Powiedz, że jesteś moja

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2018-06-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381163880
Liczba stron: 512
Tytuł oryginału: Tell Me Youre Mine (Säg att du är min)

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Każdy myśli, że umarła.

Ty wiesz, że żyje.

Ktoś robi wszystko, żeby ukryć prawdę.

Gdyby twoja roczna córka zaginęła, czy rozpoznałabyś ją dwadzieścia lat później?

Pierwszy szwedzki thriller psychologiczny, który stał się sensacją światowego rynku wydawniczego -

prawa do wydania sprzedano do kilkudziesięciu krajów.

Przekonaj, się, dlaczego!

"Autorka trzyma czytelnika w bezustannym napięciu i uwalnia go z rozedrganym z emocji sercem dopiero po ostatniej stronie książki".

BOGFIDUSEN

Kup książkę Powiedz, że jesteś moja

Zobacz także

Opinie o książce - Powiedz, że jesteś moja

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,
Wielokrotnie pisałam, że uwielbiam thrillery, a jeśli jakiś mnie wciągnie od początku to jestem w stanie przeczytać go w jeden dzień. Tak było i w tym przypadku. Jakieś sześć czy siedem godzin zajęła mi lektura tej powieści, a po jej skończeniu kompletnie nie wiedziałam co mam myśleć. Główna bohaterka, Stella, jest psychoterapeutką i posiada własny gabinet w mieście. To właśnie do niej przychodzi tajemnicza dziewczyna, Isabelle. Dziewczyna chce podjąć się terapii, ponieważ jakiś czas temu zmarł jej ojciec. Stella rozpoznaje w młodej kobiecie swoją zaginioną córkę i powiedzmy, że dostaje na jej punkcie delikatnej obsesji. Ale właściwie, to o co tak dokładnie w tym chodzi? To pytanie zadawałam sobie dosyć często. Nie będę ukrywać, że chwilami naprawdę się gubiłam i już nie rozumiałam czy to główna bohaterka coś sobie ubzdurała w tej swojej głowie, czy Isabelle to naprawdę jej córka i po prostu chce się zemścić za to, że matka jej nie upilnowała, czy też jest to jej córka, ale dziewczyna o tym nie wie. Możliwości były trzy, ale która okazała się być tą prawidłową? Ha! Prawda jest jednak straszniejsza, niż wydawało się to na początku. Autorka w pewien sposób przedstawiła tu problem między rodzicem, a dzieckiem. Matka, która obsesyjnie chce kontrolować swoje dziecko i je pilnować, żeby broń Boże mu się coś nie stało, albo co gorsze! Żeby czasami od tej matki nie chciało ...
(czytaj dalej)
   Zazwyczaj piszę recenzje rano, jednak tym razem musiałam się porządnie wyspać, gdyż kolejny raz zarwałam noc przy świetnym thrillerze. Tak, mowa oczywiście o "Powiedz, że jesteś moja", książce która działa lepiej niż espresso. Nie przypuszczałam, że ten debiut literacki okaże się strzałem w dziesiątkę. Wcale się nie dziwię, że prawa do tłumaczenia książki sprzedano w aż 27 krajach, co w przypadku początkujących autorów jest rzadkością. Elisabeth Noreback ma niesamowity talent do kreślenia profili psychologicznych swoich bohaterów. Z łatwością przenosi nas w świat powieści, sprawiając, że stajemy się uczestnikami rozgrywających się wydarzeń. Kolejny raz szwedzka autorka udowodniła, że nie bez powodu Skandynawia jest uważana za kolebkę dobrego kryminału. Stella została matką mając zaledwie 19 lat. Podczas wakacji, na które wybrała się wraz z partnerem i dzieckiem, dziewczynka znika. Na miejscu nie ma żadnych śladów, które mogłyby naprowadzić śledczych na trop dziecka. Po roku mała Alice zostaje uznana za zmarłą. Policja sugeruje, że udało się jej wyjść z wózka i wpadła do jeziora.Poznajemy Stellę dwadzieścia lat później. Jest już pogodzoną z przeszłością, dojrzałą kobietą, pracującą jako psychoterapeuta w klinice. Pewnego dnia trafia do niej młoda dziewczyna z wyraźnymi objawami depresji. Stella jest przekonana, że Isabelle to jej zaginiona córka. "Powiedz ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Spadlomizregala
Spadlomizregala
Przeczytane:2018-06-21, Ocena: 6, Przeczytałam,
Moja koleżanka została niedawno mamą. Przypomina mnie sprzed kilku lat – zmęczoną, ale szczęśliwą. Zaliczyłyśmy ostatnio standardową rozmowę o kolorze… wiadomo czego, o najlepszych kosmetykach, cenach pieluch i wszystkim tym, czym młode matki żyją przez pierwszych kilka miesięcy życia swojego dziecka. Nawet to rozumiem. Jako że rozmowa dobrze się układała, doszłyśmy do momentu, w którym moja rozmówczyni po cichu, niemal szeptem zaczęła opowiadać o swoich wpadkach. Swoich jako niedoświadczonej mamy. Jak jej było wstyd! Że nie zauważyła, że myślała, że tak będzie dobrze, że przecież nie wiedziała. Jako starsza wiekiem i stażem macierzyńskim poczułam, że należy jej się parę słów ode mnie. Parę słów o tym, jak sama popełniałam błędy. Opowiedziałam jej historię o tym, jak Pawełek pierwszy raz przeturlał się na bok i niestety był to moment, gdy leżał na kanapie i nie był obłożony z każdej strony poduszkami. Niemal każda matka zalicza takie wpadki. Gorzej, jeśli chwilowe zapomnienie skutkuje utratą dziecka… Nie bez przyczyny opowiadam tę historię. Myślę, że zdążyłam Was przyzwyczaić do tego, że wstęp do recenzji nigdy nie jest bez znaczenia w kontekście książki, którą przychodzi mi recenzować. Dzisiaj jest nią debiut Elisabeth Norebäck Powiedz, że jesteś moja. Wyobraźcie sobie, że jesteście na cudownych wakacjach ze swoim mężem oraz nowo narodzonym dzieckiem i wskutek ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - lewoszm
lewoszm
Przeczytane:2018-06-25, Ocena: 5, Przeczytałam, Rok 2018 ,

Co byś zrobił, gdyby Twoja córka tajemniczo zaginęła mając zaledwie roczek, a po dwudziestu latach zjawiła się nieoczekiwanie w  Twoim życiu? 

„Każdy myśli, że umarła. Ty wiesz, że żyje. Ktoś robi wszystko, żeby ukryć prawdę.” 

Stella jest psychoterapeutką i próbuje wieść normalne życie. Dwadzieścia lat temu, jej mała córeczka zaginęła i do tej pory nie wiadomo co tak naprawdę się wydarzyło. Wszyscy, jednak chcieli, by żyła normalnie i zapomniała o tym co ją spotkało. Czy to w ogóle możliwe? 

Teraz Stella ma syna i wspaniałego męża, którego bardzo kocha. Potrafi nie myśleć o swojej córce i zachowywać się wzorowo. Dba o swoją karierę i rodzinę najlepiej jak potrafi. Wszystko do momentu, w którym na wizytę przychodzi do niej młoda dziewczyna, która wyglada tak jakby wyglądała jej córka w tym wieku. Jest identyczna jak jej ciotka, więc Stella jest przekonana, że to musi być jej Alice. 

Całe jej poukładane życie legnie w gruzach, bo powracają demony przeszłości, Stella nie zachowuje się racjonalnie, ma wrażenie, że jest obserwowana, oprócz tego ktoś wrzuca jej do skrzynki jej własny nekrolog. Terapeutka przekracza granice, zachowuje się jak osoba niezrównoważona w takim stopniu, że bliscy zaczynaja się od niej odwracać. Wyglada to dosyć nieciekawie, z racji, że Isabelle - dziewczynka, która miałaby być Alice jest przekonana, że to jedno wielkie nieporozumienie, bo przecież ze swoją mamą Kerstin była od zawsze.

Wkrótce naszą bohaterką zaczyna się interesować policja, ale nawet to nie jest w stanie powstrzymać jej przed działaniem. Niszczy wszelkie relacje, swoją karierę i wizerunek, ale wie, że dla swojej córeczki zrobiłaby wszystko. 

Tylko czy to możliwe, aby to była Alice? Jeśli tak, to jak to udowodnić i przekonać do tego wszystkich? 

Jedyną osoba, która wierzy w tę teorie jest oczywiście Stella, pogrążona w smutku i żałobie matka, która nie do końca myśli racjonalnie. 

Moim zdaniem: 

Musicie to przeczytać! 

Początkowo Stella bardzo mnie drażniła, jak to zazwyczaj bywa w thrillerach psychologicznych. Zawsze ktoś ma jakieś dziwne jazdy, które nam wydają się zupełnie obce i zachowujemy się trochę jak ci bliscy opisani w powieści. Lekceważymy, niedowierzamy, denerwujemy się i mamy dość. 

Z drugiej strony, postawmy się na miejscu Stelli. Jako młoda matka traci swoje roczne dziecko, swoją perełkę. Jej chłopak ma do niej żal, choć nie wypowiada tego na głos, Stella czuje, że ją obwinia. Zostawiła ją przecież tylko na parę sekund i to w wózku. 

Co mogło się jej przydarzyć w tak krótkim czasie?! 

Czy umielibyście prowadzić normalne życie po takiej traumie? Widzicie jak wasi bliscy idą do przodu, zapominają, starają się to samo wmówić Wam - musisz zapomnieć, żyć dalej, całe życie przed Tobą. Tylko jakie to życie tak naprawdę? Bez Twojego aniołka. 

Z czasem, jednak udaje Ci się ruszyć do przodu, poznajesz wspaniałego mężczyznę, który zastępuje Ci dawną miłość, zaczynasz go kochać, macie razem dziecko. Znajdujesz dobrą pracę, którą naprawdę lubisz. Wszystko wydaje się być poukładane i tylko raz na jakiś czas pozwalasz sobie wrócić do wspomnień, poddać się smutkowi. To normalne.. 

Któregoś dnia do Twojego gabinetu wchodzi ktoś kto wyglada tak jakby teraz wyglądała Twoja córka. Paraliżuje Cię to, nie wiesz co robić, dostajesz ataku paniki. 

Co zrobisz z tym faktem? 

Nie chce nawet sobie wyobrażać co bym zrobiła na miejscu bohaterki i mam nadzieję, że nigdy się tego nie dowiem. Jednak takie rzeczy się przytrafiają, może nie jakoś rewelacyjnie często, ale to się dzieję. Nie życzę tego nikomu, autorka pokazuje nam co taka trauma potrafi zrobić z człowiekiem. Zwłaszcza jeśli ktoś celowo próbuje zrobić z nas wariatkę. Jak wtedy pozostać wiarygodnym kiedy nieświadomie samemu pod sobą kopiemy dołki? 

Jest to jedna z niewielu powieści, którą oceniłam jako bardzo dobrą jeszcze przed zakończeniem. Rzadko mi się to zdarza, bo sam finał książki ma dla mnie wielkie znaczenie i wpływa bardzo na moja ocenę. Tutaj myślę, że jakikolwiek by nie był nie zmieniłoby to mojej oceny, bo powieść jest naprawdę dobra. Nie tylko przy zakończeniu. Musimy tylko nabrać nieco cierpliwości do głównej bohaterki, a czas spędzony przy tej lekturze będzie naprawdę.. emocjonujący. 

Zachęcam Was gorąco do zapoznania się z książką „Powiedz, że jesteś moja”, jak dla mnie - mega. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - emilla2421
emilla2421
Przeczytane:2018-07-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książki 2018,

Stella Widstrand jest trzydziestoletnią psychterapeutką która straciła córkę 20 lat temu, gdy wybrała się ze swoim ówczesnym partnerem Danielem na wakacje podczas których zaginęła jej mała córeczka Alice. Nigdy jej nie znaleziono, mimo szerokich poszukiwań po latach uznano ją za zmarłą. Stella odbudowuje swoje życie ma kochającego męża i 13 letniego syna Mila. Jest psychoterapeutką pogodziła się z wydarzeniami z przed lat. Pewnego dnia na terapię zgłasza się młoda dziewczyna Isabelle Karlsson studentka, w której rozpoznaje swoją zaginioną przed laty córkę. Ma coraz większą paranoje na tym punkcie i obsesję. Nikt jej nie wierzy i boi się nawrotu choroby i że znowu wyląduje w zakładzie psychiatrycznym. Nie wie czy zaufaj sobie swojemu instynktowi czy też inni z jej otoczenia mają racje i jej się tylko wydaje. Stella zaczyna grzebać w przeszłości, dociera do policjantów którzy wtedy zajmowali się jej sprawą.To pełna napięcia, miłości i żalu związanego z utratą własnego dziecka. Ważną osobą k=jest też matka Isabelle która też boi się utracić swojego dziecka, które wyjechało z miasta na studia i coraz żadziej się spotyka z córką. Isabella ma żal do matki że tak okropny sposób powiedziała jej że facet którego uważała za ojca nie jest jej biologicznym tatą. Pełen napięcia, walki o prawdę i dziecko thriller . Mimo że zaczynamy domyślać się prawdy i co się wydarzyło z zaginionym dzieckiem to nie ujmuje to uroku tej książce czyta się ja z wielką ciekawością.

Link do opinii

Książka do której miałam wielkie oczekiwania i niestety zawiodłam się.
Trzy kobiece postacie:
Stella matka której uprowadzono roczną córeczkę. Psychoterapeutka która uporała się ze swoją stratą, pamięta i żyje dalej ma syna i męża.
Izabelle studentka która nosi w sobie mrok. Straciła ojca i nie potrafi sobie poradzić z żałobą, trafia na terapię do Stelli.
Kerstin matka Izabelle która jest nadopiekuńcza i chce kontrolować córkę na każdym kroku.
Zarys książki jest ciekawy ale wykonanie mnie nie kupiło. Pierwszy problem miałam z nazwami ulic i miast. Na samym początku książki pojawia się ich aż tak dużo iż się gubiłam. Drugi problem to kreacja Stelli. Stella po spotkaniu z Izabelle wpada w "szaleństwo", przeżywa załamanie nerwowe prze co jak dla mnie jest mało wiarygodna jako psychoterapeutka (za szybko i za mocno przeżywa). Trzeci problem chyba najważniejszy, przez który chciałam skończyć książkę po 160 stronach to iż autorka skupiła się za bardzo na myśleniu niż działaniu. Poznajemy co u każdej bohaterki siedzi w głowie... (aż za bardzo) przez co nie dość iż zaczęłam się gubić to czasami czytałam i tak naprawdę nie wiedziałam co przeczytałam, ta metoda była nużąca. Książka jest dla mnie dobra ale tylko i wyłącznie za samo zakończenie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - allison
allison
Przeczytane:2018-06-17, Ocena: 6, Przeczytałam,

Thriller "Powiedz, że jesteś moja" Elizabeth Noreback trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej kartki. Połknęłam tę liczącą ponad 500 stron powieść w jeden dzień, z wielkimi emocjami i narastającą ciekawością – jaki będzie finał? Zakończenie to prawdziwa wisienka na torcie, która na pewno zadowoli najbardziej wybrednych miłośników mocnych wrażeń. 

Świat przedstawiony w książce poznajemy z perspektywy trzech kobiet. Pierwsza z nich to Stella, ciesząca się renomą psychoterapeutka, szczęśliwa żona i matka nastoletniego syna. Na jej codzienności cieniem kładzie się jednak wydarzenie sprzed ponad dwudziestu lat. Wtedy bowiem jej roczna córeczka zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Mimo iż wszyscy pogodzili się z myślą o jej śmierci, Stella nie dopuszcza do siebie takiej możliwości. Gdy pewnego dnia młoda kobieta zgłasza się to niej na terapię, matka rozpoznaje w niej zaginioną Alice, która do złudzenia przypomina swoją ciotkę. 

Alice przedstawia się jako Isabelle i szuka u Stelli pomocy po śmierci ojca, z którym była bardzo związana. Jest zdruzgotana także wyznaniem matki, która oświadczyła, że nie był to jej prawdziwy tata. Jakby tego było mało, nie chce ona zdradzić córce, kto nim był. 

Trzecia bohaterka tej niesamowitej opowieści to Kerstin, czyli zaborcza matka Isabelle. Gdy dowiaduje się, że jej córka uczestniczy w terapii, stara się zrobić wszystko, by ją do tego zniechęcić, gdyż uważa, że opowiadanie obcym ludziom o swoich problemach może przynieść tylko dodatkowe cierpienia. 

Każda z kobiet ma swoje argumenty i wydaje się przekonująca. Która jednak naprawdę ma rację? To pytanie towarzyszyszące czytelnikowi niemal przez całą lekturę. 
Przyznam, że próbowałam się zabawić w detektywa i do pewnego momentu szło mi nieźle. Potem jednak przyłapałam się na tym, że zbyt często zmieniam koncepcję. Nie zdziwiło mnie to, gdyż autorka potrafi świetnie dozować napięcie i grać na odczuciach odbiorcy, racząc go wciąż niespodziankami. Gdy wydaje nam się, że już wszystko wiemy, pojawia się kolejna fabularna petarda, która sprawia, że ostatnie rozdziały dosłownie się połyka (dobrze, że nie mam nerwowego zwyczaju obgryzania paznokci, po pewnie już bym się ich pozbyła:)). 

"Powiedz, że nie jesteś moja" to nie tylko thriller, ale i doskonale skonstruowana powieść psychologiczna. Postępowanie głównych bohaterek, a także drugoplanowych postaci, śledzi się z zapartym tchem, analizując motywy ich decyzji. Dzięki różnym retrospekcjom, które na pewno są kolejnym atutem fabuły, czytelnik ma okazję skonfrontować teraźniejszość z wydarzeniami sprzed wielu lat. Te ostatnie mają ogromny wpływ na bieżącą akcję, zwłaszcza na wybory dokonywane przez trzy główne bohaterki. 

Początkowo powieść może przypominać rozsypane puzzle, jednak szybko zaczynają się one układać w całość. Problem w tym, że w tej układance wciąż brakuje pewnych elementów. Znalezienie ich okazuje się trudniejsze niż by można przypuszczać – i to kolejny plus, gdyż dzięki niemu odbiorca bardzo angażuje się w losy bohaterek, chcąc jak najszybciej poznać prawdę. Żeby do niej dotrzeć, trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość. 

Całość napisana jest bardzo dynamicznie, z dbałością o realia i szczegóły, ze znajomością ludzkiej psychiki. Dialogi wypadają naturalnie i – mimo ogromu zawartych w nich przeżyć – nie są egzaltowane czy pretensjonalne. I bardzo dobrze, gdyż tego akurat szczerze nie znoszę. 

Motyw zaginionego i odnalezionego (?) po latach dziecka nie jest niczym nowym w literaturze, jednak Elizabeth Noreback poradziła sobie z nim mistrzowsko, nowatorsko i zaskakująco.
Nic dziwnego zatem, że powieść "Powiedz, że jesteś moja" odniosła światowy sukces, przetłumaczono ją na wiele języków i mam nadzieję, że na jej podstawie powstanie równie dobry film, bo treść aż się o to prosi. BEATA IGIELSKA

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Frankenstein
Mary Shelley
Frankenstein
Medium z Long Island
Caputo Theresa
Medium z Long Island
Ania z Avonlea
Lucy Maud Montgomery
Ania z Avonlea
Mur
Rafał Witek
Mur
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy