On - piekielny drań i gbur. Ona - kobieta, która ucieka od przeszłości i odkrywa w sobie nową siłę.
Kiedy Meredith Avery przybywa do Blue Stone Ranch, szuka spokoju i nowego początku. Zamiast tego spotyka Jacka McNighta- aroganckiego ranczera, którego w miasteczku nazywają diabłem. Ich osobowości zderzają się jak ogień i woda, a każde spotkanie kończy się spięciem. Meredith, która przez lata milczała i tłumiła emocje, nagle zaczyna walczyć o swoje. Kim jest ta nowa, odważna kobieta, która potrafi się postawić?
Mieszkanie w rozpadającej się chacie pełnej myszy, strach przed psem Jacka - uroczym golden retrieverem Alfredem - oraz upał Teksasu to dopiero początek wyzwań. Na szczęście w jej życiu pojawia się Edith, matka Jacka, która otacza ją ciepłem i szybko staje się jej przyjaciółką. Wszyscy wokół zaczynają dostrzegać w Meredith coś wyjątkowego. Wszyscy oprócz Jacka. On jako jedyny wciąż widzi w niej problem, choć jego spojrzenia zdradzają, że nie jest wobec niej obojętny.
Czy piekielny drań w końcu przyzna, że kobieta, której nie chciał w swoim życiu, stała się tą, bez której nie potrafi żyć?
Ta historia jest naprawdę SPICY. Sugerowany wiek: 18+
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: Arrogant Devil
Miała unikać go za wszelką cenę, ale czasem serce wygrywa z rozumem Scarlett Elwood od zawsze wiedziała, czego chce. Podczas gdy inne dziewczynki marzyły...
Przeczytane:2026-03-29,
Jak ja uwielbiam takie książki
Jak ja uwielbiam takie klimaty
Niebo i piekło
Woda i ogień
Miłość i nienawiść
Przyciąganie i odpychanie
Od takich powieści nie sposób się oderwać.
Takie powieści chce się czytać.
Takie powieści wręcz się pochłania.
Dla takich powieści warto zarwać noc.
Właśnie do takich powieści należy "Piekielny drań" R. S. Grey. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i z przyjemnością sięgnę po każdą kolejną jej książkę.
Chociaż fabuła z reguły wydaje się być tą "oklepaną" to jednak lekkie pióro autorki sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury.
A w niej poruszane są różne tematy.
Te trudne, które wywołują mnóstwo emocji i te lekkie, wzbudzające uśmiech na twarzy.
Nowy początek zawsze oznacza zmiany.
Czasami są one jak skok na głęboką wodę.
Tak też było w przypadku Meredith.
Ona postanowiła odciąć się od dotychczasowego życia.
Odciąć się od apodyktycznego męża i luksusów, jakimi się do tej pory otaczała.
Odciąć się od mieszkania w Filadelfii i wyruszyć w podróż do Teksasu, gdzie ma nadzieję podjąć pracę i powoli zacząć stawać na nogi.
Jest zdeterminowana.
I odważna.
Jednak jej nowy Jack szef ma na jej temat nieco inne zdanie.
Jest przekonany, że dama z wielkiego miasta, szybko opuści teksańskie ranczo. Że jej chwilowa fanaberia minie równie szybko jak się pojawiła.
Że nieprzyzwyczajona do pracy księżniczka wróci tam, skąd przyszła...
A jednak na samą tę myśl, coś go ściska w środku.
I im bardziej Meredith udowadnia mu, że myli się co jej osoby, tym bardziej on zaczyna udawać, że wcale tego nie widzi.
Lecz z każdym kolejnym dniem przekonuje się, że kobieta nie jest mu obojętna.
Ale jest jeden mały problem - wciąż jest mężatką, o którą mąż nieustannie walczy...
"Piekielny drań" to książka, która potrafi uzależnić. Wciąga od pierwszych stron. Bawi. Wzrusza. Zaskakuje.
Bohaterowie są idealnie wykreowani.
Z licznymi ranami na sercach i duszy, a mimo to idący przez życie z podniesionymi głowami.
Każde z nich zostało boleśnie doświadczone przez los.
A jednak uparcie dążą do celu, nie bacząc na trudy i wciąż rzucane im pod nogi kłody.
Każdy początek jest trudny, ale warto zrobić ten pierwszy krok.
Krok do upragnionego szczęścia.
Polecam całym sercem 🩷