Przeklęte miasto

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2014-03-31
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788377853177
Liczba stron: 380

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Gdy pisarz Ellery Queen przyjeżdża do miasteczka Wrightsville, od razu czuje, że znalazł miejsce, w którym może osiąść na jakiś czas i w spokoju pisać nową powieść. Zaciekawiony historią ,,Przeklętego domu", wynajmuje go i wkrótce zakochuje się w jednej z córek właściciela. Szybko odkrywa, że nad szacowną rodziną Wrightów ciąży hańba przeszłości - druga z córek, Nora, została trzy lata temu porzucona przed ołtarzem przez swego narzeczonego Jima Haighta.

Wkrótce po przyjeździe Ellery'ego Jim nieoczekiwanie wraca. Wszystko zdaje się dobrze układać, Jim i Nora biorą ślub. Ale niedługo później na światło dzienne wychodzą trzy listy, których autorem jest najwyraźniej Jim. Opisane są w nich choroba i śmierć jego żony, a wszystkie mają przyszłe daty. W czasie wyznaczonym przez pierwszy list Nora rzeczywiście zaczyna chorować, otruta arszenikiem. Zaś w dniu ostatniego listu istotnie dochodzi do morderstwa.

Wszystkie dowody wskazują na Jima i nim jeszcze rozpocznie się proces, mieszkańcy spokojnego miasteczka zdążą już wydać własny wyrok. Tylko Ellery jest przekonany o niewinności oskarżonego.

,,Każda powieść o Ellerym Queenie jest warta wyczekiwania!".

Agatha Christie

Kup książkę Przeklęte miasto

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Przeklęte miasto

Avatar użytkownika - pajeja88
pajeja88
Przeczytane:,

Niektórzy autorzy, tak jak Ellery Queen, zapisali się w historii literatury i w znacznej mierze przysłużyli się swojemu gatunkowi literackiemu. Dlatego odczuwam tak głęboki wstyd z dwóch powodów; po pierwsze nie znałam tego autora, po drugie nie jest od w Polsce wydawany (a raczej nie był bo na szczęście ten stan postanowił zmienić Zysk i S-ka). Właściwie powinnam pisać o dwóch autorach ponieważ Ellery Queen to pseudonim dwóch kuzynów- Frederica Dannaya i Manfreda B.Lee. Pseudonim który sobie wybrali jest jednocześnie imieniem i nazwiskiem ich najważniejszego bohatera, pisarza i domorosłego detektywa w jednym. To właśnie książki o Queenie przyniosły im rozgłos dzięki czemu powstało ponad 30 powieści i 70 opowiadań.

Ellery Queen przyjeżdża incognito do małego miasteczka by szukać natchnienia do następnej powieści. Obserwuje i studiuje życie ludzi których życie jest tylko z pozoru idealne. Szybko odkrywa, że na najbardziej szanowanej rodzinie w mieście ciąży hańba z przeszłości. Gdy szukając mieszkania dowiedział się o istnieniu „Przeklętego Domu” uznał, że jest to idealna okazja na zebranie materiałów. Szczęście się do niego uśmiecha gdy  do Nory, porzuconej narzeczonej, wraca Jim – mężczyzna który zostawił ją praktycznie przed ołtarzem. Po szybkim i pięknym ślubie wydaje się, że nic ciekawego stać się już nie może. Jednak pewnego dnia Ellery wraz z siostrą Nory – Pat, odkrywa trzy listy zwiastujące ciężką chorobę i śmierć świeżo upieczonej mężatki, które najprawdopodobniej napisane są przez jej męża. Gdy w dniu na który datowany był pierwszy list żona Jima nagle się rozchorowuje Ellery i Pat muszą zrobić wszystko by nie dopuścić do spełnienia się ostatniego z listów.

Gdy do przeczytania książki zachęca nas sama Agatha Christie do głowy przychodzą dwie myśli – nie jest to książka napisana na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat ale zdecydowanie warta jest przeczytania. Właśnie taką książką jest „Przeklęte Miasto”. Książka powstała w okresie II Wojny Światowej i w takim samym okresie toczy się jej akcja. Dzięki temu, że autorzy powieści nie pochodzą z Europy możemy obserwować życie, zwyczaje i konwenanse panujące w USA w latach 40 ubiegłego wieku. Sam ten fakt sprawia, że powieść jest szalenie interesująca i autentyczna. Jeżeli dodać do tego genialną zagadkę kryminalną, bardzo charakterystyczne postacie i stary styl prowadzenia akcji otrzymujemy mieszankę naprawdę idealną.

To właśnie ten stary styl powala na kolana. Lubię nowe kryminały – owszem. Ale żaden współczesny autor nie jest w stanie oczarować mnie tak jak klasycy tego gatunku. A właśnie do klasyków od tej pory będę zaliczać Ellerego Queena. Intryga która została tu opisana, zbrodnia której mamy zapowiedź i która zmierza do strasznego finału na naszych oczach. Ba! Znamy nawet konkretną datę wielkiego finału! Dodatkowo od samego początku mamy jasno określonego winnego i każdy kolejny krok upewnia nas tylko, że na początku się nie myliliśmy. Wszystko skonstruowane jest w taki sposób, że nie mamy szans oderwać się od lektury, po prostu musimy poznać zakończenie tej pasjonującej historii.

Nie samą zbrodnią czytelnik żyje i o tym też pamiętali nasi dwaj autorzy – równolegle możemy obserwować rozwijający się dość specyficzny wątek miłosny oraz obserwować życie na prowincji USA które zdecydowanie różniło się od tego co w tym momencie działo się w Europie. Nie dziwię się, że psiarz kryminałów szuka natchnienia właśnie w takim miejscu; wszystko co wydaje się z pozoru tak idealne musi skrywać w sobie wiele sekretów. Nie trzeba nawet długo szukać by je poznać.

Mam nadzieję, że wydawnictwo nie skończy na jednej części przygód pisarza i detektywa w jednym. Polscy czytelnicy zasługują na to by poznać dokładniej dzieła tak znanego duetu, wielu z nas będzie czerpać wielką przyjemność móc czytać tak klasyczny kryminał. Ja z miejsca się w nim zakochałam, jestem pewna, że kolejne części nie rozczarują mnie ani trochę. Polecam wszystkim którzy cenią sobie dobry styl, mistrzowsko prowadzoną akcję i barwne charaktery.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-04-29, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Wrightsville to typowe amerykańskie miasteczko. Ellery Queen, licząc na anonimowość i spokojny czas na pisanie, wynajmuje dom w Wrightsville na nazwisko Ellery Smith. Właścicielami są Wrightowie: tata bankier, mama działaczka społeczna, którz mają 3 córki: Patricię miejscową piękność, Norę odludka i Lolę skandalistkę. Każda z nich jest gwiazdą licznych lokalnych plotek...

Miasto wydaje mu się idealne - atrakcyjne domy, przyjaźni ludzi. Pisarz zostaje szybko zaakceptowany przez społeczność, zwłaszcza przez rodzinę założycieli Wrightsville. Panuje błogi spokój do momentu serii zatruć arszenikiem...

"Przeklęte miasto" napisane w 1942 chronologicznie plasuje się w środkowej fazie twórczości duetu piszącego pod pseudonimem Ellery Queen. Akcja osadzona jest z dala od Nowego Jorku, chociaż dokładna lokalizacja Wrightsville pozostaje niejasna.

Życie w małym miasteczku w latach wojennych jest nieznane dla czytelnika XXI wieku. Był to czas, kiedy ludzie nie rezerwowali miejsca noclegowego z wyprzedzeniem, kiedy zawsze byli tymi za których się podawali i regulowali swoje należności gotówką.

"Przeklęte miasto" wciągnęło mnie na kilku poziomach. Oprócz nieopisanej chęci odkrycia kto jest prawdziwym zabójcą powieść ta zapewniała mi niezachwiane spojrzenie na uprzedzenia i przesądy, ówczesny awans i status społeczny. Współczułam Jimowi i pragnęłam dla niego sprawiedliwego procesu. To nie jest zbyt sympatyczna postać, ale stanęłam po jego stronie dlatego, że prawie całe miasto było przeciwko niemu. W końcu dowiedziałam się, że w jego sprawie chodziło o coś więcej...

Pozostałe postacie również wydają mi się interesujące. Siostry Wright nie są jednowymiarowe. W pewnym sensie, zachowują się w sposób typowy dla czasu kiedy książka została napisana, ale żadna z nich nie jest przedstawicielką słabej woli. Jednocześnie spotkałam tu bardzo intrygującą postać - Cartera Bradforda. Bohater był rozdarty pomiędzy obowiązkami zawodowymi a lojalnością wobec narzeczonej i co za tym idzie Wrightowie byli po jednej stronie, a jego poczucie "niewinny do czasu udowodnienia winy" po drugiej.

Historia wydała mi się logiczna, rzetelnie przedstawiona i pełna niespodzianek. Odniosłam wrażenie, że postaci są w pełni rozwinięte, skomplikowane i realistyczne. Ponadto nasz główny bohater wdał się w romans z atrakcyjną, inteligentną i niezależną młodą kobietą - co mile urozmaiciło mi lekturę. Narracja i dialogi przypadły mi do gustu, ponieważ są w stylu lat 30-tych i 40-tych ubiegłego stulecia. Całość nawet trochę kojarzy mi się z twórczością Agathy Christie. 

Uważam, że "Przeklęte miasto" jest jednocześnie powieścią o tajemniczym morderstwie, fascynującym komentarzem społecznym i ciekawym spojrzeniem na życie małego miasteczka w okresie II wojny światowej. Odważę się nawet zakwalifikować ją jako dobrą składankę z tragicznymi podtekstami. Mimo, że struktura kryminału w tych czasach nie pozwalała na poczucie głębokiej tragedii - odnalazłam tu lubiany przeze mnie fatalistyczny smaczek. Powieść tajemnicza do samego końca, złożona i pewnie to były powody dla których tak bardzo mnie zaintrygowała. A zakończenie wielce mnie zaskoczyło. Gorąco polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zanett_m
zanett_m
Przeczytane:2018-11-03, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2018,

Kiedy koleżanka wciskała mi tę książkę do rąk ze słowami "musisz to przeczytać, nie ma opcji żeby Ci się nie spodobała" zrobiłam minę "taaaa,jasne" i wzięłam dla świętego spokoju. Pół roku czekała na półce na swój dzień a gdy z wielkim ociąganiem zaczęłam czytać to nie mogłam przestać ! Morderstwo i mylące poszlaki, odrobina czarnego humoru i tragiczne wydarzenia sprawiły że ani na chwilę nie czułam się znudzona :) Świetny styl pisarski, prosty język i wartka akcja to w tym przypadku przepis na sukces. Na okładce poleca Agatha Christie a to już wiele wyjaśnia. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - violino
violino
Przeczytane:2017-03-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,