Pokuta

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2019-07-31
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380498907
Liczba stron: 352

Ocena: 5.5 (6 głosów)

We wrześniu 1986 roku brutalne morderstwo wstrząsnęło niewielką nadmorską miejscowością. Na plaży znaleziono zwłoki młodej dziewczyny, Reginy Wieczorek. Miała dziewiętnaście lat i żadnych wrogów. Na szczęście szybko udało się znaleźć winnego. Tak przynajmniej sądzi milicja. Tymczasem pewnego listopadowego dnia na komisariacie pojawia się Jan Kowalski. Twierdzi, że zabił nie tylko Reginę, ale także pięć innych kobiet. Pozbawiał je życia z niezwykłą dla seryjnego mordercy regularnością - co siedem lat jedną.

Milicja staje przed zagadką: kim jest Jan Kowalski, bezwzględnym zbrodniarzem czy szaleńcem? Czy to możliwe, że od ponad trzydziestu lat nikt nie zauważył grasującego w okolicy mordercy? Co naprawdę spotkało Reginę i gdzie są inne ofiary Kowalskiego? I kim jest tajemniczy mężczyzna, który obiecuje młodym dziewczynom nowe życie, jeśli poświęcą to, co dla nich najcenniejsze?

Tagi: ok. 1980-1989

Kup książkę Pokuta

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Pokuta jest kontynuacją cyklu, na który składają się również Łaska i Wiara. Łączą je lata osiemdziesiąte – ponury, ciemny czas, gdy nie tylko Polska powoli przeobraża się w nowy, pstrokaty kraj. Kluczem są ludzie, bohaterowie powieści Kańtoch, zagubieni w codzienności, zdziwieni tym, że znany im świat jest w rzeczywistości pułapką, choć chcieliby, aby było inaczej. Połowa lat osiemdziesiątych. Małe, zapyziałe pomorskie miasteczko. Lodowaty Bałtyk, wiatr, nuda i beznadzieja. Na plaży, tuż przy linii morza, policja znajduje zamordowaną (uduszoną) lokalną piękność – Reginę. Regina to taka Laura Palmer: nie tylko ładna, ale i grzeczna, dobrze wychowana, wykształcona. Marzenie każdej matki, która chciałaby mieć ją za synową. Kto i dlaczego zabił Reginę? Czy ten, kto kochał ją bez pamięci zakazana miłością? A może dziwak w brudnych łachach, który pewnego dnia przychodzi na komisariat i opowiada, że Regina to jego dzieło – i nie tylko Regina. Zabijał co siedem lat, zawsze we wrześniu. Jest tylko jeden problem. Kogo zabijał? Skoro nikt nie zgłaszał zaginięcia córki i nikt nigdy dotąd nie znalazł żadnych zwłok? Mała nadmorska mieścina milczy. Ludzie odwracają wzrok, zgodnie z zasadą, że to nie ich sprawa. Nikt się nie wychyla, każdy ma swoje sprawy i wtykanie nosa w cudze jest bardzo źle widziane. Także miejscowy komendant nie zamierza rozgrzebywać przeszłości. A i przyszłość ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Pokuta

Anna Kańtoch jest pisarką znaną polskim czytelnikom. Swoją przygodę z pisaniem, które potem zamieniła w sposób zarabiania na życie, zaczynała od fantastyki, a teraz systematycznie się od niej oddala, by pisać bardziej dojrzałe, często posiadające kryminalne podłoże, opowieści.

Jedną z nich jest „Pokuta”.  Opowieść zaczyna się w chwili, gdy popełnione zostaje morderstwo Reginy Wieczorek. Na pozór wszystko wydaje się być banalnie proste. W małym nadmorskim miasteczku, Przeradowie, wszyscy się znają, więc milicji wydaje się, że sprawa szybko zostanie rozwiązana i definitywnie zamknięta, zwłaszcza, że niemal natychmiast udaje się zidentyfikować zwłoki, a do zabicia dziewczyny przyznaje się dwóch mężczyzn, każdy z innego powodu.

W toku prowadzonego przez komisarza Igielskiego śledztwa, na jaw wchodzą nowe, na pozór nie związane z dochodzeniem szczegóły oraz zostają ujawnione kolejne tajemnice. Igielski, tropiąc mordercę dziewczyny, wpada na trop nieco grubszej afery, trwającej tu już od wielu lat, która, jak podejrzewa pochłonęła już kilka ofiar. Co siedem lat, we wrześniu, znikała z miasteczka jedna dziewczyna. Obie sprawy okazują się być ze sobą powiązane, a śledztwo nabiera prawdziwego tempa, gdy miejscowa dziewczyna, Pola, prowadząca wraz z matką pensjonat, i nudząca się z powodu braku zajęć, stara się przejąć inicjatywę, podejmuje dochodzenie i znika.

Komisarz walczy już nie tylko o rozwiązanie sprawy, ale i o uratowanie życia dziewczyny.

A w międzyczasie na jaw wychodzą kolejne tajemnice. Okazuje się, że małe miasteczko zamieszkiwane jest przez osoby, które żyją niespełnionymi marzeniami, czy ambicjami, próbując przelać je na własne dzieci, chcą odpokutować za dawne czyny, albo wstydzą się takich czy innych relacji rodzinnych i chcą je w jakiś sposób ukryć. Każdy mieszkaniec zdaje się ukrywać jakąś tajemnicę.

Na kark inspektora spada trudne zadanie, bo musi nie tylko wykryć, kim jest sprawca, ale również udowodnić, że dwaj mężczyźni, którzy przyznali się do zbrodni, wcale jej nie popełnili i wyjaśnić stosunki, jakie panują w miejscowej milicji.

Autorce świetnie udało się oddać klimat malutkiej miejscowości, w której poza sezonem nie ma turystów i na oko niewiele się dzieje, więc kiedy pojawia się trudne do rozwiązania śledztwo, wie o nim każdy mieszkaniec Przeradowa.

Przyznam, że wątki poruszane w książkach nie są w stu procentach oryginalne – ale nie ma chyba książki, w  której można jeszcze takie znaleźć – zostały poruszone w kilku przeczytanych przeze mnie książkach, ale Annie Kańtoch udało się je tak sprawnie połączyć i opisać, że czytelnikowi łatwo dać się wciągnąć w wir zdarzeń i z chęcią śledzić rozwój śledztwa aż do samego końca, po drodze kilka razy dając się wodzić za nos autorce.

Postaci są bardzo dobrze opisane. Nie ma wśród nich żadnych jednowymiarowych, czy nudnych osób. Wszystkie są jak żywe osoby, które moglibyśmy spotkać na ulicy. W tych postaciach możemy zobaczyć samych siebie; w tnącej się Poli, która nie potrafi zaakceptować samej siebie i niszczy wszystkie starania matki, która chce coś w niej zmienić, w dziewczętach z małej wsi, których marzenia są znacznie większe od miejsca, w którym mieszkają, we staruszce, która po wielu latach mieszkania za granicą wróciła do kraju i miejsca swojego dzieciństwa, w rodzinie, która za wszelką cenę chce kogoś chronić, ale nie udaje jej się wszystkich uszczęśliwić, włóczęga, który nie przypomina włóczęgi. I tak dalej, przykłady można by mnożyć.

To dlatego człowiekowi tak dobrze czyta się takie powieści. Bo w bohaterach, pełnych ludzkich wad, po trosze potrafimy odnaleźć nas samych.

Przyznam, że podczas lektury widziałam tu inspirację więcej, niż kilkoma filmami, serialami, czy książkami. A może to wina historii rozgrywających się na terenie małych, nadmorskich miasteczek, które w gruncie rzeczy wydaja nam się takie same?

Annie Kańtoch pisanie idzie zdecydowanie coraz lepiej, ciągle eksperymentuje, zabiera się za nowe gatunki, nie zapominając o starych, a każda jej książka staje się niemal wydarzeniem.

Na pewno długo ta lektura nie da o sobie zapomnieć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - grzeniuJee
grzeniuJee
Przeczytane:2019-10-20, Ocena: 6, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Dominika_B
Dominika_B
Przeczytane:2019-09-02, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2019-08-28, Ocena: 6, Przeczytałem,

Historia zaczyna się, jak to w kryminałach bywa, od morderstwa. Ofiarą pada młoda dziewczyna – została uduszona, jej ciało znaleziono na plaży. Milicja (to druga połowa lat 80tych!) szybko dokonuje aresztowania, w stan oskarżenia zostaje postawiony młody chłopak, który był w niej zakochany. Do czasu procesu czeka w więzieniu, a trochę ponad miesiąc po jego aresztowaniu na komisariat zgłasza się starszy mężczyzna, włóczęga. Twierdzi, że to on jest mordercą dziewczyny oraz 5 innych, które zabijał dokładnie we wrześniu, co 7 lat. Starszy sierżant Igielski nie jest pewny czy można mu wierzyć, ale postanawia zbadać sprawę. Do główkowania i analizowania ma świetne towarzystwo, psychiatrę Nowickiego, który jest także zapalonym fanem kryminologii. W śledztwo wplątuje się także dawna przyjaciółka dziewczyna, Pola.

Ależ to było dobre! Kryminał w starym dobrym stylu! Gdzie nie liczy się brutalność, masakra i szybkość, a właśnie uwaga, spokój i dobra, logiczna dedukcja. Bohaterowie są bardzo ciekawi, jednak nie pozbawieni wad. Dialogi świetne! Bardzo realistyczne, chwilami zabawne, doskonale się przy nich bawiłam. Intryga dobrze przemyślana, zakończenie mocno nieoczywiste. Przez to właśnie, że moje przypuszczenia poszły w zupełnie innym kierunku, ciężko mi je do końca ocenić, ale nie zmienia to faktu, że przez całą lekturę byłam wniebowzięta! (jeśli można tak powiedzieć czytając kryminał... ). Nie wiem dlaczego wcześniej nie sięgnęłam po kryminały autorki, ale teraz na pewno muszę to szybko nadrobić!

Link do opinii

Zimna, deszczowa listopadowa noc 1986 roku. Do komisariatu w Przeradowie, na którym dyżur pełni starszy sierżant Krzysztof Igielski, wchodzi starszy mężczyzna i przyznaje się do popełnienia 6 morderstw - jednego co 7 lat. Kilka miesięcy wcześniej tym nadmorskim miasteczkiem wstrząsnęło morderstwo nastoletniej Reginy Wieczorek. Ale pozostałe morderstwa? Nikt o nich nawet nie słyszał. Starszy sierżant rozpoczyna śledztwo w tej sprawie.
Cała akcja toczy się tak naprawdę głownie z perspektywy dwóch postaci - milicjanta Igielskiego i rówieśniczki Reginy, Poli. Dzięki temu poznajemy różne fakty i wydarzenia nie tylko z dwóch stron, ale poznajemy też fakty o których ta druga strona nie ma pojęcia. Pomimo tego czytelnik właściwie nie ma szans poznać całej prawdy, aż do jej ujawnienia przez bohaterów na samym końcu książki. Nie ma tu może wyjątkowo szybkiej akcji ani nagłych przełomów, można nawet powiedzieć że wydarzenia toczą się tutaj dosyć leniwie. Nasz główny bohater potrzebuje na wyjaśnienie sprawy aż całego miesiąca, a w tym czasie wypala niezliczoną ilość papierosów a i od alkoholu nie stroni. Igielski to postać którą da się lubić choć sam twierdzi że do błyskotliwych nie należy - przecież jest prowincjonalnym policjantem, który do skomplikowanych śledztw nie jest przyzwyczajony.
To moja pierwsza książka tej autorki, ale już wiem że muszę zapoznać się z pozostałą twórczością Anny Kańtoch. Mam słabość do książek, w których akcja toczy się w latach sprzed ery internetu, wszechobecnego monitoringu i telefonów komórkowych. Śledztwa prowadzone "analogowo" zawsze wymagają większych umiejętności dedukcji i prowadzenia rozmów z osobami zainteresowanymi, przez co są moim zdaniem trudniejsze dla głównego bohatera a dla czytelnika zdecydowanie ciekawsze. W dodatku autorka tak sprawnie przenosi nas w lata 80-te, że czytając naprawdę można wczuć się w klimat tamtego okresu w małym miasteczku, gdzie wszyscy się właściwie znają. "Pokuta" to książka zdecydowanie godna polecenia!

Link do opinii
Inne książki autora
Czarne
Anna Kańtoch0
Okładka ksiązki - Czarne

Czarne to letnisko, gdzie spędza wakacje rodzina bohaterki książki. Opowieść, w którą wplatają się dramatyczne losy pięknej aktorki Jadwigi Rathe –...

Światy Dantego
Anna Kańtoch0
Okładka ksiązki - Światy Dantego

Propozycja dla wielbicieli dystopii, mrocznych powieści grozy i zjawisk paranormalnych. Nierealne światy, postaci z pogranicza jawy i snu, duszne tajemnice...

Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Trzecia terapia
Danuta Chlupova
Trzecia terapia
Klub fanek W.M. Oliwia
Majka Milejko
Klub fanek W.M. Oliwia
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Pokaż wszystkie recenzje