Prosto w serce

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2020-09-16
Kategoria: Romans
ISBN: 9788381479929
Liczba stron: 374

Ocena: 5 (1 głosów)

Poruszająca historia o miłości, która leczy najgłębsze rany.

Życie Hani przypomina najpiękniejszą romantyczną opowieść. Młoda kobieta właśnie kończy studia i rozpoczyna przygotowania do ślubu. Planowanie wspólnego życia, nowa, wymarzona praca i otaczająca ją miłość sprawiają, że nie potrzeba jej do szczęścia niczego więcej. Pewnego dnia jednak bajka się kończy – podczas przyjęcia Hania nagle mdleje, a diagnoza lekarska rozwiewa wszelkie nadzieje na to, że uda jej się żyć tak samo, jak do tej pory. Najbardziej bolesny cios padnie jednak niepodziewanie z zupełnie innej strony…
„Prosto w serce” to poruszająca historia o nieprzewidywalności uczuć, trudnych życiowych wyborach i ich jeszcze trudniejszych konsekwencjach. To podróż przez pełną niezwykłych barw, smaków i dźwięków Prowansję, w której rzeczywistość co chwila miesza się z fikcją. Nocne kluby, namiętne tańce, zaskakujące oświadczyny i wyjątkowy ślub. A wszystko po to, żeby odgonić mary przeszłości i… znów uwierzyć w miłość!

Tagi:

Kup książkę Prosto w serce

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Prosto w serce

Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

W ubiegłym roku, najlepszą książką, jaką udało mi się przeczytać, była powieść „Twoje fotografie” autorstwa Tammy Robinson. Młoda dziewczyna dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora. Jak większość osób w takiej sytuacji, postanawia zawalczyć o swoje marzenia. Jednym z nich jest zorganizowanie własnego, wymarzonego wesela. Jest tylko mały problem: brak pana młodego.
Niby prosta młodzieżówka, a jednak całkowicie skradła moje serce. Podczas lektury tej powieści stało się coś, co zdarza mi się bardzo rzadko – miałam w łzy w oczach, a po zakończonej lekturze przez długi czas nie miałam ochoty sięgnąć po coś innego.
Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania najnowszej powieści naszej rodzimej autorki Jolanty Kosowskiej pt. „Prosto w serce”, od razu przypomniałam sobie „Twoje fotografie”. Nie będę ukrywać, że miałam wobec tej historii pewne oczekiwania a także nadzieję, że dostarczy mi ogromnej dawki emocji.
Życie Hani przypomina najpiękniejszą romantyczną opowieść. Młoda kobieta właśnie kończy studia i rozpoczyna przygotowania do ślubu. Planowanie wspólnego życia, nowa, wymarzona praca i otaczająca ją miłość sprawiają, że nie potrzeba jej do szczęścia niczego więcej. Pewnego dnia jednak bajka się kończy – podczas przyjęcia Hania nagle mdleje, a diagnoza lekarska rozwiewa wszelkie nadzieje na to, że uda jej się żyć tak samo, jak do tej pory. Najbardziej bolesny cios padnie jednak niepodziewanie z zupełnie innej strony…
„Prosto w serce” to poruszająca historia o nieprzewidywalności uczuć, trudnych życiowych wyborach i ich jeszcze trudniejszych konsekwencjach. To podróż przez pełną niezwykłych barw, smaków i dźwięków Prowansję, w której rzeczywistość co chwila miesza się z fikcją. Nocne kluby, namiętne tańce, zaskakujące oświadczyny i wyjątkowy ślub. A wszystko po to, żeby odgonić mary przeszłości i… znów uwierzyć w miłość!
Mam odrobinę mieszane uczucia względem tej powieści. Z jednej strony podobała mi się, pochłonęłam ją w ciągu dwóch wieczorów, nie mniej jednak podczas lektury wyłapywałam pewne mankamenty, które w jakimś stopniu obniżały moją ocenę.
Pierwszą uwagę mam do stylu pisania autorki. Chwilami, pani Kosowska pisze bardzo prosto, posługuje się krótkimi zdaniami, zbudowanymi z czterech lub pięciu wyrazów. Potem znowu serwuje czytelnikowi dialogi, w których pełno jest zbędnego jak dla mnie patosu. Zabrakło mi naturalności w rozmowach bohaterów, zwłaszcza między Hanią a Andre.
Bardzo spodobał mi się wątek choroby, który został profesjonalnie przedstawiony przez autorkę, która z zawodu jest lekarzem. Dostajemy konkrety, przedstawione w prostej formie. Nie czułam się przytłoczona jakimiś trudnymi medycznymi pojęciami. Żałuję jednak, że pani Jolanta nie rozwinęła bardziej tego wątku. Tak naprawdę pojawia się on na samym początku historii i w jej zakończeniu.
W tym momencie nasuwa mi się na myśl kolejna uwaga odnośnie tej historii, a mianowicie nie do końca przemyślana fabuła. Początek zapowiadał się nieźle – następuje nagła zmiana akcji, która odrobinę miesza w życiu głównej bohaterki. Potem jednak wszystko ustępuje i robi się… monotonnie.
W książce występuje wiele opisów, które jednak skupiają się na dwóch aspektach: francuskich krajobrazach, zwyczajach itp. oraz wyglądu bohaterki. Pierwsze z nich bardzo mi się podobały. Widać, że autorka zna dobrze ten kraj i dzięki lekturze jej powieści, mogłam mentalnie przespacerować się uliczkami Prowansji. Z kolei te drugie opisy uważałam za zbędne, gdyż za każdym razem brzmiały dokładnie tak samo. Momentami odnosiłam wrażenie, że Hania za każdym razem ubiera jedną i tą samą sukienkę, tyle że w innym kolorze.
W moim odczuciu, emocje i uczucia jakie towarzyszyły bohaterom tej historii, znikały tak szybko i nagle, jak się pojawiły. Nie chodzi mi tu tylko o zakochanie, czy zauroczenie, ale również takie uczucia jak: żal, smutek, czy rozpacz. Nie można tłumaczyć tej sytuacji biegiem czasu, gdyż czas akcji jest dość wąski.
Narracja została przedstawiona z perspektywy głównych bohaterów, ale także i postaci pobocznych. Co prawda ta druga grupa nie wnosiła nic nowego do fabuły, nie mniej jednak było to jakieś urozmaicenie. Odnoszę wrażenie, że autorka skupiła się tylko i wyłącznie na Hani, przez to postać Andre jest mało rozbudowana. Tak naprawdę w ostatnich rozdziałach pani Jolanta rzuca nieco światła na tą postać, ale nie odkrywa jej na tyle, by czytelnik mógł się z nią zżyć. Wielka szkoda.
Podsumowując, „Prosto w serce” to lekka i wciągająca historia, mówiąca o tym, jak bardzo przewrotny może być los. To powieść która pokazuje, że jedna chwila może diametralnie zmienić nasze życie.
Moja ocena: 6/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-09-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2020,

Po książki tej autorki sięgam chętnie, bowiem uwielbiam mimo poruszanych w nich trudnych, często bolesnych tematów to, że autorka „funduje” swoim czytelnikom cudowne podróże w różne ciekawe zakątki świata. Tym razem zabiera czytelnika do malowniczej Prowansji.

Historia głównej bohaterki to poruszająca opowieść o przyjaźni, zaufaniu i miłości w obliczu nieprzewidywalnych uczuć, trudnych życiowych wyborów i ich konsekwencji.

Rozdziały napisane są przemiennie, raz jesteśmy w centrum myśli i wspomnień Hanki, potem Bartka, Andre i Pierra. Narracja jest w pierwszej osobie czasu przeszłego, a to wiadomo jak odbierane jest przez czytelnika (przynajmniej ja zawsze to tak odbieram). Czyta się tak, jakby słuchało się zwierzeń danej osoby siedząc naprzeciwko niej.

Autorka pięknie pokazuje przyjaźń i to nie tylko ludzi w równym sobie wieku. Pokazuje przyjaźń łączącą ludzi, których dzielą całe pokolenia. Takiej przyjaźni doświadczyć może tylko ktoś, kto sam potrafi się dzielić empatią i bezgranicznym oddaniem dla drugiej osoby.

Dla niektórych ludzi to jest bardzo trudne, kiedy doświadcza się walki dwóch wielkich przeciwników: Miłości i Strachu. Czasami w obliczu niewiadomej, człowiek szybko przechodzi na stronę strachu, a ten bezlitośnie niszczy nawet najgłębsze uczucie. Jesteśmy słabi, wielu ludzi nie potrafi sobie poradzić z tą słabością i dlatego wielu przegrywa nawet z samym sobą, mocno raniąc przy okazji bliską osobę.

Uwielbiam „podróże z tą autorką”, która malowniczo potrafi opisać nawet mało atrakcyjne miejsca i zabrać w ciekawe zakątki świata. Tym razem zabiera ona czytelników do Prowansji, którą „zwiedza się” razem z bohaterami książki, odkrywając nie tylko cudowne miejsca, ale również dzieła Vincenta van Gogha, a także niezwykłe barwy, smaki i dźwięki Prowansji. Dzięki niej możemy „wpaść” do klubu nocnego, popatrzeć i poczuć tańce, których tancerze kipią spontanicznością i namiętnością jednocześnie.

Ta książka, to przede wszystkim opowieść o uczuciach i towarzyszących im emocjach, tych łapanych w przelocie, tych mocnych i tych zaniedbanych. Trudno jest zaufać komuś, kiedy doświadczyło się bolesnej zdrady uczuciowej, bo czymże innym jest ucieczka przed potencjalnymi problemami jak nie zdradą. Autorka pisząc o miłości, o uczuciach, rozkłada je na czynniki pierwsze, w których nie ma tylko namiętności, często mylonej z miłością. W tej prawdziwej miłości dominuje odwaga, odpowiedzialność i wzajemne zaufanie bez względu na to, co dzieje się wokół.

Muszę przyznać, że poruszył mnie wątek mylnie postawionej diagnozy lekarskiej. Niestety, ale w swoim życiu nie mogę pochwalić się dobrym kontaktem z pracownikami służy zdrowia i również teraz cierpię z powodu zaniechania, zaniedbania, czy mylnych diagnoz. Jak bardzo błędnie zdiagnozowana choroba może wpłynąć na życie wielu osób i zniszczyć czyjeś życie, niewielu może się przekonać, ja niestety do tej garstki należę, dlatego dość emocjonalnie przebrnęłam przez fabułę tej powieści.

Tej książki nie można czytać „na raty”, bo moim zdaniem, jak już się zacznie, to jest jak magnes, który przyciąga i nie pozwala na odłożenie jej chociażby na moment. Jeśli chodzi o mnie, to historia Hani tak bardzo mnie wchłonęła, że przez dwa dni, nic poza książką dla mnie nie istniało. Dobrze, że był weekend, bo nie wiem jak bym funkcjonowała w pracy po nieprzespanej nocy.

Ciekawie skonstruowana fabuła, bohaterowie o niebanalnych osobowościach, intrygujące zdarzenia i wciągające dialogi… no cóż, czy trzeba czegoś więcej, aby uznać lekturę za dobrą?

Polecam tę książkę całym sercem, chociaż uprzedzam, aby zaopatrzyć się w chusteczki, bo wzruszeń w niej nie brakuje i to nie tylko takich negatywnych, ale i pozytywnych. Ja już „wróciłam” z pięknej Prowansji, kto jeszcze nie wyruszył, niech się szybciutko „pakuje się”, bo warto spędzić trochę czasu z bohaterami książki w pięknych miejscach, romantycznej, pachnącej lawendą Francji.

Link do opinii

"Pod płaszczykiem pięknych słów można ukryć wszystko, nawet pustkę".


 
Nic bardziej tak nie rozczarowuje, jak zachowanie ludzi, którzy jak się okazuje, zręcznie ukrywają swoją prawdziwą twarz i potrafią zranić nas prosto w serce. Czy w takiej sytuacji można ponownie uwierzyć w drugiego człowieka? Miłośnicy powieści obyczajowych lubią śledzić takie historie - pełne rzeczywistych emocji, ukazujące prawdziwe życie. One nigdy się nam nie znudzą, podobnie jak malownicza Prowansja.


 
Jolanta Kosowska to absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego. Jest z zawodu lekarzem, specjalizującym się w trzech dziedzinach medycyny. Mieszka i pracuje w Dreźnie. W wolnym czasie podróżuje i pisze książki. Autorka zadebiutowała w 2012 r. powieścią pt. "Niepamięć".


 
Hanka nie mogłaby być bardziej szczęśliwa. Bohaterka kończy właśnie studia, przygotowuje się do ślubu z ukochanym Bartkiem, a na jej polu zawodowym pojawia się perspektywa wymarzonej pracy. Pewnego dnia jednak, dziewczyna mdleje, a postawiona diagnoza lekarska wywraca jej życie do góry nogami. Od tego momentu wszystko ulega zmianie, a bajka w której żyła Hania, pryska niczym bańka mydlana.


 
"Prosto w serce” to wypełniona emocjami opowieść o tym, że los bardzo często szykuje dla nas niechciane niespodzianki, a także o tym, że czasami nasz plan na życie w jednej chwili przestaje istnieć. Przekonuje się o tym główna bohaterka dla której koło fortuny toczy się w jeden z najgorszych sposobów. Niestety, to co spotyka Hanię bardzo często dzieje się w prawdziwym życiu, dlatego też ta historia wywołuje tyle refleksji i jednocześnie emocji. Niezaprzeczalnie realizm sytuacji, w jakiej w jednej chwili znajduje się Hania jest niezwykle porażający.


 
Najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej opowiada o miłości, a w zasadzie o jej dwóch wymiarach. O miłości, którą dość łatwo pielęgnować i umacniać, gdy jesteśmy młodzi, zdrowi i pełni życia, a także o tej, gdy przyszłość jest niepewna, a na horyzoncie zarysowuje się choroba, która może diametralnie zmienić wszystko. Te dwa obrazy, dwie twarze, jakie poznaje Hania, ukazane na zasadzie kontrastu, mocno wpływają na wyobraźnię czytelnika. Trudno także podczas lektury tej książki nie zadać sobie pytania o to, jak my sami byśmy się zachowali, będąc w sytuacji poszczególnych bohaterów.


 
Na uwagę zasługuje fakt, że autorka oddaje głos wykreowanym przez siebie postaciom. I tak dzięki przeplataniu się ze sobą pierwszoosobowej narracji, takich bohaterów jak Hanka, Andre, Bartek, czy też Pierre, czytelnik otrzymuje możliwość poznania różnych punktów widzenia na daną sytuację, a także różnych emocji targających tymi postaciami. Cenię sobie skonstruowaną w taki sposób fabułę, gdyż zabieg ten zwiększa atrakcyjność odbioru książki, a do tego pozwala utożsamić się z postawami poszczególnych bohaterów.


 
Niezaprzeczalnie drugoplanową bohaterką tej powieści jest Prowansja ze swoimi klimatycznymi uliczkami, zabytkowymi budowlami i odczuwalnym urokiem. Jolancie Kosowskiej udało się oddać czar tego zakątka Francji, gdyż dzięki wplatanym w fabułę opisom, zapragnęłam śladem Hani, napić się filiżanki kawy w małej kawiarence tuż nad szmaragdową wodą.


 
Najnowsza książka Jolanty Kosowskiej to opowieść o prawdziwej miłości, ukazana na tle ludzkich słabości i błędów, która trafiła w moje serce dzięki realistycznej fabule oraz klimatycznemu miejscu, w jakim dzieje się znaczna część jej akcji. Polecam wam tę powieść na chłodne, jesienne wieczory z kubkiem czegoś dobrego do picia. Zgadzam się także w pełni ze stwierdzeniem zawartym w tej historii mówiącym o tym, że "są ludzie,którzy muszą na siebie wpaść".

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Wygraj tę książkę:
Inne książki autora
Wróć do Triory
Jolanta Kosowska0
Okładka ksiązki - Wróć do Triory

Są takie miejsca, w których czas zatacza koło – miejsca jakby nierzeczywiste, pełne niedopowiedzeń i tajemnic, zamieszkane przez wyłaniające...

Niepamięć
Jolanta Kosowska0
Okładka ksiązki - Niepamięć

Dwóch przyjaciół, lekarzy, którym przyszło żyć i pracować w dwóch różnych krajach, spotyka się po latach w dramatycznych okolicznościach. Kiedyś łączyło...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje