Są miejsca, w których nikt niczego nie udaje. Nocna pralnia – cicha, pachnąca proszkiem i spokojem – jest jednym z nich. To właśnie tam Klara przychodzi prać ciężką kołdrę obciążeniową dla ojca chorego na alzheimera i na chwilę odpocząć od odpowiedzialności, która nie uznaje dyżurów ani wolnych weekendów.
W tej samej pralni choć jedną noc bez koszmarów próbuje przespać Dominik – człowiek, który przez lata ratował innych, a dziś sam nie potrafi odnaleźć spokoju po traumatycznych wydarzeniach.
Ich pierwsze spotkania są niewinne: zacinające się drzwiczki pralki, kawa na wynos, wspomnienia, książki i drobne rytuały, które pomagają utrzymać świat w całości. Z czasem jednak stają się dla tych dwojga czymś znacznie istotniejszym – bezpieczną przystanią, gdzie można poczuć więcej, niż się planowało, i powiedzieć mniej, niż się czuje.
„Pralnia pod gwiazdami” to komfortowa, romantyczna nowelka o dojrzałej miłości, która rozwija się powoli, z uważności i małych gestów
Wydawnictwo: Inanna
Data wydania: 2026-03-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 189
Język oryginału: polski
Halszka przejmuje po rodzicach prowadzenie domu spokojnej starości. Sama zmagała się z traumą dzieciństwa spędzonego w sierocińcu i ze skutkami rzadkiej...
Katarzyna, żona Jacentego, trafia do szpitala po użądleniu pszczoły, po czym zapada w śpiączkę. Mężczyzna nie spodziewa się, że akurat tego dnia pozna...
Przeczytane:2026-04-15, Przeczytałam,
Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością. Moment w którym starsi rodzice zaczynaja mieć poważne kłopoty ze zdrowiem jest testem dla życiowych połówek. Mąż Klary nie chciał w ich domu teścia z chorobą otępienną, ona widziała ojca w domu opieki. Kiedy odchodziła, by zamieszkać z ojcem nawet jej nie zatrzymywał. Od czasu do czasu chodzi do publicznej pralni wyprać kołdrę, która nie mieści się w pralce. Tam poznaje Dominika, który przychodzi z praniem a na prawdę żeby nie siedzieć w mieszkaniu. To nie tylko stres pourazowy strażaka po ostatniej akcji, ma korzenie w przeszłości. W wydarzeniu w którym niewiele mógł zrobić, bo był jeszcze dzieckiem. Jednak w głowie siedzi co innego.
Niezobowiązujące rozmowy, które dla obojga są chwilami oddechu. A potem pomoc w odszukaniu starszego pana, który wykorzystując nieobecność córki wyszedł z domu. Okazuje się, że nowy znajomy na dobry wpływ na ojca Klary. Ale też on lubi z nimi przebywać, czuje się wtedy bezpiecznie.
Piękna historia! Nie można żyć bez innych ludzi, bliskości, przyjaźni. To nie tylko pomoc fizyczna, ale przede wszystkim wsparcie emocjonalne. Jedni, jak koleżanki Klary odsuwają się (osoba, która przestaje dysponować swobodnie czasem, której problemów się nie rozumie wystawia znajomych na próbę), ale pojawiają się inni, którzy tę próbę przejdą celująco.