Okładka książki - Półprawdy

Półprawdy


Ocena: 5.67 (6 głosów)

Czy da się uciec od swojej przeszłości? I jak długo można nadstawiać drugi policzek?

Aurelie kłamstwa gładko przechodzą przez gardło. Rozchwytywana autorka bestsellerowych kryminałów, od lat ukrywa się pod pseudonimem Autumn Jack. Żadna gazeta, portal plotkarski, a nawet żądni sławy youtuberzy nigdy nie odkryli jej tożsamości. A Aurelie ma ważny powód, by schować się przed światem.

Tylko że za życie pomiędzy zgrabnie uformowanymi kłamstwami w końcu płaci się wysoką cenę.

Od kilku tygodni Aurelie znajduje w różnych miejscach dziwne liściki spisane na pomarańczowych karteczkach. Szyba jej samochodu, stacja metra, ulubiona kawiarnia, gdzie pisze kolejne powieści. Ktoś ją śledzi, a intencje prześladowcy zaczynają przerażać dziewczynę. Policja lekceważy jej obawy, a coraz bardziej niebezpieczny stalker jest nieuchwytny jak cień.

Kim jest tajemniczy mężczyzna? Aurelie, by się tego dowiedzieć, postanawia cofnąć się po własnych śladach do przeszłości i... miejsc, gdzie wszystko się zaczęło.

Komu uwikłana w trójkąt miłosny dziewczyna będzie mogła zaufać? Mierzenie się ze śmiertelnym zagrożeniem, to zdecydowanie nie najlepszy moment na rzucanie się w wir uczuć... Zwłaszcza że granica między miłością a fatalnym zauroczeniem potrafi być bardzo cienka...

Melka Kowal (@s0ymel) wraca w porywającym stylu z nową powieścią, z cyklu ,,Maski" - historią emocjonującą niczym true crime, ale też wzruszającą jak prawdziwy romans - bo najpiękniejsze chwile w życiu następują, gdy możemy bezpiecznie powiedzieć ,,kocham cię".

Po sukcesie poprzednich powieści, Melka nie spoczęła na laurach. Mało tego! Postanowiła czytelników zaskoczyć! Oto dobrze znana, a jednak tak bardzo inna odsłona twórczości autorki: romans na pograniczu thrillera. Historia z tajemnicą pulsującą w mroku, niebezpieczeństwem czającym się w ciszy.

Czeka Was ponad 600 stron wyjątkowych czytelniczych doznań.

Małgorzata Tinc, ladymargot.pl

Historia, która porywa intensywnością i sprawia, że trudno oderwać się choć na chwilę. Rozgrzewa serce miłosnym wątkiem, aby później zmrozić je gęstniejącym mrokiem kryminalnej tajemnicy. Ta mieszanka emocji zostaje w głowie na długo.

Natalia Miśkowiec @prostymislowami

Informacje dodatkowe o Półprawdy:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Romans
ISBN: 9788308086933
Liczba stron: 616

Tagi: romans

więcej

Kup książkę Półprawdy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Półprawdy - opinie o książce

Ułożenie sobie życia po traumatycznych przeżyciach nie jest łatwe. Często próbujemy odciąć się od wcześniejszego życia przeprowadzając się, uciekając, ukrywając się, tak by nikt nie wiedział co nas spotkało. Natomiast gdy ktoś nas pyta o przeszłość uciekamy od odpowiedzi wykręcając się półprawdami lub drobnymi kłamstwami. Niestety czasami ta przeszłość potrafi wrócić i zburzyć z trudem osiągnięty spokój. Powracająca, niszczycielska przeszłość jest głównym tematem powieści Melki Kowal "Półprawdy".
Aurelie jest poczytną pisarką, która ukrywa się pod pseudonimem Autum Jack. Pilnie strzeże swojego sekretu i ma ważny powód by to robić - ucieka przed swoją przeszłością. Od jakiegoś czasu zaczyna znajdować z pozoru miłe i niewinne liściki napisane na pomarańczowych karteczkach biurowych. Gdy wiadomości pojawiają się w co raz bardziej osobistych miejscach zaczyna podejrzewać, że padła ofiarą stalkera, jednak policja lekceważy jej obawy. Wiadomości stają się co raz bardziej niepokojące, a Aurelie co raz bardziej przerażona. Jakie demony powrócą z przeszłości? Czy zniszczą nowe życie Aurelie?
Główną bohaterką powieści jest Aurelie Jasper. Od początku nie miała w życiu łatwo. Wychowywała się w domu dziecka. Później związała się z niewłaściwym mężczyzną, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. W końcu znalazła w sobie dość siły i odwagi by uciec i zacząć nowe życie. Aurelie jest symbolem podnoszenia się po upadku i pokazuje, że ten proces nie jest łatwy, dlatego jej postać jest bardzo autentyczna i wzbudza sympatię czytelnika.
"Półprawdy" to trzecia część cyklu Maski. Choć przewijają się w niej bohaterowie z poprzednich części to książka stanowi zupełnie nową historię i spokojnie można ją czytać bez znajomości "Masek" i "Zwierciadeł". Ja jednak polecam przeczytanie wcześniejszych części, ponieważ wtedy ta opowieść jest pełniejsza i lepiej osadzona w czasie. Melka Kowal i w tej książce mnie nie zawiodła. Powieść jest napisana lekkim językiem z dużą dawką humoru. Tak jak i w poprzednich częściach potrafi nas rozbawić do łez oraz wzruszyć. Czytanie jej sprawia bardzo dużą przyjemność , a czas ucieka z nią w zastraszającym tempie. Autorka potrafi nas zaskoczyć i trochę potrzymać w niepewności. Dużym atutem jest dla mnie zakończenie - dla mnie idealnie dopełniające całą historię.
Melka Kowal oprócz tego, że dostarcza nam świetnej rozrywki zwraca uwagę na kilka ważnych rzeczy. Pokazuje, że kłamstwa i półprawdy nie są dobrym wyjściem. W końcu wychodzą na jaw, a prawda potrafi wtedy przytłoczyć. Autorka uświadamia również, że nie można uciec od przeszłości. Ona prędzej czy później się o nas upomni, a najpewniej wtedy, kiedy nie będziemy kompletnie na nią gotowi. By ruszyć ze swoim życiem dalej najpierw musimy pozamykać pewne rozdziały, by nowy etap zacząć z czystym kontem.
"Półprawdy" to świetny romans, który wciągnie nas bez pamięci. To powieść dla tych, którzy lubią się pośmiać i wzruszyć. Ja z niecierpliwością czekam na kolejną część cyklu i mam nadzieję, że tym razem poznam historię Erin.

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2025-12-11, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy da się zbudować życie na kłamstwach? 🤔💔

Oto pytanie, które towarzyszyło mi przez całą lekturę „Półprawd” Melki Kowal, i które zostaje w głowie na długo po zamknięciu tej ponad 600-stronnicowej powieści. To nie jest zwykła historia – to emocjonalny rollercoaster, który łączy w sobie dreszcz thrillera, ciepło romansu i głębię dramatu obyczajowego.

📖 O czym jest ta historia?
Poznajcie Aurelie – bestsellerową autorkę kryminałów, która od lat ukrywa się pod pseudonimem Autumn Jack. Jej perfekcyjnie zaplanowane życie w cieniu zaczyna się walić, gdy tajemniczy stalker zaczyna zostawiać dla niej niepokojące liściki na pomarańczowych karteczkach. Policja jej nie pomaga, a każdy nowy liścik zaciska pętlę strachu. Aby odkryć, kto ją prześladuje, Aurelie musi wrócić do przeszłości, której tak bardzo starała się uciec.

✨ Dlaczego warto przeczytać?

Miks gatunków, który działa idealnie! 🔀 To nie jest ani typowy thriller, ani cukierkowy romans. Melka Kowal połączyła te elementy w taki sposób, że napięcie miesza się z wzruszeniem, a strach z nadzieją. Nie nudzisz się ani przez chwilę!
Bohaterka, z którą się utożsamiasz 💪 Aurelie jest silna, ale i krucha, inteligentna, ale zagubiona w swoich kłamstwach. Jej walka z przeszłością i lękiem jest niezwykle autentyczna. Napięcie, które nie opada 📈 Momentami czułam fizyczny niepokój, śledząc jej losy! Autorka mistrzowsko buduje atmosferę zagrożenia. Romans, który nie przytłacza 💘 Wątek miłosny z Silasem (ochroniarzem Aurelie) dodaje historii ciepła i nadziei, ale nie dominuje nad głównym, mrocznym wątkiem. To dojrzała relacja, oparta na zaufaniu rodzącym się w cieniu strachu.

Moja ocena: 9/10 🌟

„Półprawdy” to dla mnie hit jesieni 2025! To książka, którą pochłania się w ekspresowym tempie (nawet te 600+ stron!), a która zmusza do refleksji nad prawdą, zaufaniem i ceną, jaką płacimy za ucieczkę od siebie samych. Polecam każdemu, kto szuka historii, która wciąga bez reszty i zostawia ślad w sercu.

📌 Dla kogo jest ta książka?
Dla miłośniczek thrillerów psychologicznych, które nie boją się emocji. Dla fanek romansów, ale takich bez przesady. Dla każdego, kto ma ochotę na inteligentną, wielowątkową i pięknie napisaną opowieść.

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2025-11-23,

POŁÓWKA NIGDY NIE BĘDZIE CAŁOŚCITesik

Link do opinii
Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2025-11-09,

🍂 „ᴘóᴌᴘʀᴀᴡᴅʏ” ᴍᴇʟᴋᴀ ᴋᴏᴡᴀʟ / ꜱᴏʏᴍᴇʟ 🍂

 


 Czy da się uciec od swojej przeszłości? I jak długo można nadstawiać drugi policzek?



 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


Melka Kowal zdobyła moją sympatię swoją książką „Maski” oraz „Zwierciadła”, które wciągnęły mnie na długie godziny i nie byłam w stanie się od nich oderwać dopóki nie poznałam zakończenia! Dlatego jak tylko zobaczyłam zapowiedź jej kolejnej książki, wiedziałam, że z pewnością po nią sięgnę 🧡

 


🍂 „Półprawdy” opowiada historię Aurelii.

Aurelia jest autorką popularnych kryminałów publikującą pod pseudonimem Autumn Jack. Nikt do tej pory, nie poznał jej tajemnicy. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia Aurelia otrzymuje anonimowe wiadomości. Czuję, że ktoś obserwuje każdy jej krok i nikt nie potrafi wczuć się w strach kobiety, lekceważąc jej obawy. Aurelia chcąc dowiedzieć się kto jej grozi musi cofnąć się do przeszłości. Komu uwikłana w trójkąt miłosny dziewczyna będzie mogła zaufać? Zwłaszcza, że rodzące się uczucie do ochroniarza Silasa trudno będzie powstrzymać…

 


Zacznę od tego, że książkę czyta się zaskakująco dobrze, a to na pewno zasługa lekkiego pióra autorki. Melka Kowal stworzyła postać z krwi i kości, która balansuje na granicy obłędu. Mroczna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a akcja coraz bardziej nabiera tempa. Życie w cieniu własnych tajemnic wymknęło się Aurelii spod kontroli. Na kartach powieści można wyczuć jej desperację. Dlatego kobieta musi odkryć, kto wysyła jej tajemnicze liściki z pogróżkami.

 


To połączenie płomiennego romansu z thrillerem psychologicznym, który sprawia, że oderwanie się od tej książki niemalże graniczy z cudem! 🍂

 


Fabuła jaką stworzyła Melka jest bardzo emocjonująca, a co za tym idzie niesie ze sobą mnóstwo skrajnych emocji. Bez zbędnych ozdobników tą historią autorka pokazuje samo życie. Uświadamia jak wiele można zrobić, by pogrzebać własne tajemnice. Tę książkę czyta się bardzo szybko. Autorka sprawnie manewruje akcją w powieści. Stopniowo buduje napięcie, sprawiając, że ciężko oderwać się od lektury. "Półprawdy" dostarcza solidną dawkę gniewu, złości oraz niepewności.

 


„Półprawdy” to mocna, zaskakująca i hipnotyzująca historia, która zachwyca od pierwszych stron. 🍂 Melka Kowal tworzy tak emocjonalne powieści, które wciągają czytelnika już od pierwszych stron. Jeśli szukacie książki z płomiennym romansem i elementami thrillera psychologicznego to z pewnością zainteresuje was ten tytuł. 🍂

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2025-11-05, Ocena: 5, Przeczytałem,

“Pewne historie powinny zostać w przeszłości i nigdy nie ujrzeć światła dziennego”.

Aurelie jest pisarką bestsellerowych kryminałów. Publikuje pod pseudonimem Autumn Jack, skrzętnie ukrywając swoją prawdziwą tożsamość. Ma ku temu powody – ważne i bolesne. Pisanie przychodzi jej z niezwykłą łatwością, pomysły mnożą się w jej głowie, a słowa układają w misterną sieć. Tak samo łatwo przychodzi jej też… mijanie się z prawdą. Od pewnego czasu kobieta zaczyna otrzymywać niepokojące liściki. Znajduje je w różnych miejscach – jakby ktoś nieustannie ją śledził, jakby ktoś wyprzedzał każdy jej krok, by podrzucić karteczkę w idealnym momencie. Niepokój narasta, a strach staje się niemal namacalny. Czy to możliwe, że ma stalkera?

Powieść jest niesamowita, rewelacyjna i nieoczywista. Wielowymiarowa, zaskakująco głęboka. Wciąga od pierwszych stron, a napięcie rośnie z każdą kolejną kartką, splatając się z niepokojem i dziwnym, dusznym oczekiwaniem. Akcja toczy się szybko, pełna intryg i emocji. Fabuła dopracowana w najmniejszym szczególe – buzują w niej uczucia, kłamstwa, niedopowiedzenia i tajemnice, które jak cienie przeszłości kładą się na teraźniejszości. Melka Kowal posługuje się pięknym, lekkim językiem – z wyczuciem, z finezją. Dialogi błyszczą humorem i inteligencją, słowne przepychanki skrzą się dowcipem, a riposty trafiają w punkt. Bohaterowie są z krwi i kości – niejednoznaczni, pełni emocji, zaskakujący. Aurelię polubiłam od pierwszych stron – to kobieta silna, inteligentna, z ogromną wolą życia, która próbuje zapanować nad własną przeszłością.

“Półprawdy” to książka, która porywa od pierwszego zdania. Czuć w niej napięcie, które rośnie z każdą przerzucaną stroną. Autorka w mistrzowski sposób gra na emocjach – subtelnie, a jednocześnie bezlitośnie. Nic nie jest tu takie, jak się wydaje. Trudna, traumatyczna przeszłość oplata bohaterkę jak pajęczyna, nie pozwalając jej się uwolnić. Każde kolejne wydarzenie prowadzi nas głębiej w mrok, w półprawdy, w kłamstwa, które zaczynają się ze sobą splatać w przerażająco logiczną całość. To historia, która wywołuje emocje – ogromne, intensywne, prawdziwe. Od śmiechu, przez lęk, po smutek i wzruszenie. Motyw stalkera został oddany z niesamowitą precyzją – niemal czuć na skórze ten rosnący niepokój, poczucie osaczenia. Cienka granica między miłością a obsesją nabiera tu niebezpiecznego blasku.

Dojrzała, mroczna, chwilami duszna i jednocześnie romantyczna historia. Mam wrażenie, że książka przeczytała się sama. Intensywne, mocne doznania! I to zakończenie… uch! Jest to trzeci tom cyklu “Maski”, który swobodnie można czytać bez znajomości wcześniejszych części. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2025-11-02,

No i mamy kolejną topkę roku i to tej samej autorki. Do "Zwierciadeł" dołączają "Półprawdy" i ja proszę Państwa, nie mam pytań. Książki Melki Kowal są niezwykłe. Może częściowo wpływa na to fakt, iż trudno zaklasyfikować je do jednego gatunku i dzięki różnorodności, której dotykają i swobodzie, jaką daje niezakleszczanie się w obrębie jednej konwencji, te historie nabierają wielowymiarowości, która wprost pochłania od pierwszej strony i nie pozwala się oderwać. Zawsze przy pisaniu recenzji książki, która mnie zachwyciła mam ten sam problem: jak ująć w słowa i zamknąć w tych maksymalnie dwóch tysiącach znaków swoje wrażenia, abyście choć trochę poczuli to, co ja i zechcieli przeczytać taką powieść? Aronoł, jak mawia klasyk, ale postaram się to zrobić jak najlepiej.


✨️Kto pokocha?

Każdy. Dziękuję, do widzenia. A tak poważnie, to jestem przekonana, że przypadnie do gustu fanom mieszanek gatunkowych. "Półprawdy" to połączenie thrillera psychologicznego i romansu, a oba te gatunki pięknie się tu równoważą i uzupełniają. Ja wiem, że jak fani thrillera słyszą "romans", to dostają białej gorączki, ale wierzcie mi na słowo, ta historia ani odrobinę nie jest przesłodzona, nie ma w sobie za wiele ze sztampowych miłosnych opowieści. Tu bez thrillera nie ma romansu, a bez romansu nie ma thrillera. Tę powieść pokocha każdy, kto lubi motyw trudnej, traumatycznej przeszłości.


✨️Za co pokochasz?

Za wszystko. Dobra, już przestaję. Za perfekcyjnie oddany klimat domestic noir, to na pewno. Aurelie to dziewczyna z mroczną przeszłością, na ciele i w sercu nosi mnóstwo blizn oraz tajemnic, których wyjawienie może różnie się skończyć. Pokochasz za Silasa, którego nie sposób nie kochać, chociaż na początku może denerwować, to jednak zyskuje przy bliższym poznaniu. Pokochasz za całą, misternie utkaną sieć wydarzeń, które z czasem pięknie się ze sobą łączą. Pokochasz za autentyczne postaci i takie same dialogi oraz za plastyczny, barwny, sposób, w jakim budowana jest cała historia.


✨️Czy ja pokochałam?

 "Półprawdy" dały mi wszystko to, czego oczekuję od książki. Dały mi spokój, śmiech, łzy i strach. Melka potrafi grać na emocjach czytelnika i bawić się z nim w kotka i myszkę, nie zapominając przy tym o konsekwentnym prowadzeniu historii. Ta powieść genialnie łączy pozytywne emocje ze strachem i poczuciem zagrożenia. Wątek polowania na "tego złego" i motyw stalkera — mistrzowsko rozegrany, choć od pewnego momentu domyślałam się, kim może być, to ani trochę nie przeszkadzało mi to w odkrywaniu kolejnych warstw powieści. Kocham tę książkę za wątek Aurelie i Silasa — niby oczywisty, a jednak nie do końca. Ich przepychanki słowne i złośliwości dodały tej historii lekkości i pozwalały na moment zapomnieć o czającym się za rogiem złu.


✨️Czy polecam?

Patrz wyżej. Jeśli tylko jesteś otwart* na takie połączenie gatunków, to ta książka będzie strzałem w dziesiątkę, a później długo o niej nie zapomnisz.


✨️O czym jest?

Aurelie, popularna autorka kryminałów ukrywająca się pod pseudonimem Autumn Jack, od lat żyje w sieci zgrabnie utkanych kłamstw, które chronią ją przed światem — i przed przeszłością. Gdy zaczyna znajdować tajemnicze liściki zostawiane w przypadkowych miejscach, jej spokojne życie zamienia się w koszmar. Ktoś ją obserwuje, a jego intencje stają się coraz bardziej niepokojące. Zignorowana przez policję, Aurelie musi zmierzyć się z własnymi sekretami i wrócić tam, gdzie wszystko się zaczęło.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2025-10-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

„Półprawdy” to trzecia część cyklu Maski autorstwa Melki Kowal i choć tworzy spójną serię, każdą z tych historii można czytać zupełnie niezależnie. To ogromny plus, bo autorka daje nam pełną swobodę i możemy sięgnąć po dowolny tom bez obawy, że coś nas ominie.

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ cenię styl Melki Kowal i wiem, że potrafi budować emocje w sposób, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Jej historie nigdy nie są przewidywalne, zawsze mają w sobie coś nieoczywistego, coś, co każe się zatrzymać, pomyśleć, a czasem nawet zadać sobie pytanie o własne wybory. Cały cykl Maski to zresztą literacka gra z ludzkimi emocjami, pozorami i kłamstwami i ta część wyjątkowo mocno to podkreśla. Temu ją szczególnie polecam.

Historia Aurelii, głównej bohaterki, znanej autorki kryminałów ukrywającej się pod pseudonimem Autumn Jack, od razu przykuwa uwagę. Kobieta od lat żyje w cieniu własnych sekretów. Jej codzienność to starannie utkany świat z półprawd i przemilczeń. Jednak gdy zaczyna dostawać dziwne pomarańczowe karteczki z pozoru niewinne, ale coraz bardziej niepokojące. Od tego czasu jej życie zmienia się w koszmar. Ktoś ją śledzi, ktoś wie o niej zbyt dużo, a każde nowe miejsce, w którym znajduje liścik, przynosi dreszcz strachu.

Jednym z najciekawszych momentów tej historii jest właśnie narastające napięcie. To, jak Melka Kowal stopniowo zaciska pętlę wokół Aurelii, jak każe nam czuć jej lęk, niepewność i narastającą paranoję.

Kto stoi za tajemniczymi wiadomościami? Czy to ktoś z jej przeszłości? A może ktoś, komu zaufała? Autorka prowadzi nas przez meandry emocji i niedopowiedzeń tak, że trudno odłożyć książkę, nie poznawszy prawdy.

Kiedy w życiu Aurelii pojawia się Silas, jej osobisty ochroniarz, napięcie miesza się z uczuciem. Ich relacja jest nieoczywista, zbudowana na zaufaniu, które rodzi się w cieniu strachu. Czy można zakochać się, gdy nie ma się pewności, czy przeżyje się kolejny dzień? Czy miłość jest wybawieniem, czy kolejnym błędem, który może kosztować życie?

W „Półprawdach” nie brakuje emocji, takich jak strachu, niepewności, ale też nadziei i czułości. Melka Kowal serwuje czytelnikowi emocjonalny rollercoaster od mrocznej atmosfery thrillera, przez subtelny romans, aż po refleksję nad tym, jak cienka bywa granica między prawdą a kłamstwem, między miłością a zauroczeniem, między wolnością a ucieczką od samej siebie.

To, co najbardziej mi się spodobało, to połączenie gatunków obyczaju, romansu i thrillera psychologicznego. Każdy z nich został dopracowany i nic nie dominuje nad resztą. Widać ogromną świadomość autorki, która doskonale wie, jak grać na emocjach czytelnika. Dodatkowo humor, który momentami przebija przez mrok, nadaje historii ludzkiego wymiaru i pozwala odetchnąć w odpowiednich momentach.

„Półprawdy” to książka, która wciąga bez reszty. To opowieść o ucieczce przed przeszłością, o sile lęku, ale też o tym, że czasami najtrudniejszą prawdą jest ta, którą skrywamy przed samymi sobą. Polecam ją każdemu, kto lubi historie pełne napięcia, emocji i psychologicznej głębi takie, które na długo zostają w pamięci i sercu.

Melka Kowal po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać tak, byśmy czuli, widzieli i przeżywali razem z bohaterami. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2025-10-30, Ocena: 6, Przeczytałam,

Czy można zbudować szczęście na kłamstwie - nawet jeśli to kłamstwo miało nas chronić?

To pytanie nie opuszczało mnie ani na chwilę podczas lektury ,,Półprawd" Melki Kowal - książki, która od pierwszych stron oplata czytelnika siecią tajemnic, półtonów i emocji. To nie tylko thriller psychologiczny, ale też przejmująca opowieść o ucieczce przed samą sobą, o granicach strachu i miłości, które potrafią zacierać się szybciej, niż jesteśmy w stanie to zauważyć.

 

Aurelie to postać, której się nie zapomina. Z pozoru silna, błyskotliwa i spełniona - autorka bestsellerowych kryminałów, znana światu jako Autumn Jack. Jednak jej życie to w rzeczywistości misternie utkany labirynt kłamstw. Każde z nich miało chronić ją przed przeszłością, która nie powinna już wrócić. Tyle że przeszłość nigdy nie pyta o zgodę. A w jej przypadku - wraca w postaci pomarańczowych karteczek z niepokojącymi wiadomościami, które ktoś zostawia w miejscach, gdzie czuje się najbezpieczniej.

 

Z każdą kolejną stroną czułam, jak narasta napięcie. Wraz z Aurelie wchodziłam w gęstniejący mrok, gdzie nic nie jest pewne - ani to, kto ją obserwuje, ani to, komu może zaufać. Melka Kowal doskonale balansuje między thrillerem a dramatem obyczajowym. Tworzy atmosferę dusznego niepokoju, w której strach i fascynacja splatają się w niebezpiecznym tańcu. A kiedy do gry wchodzi Silas - mężczyzna, który ma ją chronić - napięcie emocjonalne sięga zenitu. Bo jak rozpoznać, czy uczucie, które zaczyna się rodzić, jest prawdziwe, czy tylko kolejną iluzją, w której tak łatwo się zatracić?

 

,,Półprawdy" to książka o przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. O tym, że można przez lata tworzyć perfekcyjny wizerunek, a i tak nie ucieknie się od tego, co boli najbardziej. To także opowieść o potrzebie miłości i bliskości, która czasem przychodzi w najmniej odpowiednim momencie. Melka Kowal z niezwykłą lekkością łączy trzy światy - thriller, romans i powieść obyczajową - tworząc historię, która wciąga, ale też głęboko porusza.

 

To, co szczególnie mnie urzekło, to sposób, w jaki autorka prowadzi narrację. Z jednej strony jest tu napięcie godne najlepszych thrillerów - tajemniczy stalker, niepokojące tropy, zacierające się granice między ofiarą a oprawcą. Z drugiej - jest emocjonalna szczerość, która sprawia, że to nie tylko historia o strachu, ale też o odzyskiwaniu siebie. O tym, że prawda, nawet bolesna, jest jedyną drogą do wolności.

 

Melka Kowal pisze z wyczuciem, bez zbędnego patosu, a jednocześnie z ogromną emocjonalną siłą. Jej bohaterowie są prawdziwi - popełniają błędy, wątpią, uciekają, ale i próbują się podnieść. To sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić. A wątek miłosny, choć mógłby wydawać się tłem, jest czymś więcej - to delikatny kontrapunkt dla mroku, który otacza Aurelie.

 

Nie sposób nie wspomnieć o konstrukcji fabuły - ponad sześćset stron, które czyta się jednym tchem. Każdy rozdział kończy się tak, że trudno odłożyć książkę choćby na chwilę. Gęsta atmosfera, plot twisty, zaskakujące zwroty akcji - to wszystko sprawia, że ,,Półprawdy" są nie tylko wciągającą lekturą, ale i emocjonalnym rollercoasterem.

 

Finał? Zaskakujący, symboliczny i dający do myślenia. Zmusza, by spojrzeć na całą historię z innej perspektywy. Bo może największym kłamstwem, jakie mówimy, nie jest to wypowiedziane na głos, ale to, w które sami chcemy wierzyć.

 

,,Półprawdy" to książka, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Zadaje pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi - o granice prawdy, o odpowiedzialność za własne decyzje i o to, czy można naprawdę zacząć od nowa, jeśli nie rozliczyliśmy przeszłości.

 

Ocena: 9/10 - za emocje, klimat i misternie poprowadzoną intrygę, która nie daje wytchnienia ani bohaterom, ani czytelnikowi.

Link do opinii

,,Półprawdy" to trzeci tom ,,Maski". Każdy z tych tomów można czytacie niezależnie od znajomości poprzedniego i dlatego bardzo Wam polecam właśnie ten. Dlaczego?

 

Ponieważ książka potrafi dostarczyć nie małych emocji. Jest połączeniem emocjonującego true crime z wzruszającym romansem. Czy takie połączenie w ogóle może sprawić, że od książki nie oderwiecie się? Oczywiście.

 

Bohaterka aby dowiedzieć się kim jest osoba, która zostawia jej tajemnicze karteczki musi cofnąć się do przeszłości. Sama jest dość tajemniczą osobą, która skrywa przed całym światem swoją prawdziwą tożsamość. Sprawy komplikują się gdy rzuci się w wir uczuć i uwikła się w trójkąt miłosny. Ale czy to na pewno miłość czy może fatalne zauroczenie? Komu będzie mogła zaufać, a komu nie? Przekonacie się sami.

 

Chociaż książka ma około 600 stron to w ogóle tego nie czuć. Czyta się ją zapartym tchem i nie można się od niej oderwać nawet na chwilkę. Zarówno watek kryminalne jak również ten romantyczny dostarcza wielu emocji. Do tego książka napisana jest lekkim stylem, dzięki czemu naprawdę jest przyjemną lekturą.

 

Bardzo polecam ten tytuł jeśli lubicie czuć napięcie od pierwszych stron.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Maski
Melka Kowal0
Okładka ksiązki - Maski

Jak bardzo może namieszać jeden wieczór? Taki, gdy możesz być kim chcesz i obowiązuje tylko jedna zasada... Poppy po odkryciu licznych zdrad wieloletniego...

Dziewczyna, którą zapomniano
Melka Kowal0
Okładka ksiązki - Dziewczyna, którą zapomniano

GDY JUŻ STRACIŁAŚ WSZYSTKO, MUSISZ PRZEDE WSZYSTKIM ODZYSKAĆ SIEBIE Kiedy Sara odzyskuje przytomność po wypadku, w którym zginęła jej dziewczyna Elena...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy