Ptasi śpiew

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2014-01-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788377851777
Liczba stron: 560

Ocena: 5 (3 głosów)

Amiens, północna Francja, rok 1910. Młody Anglik, Stephen Wraysford, przybywa z Londynu do domu francuskiego przemysłowca René Azaire'a, by pomóc mu w unowocześnieniu jego fabryki tekstyliów. Od pierwszych chwil młody przybysz ulega urokowi żony gospodarza, Isabelle, która tkwi w nieudanym małżeństwie ze starszym, wybuchowym mężczyzną, opiekując się jego dziećmi z poprzedniego małżeństwa. Pod nieobecność Azaire'a między Stephenem a Isabelle wybucha niemożliwy do utrzymania w sekrecie, żarliwy romans. Gdy sprawa wychodzi na jaw, kochankowie uciekają do Prowansji i decydują się na wspólne życie. Pewnego dnia Isabelle odchodzi bez słowa wyjaśnienia...

Flandria, rok 1916. Stephen jest porucznikiem piechoty, walczącym w okopach północnej Francji; w sekrecie pisze pamiętnik, choć jest to wbrew wojskowym przepisom. Wspomnienia o Isabelle - jedynej kobiecie, którą kochał - są ciągle żywe. Stephen otrzymuje od dowódcy rozkaz dołączenia do oddziału ,,tunelarzy", straceńców podkładających ładunki wybuchowe pod pozycjami wroga. Latem ruszają na południe i biorą udział w bitwie nad Somą. Dopiero to potworne doświadczenie uświadamia mu, co naprawdę liczy się w życiu...

Powieść Ptasi śpiew Sebastiana Faulksa to klasyka współczesnej literatury, która znajduje się wśród dwudziestu najlepszych powieści angielskojęzycznych ostatniego półwiecza. Poruszająca historia niespełnionej miłości w połączeniu z wstrząsającym opisem krwawych wojennych zmagań z czasów I wojny światowej przyniosły jej także uznanie na świecie, co zaowocowało kilkunastoma wydaniami obcojęzycznymi i kilkoma milionami sprzedanych egzemplarzy.

Na podstawie książki powstał film Wojna i miłość!

Kup książkę Ptasi śpiew

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Ptasi śpiew

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-04-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

"Ptasi śpiew" jest opowieść o miłości, śmierci, seksie i przetrwaniu. Stephen Wraysford, młody Anglik, przybywa w sprawach służbowych do Amiens w północnej Francji w 1910 roku i zatrzymuje się u rodziny Azaire. Zakochuje się nieszczęśliwie w zamężnej Isabelle. Ale w świecie na krawędzi wojny ich stosunki ulegają zmianie i Stephen zgłasza się na ochotnika do walki na froncie zachodnim. Jednak jego miłość do Isabelle na zawsze pozostaje w jego sercu. Mężczyzna doświadcza okropności konfliktu - z której ani on ani żaden z czytelników tej książki nie wyjdzie nieodmieniony.
Pierwsze rozdziały dotyczą romansu, w którym autor wyraźnie odtwarza uczucie przytłaczającego pragnienia i lekkomyślnego zachowania, które towarzyszą prawdziwej pasji. To jednak dopiero początek historii Stephena Wraysforda, bo wkrótce przenosimy się wraz z nim, jako młodym oficerem, w realia I wojny światowej. I to jest właśnie to, co sprawia, że ta powieść jest taka niesamowita. Wiedząc, że fikcja została oparta na prawdziwych wydarzeniach, wraz z żywymi opisami, autor sprawił, że historia jest tak bardzo poruszająca. To nie tylko kronika wydarzeń wojennych, choć Sebastian Faulks jest mistrzem szczegółu, który sprawia, że czytelnicy czują, że są rzeczywiście w błocie Flandrii. Były momenty kiedy i ja wstrzymywałam oddech i odczuwałam wraz z nimi strach. Przedostatni rozdział jest tak wzruszający, że płakałam, a to dla mnie jest niezwykłe. 
W powieści ukazana jest przyjaźń pomiędzy Stephenem a Michaelem Weirem, kolegą-żołnierzem i obejmuje również historie innych żołnierzy walczących z nimi. Jest to utwór barwny i niezwykle szczegółowy. Faulks opisuje wydarzenia, które żołnierze codziennie przeżywali. Pomimo niepokojącego charakteru niektórych z tych scen, powieść jest pięknie i mądrze napisana.
Autor łączy tu również historię Stephena Wraysforda z czasów I wojny światowej z czasami bardziej współczesnymi (wnuczka Stephena, Elizabeth) i dzięki temu dowiadujemy się co stało się z jej dziadkiem - dzięki odnalezieniu przez kobietę dzienników naszego bohatera pisanych podczas wojny. Powieść jest skonstruowana tak, że akcja na przemian przenosi się w czasie i przypomina czytelnikowi o korzyściach, które mamy dzisiaj dzięki poświęceniu tych ludzi w przeszłości.
Każdy, nawet ktoś kto nie służył w siłach zbrojnych, natychmiast zrozumie zastosowany tu czarny humor w celu ukrycia strasznej rzeczywistości i przerażenia. Faulks skłania również do refleksji nad tym w jaki sposób każdy aspekt życia zmienia się gdy trwa wojna. Autor rozumie daremność wojny i jej skutków dla wszystkich zainteresowanych, niezależnie od przynależności narodowej. Jedną z najbardziej przejmujących części w książce, według mnie, jest opis uczuć saperów głęboko w tunelu pod polem bitwy, którzy wiedzą, że te same nadzieje i lęki odczuwają również wiele metrów dalej inni saperzy. Ich śmierć nigdy nie jest dłuższa niż ułamek sekundy.
"Ptasi śpiew" to książka szokująca. Jest niezwykle wzruszająca, opisuje okropności, które znosili żołnierze podczas I wojny światowej. Trudno jest przeczytać tę książkę i nie zanurzyć się w nim. Raz przeczytana nigdy nie zostanie zapomniana. Bez wahania polecam lekturę absolutnie każdemu, ale przede wszystkim każdemu politykowi, który myśli o wysyłaniu młodych ludzi na wojnę...

Sebastian Faulks (rocznik 1953) angielski powieściopisarz, dziennikarz, kontrowersyjny komentator. Mieszka i pracuje w Anglii. Urodził się w Donnington. Jego ojciec był żołnierzem ale wedle tradycji rodzinnej pracował w firmie prawniczej Pitman and Bazett. Sebastian interesował się od zawsze literaturą i muzyką. Ojciec chciał by został dyplomatą. Sebastian ukończył Cambrige. Wyjechał do Paryża. Był nauczycielem. Jako dziennikarz współpracował z Daily Telegraph, Sunday Telegraph, The Independent, The Guardian, The Evening Standard. Później nawiązał współpracę z telewizją i radiem. Żonaty, ma trójkę dzieci.

Link do opinii
Avatar użytkownika - majkanew
majkanew
Przeczytane:2014-02-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

Co chwila do literackiego światka docierają nowe tytuły, które „trzeba” przeczytać, najlepsze książki,  zakazane lub te, które musisz poznać przed śmiercią. Najpopularniejsza z czytelniczych list jest oczywiście ta rekomendowana przez BBC. Sto utworów, właściwie sto klasyków, do nieznajomości których trochę wstyd się przyznać. Toteż zapaleni czytacze gnają do bibliotek i księgarń, by nadrabiać zaległości. Kilka pozycji ze słynnego spisu nie zostało wydanych w Polsce, więc niektórym celu nie uda się osiągnąć. Ale nie poddawajcie się! Pierwsza z newralgicznej grupy została już przetłumaczona i ładnie wydana nakładem Zysku –„Ptasi śpiew” („Birdsong”). Do dzieła!

Stephen, pracownik firmy tekstylnej, jedzie do Amiens w północnej Francji, by zdobyć doświadczenie w wielkiej fabryce pana Azaire’a, u którego również się zatrzymuje. Między panią domu a gościem wybucha żarliwy romans. Gdy nie sposób dłużej utrzymywać związku w tajemnicy, kochankowie przyznają się do zdrady i uciekają. Po niedługim czasie Isabelle, upewniając się o swojej ciąży, porzuca  Stephena i znika. Drugim torem toczy się historia wojenna – rok 1916 i opowieść o żołnierzach, męskiej przyjaźni i bezsensie wojny. W ostatniej części starsi o sześćdziesiąt lat bohaterowie snują wspomnienia, a ich potomkowie szukają swoich korzeni, docierając do niekiedy bolesnych wydarzeń z życia dziadków.

Autor we Wstępie zdradza, że w pierwszej części zależało mu na przedstawieniu społecznej oraz erotycznej klaustrofobii. I uczynił to, a nawet zrobił więcej. Od początku atmosfera jest bardzo gęsta, bohaterowie duszą się w swoich rolach i otoczeniu, a czytelnik wraz z nimi. Nieśpieszny styl tej części dopełnia wrażenia pułapki, ciasnoty, z której ma się ochotę wydostać. Dla miłośników francuskiej klasyki będzie to niezwykła rozkosz, dla pozostałych może okazać się zbyt klaustrofobiczne. Jednak na ratunek przychodzi część wojenna – tu akcja nabiera tempa. Dynamiczny charakter tej partii, połączony z ludzkimi dramatami na froncie czyni „Ptasi śpiew” pasjonująca lekturą. Trzecia część jest jakby pomostem między pozostałymi, napisana w stylu obyczajowym dopełnia obrazu głównych postaci i przede wszystkim kluczowego tematu – wojny, a raczej jej konsekwencji, z którymi bohaterowie zmagają się ponad pół wieku.

To, co wyróżnia prozę Sebastiana Faulksa, to z pewnością sposób obrazowania – nieco metaforyczny, a jednak surowy daje pełen ogląd opisywanych rzeczy (postaci, cech itd.). Język powieści odzwierciedla emocje bohaterów, najpełniej widoczne to jest na przykładzie Stephena, np. patetyzm w opisie nieznanego, budzącego obawy i podziw domostwa Azaire’a lub turpistyczny opis przyrody, który wzbudza w mężczyźnie obrzydzenie. Pisarz tworzy obrazy niczym malarz, nie umknie mu żaden detal, wychwytuje i zaznacza językiem zmianę nastroju i emocji. Z największą precyzją najpierw maluje scenerię, by potem na tak przygotowany materiał nanieść postaci i zdarzenia. Ciekawym chwytem literackim jest mocne zwalnianie tempa w ważnych dla autora miejscach. Gdy chce podkreślić pewną cechę czy zdarzenie – pokazuje czytelnikowi ten obraz w kilkukrotnie zwolnionym tempie i w dodatku przez szkło powiększające. Odbiorca ma wrażenie, jakby na chwilę się zatrzymał, by móc wszystko to zapamiętać i dopiero z tą wiedzą przejść do kolejnych części. Swoje postaci, przede wszystkim Izabellę, Faulks przedstawia najpierw oczami pozostałych bohaterów, dopiero potem prezentuje pełny portret, często sięgając w przeszłość, by zbadać genezę niektórych cech charakteru.

„Ptasi śpiew” to jedna z tych książek, których się nie czyta – je się smakuje. I w zależności od nastroju (czytelnika i danej części) albo poczujemy lekką nutkę słodyczy (która potrafi wywołać mdłości), albo będziemy krztusić się goryczą bądź też odkryjemy zupełnie nowe odczucia. Nie ma mowy o bezsmakowych doznaniach.

Link do opinii
"Ptasi śpiew" to historia niezwykłej miłości mającej miejsce w okolicach I Wojny Światowej. Mnie niestety książka jakoś bardzo nie zachwyciła, była interesująca, to prawda i momentami naprawdę bardzo wciągająca i wywołująca różne, czasem z sobą sprzeczne, emocje. Ale nie do końca podobał mi się główny wątek miłosny pomiędzy bohaterami. Miałam wrażenie, że jest trochę nierealny i naciągany, szczególnie przez całkiem sporą różnicę wieku, wiem, że to teoretycznie nie powinno mieć znaczenia, ale mi jednak trochę nie pasowało. Bardzo spodobał mi się natomiast sposób pisania powieści z różnej perspektywy czasowej. O ile dobrze pamiętam, mamy do czynienia z trzema płaszczyznami czasowymi, przed I Wojną Światową, w trakcie (gdy Stephen przebywa na froncie) i kilkadziesiąt lat po zakończeniu wojny. Takie przeplatanie tych rzeczywistości było naprawdę bardzo interesujące.
Link do opinii
Inne książki autora
Human Traces
Sebastian Faulks0
Okładka ksiązki - Human Traces

Jacques Rebičre and Thomas Midwinter, both sixteen when the story starts in 1876, come from different countries and contrasting families. They are united...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje