Okładka książki - Rodzina mordercy

Rodzina mordercy


Ocena: 5.57 (7 głosów)

NIGDY NIE POWINNY UKRYWAC TAJEMNICY SWOJEGO OJCA.

Kiedyś trzy siostry były ze sobą bardzo blisko. Teraz, rok po pogrzebie ojca, ledwie ze sobą rozmawiają. Molly nie chce zaakceptować prawdy, Rachel nie potrafi mu wybaczyć, a trzecia z nich obsesyjnie przeszukuje jego życie, próbując zrozumieć, kim naprawdę był. Wtedy pojawia się wiadomość: przy dokach znaleziono kobietę, a z jej palca zniknęła obrączka. Reporterzy sugerują, że lokalny seryjny morderca powrócił... To jednak nie może być prawda -- bo siostry wiedzą, kim był zabójca. Henry Martin. Ich ojciec.

Mroczny, trzymający w napięciu thriller, który porywa od pierwszych stron.

Fani Lisy Jewell, Gillian Flynn i Ruth Ware będą zachwyceni.

Informacje dodatkowe o Rodzina mordercy:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-03-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384410615
Liczba stron: 376
Tytuł oryginału: The Killer's Family

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Rodzina mordercy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Rodzina mordercy - opinie o książce

Przyznam się wam, że znając wiele rodzin, to chyba nie znalazła się taka, która nie miałaby jakichś sekretów. Oczywiście nie każda z nich jest mordercami tak jak w książce:-) Tutaj zaprezentowanego mamy idealne tatusia, który dawał w dzieciństwie porady swoim córkom, który je wspierał i uczył jak godnie dorastać. W historię wchodzimy jak ich ukochany tatuś przedawkował leki przeciwbólowe, czego skutkiem była śmierć. Nie znamy szczegółów, gdyż to nie o ten wątek chodzi najbardziej. Po pogrzebie trójka sióstr stara się uporządkować dom po obojgu rodziców, gdyż kilka miesięcy przed śmiercią ich mamy, zmarł dopiero tata. Robiąc obchód przypadkiem natrafiają na miejsce o którym nigdy nie wiedziały. Wyjmując tajemnicze fotografie kobiety spostrzegają, że one są martwe. Podczas pogadanki zastanawiają się, czy to ich ojciec był ,,Bliźniakiem", czyli mordercą, który pozbawił życia kilkanaście kobiet. 
Głównymi bohaterkami są trzy już dorosłe kobiety, które naprzemiennie wypowiadają się za pomocą głosu narratora. To z tego widzimy jak różne mają podejście do sytuacji i co odkrywają im dalej wchodzimy w treść. Chce abyście wiedzieli, że nie ma tutaj suchych wydarzeń, gdyż jeśli już ktoś dochodzi tutaj do jakichś wniosków, to z miejsca opisuje nam sytuację jak w tamtym czasie wyglądała. Mamy takie przejście za pomocą których rozumiemy jakim sprytnym był człowiekiem. Wszędzie istnieje tylko zapytanie, dlaczego? W odpowiednim czasie, kiedy uzyskujemy na nie skrawki odpowiedzi akcja robi się coraz bardziej napięta i dochodzimy do nowych odkryć, które szokują, choć po wnikliwym czytaniu w sumie mogliśmy się ich domyślić. Ale to dopiero widać prawie pod koniec:-) Podczas lektury zauważamy jak życie bohaterek zmienia się po poznaniu sekretów człowieka, który nigdy już nic nie powie. Każda z nich radzi sobie na swój sposób, ale tylko jedna węszy tak długo, aż sama nie zaspokoi ostatniej ciekawości:-)
Uwielbiam takie książki, które im dalej, tym ukazują coraz więcej odkryć. Książka daje do myślenia, gdyż pokazuje, że kto szuka, ten znajdzie. Można się poddać temu, co odkrywamy, ale można i funkcjonować pomimo tego. Wszystko zależy do tego jaką drogę obierzemy:-) 
Zdecydowanie polecam każdemu, kto lubi gęste napięcia i i sekrety szybko odkrywane, które potrafią się tylko piętrzyć. Mnie zachwyciła od pierwszej strony:-)

Link do opinii

Dzieci często są wpatrzone w swoich rodziców, jak w obrazek i nie widzą ich wad oraz złych zachowań, a jednak nikt nie jest idealny, a czasami za maską dobrego człowieka, kryje się bestia.
Trzy siostry Cara, Rachel i Molly próbują pozbierać się po śmierci rodziców, najpierw opuściła ich mama, a potem tata, a kiedy próbują przygotować ich dom do sprzedaży, na jaw wychodzą mroczne sekrety ich rodziny. Okazuje się, że Henry Martin, czyli ich tata, najprawdopodobniej był słynnym mordercą, który zabił kilkanaście kobiet i świetnie ukrywał to przed rodziną, tylko jeżeli on nim był, a jego ciało leży w grobie, to kto zabija teraz?
Uwielbiam historie z wątkiem tajemnicy, gdzie prawie każdy bohater wydaje nam się podejrzany, przyznam, że miałam od początku swój typ, ale gdzieś z tyłu głowy miałam świadomość, że to byłoby za proste. Głównymi bohaterkami są tutaj trzy siostry, każda z nich jest inna i każda inaczej zachowuje się po odkryciu sekretu, chociaż łączy ich to, że żadna z nich nie radzi sobie z tą tajemnicą. W każdym rozdziale naprzemiennie mamy opisane życie innej siostry i tak powoli poznajemy perspektywę każdej z nich na to, co się dzieje, ponieważ im dalej brniemy, tym więcej pojawia się zamordowanych kobiet i najgorsze jest to, że każda nich była z otoczenia sióstr. To na co warto tutaj zwrócić uwagę to relacje rodzinne, czas, kiedy żyli rodzice, kobiety wspominają bardzo dobrze, uwielbiali razem spędzać ze sobą czas i było im dobrze w swoim towarzystwie, a kiedy siostry dowiedziały się o okropnej przeszłości swojego taty, przeżyły rozłam i nie potrafiły razem przez to przejść. Każda z nich sama w inny sposób przeżywała tę traumę, jedna prowadziła samotne śledztwo, druga nadużywała alkoholu i innych używek, a trzecia uciekła w prace i wolontariat, niestety ten rozłam je wiele kosztował.
Zakończenie jest takie, jakie uwielbiam bardzo nieprzewidywalne, pełne emocji i zwrotów akcji, ale też trochę smutne, ponieważ życie stracił ktoś, kto na to nie zasłużył, ale niestety właśnie takie jest życie, okupione bólem i cierpieniem.

Link do opinii

Ale to była dobra książka. Od początku wiele tajemnic i nic nie jest oczywiste, nic nie jest takim jakim się wydaje. Historia wciąga od pierwszych stron i nie da się odłożyć. Siostry próbują żyć swoim życiem, żyć ze straszną tajemnica. I każda radzi sobie z tym po swojemu. A tak naprawdę wcale sobie nie radzą. I ten sekret je niszczy. A robi się coraz gorzej, ofiar przybywa i wszystkie są znajomymi którejś  z sióstr. Kto chce im coś przekazać? Czy dowiedzą się prawdy?

Podczas czytania nasuwa się wiele pytań. Nic nie da się przewidzieć. Nawet jak próbowałam ustalić kto jest zabójcą, to mi się nie udało. A autorka potrafi nieźle zaskoczyć. I to nie raz. 

Bardzo podobało mi się zakończenie. Jest takie nieoczywiste. Na koniec autorka zostawia czytelników z zagadką, która będą musieli sami sobie rozwiązać. Nie ma odpowiedzi. Nie podaje rozwiązania. Sami musimy dać odpowiedź. 

Książkę bardzo polecam dla miłośników zagadek, thrillerów i zaskakujących książek. Nie będziecie się nudzić:) Ani przez chwilę, obiecuję:))) Skusicie się na tę książkę?

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-03-18, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

🤯 Pierwsze wrażenie?
Siadam do tej książki z myślą: „O matko, kolejny thriller o seryjnym mordercy”… A tu klaps – dostałam historię, która rozrywa serce! 😳 To nie jest opowieść o zbrodni, tylko o rodzinie, która musi żyć z piętnem potwora. Klimat? Gęsty, duszny, taki, od którego ciarki chodzą po plecach, ale nie tylko z powodu strachu – bardziej z powodu niesprawiedliwości i bólu😥

To thriller psychologiczny, który skupia się na… rodzinie, w której nic nie jest takie, jak się wydaje.
Historia zaczyna się od odkrycia, że ktoś bardzo bliski głównej bohaterki może mieć związek z przestępstwem. Z pozoru normalne życie zaczyna się sypać, a na powierzchnię wychodzą skrywane latami sekrety 😶
Książka pokazuje, jak cienka jest granica między zaufaniem a podejrzeniami – i co się dzieje, gdy zaczynasz wątpić w ludzi, których kochasz najbardziej.
To opowieść o:
– rodzinnych tajemnicach
– manipulacji i kłamstwach
– trudnych wyborach
– i o tym, czy naprawdę można znać drugiego człowieka
Im dalej w historię, tym więcej napięcia i pytań bez odpowiedzi – aż do momentu, gdy wszystko zaczyna się układać w (dość niepokojącą) całość.

W powieści bohaterowie zdecydowanie grają pierwsze skrzypce – to oni budują cały klimat tej historii. I trzeba przyznać, że Miranda Smith świetnie wie, jak stworzyć postacie, którym trudno zaufać… 😶
Główna bohaterka to osoba, z którą łatwo się utożsamić. Z jednej strony silna i zdeterminowana, z drugiej – pełna wątpliwości i emocji. Jej świat powoli się rozpada, a my razem z nią próbujemy zrozumieć, co jest prawdą, a co tylko dobrze ukrytym kłamstwem.
Dużą rolę odgrywa też jej rodzina – i to właśnie tutaj robi się naprawdę ciekawie. Każda postać ma coś do ukrycia, każdy zdaje się nosić własny ciężar tajemnic. Relacje między nimi są napięte, momentami wręcz duszne… i to właśnie one napędzają całą historię.
To nie są bohaterowie czarno-biali. Ich decyzje bywają kontrowersyjne, czasem irytujące, a czasem po prostu trudne do ocenienia. I właśnie dzięki temu wydają się tak autentyczni – bo pokazują, że w ekstremalnych sytuacjach każdy może zachować się inaczej, niż byśmy się spodziewali.
💭 Największy plus?
To, jak bardzo emocjonalnie można się w to wszystko wciągnąć. Nie tylko śledzisz wydarzenia, ale też przeżywasz je razem z nimi – z niepewnością, napięciem i rosnącym niepokojem.

Miranda Smith pisze jak rasowa dziennikarka śledcza, która nagle postanowiła napisać powieść 😎 Jest konkretnie, ale z duszą. Akcja nie pędzi na łeb na szyję – to raczej takie budowanie napięcia małymi kroczkami, gdzie największe dramaty rozgrywają się w głowie bohaterki. Styl jest płynny i wciągający, idealny na wieczór z herbatą (choć raczej taką mocną, na uspokojenie 😅).

🎯 Dla kogo?
To książka nie tylko dla fanów thrillerów! Jeśli lubicie:

· dramaty rodzinne (takie prawdziwe, bez lukru)
· historie o piętnie i stygmatyzacji
· bohaterki z krwi i kości
· książki, które zostają w głowie na długo po przeczytaniu

to „Rodzina mordercy” jest dla Was! 🎯 Uwaga: to nie jest lekki kryminał na jeden wieczór – to cięższy kaliber emocjonalny, ale warto!

Moja ocena: 9/10 🌟
(jeden punkt mniej tylko dlatego, że momentami miałam ochotę, żeby akcja jednak trochę przyspieszyła – ale to tylko mój subiektywny gust!)

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-04-21, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Bo najgorsze sekrety to te, które nosimy we własnej rodzinie..."

Co się stanie jeśli okaże się, że osoba, którą kochałaś, której bezgranicznie ufałaś była.. potworem w ludzkiej skórze? Czy pozwolisz by prawda ujrzała światło dzienne? 

A może będziesz nosić ten sektet w sercu i na barkach do końca swoich dni?

Trzy siostry - Cara, Rachel i Molly niedawno straciły ukochaną mamę i światło w ich donu - Margaret Grace. 

Już samo odejście tej niezależnej, pięknej kobiety, kierowniczki miejscowego chóru wstrzasnęło niewielką zżytą społecznością miasteczka Whitehill. 

Teraz zaś rodzeństwo ponownie musi zmierzyć się z ogromną stratą , zmarł bowiem ich ojciec- znany nauczyciel historii. 

Człowiek będący ostoją dla swoich bliskich.  

Ktoś naprawdę ważny. Każda z dziewcząt, choć teraz są one dorosłymi kobietami odziedziczyła coś po zmarłym rodzicu. 

Niestety, pewnej nocy nie mogąc spać Molly , Rachel i Cara wpadają na pomysł, by zaszyć się w warsztacie taty. 

To tam odnajdują coś co na zawsze odmieni ich życie.  

W klapie w podłodze Henry Martin przechowywał bowiem zdjęcia i biżuterię kobiet zamordowanych przed laty przez Bliźniaka- jedynego znanego seryjnego mordercę w ich miasteczku. 

Wszystkie czują się tak jakby zostały uderzone w twarz , lecz zamiast zbliżyć się do siebie , panie praktycznie ze sobą nie rozmawiają.  

Cara autorka książek True crime ,szuka odpowiedzi i jednocześnie wikła się w dziwną relację z tajemniczym Jamesem. 

Rachel ucieka w używki, zaś Molly pragnie udowodnić że wszystko czego się dowiedziały jest kłamstwem..

Ale.. nagle fala zabójstw uderza po raz kolejny , a każda z ofiar jest powiązana z siostrami Martin...

To, co zaczyna się jak opowieść o żałobie i rodzinnej więzi, bardzo szybko przeradza się w mroczny, duszny thriller psychologiczny, który nie pozwala złapać oddechu. ,,Rodzina mordercy" autorstwa Miranda Smith to historia, która uderza nie tylko brutalnością odkrytej prawdy, ale przede wszystkim emocjonalnym ciężarem, jaki spada na bohaterki.

Autorka świetnie prowadzi narrację z perspektywy trzech sióstr, dzięki czemu czytelnik może zajrzeć w głąb ich psychiki i zobaczyć, jak różnie radzą sobie z traumą. Cara, Rachel i Molly to nie są jednowymiarowe postacie - każda z nich jest pełna sprzeczności, bólu i desperacji. Ich reakcje bywają trudne do zaakceptowania, momentami wręcz irytujące, ale właśnie to czyni je tak autentycznymi. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani łatwych wyborów.

Największą siłą tej powieści jest jednak atmosfera. Whitehill staje się niemal osobnym bohaterem - małym miasteczkiem, w którym każdy coś ukrywa, a prawda od lat leży pogrzebana pod warstwą pozorów. Gdy na nowo zaczynają ginąć ludzie, napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie: czy zło naprawdę można odziedziczyć?

Motyw ,,potwora w ludzkiej skórze" został tu przedstawiony w sposób szczególnie przejmujący. Bo największy strach nie wynika z samej zbrodni, ale z faktu, że sprawcą okazuje się ktoś, kogo się kochało. Ktoś, kto był fundamentem całego świata. Autorka zmusza do refleksji: czy jesteśmy w stanie oddzielić wspomnienia od prawdy? I co robimy, gdy jedno niszczy drugie?

Nie wszystko w tej historii jest idealne - momentami tempo bywa nierówne, a niektóre wątki mogłyby zostać pogłębione, zwłaszcza relacja Cary z Jamesem, która wydaje się nieco zbyt pospieszna i niedopowiedziana. Jednak finał rekompensuje te drobne niedociągnięcia - jest mocny, niepokojący i pozostawia czytelnika z uczuciem dyskomfortu, które nie znika wraz z zamknięciem książki.

,,Rodzina mordercy" to nie tylko thriller. To opowieść o zaufaniu, które może zostać zniszczone w jednej chwili, o rodzinie, która zamiast być schronieniem, staje się źródłem największego koszmaru, i o sekretach, które - niezależnie od tego, jak głęboko je ukryjemy - zawsze znajdą sposób, by wypłynąć na powierzchnię.

To historia, która zostaje w głowie na długo. I zmusza do zadania sobie jednego, bardzo niewygodnego pytania: czy naprawdę znamy ludzi, których kochamy najbardziej?

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2026-03-26, Ocena: 6, Przeczytałam,

Czy potrafił(a)byś dalej kochać swojego ojca, gdybyś odkrył(a), że był... seryjnym mordercą?

 

,,Rodzina mordercy" Mirandy Smith to książka, która nie tyle opowiada pewną historię, co zostawia Cię z ciężarem pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi. Przez co tak naprawdę dawno żadna lektura nie była dla mnie aż tak niewygodna emocjonalnie.

 

Tutaj tak naprawdę od początku wiemy wszystko. Nie ma klasycznej zagadki, nie ma stopniowego odkrywania ,,kto". Jest za to brutalna prawda: ojciec trzech sióstr był m0rd3rcą i nie jest to żaden spoiler - to punkt wyjścia do trudnej w sumie i nawet dramatycznej historii. 

 

Obserwujemy trzy kobiety, które próbują poukładać sobie życie po tym, jak ich świat po okryciu prawdy o ojcu rozpadł się na kawałki. Każda z nich reaguje inaczej - jedna wypiera, druga zamyka się w gniewie, trzecia obsesyjnie próbuje zrozumieć. I to właśnie ten rozkład emocji zrobił na mnie największe wrażenie, bo miałam wrażenie, że nie czytam jakiejś tam historii. Ja czułam, że zaglądam komuś w bardzo intymne, bolesne miejsce, którym niekoniecznie chciałby się dzielić z innymi. 

 

I kiedy wydaje się, że to będzie przede wszystkim opowieść o radzeniu sobie z traumą pojawia się nowe ciało. Kobieta znaleziona przy dokach, brak obrączki, znajomy schemat działania. Media szybko podchwytują temat i zaczyna się narracja o powrocie sprawcy. Tylko że on nie żyje.

 

I w tym momencie zaczęłam czytać szybciej, chciałam poznać prawdę. Bo jeśli to nie ojciec kobiet... to kto? I czy na pewno cała prawda o przeszłości została już odkryta?

 

Bardzo podobało mi się, jak autorka gra z czytelnikiem. Z jednej strony daje poczucie, że wszystko jest już wiadome, a z drugiej co chwilę podsuwa drobne rysy na tym obrazie. Małe nieścisłości, niedopowiedzenia, rzeczy, które nie do końca pasują. I nagle łapiesz się na tym, że zaczynasz wątpić nawet w to, co wydawało się pewne.

 

Ale najmocniejszą stroną tej książki są emocje. Nie sama zbr0dnia, nie śledztwo - tylko to, co dzieje się między bohaterkami. Ich rozmowy, milczenie, napięcie. To, jak bardzo są obce, mimo że łączy je coś tak silnego. I to uczucie, że żadna z nich nie potrafi już wrócić do tego, co było wcześniej.

 

Styl autorki jest prosty, ale bardzo sugestywny. Bez zbędnych ozdobników, bez przeciągania. Dzięki temu wszystko wydaje się jeszcze bardziej realne. Momentami aż za bardzo, bo to jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale też... przeżywa.

 

I jeśli mam być szczera, to nie jest to lekka historia na wieczór. To książka, która potrafi zostawić Cię z uczuciem dyskomfortu. Ale właśnie dlatego uważam, że jest tak dobra.Bo zmusza do myślenia. 

O tym, kim naprawdę są ludzie, których kochamy. 

O tym, czy można oddzielić człowieka od jego czynów. 

I o tym, czy prawda zawsze przynosi ulgę.

 

Ocena 9/10 - dla mnie to thriller, który bardziej boli, niż straszy. I właśnie dlatego na długo zostanie w mojej pamięci. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ogrod-ksiazek
Ogrod-ksiazek
Przeczytane:2026-03-14, Ocena: 4, Przeczytałam,

#rodzinamordercy to thriller o tajemnicach, tych skrytych głęboko przed całą rodziną. #mirandasmith zabiera nas na spotkanie z trzema siostrami. Staje się to w trudnym momencie ich życia, bo po śmierci ojca. Pół roku wcześniej odeszła ich matka, więc ból zdaje się być jeszcze większy. Stracić oboje rodziców w ciągu pół roku to ogromny szok.

Jeszcze większym staje się on gdy wychodzą na jaw skrywane tajemnice.

 

Spokojne spacery w świecie literatury to całkiem przyjemna wycieczka. Może nie ma po drodze fontanny zaskoczeń, ale jest całkiem miło spędzony czas.

Ta powieść wciąga, ale nie angażuje emocjonalnie. Czytelnik zdaje się być spokojnym obserwatorem, który przygląda się wszystkiemu przy kubku herbaty i nie jest to melisa.

 

Dla miłośników thrillerów może być wszystkiego zbyt mało. Może brakować mroku, niepokoju i specyficznego klimatu. Natomiast spotka dobrze budowane relacje i zależności między bohaterami, wyjaśnienie wszystkich zagadek. No prawie wszystkich bo jedno pozostaje dla nas tajemnicą...?

 

Spędziłam przy książce całkiem przyjemny czas, udało się autorce wpuścić mnie w maliny, więc cóż, jestem na tak i w mojej ocenie to całkiem stabilne 7/10

Link do opinii
Inne książki autora
Rozmnażanie roślin przewodnik krok po kroku
Miranda Smith0
Okładka ksiązki - Rozmnażanie roślin przewodnik krok po kroku

Książka jest wyczerpującym źródłem informacji o metodach rozmnażania roślin sadzonych w ogrodach, oczkach wodnych, warzywnikach, a także rosnących dziko...

Rok z dinozaurami
Miranda Smith0
Okładka ksiązki - Rok z dinozaurami

365 DINOZAURÓW NA KAŻDY DZIEŃ ROKU W tej książce spotkasz najbardziej zdumiewające stworzenia, jakie kiedykolwiek chodziły po Ziemi. Od okrutnego tyranozaura...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy