Późna jesień w Cotswolds.
Będąca w szóstym miesiącu ciąży Daisy Dalrymple Fletcher odwiedza posiadłość Edge Manor, gdzie mieszka jej szkolna koleżanka Gwen Tyndall, by zebrać dokumentację do swojego artykułu. W miejscu tym od 1606 r. odbywa się doroczny festyn dla uczczenia upadku pewnego spisku przeciw monarchii. Tym razem pokaz sztucznych ogni zakłóca śmierć ojca Gwen i jego australijskiego gościa. Czy to sir Harold zabił Australijczyka i popełnił samobójstwo, czy też sam padł ofiarą mordercy? Prowadzący śledztwo inspektor Fletcher oraz towarzysząca mu Daisy powoli odkrywają mroczne tajemnice tej rodziny.
To już 15. tom serii. Lekka (ale bez przesady) zwyżka formy. Chociaż nadal autorka tu i ówdzie leje wodę, aby wypełnić czymś zakontraktowaną liczbę arkuszy, to jednak fabuła jest w sumie zadowalająca, przynajmniej jak na książkę z kategorii "do poczytania w autobusie". Zagadka, choć dość łatwa do odgadnięcia, nie jest aż tak boleśnie przewidywalna, jak w co poniektórych, poprzednich tomach serii.
Przeczytane:2014-09-17, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2014,