Okładka książki - Pod lipowym wzgórzem (#1). Powrót do siebie

Pod lipowym wzgórzem (#1). Powrót do siebie


Ocena: 5.5 (2 głosów)

Czy Karolinie uda się odnaleźć spokój w nowym miejscu? I czy odnajdzie samą siebie?

 

Karolina, przykładna żona i matka, coraz częściej ma poczucie, że zatraciła siebie i odgrywa w życiu cudze role. Razem z mężem stawia wszystko na jedną kartę - wyprowadza się z dużego miasta i kupuje ponad stuletni dom na odludziu w niewielkiej wsi na Lubelszczyźnie.

Od początku nic nie układa się tak, jak sobie wymarzyła. Przeciągający się remont, kurczące się finanse, nieprzychylni mieszkańcy i kryzys małżeński, a do tego pojawiające się w pobliżu wilki, nieplanowana ciąża, wreszcie... nawałnica, która niszczy dach nowego domu.

Czy los się w końcu odwróci i okaże się dla Karoliny łaskawszy? Jak na jej dalsze życie wpłynie znajomość z tajemniczą staruszką mieszkającą w pobliskim lesie?

Informacje dodatkowe o Pod lipowym wzgórzem (#1). Powrót do siebie:

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-03-31
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368742053
Liczba stron: 352

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Pod lipowym wzgórzem (#1). Powrót do siebie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Pod lipowym wzgórzem (#1). Powrót do siebie - opinie o książce

Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-06-01, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Jak długo można żyć dla innych, zanim człowiek zupełnie zgubi samego siebie?

To pytanie od pierwszych stron mocno wybrzmiewa w książce „Powrót do siebie” Agnieszki Matuszewskiej i przyznam, że trafiło we mnie wyjątkowo mocno. Bo przecież wiele kobiet każdego dnia zakłada maski- żony, matki, tej dzielnej i odpowiedzialnej... aż w końcu gdzieś po drodze zapominają, kim naprawdę są. Właśnie z taką bohaterką spotykamy się w tej historii.

Karolina postanawia zostawić za sobą miejski chaos i razem z mężem zaczyna nowe życie na odludziu, w ponad stuletnim domu na Lubelszczyźnie. Miało być spokojnie, blisko natury i wytchnienia. Tylko czy nowe miejsce naprawdę potrafi uleczyć to, co od dawna pęka w człowieku?
Już sam tytuł ogromnie mnie przyciągnął, bo „Powrót do siebie” brzmi jak obietnica czegoś bardzo ważnego i osobistego. Do tego klimatyczna okładka, która od razu zapowiada historię pełną ciszy, natury i emocji. Sama często marzę o tym, by wyrwać się z miasta gdzieś daleko, do miejsca, gdzie można usłyszeć własne myśli i zwyczajnie odpocząć od ludzi oraz codziennego pędu. Dlatego od początku czułam z Karoliną pewną więź. Bardzo lubię też odkrywać udane debiuty i później obserwować rozwój autora, a Agnieszka Matuszewska naprawdę pięknie weszła w świat literatury obyczajowej.

To jednak nie jest cukierkowa opowieść o sielskim życiu na wsi. Autorka pokazuje brutalne zderzenie marzeń z rzeczywistością. Remont domu ciągnie się bez końca, pieniędzy zaczyna brakować, mieszkańcy nie witają nowych sąsiadów z otwartymi ramionami, a małżeństwo Karoliny przechodzi coraz większy kryzys. Prawdziwość tej historii, ujeła mnie najmocniej. Tutaj nic nie jest idealne. Emocje są surowe, momentami bolesne, ale przez to tak autentyczne.

Ogromnie zaciekawił mnie motyw wilków pojawiających się w pobliżu domu. Dodawał historii niepokoju i symbolicznego znaczenia, jakby bohaterka nie walczyła wyłącznie z problemami wokół siebie, ale również z własnymi lękami. Bardzo intrygująca okazała się też postać tajemniczej staruszki mieszkającej w lesie. Kim naprawdę była? Dlaczego jej obecność wywoływała tyle emocji i niepokoju? Właśnie takie momenty sprawiały, że trudno było odłożyć książkę choćby na chwilę.

Karolina to bohaterka, którą łatwo zrozumieć. Pogubiona, zmęczona, próbująca ratować rodzinę, a jednocześnie desperacko szukająca samej siebie. Jej emocje są wręcz namacalne. Czytając, czułam frustrację, bezsilność, ale też nadzieję, która mimo wszystko gdzieś tam się tliła. Autorka bardzo dobrze pokazała psychikę kobiety stojącej na życiowym zakręcie.

Największe wrażenie zrobiło na mnie to, że ta książka daje coś więcej niż zwykłą historię obyczajową. Ona zmusza do refleksji nad własnym życiem, nad tym, ile razy sami rezygnujemy z siebie dla innych. To opowieść pełna emocji, trudnych decyzji, ale też nadziei, że nigdy nie jest za późno, by odnaleźć własną drogę.

Jeśli lubicie realistyczne historie z pięknym klimatem, głębokim tłem psychologicznym i bohaterami, którzy wydają się prawdziwi, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomu serii „Pod lipowym wzgórzem”.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-04-23, Ocena: 5, Przeczytałem,
Inne książki autora
Pod lipowym wzgórzem (#2). Wszystkie moje troski
Agnieszka Matuszewska0
Okładka ksiązki - Pod lipowym wzgórzem (#2). Wszystkie moje troski

Jakie tajemnice skrywa dom przy wzgórzu? Kiedy życie Karoliny powoli nabiera stabilności w nowym miejscu, los ciężko ją doświadcza. Tuż przed rozpoczęciem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy