Święta w domu babci Stefci zawsze były pełne magii. Ale czy bez niej wciąż mogą takie być?
Zosia nie spodziewała się, że to właśnie ona odziedziczy stary dom na Mazurach. Drewniany, zniszczony, pełen wspomnień – stał się nagle częścią nie tylko jej przeszłości, ale i przyszłości. Chciała wrócić tylko na chwilę, by jeszcze raz posłuchać ciszy w kuchni, poczuć zapach starych mebli i przez moment znów być blisko ukochanej babci. A jednak została… bo jak odejść z miejsca, które mówi do ciebie szeptem ukochanej osoby?
Babcia Stefcia zostawiła bowiem coś jeszcze. Słowa ukryte w listach – pełne czułości, miłości i wspomnień, które prowadzą Zosię i jej męża przez decyzje, tęsknotę i codzienność, w której trzeba odbudować nie tylko dom, ale i ich samych.
Gdy w powietrzu zaczyna unosić się zapach przyprawy korzennej i karmelizowanego cukru, kuchenny blat usłany jest mąką, a dom wypełnia radosne oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, nie dają o sobie też zapomnieć rodzinne kłótnie, niewypowiedziane żale i stare rany, które zbyt długo czekały na opatrzenie.
Czy miłość kończy się na pożegnaniu, a rodzina to nie tylko ci, którzy są obok? A święta… święta naprawdę muszą być perfekcyjne, żeby były idealne?
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 328
Język oryginału: polski
Zosia po śmierci babci niespodziewanie dziedziczy jej dom na Mazurach. Budynek wymaga solidnego remontu, ale kobieta wraz mężem postanawiają zamieszkać w nim jak najszybciej. Ich spontaniczny pomysł jest nieco szalony, bowiem w odziedziczonym domu akurat rozpoczęli remont a za tymczasem wielkimi krokami zbliżają się Święta. Dla młodego małżeństwa to czas wyzwań, bo do wspólnego świętowania zaprosili swoją najbliższą rodzinę. W międzyczasie przygotowań do Świąt Zosia odnajduje listy, które zostawiła dla niej babcia.
Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie kot... Kot, który pojawił się na jej okładce. Kot, który stał się zwiastunem lekkiej, ciepłej a przede wszystkim wzruszającej historii, którą znalazłam na kartach tej książki. Książki, która zawiera w sobie wiele różnorakich emocji. Taka, która mimochodem porusza wiele ważnych, życiowych tematów. W trakcie jej czytania był czas na chwilę refleksji i zadumy... był czas na chwilę uśmiechu... był czas na uronienie kilku łez... Pierwsza gwiazda to lektura, która otula serca. Taka, w której bez problemu odnajdziemy świąteczną magię i przekonamy się co tak naprawdę oznaczają prawdziwe rodzinne Święta. Pierwsza gwiazdka to książka, która wprost idealnie nadaje się do przeczytania w ten piękny, przedświąteczny czas.
Niektóre więzi są silniejsze niż śmierć. Inne rodzą się z ciszy, która po niej zostaje. Maria i Szymon mieli przed sobą całe życie. Spodziewali się dziecka...
Usiądź wygodnie, zrelaksuj się i weź do ręki niezwykłą opowieść o Mai, która pozostaje wierna swoim marzeniom niczym baśniowa Calineczka…Nie...
Przeczytane:2026-01-03, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2026,
To była tak ciepła opowieść, że otulila mnie jak koc w zimowy wieczór. Rzadko kiedy wzruszam się przy książkach, a tutaj chwil wzruszeń miałam kilka. ?