Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: b.d
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 396
Przeczytałam wiele książek o Piastach i pomimo tego, że bodajże wszystkie były bardzo dobre to powinnam zacząć od absolutnej klasyki, czyli "Polski Piastów" Pawła Jasienicy. Pozycje niektórych autorów to głównie cytaty z dzieł Jasienicy, zwłaszcza Sławomir Leśniewski się w tym lubuje. Postanowiłam, więc w końcu sięgnąć do podstaw, czyli po tę najbardziej znaną pozycję o Piastach.
Początek był ciężki, albowiem napisana jest trochę archaicznym językiem, ale po jakimś czasie przestało mi to przeszkadzać i się wciągnęłam. Z pewnością książka ta nie odkryje przed nami jakiś nowych informacji o Piastach, gdyż autor pisał ją w latach pięćdziesiątych, a od tego czasu obalono wiele wcześniejszych hipotez. Przeprowadzono np. badania endoskopowe grobowca Władysława Łokietka. Pomimo jednak tego i tak warto po nią sięgnąć.
"Polska Piastów" to doskonała książka na początek. Nie jest zbyt szczegółowa, ale za to ciekawa i wciągająca. Coś dla tych, którzy chcą dowiedzieć się czegoś o Piastach, ale nie chcą się zagłębiać w niuanse. Napisana jest przystępnie (pomimo licznych cytatów z kronik i innych ówczesnych źródeł) i czytało mi się ją znakomicie. Jedyne co mi przeszkadzało to ilość peanów uwielbienia autora pod adresem Kazimierza Wielkiego. Było tego za dużo.
Pozycja obowiązkowa. Polecam.
To jedna z najlepszych pozycji dla wszystkich, którzy lubią dobrze napisane książki o historii, a zwłaszcza dla tych przykłądających wagę do stylu i języka. Powstawała w czasach, gdy nie było internetu, a dostęp do tekstów źródłowych nie należał do najłatwiejszych. Napisana przez człowieka niepokornego, inteligentnego, mającego swoje zdanie.
Czy Rzeczpospolita upadła przez polskie warcholstwo? Paweł Jasienica o przyczynach rozbiorów i polskim charakterze narodowym. Czy warcholstwo i skłonność...
Zbiór artykułów publicystycznych zamieszczonych na łamach prasy w latach 1947-1956, którym autor niejednokrotnie przywraca pierwotną postać, usuwając ślady...