej chorą zatrzasnąć w klatce, skuć łańcuchem, zamknąć w chlewie.

(fragment książki)

Wojciech Tochman (ur. 1969) – jeden z najważniejszych polskich reporterów i autorów literatury faktu. Jego książki, wśród nich m.in. Jakbyś kamień jadła, Dzisiaj narysujemy śmierć i Wściekły pies, wywołują ożywione dyskusje i niemal natychmiast wchodzą do kanonu reportażu. Dwukrotny finalista Nagrody Nike oraz Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Laureat Premio Kapuściński przyznawanej w Rzymie oraz Pióra Nadziei – wyróżnienia Amnesty International. Pianie kogutów, płacz psów to kontynuacja głośnych książek Jakbyś kamień jadła i Dzisiaj narysujemy śmierć – o codziennym życiu po ludobójstwach w Bośni i Rwandzie.

Kup książkę Pianie kogutów, płacz psów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Pianie kogutów, płacz psów

;Smutek nie jest bezpieczny. Smutek człowiekowi nie służy. Potrafi odebrać rozum, władzę w nogach, oddech.

Smutek to umieranie ;

Kambodża otworzyła mi oczy na problemy społeczne, o których opisał w swoim reportażu autor Wojciech Tochman w książce ; Pianie kogutów, płacz psów ; wydawnictwa Wielka Litera. Po raz pierwszy spotkałam się z tak prawdziwie opisaną literaturą faktu, gdzie nie znalazłam pięknych opisanych krajobrazów, przyrody, kultury, cudownie przedstawionych szlaków po turystyce. Autor skupia się na problemie jaki by można by rzecz, odszedł dawno do lamusa, będąca osobą świadomą, uważałam że kłopoty trzeciego świata skupiają się na polityce, która doprowadza w części do ubóstwa. Tutaj nadal społeczeństwo cierpi na analfabetyzm, reżim rządu, choroby psychiczne które sprowadzają czarowników, znachorów, do leczenia sposobami od których ludzie umierają. Schizofrenia jest na początku dziennym, leczona? Brak lekarzy, każdy z bliskich radzi sobie jak może, przywiązują i przetrzymują osobę chorą w klatkach , przypiętych łańcuchem do pala. Bieda, ubóstwo, brak sanitariatów, leków, AIDS i smród własnych odchodów. Bród i śmieci. Kambodża o której napisał Wojciech Tochman to wstyd rządu za to że doprowadził do stanu gdzie korupcja, handel ludźmi, brak nadzoru ze strony lekarzy, brak pracy lub ciężka harówa za parę dolarów by przeżyć. Gwałty, samobójstwa, dzieci wykorzystywane do pracy w cegielni, ofiary niewolnictwa w dwudziestym pierwszym wieku, to nic innego jak świadome bycia ślepym i głuchym na krzyk bliźniego. Polecam serdecznie i zapraszam do lektury. Renata Mielczarek.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2019-02-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

"Czucia mnie oduczyli. A nieczucie by mi się dzisiaj przydało."

Miałam nosa, aby sięgnąć po opowieść reporterską, wiele bym straciła, gdybym jej nie poznała i nie przeżyła, bo tu mowa o zatrważających i potwornych faktach. Jedna z tych książek, które mocno świdrują wyobraźnię czytelnika, intensywnie odwołują do emocji, stanowią znaczący głos w dyskusji o kondycji człowieka, a zwłaszcza jego ciemnej i mrocznej stronie. Jestem pod wrażeniem wyrazistego, pozornie prostego, a jednak mocno przekonującego warsztatu pisania Wojciecha Tochmana, ogromu nakładu pracy związanego z rzetelnym przygotowaniem do powstania książki, przekrojowego przyjrzenia się okaleczonemu społeczeństwu, ale również, co bardzo cenne, pochylenia się nad indywidualnymi losami. Wobec publikacji nie przechodzimy obojętnie, czym innym jest wsłuchiwanie się w podawane przez media informacje i relacje o wyjątkowo powikłanej kambodżańskiej sytuacji, a zupełnie czym innym bezpośredni kontakt z kilkoma z półtora miliona, jak nie więcej, ofiar ludobójstwa. Znakomite dopełnienie "Pol Pot. Pola śmierci" Philipa Shorta, jednocześnie materiał do snucia wielowarstwowych przemyśleń.

Spotkanie z "Pianiem kogutów, płaczem psów" rozłożyłam na trzy części, tak jak i struktura książki dyktuje, to wygodny sposób jej przyswojenia. Klamrą spinającą brzegi "syndromu złamanej odwagi" okazały się "zerwania łańcuchów". Ponure obrazy prawdziwej rzeczywistości Kambodży, kraju sierot, bo tyle zabijania i gwałtu było, niewyobrażalnej i nieodwracalnej tyranii, narodu zdominowanego przez strach i ból, które pozostają w człowieku już do końca, a co gorsze, przenoszą się na kolejne pokolenia, to dziedziczenie obsesji przemocy. Nikt nie jest winny, za nic odpowiedzialny, każdy ma wroga, który presją zmusił do działania przeciw drugim osobom. Zły duch, cienie ludobójstwa, echa wszechobecnego terroru i represji, wciąż drzemią w ludziach, nie odeszły wraz z przeszłością, świadomym przemilczeniem. Ci którzy przeżyli, ofiary i kaci, w cierpieniu żyją blisko siebie. Jak kambodżański naród ma skonfrontować się z przeszłością? Jak poradzić sobie z narodową traumą? Jak wyleczyć choroby psychiczne? Jak zlikwidować bezrobocie, korupcję, niewolnictwo dzieci, ubóstwo, analfabetyzm, alkoholizm, przemoc w rodzinie, porzucenie i bezdomność? Jestem zaskoczona, że w mojej domowej biblioteczce nie pojawiły się inne książki autora, zwłaszcza "Jakbyś kamień jadła", "Dzisiaj narysujemy śmierć", "Wściekły pies". Mam wrażenie, że z tematyką w nich zawartą każdy powinien się zmierzyć.

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - marysilver
marysilver
Przeczytane:2019-06-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytam 52 książki w 2019 r.,
Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2019-03-16, Ocena: 5, Przeczytałem,

Czy strach jest usprawiedliwieniem?
Lekturę reportaży Wojciecha Tochmana zawsze trzeba odchorować. Potrzeba czasu żeby móc poukładać sobie wszystkie wstrząsające informacje, oswoić się z okrucieństwem, przełknąć niesprawiedliwość. Kambodża jest miejscem odległym nam kulturowo, w którym ludzie nigdy nie otrząsnęli się z tragicznej przeszłości – ludobójstwa, gwałtów, głodu. Czy można tym wytłumaczyć ich znieczulicę, brak empatii, emocjonalne zdystansowanie? Czy strach może usprawiedliwić brak człowieczeństwa?

Niezabliźniona rana
Wojny domowe, przewroty czy rewolucje zawsze pozostawiają blizny. Jak można żyć, gdy sąsiad jeszcze niedawno był oprawcą? Jak funkcjonować w państwie totalitarnym, w którym sprawiedliwość jest pojęciem abstrakcyjnym, a za przewinienie, prawdziwe lub rzekome, do więzienia trafiają całe rodziny, a często też sąsiedzi i znajomi oskarżonego? Chociaż od czasu obalenia Czerwonych Khmerów minęło czterdzieści lat, piętno reżimu i ludobójstwa wciąż odbija się na pokoleniu, które nawet nie było świadkiem tamtych wydarzeń. Małżonkowie są oziębli, rodzice nie okazują dzieciom czułości. Alkoholizm i przemoc domowa są na porządku dziennym. Emocje są złe. Uczucia to słabość.

Życie zza krat
"Pianie kogutów, płacz psów" pokazuje jakiego spustoszenia dokonały konflikty zbrojne nie tylko pod względem liczby ofiar (źródła wskazują, że w czasie rządów Czerwonych Khmerów życie mogła stracić nawet 1/3 obywateli Kambodży), ale również ukazują poważny problem, jakim było zlikwidowanie elity intelektualnej kraju. Do dziś większość Kambodżan jest niewykształcona i żyje w ubóstwie. Razem z ubóstwem w parze idą patologie występujące w rodzinach, które z czasem doprowadzają do zaniku człowieczeństwa. Jednym z problemów, które Wojciech Tochman poruszył w najnowszej książce jest kwestia osób chorych psychicznie. Ponieważ psychiatria w Kambodży właściwie nie istnieje, leczenie szpitalne przekracza możliwości finansowe rodzin, a leczenie “tradycyjne” jest nie tylko nieskuteczne, ale bywa i groźne – członkowie rodzin więżą swoich chorych bliskich, ci zaś – przykuci łańcuchem, brudni, niedożywieni, oblepieni fekaliami, traktowani z pogardą – wegetują. Strach i presja społeczeństwa są silniejsze od więzów rodzinnych. Chory jest agresywny. Chorego trzeba odizolować. Nie ma litości. Nie ma refleksji. Oby umarł jak najszybciej. Oby jego duch odszedł daleko.

Reportaż Tochmana napisany szorstkim i oszczędnym językiem, pokazuje niezbyt znaną codzienność w jednym z najsłabiej rozwiniętych i najbardziej okaleczonych mentalnie krajów na świecie. Nic nie wskazuje na to, żeby los Kambodżan szybko się odmienił, bo chociaż są ludzie, którzy próbują leczyć, edukować, to ciągle jest ich zbyt mało. "Pianie kogutów, płacz psów" przypomina, że są miejsca bardziej odległe niż wskazywałyby na to kilometry, które nas od nich dzielą…

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Pokaż wszystkie recenzje