Pierwszy róg

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2018-04-20
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-62577-68-2
Liczba stron: 495
Tytuł oryginału: Das erste Horn
Język oryginału: Niemiecki
Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann

Tom 1 cyklu Tajemnica Askiru

Ocena: 5.16 (19 głosów)

Gdy próg gospody na krańcu świata przekraczają wędrowcy, by schronić się przed zamiecią, nic nie wskazuje na to, że wkrótce będą musieli stawić czoła hordom zła...

Zasypana śniegiem gospoda na przełęczy ściętych lodem gór na dalekiej Północy. I garstka podróżnych, uwięzionych tu przez mróz i zawieję. Ciepły zajazd Pod Głowomłotem wydaje się dobrym miejscem na przetrwanie burzy śnieżnej, lecz wśród gości szybko pojawiają się pierwsze konflikty. Jest tu grupka żołdaków, którzy bez skrępowania obłapiają córki karczmarza; jest Havald, zmęczony życiem wojownik, który pragnie już tylko spokoju; jest Leandra, władająca magią elfka, która próbuje przekonać wojaka do udziału w pewnej misji. Atmosfera zagęszcza się, gdy jeden z parobków pada ofiarą brutalnego morderstwa. Odcięta od świata gospoda kryje wiele tajemnic, a nie każdy wędrowiec jest tym, za kogo sie podaje. Gdzieś czai się bestia... Trop wiedzie do legendarnego królestwa Askiru.

Lepka, duszna atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.

"Pierwszy róg" to fenomenalny debiut Richarda Schwartza, inicjujący wielotomowy cykl w nurcie high fantasy, który sprzedał się w kilkusettysięcznym nakładzie i zafascynował rzesze czytelników na całym swiecie.

Kup książkę Pierwszy róg

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Pierwszy róg

Avatar użytkownika - Erna
Erna
Przeczytane:2019-06-18, Ocena: 5, Przeczytałam,

Śnieg zasypuje sekrety, ale nie jest w stanie ukryć kiełkującego zła. Kto stoi za brutalnym morderstwem? Czy sprawca zostanie schwytany? Jednak czasami wydaje się, że nawet magia może być bezużyteczna, gdy przychodzi stawić czoła przeszłości…

Niejednokrotnie wspomniałam, ciągle „zaprzyjaźniam” się z tak rozległym gatunkiem, jakim jest fantasy. Ostatnio trochę od niego odpoczęłam, ale stwierdziłam, że pora wyruszyć w dalszą podróż. Tym bardziej, iż uzyskałam możliwość przeczytania pierwszego tomu z cyklu „Tajemnica Askiru”. Zanim zapoznałam się z samym opisem, to przyznaję — wydawało mi się, że trafię na dość schematyczną fabułę. Odległe krainy, magiczne przedmioty, walka dobra ze złem. Chyba wszyscy znamy podobne historie. Aczkolwiek spotkała mnie pewna niespodzianka, a jest nią po prostu oryginalność. Autor, Richard Schwartz, pochodzi z Niemiec, już to okazało się zaskoczeniem, bowiem zaczęłam przyzwyczajać się do pisarzy amerykańskich, czasem szwedzkich, jakby inni nie istnieli. Wyłączając paru świetnych polskich twórców. Do tego nadeszło jeszcze kilka osobliwych cech, o których opowiem za chwilę. „Tajemnica Askiru” od początku sprawiała bardzo pozytywne wrażenie, ciężko temu zaprzeczyć.

Mocno zaintrygował mnie charakterystyczny dla tej książki „duszny” klimat, niepokojący, wypadający naprawdę realistycznie. A wszystko za pomocą miejsca akcji, czyli karczmy, gdzie dochodzi do specyficznej zbrodni. Kto maczał w niej palce? Bohaterowie zostają tam uwięzieni, za sprawą ciągle powiększającej się śnieżycy. Łatwo się w nich wczuć, gdy oczekują na poprawę sytuacji. Całość z każdą kartką staje się dosłownie klaustrofobiczna, powieść idealna do poczytania w nocy. Aż żałuję, że nie sięgnęłam po nią po raz pierwszy zimą, efekt mógłby być jeszcze lepszy. Niemniej jednak, nawet w upalne lato robi wrażenie. Ukłony dla autora za umiejętność znakomitego przedstawienia otoczenia.

Schwartz pisze w sposób lekki, dość prosty, bez zabawy w nazbyt kwieciste określenia. Pasuje mi to do ogólnego zarysu fabuły. Poznajemy całą gamę magicznych stworzeń: wilkołaka, krasnoluda, elfkę. Wszyscy zostali ciekawie wykreowani, zwłaszcza narrator historii, Havald, postać dla nas tajemnicza, lecz również fascynująca. Mimo oglądania świata jego oczami nieustannie czuć, że kryje w sobie mnóstwo sekretów. Cykl liczy siedem tomów, w Polsce wydano do tej pory trzy, więc myślę, iż największe zaskoczenia wciąż są przed nami! Aż trudno się ich doczekać.

Powieść ma kilka oblicz. Naturalnie, zgodnie z moimi wcześniejszymi słowami, jest przede wszystkim enigmatyczna. Jednak dialogi potrafią także rozbawić, bohaterowie dają się lubić, choć trzeba pamiętać, że w tej książce nic nie bywa oczywiste, a nasze przypuszczenia mogą okazać się zupełnie błędne. Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron, pomimo gabarytów, trudno odłożyć egzemplarz. Widać, iż autor włożył w swoje dzieło naprawdę dużo pracy, dbając o każdy szczegół, za co należy mu się uznanie. Razem z postaciami przeżywamy ich rozterki, poznajemy ich zalety oraz wady, jakbyśmy sami spędzali z nimi czas w karczmie. Goszczący tam bandyci budzą zrozumiałą grozę — czy to oni stoją za morderstwem?

Richard Schwartz wpadł na dobry pomysł i wspaniale go zrealizował. Bardzo liczę, że kolejne tomy spod znaku „Tajemnicy Askiru” są równie świetne, zamierzam po nie w najbliższym czasie sięgnąć, oczekując polskich wydań czterech następnych części. To seria idealna nie tylko dla miłośników fantasy, ale też dla osób chcących rozpocząć przygodę z tym gatunkiem. Warto dać Schwartzowi szansę, mamy do czynienia z utalentowanym pisarzem. Jej oryginalność się broni, teraz rozumiem te wszystkie pozytywne opinie — nie były przesadzone.

Link do opinii

"Tak, jak przędziona nić albo tkane sukno na krośnie, tak wszystkie nasze życia są wplecione w tkaninę losu".


 
Zamknięcie większej grupy osób, wbrew ich woli, w ograniczonej przestrzeni to oś fabularna posiadająca bardzo duży potencjał, gdyż jak wiadomo, sytuacja taka generuje liczne napięcia i konflikty, których nie da się przewidzieć. Osadzenie przez Richarda Schwartza tego pomysłu w konwencji gatunku high fantasy było z pewnością eksperymentem, ale jak się okazuje, niezwykle udanym.


 
Richard Schwartz to urodzony w 1958 r., niemiecki pisarz tworzący pod pseudonimem. Autor posiada dyplom z elektrotechniki i informatyki, a także skończył szkolenie mechanika samolotowego. W swoim życiu wykonywał wiele zawodów – od pracownika stacji benzynowej po programistę i mechanika. "Pierwszy róg" jest pierwszym tomem serii pt. "Tajemnica Askiru".


 
Podczas wielkiej burzy śnieżnej, w gospodzie pod Głowomłotem, znalazło swoje schronienie wielu podróżnych, w tym stary wojownik Havald, czarodziejka Leandra, kupcy, bandyci, a nawet spowita mrokiem elfka Zokora. Siarczyste mrozy odcinają przyjezdnych od świata, a gdy dochodzi do krwawego morderstwa jednego ze stajennych, atmosfera w zajeździe zagęszcza się z godziny na godzinę, prowadząc do nieprzewidywalnego finału.


 
Richard Schwartz w świetnym stylu oddał klimat narastającego napięcia wśród osób, które przymusowo ze sobą koegzystują. Trzeba przyznać, że pierwsze strony tej książki wcale nie zwiastują takiego obrotu sprawy, gdyż po high fantasy spodziewać się raczej można przygód na otwartej przestrzeni oraz wędrówek po różnych krainach. Autor więc postawił sobie poprzeczkę dość wysoko i wedle mojej opinii, udało mu się w ciasnych ramach przestrzeni, jaką sobie narzucił, stworzyć wciągającą, fantastyczną opowieść. Podczas lektury tej książki moja wyobraźnia pracowała bowiem na wysokich obrotach, kreując w głowie liczne, ukryte miejsca w gospodzie oraz tajemnice, jakie skrywają.


 
Jak to w powieści fantasy bywa, autor kreuje interesujący i zróżnicowany poczet bohaterów. Najbardziej tajemniczą i spowitą sekretem postacią jest ser Havald, który jak się okazuje, w finale zaskakuje swoją skrywaną naturą. To bohater, który od początku intryguje czytelnika swoją powściągliwością oraz niedomówieniami. Podobnie rzecz ma się z mroczną elfką Zokorą, która posiada dość specyficzne upodobania seksualne, a także z Janosem, którego kreacja i rozwój w toku akcji, bardzo mnie zaskoczyły.


 
Autor w najmniejszym szczególe dopracował świat fantasy przedstawiony w swojej powieści. Zachował przy tym najbardziej charakterystyczne cechy dla tego gatunku, czyli pojawiającą się magię w różnej odsłonie, spójne miejsce akcji oraz świat przedstawiony funkcjonujący wedle zasad, które muszą być przestrzegane. Jeśli dodać do tego wszystkiego czynnik ludzki pod postacią tak zróżnicowanych bohaterów pozytywnych i negatywnych to czytelnik otrzymuje wybuchową mieszankę wciągającego fantasy.


 
"Pierwszy Róg" to książka rozpoczynająca cykl fantasy odnoszący się do legendarnego Królestwa Askiru. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów i czym jeszcze zaskoczy mnie wyobraźnia autora, która wydaje się posiadać bardzo bogaty potencjał.

Link do opinii

W zasypanym śniegiem zajeździe Pod Głowomłotem, przy górskiej przełęczy, spotykają najróżniejsi podróżni. Mamy tu między innymi starego rycerza Havalda, półelfkę i czarodziejkę Leandrę, tajemniczą mroczną elfkę Zokorę i słynnego bandytę Janosa Ciemnorękiego ze swoją zgrają. Uwiezieni przez niesłabnącą śnieżną burzę, zdani na gościnność dobrotliwego gospodarza, chcąc nie chcąc muszą znosić swoje towarzystwo. Pojawiają się konflikty, atmosfera robi się coraz gęstsza, aż w końcu dochodzi do brutalnego morderstwa jednego z parobków. Kto dopuścił się tak okrutnego czynu? Tę tajemnicę postanawiają odkryć Havald i Leandra. W miarę postępującego „śledztwa” okazuje się, że stare zabudowania gospody skrywają wiele mrocznych sekretów, a i większość gości zajazdu nie jest tymi, za których się podają. Gdzieś w piwnicach kryje się również tajemnica Pierwszego Rogu, elitarnego oddziału żołnierzy przybyłych z legendarnego Askiru. Opowieści o Askirze ożywają, a bohaterowie, chcąc przetrwać, muszą stawić czoła potężnej magii. A wszystko to dzieje się na tle nienaturalnego mrozu, coraz śmielej wdzierającego się do zajazdu.

„Pierwszy Róg” to debiut pisarki Richarda Schwartza i zarazem pierwsza część serii. Choć za granicą wyszły już kolejne tomy, u nas jest to pierwsza książka tego autora. Mamy tu gęstą (dosłownie) atmosferę zamkniętej przestrzeni, morderstwo i szereg tajemnic do rozwikłania. Trochę jak w kryminale, lecz niech nikogo to nie zwiedzie, bowiem wykreowany przez autora charakterystyczny dla high fantasy świat okraszony jest odpowiednią dawką magii.

Narratorem powieści jest Havald, więc historia została przedstawiona z męskiego punktu widzenia, co można zauważyć już na początku, gdy bohater wnikliwie przygląda się nowej przybyszce, pięknej Leandrze. Troszkę denerwowały mnie jego początkowe rozmyślania jaki to on stary i jak już nie chce mu się żyć. Przeczyło temu jego zachowanie, ale im głębiej w powieść, tym lepiej rozumiałam Havalda i tym bardziej go lubiłam. Pozostali bohaterowie również zostali wykreowani wyraziście i nawet zbój Janos budził moją sympatię. Mimo akcji rozgrywającej się w zamkniętej przestrzeni nie ma ani odrobiny nudy - wręcz przeciwnie - każdy rozdział pochłaniałam z coraz większą ochotą. Tajemnice zajazdu i bohaterów odkrywane były stopniowo, zapewniając odpowiednią dawkę napięcia. Ja osobiście znalazłam tu wszystko, co lubię w fantasy: było momentami humorystycznie, czasem romantycznie, często mrocznie i niepokojąco. Będę z niecierpliwością oczekiwać na kolejną część, gdyż „Pierwszy Róg” naprawdę podbił moje serce i dołączył do ulubionych książek.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Molikksiazkowyy
Molikksiazkowyy
Przeczytane:2018-05-04, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Okładkowe cudeńka :) ,

Powstała recenzja to zbiór odczuć, jakie rodziły się w trakcie czytania książki. Jest też w pełni opinią neutralną, ponieważ w autorce recenzji budzi wiele sprzecznych ze sobą odczuć.

Ser Havald na czas burzy śnieżnej zatrzymuje się w karczmie Pod Głowomłotem. Tam przybywa również obdarzona magicznymi mocami pół elfka Lea. Wkrótce w gospodzie zaczynają się dziać dziwne rzeczy, burza nie ustaje, dodatkowo w stajni zostaje zamordowany przez nieznaną istotę stajenny. Bohaterowie wraz z pomocą Zakory - mrocznej elfki, również przebywającej gospodzie, postanawiają stawić czoła złu.
Nasilająca się w dziwny sposób śnieżyca, zagęszcza także atmosferę w karczmie, co prowadzi do różnych intrygujących sytuacji.

„W zjeździe Pod Głowomłotem gościem już wiele razy, toteż do moich przywilejów należało posiadanie osobnego stołu nieopodal szynkwasu.” (*¹)

AKCJA I FABUŁA
Na samym początku „Pierwszy róg" nie porywa ani akcją, ani fabułą, obydwie te rzeczy można powiedzieć,  ciągnął się przez dłuższą część książki. Dopiero pod koniec fabuła ożywia się i zaczyna pędzić . Przez pierwszych kilka rozdziałów akcja skupia się jakby na wątku miłosnym oraz pełna jest anegdot natury erotycznej. Później dopiero autor porzuca to i zabiera się za główny wątek. W treści nie ma za wiele wątków, można dostrzec jedynie wątek główny, który opowiada o grupie różnych pod względem pochodzenia ludzi oraz istot, zamkniętych podczas śnieżycy w gospodzie, w której zaczynają się dziać dziwne rzeczy oraz wątek miłosny, który zawiera wiele rzeczy natury erotycznej.

STYL I JĘZYK
Język jakim autor posługuje się w swojej książce, kojarzy mi się z tym , jakim posługiwano się w średniowieczu. Opisy pojawiające się w treści są raz długie, raz krótkie, ale za to za każdym razem bardzo szczegółowe. Wciągają one w tok fabuły praktycznie do samego końca.

POSTACIE
Ser Havald
To z jego perspektywy poznajemy całą opowieść. Niewątpliwie też jest on ciekawą i dość tajemniczą postacią. Nie od razu poznajemy jego tajemnice, tylko stopniowo, to odkrywa przed nami fabuła powieści. Można powiedzieć, że jest dojrzałym członkiem, który swoją mądrość opiera na zdobytym doświadczeniu. Często w książce podkreślone jest, że jest stary.

Zakora - mroczna elfka
Ta postać jest, chyba najbardziej tajemniczą postacią wśród wszystkich. Pojawia się znikąd i sieje lekki postrach. Jednak nie jest taka, jak co niektórzy o niej mówią, często pomaga bohaterom, w książce też mówi się o jej perwersyjnych, upodobaniach seksualnych, sama też zbytnio się z nimi nie kryje. Jest to również postać, która mnie zainteresowała na swój osobliwy sposób.

Pozostałe postacie
Trudno w powieści Schwartza znaleźć postacie, które czymś szczególnie by się wyróżniały. Niemal wszystkie są identyczne, trudno doszukać się w nich indywidualnych cech charakteru, wydają się też być nie do końca stworzone. Mimo, że różnią się od siebie, a występują tam zbóje, elfy, półelfy, górnicy, nekromanta i zwykli ludzie to autor nie wykorzystuje potencjału tej mieszanki różnych istot w fabule.


„Kobieta wiedziała jak zrobić dobre wejście, najpierw błyskawica rozświetliła przez szpary w okiennicach wnętrze karczmy, potem ziemię wprawił w wibracje grzmot." (*²)

"Pierwszy róg" wzbudza we mnie mieszane uczucia i wielki niedosyt akcji. Mam głęboki żal do autora, że zamiast od początku rozwijać swój pomysł, to krąży on wokół tematyki erotycznej. Dopóki akcja i fabuła się wreszcie nie rozkręciły porządnie, to zastanawiam się jedynie, kto z kim w końcu trafi do łóżka. W końcu jednak, i o niebiosa dobrze, autor zszedł z tego tematu i zajął się rozkręceniem głównego wątku. Mimo że doczekałam się tego rozwinięcia, to wydało mi się, że jest to tylko ułamek tego, czego się spodziewałam.
Ogółem jednak książka mi się podobała, można było się w nią wciągnąć i to dość mocno. Mam nadzieję, że autor w kolejnych częściach wyciągnie więcej potencjału ze swojego pomysłu i druga część powali mnie co najmniej na kolana.

Podsumowując powieść Schwartza może zachwycić , a jednocześnie zawieść, jak to jest w moim przypadku, dwa sprzeczne uczucia. Mimo tego zasługuje na swoją szansę, bo bije z niej duży potencjał dla dalszych części. Aaa byłabym zapomniała. ..czy „Pierwszy róg” jest udanym debiutem? Myślę, że raczej tak,jednak autor ma przed sobą, moim zdaniem jeszcze wiele pracy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2018-04-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2018, 52 książki 2018,

Richard Schwartz stworzył fenomenalny świat, który przypomniał mi najlepsze fragmenty z krain FR. Czytając powieść trudno uwierzyć, że to debiut autora w literackim świecie. Dlaczego? Dobrze i logicznie zaprojektowana fabuła. Precyzyjnie nakreślone krainy, które czytelnik z czasem będzie poznawał lepiej. Wyraziście skonstruowane postaci, z główną postacią męską na czele. Mam małą nadzieję, że kolejne tomy przyniosą perspektywęLeandry lub Zokory. Tak często bywało w FR. Poboczne postaci w niektórych cyklach okazywały się na tyle ulubione przez czytelników, że tworzone były osobne serie, tylko i wyłącznie z ich punktu widzenia.

To, co nie przypadło mi do gustu jeśli chodzi o stworzone uniwersum, to nazwy krain. Askir można było łatwo zapamiętać. Ale Lassahndaar albo Lehemar już nie są prostymi nazwami, które w dodatku pamięta się latami. Mimo że nie grałam w Baldur's Gateod paru lat, to do tej pory pamiętam Beregost, Pod pomocną dłonią czy Candlekeep. Jestem przekonana, że z Tajemnic Askiru zapamiętam tylko sam Askir. A szkoda.

Całość recenzji na zukoteka.blox.pl

Link do opinii

Duchota wypełniała oddaloną od świata karczmę, gdzie wędrowni przemierzający przełęcz prowadzącą przez zlodowaciały góry. Poczucie lepkości towarzyszyło wszystkim znajdującym się w gospodzie. Burza śnieżna sprawiła, że każdy podróżnik przemierzający daleką Północ, mający wielkie szczęście, docierał to wrót karczmy prowadzonej przez owdowiałego Eberharda, który wraz z trzema młodymi córkami prowadził zajazd. Tej feralnej nocy, stara karczma była po brzegi wypełniona najróżniejszymi postaciami. Grupa obleśnych żołdaków zajęła główne stoły. Tajemnicza postać usiadła przy najzimniejszej ścianie. Pewien dostojnik wraz z córkami oraz ochroną wygrzewał się przy kominku. Trzech śmiertelnie spokojnych mężczyzn siedziało nieopodal sprośnych łotrów. Jeden postawny, starszy mężczyzna zajmował stolik przy ścianie, aby mieć widok na całą gospodę. Tak wiele różnych osobowości w jednym miejscu mogło doprowadzić do walk, a w konsekwencji śmierci. Nerwowa atmosfera potęgowała rozdrażnienie i wywoływała gniew. Nikt nie chciał czekać. Każdy chciał ruszyć w drogę. Burza śnieżna stała się przeszkodą mogącą zatrzymać wędrownych na wiele długich dni. Podróżnicy próbowali zająć się własnymi myślami, ale właśnie wtedy drzwi zajazdu się uchyliły, błyskawica rozświetliła niebo, a grzmot towarzyszył cichym krokom zapierającej dech w piersiach kobiety...


,,Pierwszy róg" to fenomenalnie wykreowany fantastyczny świat, gdzie śmiertelnicy mierzą się z krasnoludami, Mroczne Elfy sieją grozę, łotry próbują wszelkich sztuczek, aby się wzbogacić , a młode dziewczęta podejmują decyzję o poświęceniu własnej godności, aby ocalić bliskich. Trzymająca w powoli budującym się napięciu powieść okraszona wielką garścią magii oraz tajemniczych legend. Sekrety z przeszłości mogące zmienić losy świata. Pożądanie i strach kumulujące się w sercach. Morderstwa, intrygi, kłamstwa - Richard Schwartz stworzył pozycję, będącą istnym brylantem. Zachwycająca, zniewalająca, niesamowicie dopracowana - co takiego skrywa w sobie jeszcze ta książka? Przekonacie się, zapoznając się z całością recenzji!


,,Milczeliśmy przez chwilę. W tle słyszałem szmer rozmów innych gości, cichszych teraz. Raz po raz rzucali spojrzenia w naszą stronę. Nie podobało mi się to. Zapamiętają serę, nie sposób było ją zapomnieć. I zapamiętają starca, którego towarzystwa szukała tak jawnie."


Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?


Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…


Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.


,,- Co się stało?
- Kiedy dotarłem na miejsce, znalazłem ich wszystkich. Feldfebel trzymał wieczną straż na blankach wieży, był twardy jak kamień, kiedy go znalazłem. Pozostali... sami rzucili się sobie do gardeł, niemal się pozagryzali. Jeden z nich potrafiący czytać i pisać, własną krwią napisał na ścianie ostrzeżenie: ,,nadchodzi, szuka, pożera"."


Daleka Północ


Zajazd Eberharda pod Głowomłotem zawsze cieszył się dobrą opinią wśród podróżujących po trudnych górskich stepach. Odpoczywali w nim zarówno wysoko urodzeni szlachcice, istoty niepodobne do ludzi oraz zwykli parobkowie mający ochotę na kilka kropli smacznego piwa. Każdy był tu witany z otwartymi ramionami.


Stare monety


Gdy burza śnieżna zaczyna atakować przełęcz biegnącą przez zlodowaciałe góry, strudzeni podróżą wędrowcy szukają schronienia. Zajazd pod Głowomłotem może być ich jedyną szansą na przeżycie. Szukając schronienia, do karczmy trafiają obleśni, głośni i brutalni łotrzy podający się za żołdaków, którzy za nic mają zasady gospodarza i w chamski sposób obłapiają pomoce kuchenne, czyli córki Eberharda. Towarzyszy im troje zabójczych mężczyzn, którzy na pierwszy rzut oka mogą należeć do grupy łotrów, ale po chwili nawet ślepy może zauważyć, że są kimś innym.


Odmienne rasy


W zajeździe zajmując miejsce przy kominku, rozsiada się pewien dostojnik wraz ze swoją strażą, a miejsce pod najchłodniejszą ścianą zajmuje tajemnicza istota, która w żaden sposób nie szuka kontaktu z innymi wędrowcami. Stolik przy ścianie zajmuje zmęczony życiem mężczyzna, pragnący chwalebnej śmierci i wiecznego spokoju. Havald kilka lat temu postanowił, że toczenie walk w imię korony, to przeżytek. Pragnienie bycia zapomnianym sprawdza się doprawdy świetnie, ale właśnie wtedy do karczmy wchodzi białowłosa kobieta - elfka nosząca Kamienne Serce. Ta długowieczna istota przybyła do tego odludnego miejsca w jednym celu - pragnie znaleźć zaginionego rycerza. Havald wie, że pojawienie się sery oznacza wielkie kłopoty. Po początkowej niechęci więź między tą dwójką zaczyna się zacieśniać, a mężczyzna musi podjąć niezwykle ważną decyzję.


Krwiożercza bestia


Wszystko zaczyna się komplikować, gdy nazajutrz zostaje odnalezione rozerwane ciało chłopca stajennego. Wędrowcy są wstrząśnięci. Tak rozległych ran nie mogło zadać ani zwierzę, ani człowiek. Jedyną istotą posiadającą tak wielką siłę, jest wilkołak, ale to tylko postać z legend. Prawda? Wkrótce bohaterowie odkrywają kolejne tajemnice starego zajazdu. Lodowy grobowiec, podarunek od leśnej wróżki oraz najczystsza magia - jakie sekrety skrywa to miejsce?


,,Czułem się rozbity i ogłuszony. Widok lodowego miejsca kaźni tam, w dole, sparaliżował mnie, moje myśli nie mogły się go pozbyć; nieustannie widziałem przed sobą blade, woskowe oblicze stróżującego, z trudem odzyskiwałem orientację."


,,Pierwszy róg" przeniesie was do starego zajazdu na przełęczy otoczone zlodowaciałymi górami, gdzie kilkanaścioro przeróżnych istot zostaje zmuszonych przez potężną burzę śnieżną do pozostania przez kilka dni w gospodzie skrywającej wiele pradawnych tajemnic. Bezwzględnie wciągająca, nietuzinkowo wykreowana, pełna przerażających sekretów pozycja, będąca istnym majstersztykiem z nurtu high fantasy. Richard Schwartz w pierwszym tomie opowiadającym o odkrywaniu tajemnic Askiru rozbudził wyobraźnię czytelnika, ukazał mu doskonale skonstruowany początek i rozbudził wielką ciekawość dotyczącą kolejnych części. ,,Pierwszy róg" to powieść będąca niesamowicie tajemniczą, a jakże zachwycającą przekąską dla prawdziwego wielbiciela fantastyki, gdzie postacie takie, jak: wróżki, krasnoludy, elfy przewijają się przez rozdziały opatrzone u góry jakże trafnymi tytułami. Autor stworzył tak różnorodną mieszankę charakterów postaci, że skumulowanie ich w jednym miejscu przez kilka dni, można porównać do zapalnika mającego na celu uruchomić przerażającą bombę, która może zmieść z powierzchni wszystko i wszystkich. ,,Pierwszy róg" pozwoli przenieść się każdemu z was do tajemniczego, brutalnego świata dalekiej Północy, gdzie magia istnieje, a przerażające bestie pragną krwi. Czy jesteście gotowi na zapoznanie się z najlepszą powieścią fantasy tego roku?


,,W izbie zapadła śmiertelna cisza. Wszystkie oczy utkwione były we mnie, zapomniano nawet o górnikach. Westchnąłem. Sam już nie wiedziałem, ile razy przeżyłem taką lub podobną sytuację."


,,Pierwszy róg" to książkowa gratka dla każdego wielbiciela fantastycznych światów i postaci, gdzie akcja powoli nabiera tempa, które w czasie ostatnich rozdziałów zaczyna szaleńczo pędzić, powodując palpitację serca u czytelnika. Wspaniale wykreowany świat, nietuzinkowi bohaterowie, niebanalna fabuła pełna niespodziewanych zwrotów akcji - najnowsza powieść Richarda Schwartza stanowi doskonałą okazję, do oderwania się do rzeczywistości i zagłębienia się w historii, która zadziwia i pozostawia po sobie wielki niedosyt. Z niecierpliwością czekam na wydanie kolejnych tomów serii ,,Tajemnica Askiru", które mam nadzieję, rozwiążą wiele moich wątpliwości i jeszcze bardziej rozbudzą wyobraźnię. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - nataliasz221
nataliasz221
Przeczytane:,

Książka, która łączy mroczny wątek fantastyczny z absolutni wyjątkowymi bohaterami oraz tajemniczym, legendarnym królestwem. Czego więcej książkoholik kochający fantastykę potrzebuje? Mało? Powalające czarnym humorem dialogi i plot twist, którego nie przewidzicie. To wszystko znajdziecie w ,,Pierwszym rogu", czyli debiucie niemieckiego pisarza. Dla mnie jedno wielko wow! Właśnie taką fantastykę kocham!

Link do opinii

O WILKACH, BYKACH I ŚNIEGU

Zima. Zajazd Pod Głowomłotem staje się schronieniem dla sporej grupy podróżnych. Za zamkniętymi drzwiami szaleje śnieżna burza i to nie byle jaka. Bez kozery można ją nazwać boginią wszystkich śnieżnych burz. Dość napisać, że podróżni zostają uwięzieni w zajeździe na dobre, bo śnieg kompletnie zapadał wszystko, a na domiar złego mróz jest wprost sakramencki! Podróżni, jak to podróżni, każdy z „innej parafii”. Jest więc tajemniczy starzec, zwany Havaldem, jest zgraja rzezimieszków na czele z Janosem Ciemnorękim, jest półelfka Leandra, dwóch kupców, górnicy i jakiś baron z córkami. Jest też karczmarz, jego trzy córki i pomocnicy. Ludzi sporo, spory też kłopot. Po pierwsze: mało miejsca, a zimno jak diabli. Po drugie: nikt nie może wyjść, więc wszyscy się nudzą, marudzą i o kłopoty nietrudno. Po trzecie wreszcie: już po pierwszej nocy karczmarz znajduje trupa.  Niby nic wielkiego, żaden z gości; nie żyje pomocnik karczmarza, ale za to zabity w paskudny sposób. I tu kłopot czwarty: coś tu jest. Coś, co na pewno nie jest człowiekiem. A może i jest?!  Kiedy Havald i Leandra zaczynają badać miejsce zbrodni, na jaw wychodzą nie tylko tajemnice gości, ale też miejsca, w którym się znaleźli…

„Pierwszy róg” Richarda Schwartza jest nie tylko jego debiutem pisarskim, ale też pierwszym tomem serii „Tajemnica Askiru”.  Z pierwszymi tomami bywa tak, że nie zawsze są porywające. Znam kilka, które są zwyczajnie nudne, bo prawdziwa akcja rozkręca się wraz z kolejnymi książkami. Schwartz tego błędu nie popełnia. Dzieje się tu dużo, dzieje szybko i  - co nie mniej ważne -  z sensem.  Dzieje się tyle, żeby chcieć więcej, co jest w końcu logiczne, skoro ma być kontynuacja . Jestem pożeraczem popkultury, maniakiem kina i książek, więc ile razy coś czytam czy oglądam, prawie zawsze kojarzy mi się z tym, co już widziałam. Tu było podobnie, a skojarzenia te tylko przydają autorowi blasku, bo i nazwiska są zacne: Agatha Christie i Quentin Tarantino. Jeśli chodzi o Christie, debiut Schwartza jako żywo przywodzi na myśl jedną z bardziej znanych książek- „Dziesięciu małych murzynków”.  Dlaczego? Ano dlatego, że tam też mieliśmy zamkniętą przestrzeń, a w niej nieboszczyków, których ktoś z gości musiał przecież jakoś zamordować. Pytanie: kto? Schwartz idzie podobnym tropem – zajazd, burza śnieżna i martwi ludzie. Krąg podejrzanych raczej niewielki, prawda? A Tarantino? Kto oglądał jego kapitalną „Nienawistną ósemkę” zgadnie od razu: burza śnieżna, w zajeździe grupa osób, a żadna z nich nie jest tym, za kogo się podaje.  Nie twierdzę, że autor akurat te lektury czytał, albo kocha Tarantino, ale te dwa tytuły bardzo do „Pierwszego rogu” pasują.

Co takiego zrobił Richard Schwartz? Ano wziął schemat zgrany do cna – zamknięte pomieszczenie, grupa osób, tajemnica – dodał szczyptę magii, trochę dobrych opowieści, kilku niezłych bohaterów, miecze, sztylety i dalekie krainy  i voila! Mamy przepis na kapitalną książkę na długie wieczory. Tu nic nie jest takie, jak się zapowiadało. Karczma kryje swoje tajemnice, bohaterowie z każdą kolejną stroną zmieniają się na naszych oczach w kogoś zupełnie innego,  a już końcowe sto stron to prawdziwa zabawa. Pierwszy tom okazał się naprawdę dobrym kawałkiem lektury, pozostaje pytanie: co będzie w następnych? Trzymam kciuki za debiutanta, jeśli dalej pójdzie tą drogą, czeka nas naprawdę ciekawy cykl. Bohaterowie, których da się lubić, magia i miecz, zaginione królestwo i wisząca w powietrzu wojna. Można z tego coś wycisnąć, prawda? Schwartz nie jest Martinem (przepraszam, jako prawdziwa fanka każdą książkę fantazy porównuję do Mistrza), ale jest to debiut jak najbardziej udany. Czekam na kolejne tomy.  A co do tego mają wilki i byki? Przeczytajcie, po co zdradzać dobre tajemnice?

Link do opinii

PRZEDPREMIEROWO


"Ludzie często mają poczucie, że spotyka ich za coś kara. To nie klątwa na nas ciąży, to życie."

Okropna zamieć śnieżna, a w samym jej środku mała gospoda Pod Głowomłotem, przyjmująca ludzi, którzy szukają schronienia przed zimnem. Ludzie jednak bywają różni i jak wiadomo nie każdy dogada się z każdym, a już na pewno, gdy miejsca jest mało, a burza nie ma zamiaru odejść. Idąc pomiędzy stolikami gospody spotykamy zarówno spragnionych kobiet mężczyzn z alkoholem w dłoni, którzy uważnie śledzą kroki młodych córek karczmarza, zmęczonego, starszego wojownika imieniem Havald, który szuka spokoju czy tajemniczą elfkę imieniem Leandra. Atmosfera staje się napięta, gdy kolejnego ranka gospodarz znajduje zmasakrowane zwłoki swojego parobka.
Kto zamordował? Komu można zaufać, a kto stoi po mrocznej stronie?


"Przyznałem jej rację, choć wydało mi się ironią losu, że to, co może nas zabić, może być aż tak estetyczne i wzniosłe."

Czytając sam opis książki poczułam chęć na wgłębienie się w jej treść, gdyż fabuła wydawała mi się mrocznie intrygująca. Na całe szczęście się nie zawiodłam i dostałam wysokich lotów książkę z gatunku fantasy, która zawierała wszystkie elementy niezbędne dla mnie w tym właśnie gatunku. 


Fabuła już od samego opisu jest mroczna prowadzona w stylu bardzo zagadkowym. Mamy gospodę i mroźną zamieć, mamy wielu bohaterów od tych złych po dobrych, od ludzi po magiczne elfy oraz mamy zbrodnie oraz zagadkę. Nie wiadomo kto zabił, dlaczego zabił jaki był tego cel, ale przewracając kolejne kartki otrzymujemy małe kawałki układanki i staramy się je dopasować w całość. Jak się okazuje, całość wiążę się z pradawnymi legendami i wierzeniami oraz legendarnym Królestwem Askiru, o którym każdy już zapomniał, a nawet zaczął wątpić w jego rzeczywiste istnienie. Podobało mi się odkrywanie tych elementów powoli, byłam zaskoczona wtedy kiedy i bohaterowie byli zaskoczeni, gdyż czułam się jak bym była z nimi w karczmie. W całości czuć duszącą atmosferę małego miejsca i genialne dialogi naszych bohaterów z nutą pikanterii i humoru. Oprócz tego wszystkiego mamy też wiele akcji i punktów grozy, które nie stają się jasne od razu. W treści znajdziemy też romans i to nie jeden, ale jest to przedstawione w delikatny sposób i nie przejmuje to władzy nad całą fabułą i na szczęście jej nie przesłania.


Dodatkowym plusem jest samo wydanie książki, okładka wprowadza w nas klimat całej fabuły i pobudza naszą wyobraźnie. Tekst jest przejrzysty i czytelny podzielony na zatytułowane rozdziały co ja osobiście bardzo lubię. 


"-Miłość jest przeceniana (...) O wiele ważniejsze są szacunek, stałość, zaufanie i uczciwość. Tylko wtedy, gdy współistnieją wszystkie te aspekty, można mówić o prawdziwej miłości."

Podsumowując, jeśli cenisz sobie dobrze opisany świat mrocznej fantastyki z rozbudowanymi bohaterami i intrygującym przebiegiem wydarzeń ta książka będzie dla Ciebie idealna. Jest to dopiero pierwsza część serii napisanej przez niemieckiego autora, ale dla mnie ta książka już może zasługiwać na miano jednej z lepszych roku 2018. Mam nadzieję, że poziom zostanie utrzymany i w dalszych przygodach i polecam ją gorąco fanom gatunku.

Link do opinii

ZAGUBIONE DUSZE
Wyobrażcie sobie mroczną krainę skutą lodem. Śnieżyca, jakiej nikt nie widział od lat uwięziła podróżnych w zajeżdzie. Premiera 20.04.2018. Richard Schwartz-"Pierwszy róg", Wydawnictwo INITIUM. Tłumaczenie Agnieszka Hofmann. Okreświonych wszelkich skrupułów. Jak łatwo się domyśleć , taka mieszanka to swoista bomba z opóżnionym zapłonem. Emocje spowodowaneuwięzieniem w zasypanej śniegiem gospodzie muszą znależć ujście. Dodatkowo okazuje się, że sam budynek skrywa szereg tajemnic, a burza śnieżna niekoniecznie ma przyczyny naturalne. "Pierwszy róg" to debiut i zarazem pierwszy tom cyklu "Tajemnice Askiru". Jak na debiutanta, Richard Schwartz zaprezentował się wyśmienicie. Misternie ukuta zagadka, dobrze prowadzona narracja i plastyczne opisy sprawiają, że powieść czyta się wyjąkowo dobrze. Jest mocna, soczysta, ciekawa. Wprowadza nas w świat skuty lodem, gdzie przemoc i szemrane interesy są codziennością. Dobrze napisana. Zaostrza apetyt na kolejne części cyklu. Jedynym minusem, a może nawlenie fantasy wywołuje u mnie różne emocje, ale sięgnęłam po "Pierwszy róg", ponieważ opisy i zapowiedzi zwiastowały ciekawą, mocną powieść. A co otrzymujemy? Kilka słów o fabule. W gospodzie Pod Głowomłotem schronie przed zawieją znajdują najprzeróżniejsi osobnicy : kupcy, elfy, grupka zbójników, tajemniczy stary mężczyzna. Śnieżyca trwa w najlepsze , a emocje w karczmie gęstnieją z godziny na godzinę. Kim naprawdę są tajemniczy przybysze i co skrywają piwnice gospody? Realizm i baśniowość znajdują tu idealne połączenie. Akcja toczy się nieśpiesznie i mamy czas na zapoznanie się z całą galerią nietuzinkowych postaci. Jest tu i maestra, pół elf, która wyruszyła w tajemniczą misję . Owiany mrokiem i zagadkowością stary rycerz. Banda gustujących w napitku bandziorów pozbaet nie tyle minusem, co słabszym punktem powieści jest opisany w niej wątek miłosny. Nie do końca mnie on przekonuje i chwilami wydaje się wręcz infantylny, na szczęście nie na tyle, by raził lub odbierał radość z lektury. Ogromnym plusem "Pierwszego rogu" jest sama fabuła. Autor od początku kreuje atmosferę rosnącej tajemnicy. Zaskakuje i choć akcja nie jest szczególnie wartka, to każdy jej zwrot jest dużym zaskoczeniem. Powieść łączy najlepsze cechy fantastyki, kryminału, powieści grozy, To mieszanka, która trafi w niejeden czytelniczy gust. "Pierwszy róg" gwarantuje rozrywkę i dobrze spędzony czas, Jestem pod dużym wrażeniem tego jak debiutantowi udało się stworzyć taki niesamowity klimat. Wszystko jest spójne i dobrze wyważone, a powieść intryguje i wciąga od pierwszych stron. Surowy klimat, bohaterowie, którzy nie są wyidealizowani i atmosfera niepokoju i tajemnicy to idealne połączenie na wieczór, albo i kilka. Pierwszy róg" zwiastuje sagę, o której może stać się głośno. Jeśli Richard Schwartz debiutuje z takim przytupem, to po kolejnych odsłonach "Tajemnic Askiru" spodziewam się wyśmienitej lektury . Autor postawił poprzeczkę bardzo wysoko. By sięgnąć po "Pierwszy róg" nie musicie być miłośnikami fantasy. To powieść dla każdego, kto szuka po prostu dobrej rozrywki na poziomie. Poza wspomnianym już wątkiem miłosnym nie znajduję w tej książce słabych punktów. Przemyślana, oryginalna opowieść, w której wieje klimatem i Maberry'ego i Hodgesona. Dla miłośników dobrze opowiedzianej historii, którzy szukają przygody i mocnych wrażeń. Oceniam na 5 i niecierpliwie czekam na kolejne odsłony cyklu, gdyż Schwartz dostaje ode mnie ogromny kredyt zaufania. Tak skonstruowaną opowieść jak najbardziej kupuję. Polecam tym, którzy lubią tajemnice, mroczne miejsca i opowieści, które mogą sprawić, że na karku poczujemy chłód.

Link do opinii
Avatar użytkownika - klaud
klaud
Przeczytane:2019-07-23, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2019-07-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2019,

Książka zdobyła serca wielu czytelników i to nie tylko za sprawą niezwykle sarkastycznej i mrocznej elfki Zokory, tajemniczego starca, czy pięknej i wojowniczej Leandry.

Autor nie szczędzi swoim czytelnikom momentów grozy, ale daje również odrobinę humoru. Tajemnice i magia przeplatają się z sobą, dzięki czemu opowieść zdecydowanie wyróżnia się na tle innych książek fantasy.

Intensywna, bujna atmosfera, interesujące dialogi, imponująco wykreowani bohaterowie i ciekawa fabuła, to mieszanka, którą uwielbia każdy, nawet ten najbardziej wymagający czytelnik, a tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron.

Muszę przyznać, że autor zadbał o specyficzne słownictwo dostosowane do opisywanej epoki i ciekawie współgrające z fabułą, dzięki któremu łatwiej było przenieść się w zupełnie inny wymiar czasu.

(…) – Ludzie tyle nie żyją. Nie wyglądacie starzej niż na cztery tuziny i dwa lata. Jak na to, trzymacie się całkiem nieźle. Wcale nie jesteście ułomni, jak mi wmawiacie. (…)
Fabule towarzyszą szczegółowe opisy ubioru i miejsc, malowniczo, aczkolwiek nieco groźnie ukazujące zarówno ludzi jak i ich otoczenie. Surowe, toporne, a zarazem bardzo tajemnicze.

Ciekawa historia opisana w tej powieści nie szczędzi również chwil grozy, które z całą pewnością niejednemu czytelnikowi podniosły poziom adrenaliny.

(…) Ziąb, który mnie przeszył, nie miał nic wspólnego z panującą tu temperaturą, pochodził z głębi i wywołał u mnie dreszcz. Często złorzeczyłem własnemu losowi, ale los tych tutaj… (…)
Dla pań, mamy tutaj odrobinę romansu oprawionego delikatną erotyką. Dobrze jest na chwilę przenieść się z mrocznych, pełnych tajemnic, strachu i brutalności miejsc, do tych ludzkich, emanujących ciepłem zwyczajnych uczuć, które mogą się zrodzić w najtwardszych i najbardziej samotnych sercach.

(…) Podeszła do mnie, tak blisko, że musnęła mnie piersiami. Poczułem jej dotyk i zapach róż. Położyła mi palec na ustach i popatrzyła na mnie wzrokiem, od którego ugięły się pode mną kolana. (…)
Przyznam szczerze, że chociaż nie przepadam za literaturą fantasy, to ta książka dosłownie mnie porwała. Nie mogłam oderwać się od jej stron i… byłam zła na każdego, kto mi w tym starał się przeszkodzić. Polubiłam bohaterów i chociaż niektórzy z nich początkowo przedstawieni zostali jako bohaterowie iście negatywni, to podświadomie czułam, że to tylko przykrywka, że w głębi duszy są kimś zupełnie innym, niepozbawionym uczuć i empatii.

Całość fabuły otoczona jest tajemnicą i magią, a to z pewnością pobudza ciekawość czytelnika bardziej niż zwykły wątek obyczajowy.

Ta książka to tak mieszanina horroru, thrillera, kryminału, bardzo odległej historii oplecionej wierzeniami i legendami, z namiastką romansu.

Bohaterowie przyciągają na równi z fabułą i pozwalają na to, aby zacząć współbrzmieć z nimi. Wrażliwy czytelnik będzie cieszył się ich radością i doznawał bólu ich cierpienia. Tak może pochłonąć tylko wyjątkowa lektura.

Polecam ją… każdemu…, nie tylko miłośnikom tego typu literatury. Sama jestem przykładem na to, że gdyby mi tej książki nie zaproponowano, to sama od siebie bym po nią nie sięgnęła, a jednak… czuję satysfakcję z poznania jej i już wiem, że chętnie sięgnę po kolejne części.

24 maja ukazał się trzeci tom serii i muszę przyznać, że już pierwszy tom przypadł mi do gustu, tak więc, z niecierpliwością oczekuję już kolejnych tomów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czyczytasz
czyczytasz
Przeczytane:2019-06-07, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Pierwszy Róg" to książka, która budziła we mnie dość sporo sprzecznych emocji - z jednej strony obawiałam się czy napewno przypadnie mi do gustu, a z drugiej byłam ogromnie ciekawa co kryje się za historią, która podbiła serca setek czytelników na całym świecie. Od razu przyznaję, że nie jestem specjalistką jeśli chodzi o gatunek fantasy ale pozwolę sobie dokonać w miarę obiektywnej oceny tej lektury. Zacznijmy od miejsca wydarzeń, czyli Zajazdu pod Głowomłotem. Uważam, że umiejscowienie tak obszernej historii głównie w obrębie jednej karczmy to dość oryginalny i jak się okazuje bardzo udany pomysł na interesującą i trzymającą w napięciu opowieść. Akcja książki obfituje w tajemnice, magiczne wydarzenia i zwroty akcji, które sprawiają, że śledzimy losy bohaterów z dużym zaciekawieniem. Co do samych bohaterów to znajdziemy tutaj bardzo szeroki wachlarz różnych postaci od wojowników, kupców i czarodziejek aż po mroczne elfy. Autor serwuje nam bogate i różnorodne studium ludzkich zachowań i pozwala wraz z bohaterami odkrywać magiczne elementy tej tajemniczej układanki. Z pewnością nikt z Was nie powie, że przedstawieni bohaterowie są nijacy czy bezbarwni - wręcz przeciwnie - z nimi nikt nie będzie się nudził. Jestem pewna, że wielbiciele literatury fantasy odnajdą w pierwszej części cyklu Tajemnicy Askiru wszystko to, czego poszukują w tego typu literaturze i z przyjemnością siegną po kolejne tomy, aby śledzić dalsze losy bohaterów. W moim odczuciu jest to udany debiut łączący w sobie magiczny klimat, dawne legendy i mroczne tajemnice tworząc klimatyczną, trzymającą w napięciu opowieść z nutką romansu w tle.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ivka86
ivka86
Przeczytane:2019-01-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Oko pustyni
Richard Schwartz0
Okładka ksiązki - Oko pustyni

  W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem wojownik Havald, pół-elfka Leandra, mroczna elfka Zokora i pozostali...

Drugi Legion
Richard Schwartz0
Okładka ksiązki - Drugi Legion

Do gospody Pod Głowomłotem trafia tajemniczy wędrowiec z zapomnianego królestwa Askiru. Opowiada o rozbiciu dawnego mocarstwa i objaśnia pół-elfce...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Pokaż wszystkie recenzje