Nie jestem skończonym naiwniakiem. Zdaję sobie jako realista sprawę, że książki tej nie przeczytają najbardziej jej potrzebujący: czyli ci niefrasobliwie żyjący w wolnych związkach i nie podejmujący trudu refleksji nad własnym życiem i przyszłością. Wierzę jednak, że sięgną po nią ludzie dobrej woli, którzy utwierdzą się w słusznych przekonaniach, znajdą nowe argumenty, by pomagać zagubionym. Czasem są to znajomi, koledzy, bliscy, a nawet rodzone dzieci. Książka szczególnie przydatna może być dla rodziców, wychowawców, katechetów i kapłanów zatroskanych o los wychowanków. Mogą z niej również skorzystać osoby, nie mające sprecyzowanych poglądów i wreszcie ci błądzący, lecz mający wątpliwości, którzy zachowali jeszcze zdolność zdroworozsądkowego myślenia. Książka jest napisana z pozycji osoby wierzącej, lecz z powodzeniem może z niej skorzystać każdy o otwartym umyśle, któremu obowiązująca poprawność polityczna nie odebrała zdolności krytycznego i logicznego myślenia.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2010 (data przybliżona)
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 122
Język oryginału: polski
Jakiego ojca dziecko potrzebuje? Cynika? Brutala? Agresora? Macho? Dziecko też nie potrzebuje tatusia-kumpla pozwalającego na wszystko i... regulującego...
Książka dla każdego, kto chce się dowiedzieć: dlaczego mężczyznę trudno zawołać na obiad, kto w małżeństwie powinien być ekspertem od seksu, po co mąż...