Czy imię może wpłynąć na los człowieka?
Młoda dziewczyna uśmiecha się łagodnie, przytrzymując wdzięcznym ruchem rondo ukwieconego kapelusza. Patrząc na ten ślubny portret, wnuczka próbuje zrozumieć, kim była babcia, u której od dzieciństwa szukała pocieszenia, która śniła prorocze sny i potrafiła kochać mimo tragicznych okoliczności. Babcia Dolores poślubiła brutalnego mężczyznę i jedynym źródłem jej radości stały się dzieci - dla nich była skłonna zrobić bardzo dużo. Jednak odkrywając kolejne sekrety z jej przeszłości, zaczynamy rozumieć, że nie była szarą, zwyczajną kobietą. Dysponowała również wyjątkowym darem... Rodzinne tajemnice to wzruszająca opowieść o międzypokoleniowej miłości, o dziedziczeniu emocji i o tym, że nawet po latach można naprawić wszystko, co zostało zniszczone. To historia o tym, że przeszłość nigdy naprawdę nie znika - tylko zmienia kształt, jak sen, który trwa w nas po przebudzeniu. Wydanie z dużą, czytelną czcionką.
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-03-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
“Nie da się zmienić swego przeznaczenia. Co ma być to i tak będzie. Losu nie oszukasz”.
Poznajemy historię Dolores, kobiety, która na pierwszy rzut oka mogłaby wydawać się zwyczajna. A jednak z każdą kolejną stroną odkrywamy, jak wiele dźwigała na swoich barkach. Wyszła za mężczyznę, którego tak naprawdę nigdy dobrze nie poznała. Zrobiła to z poczucia obowiązku, z troski o dziecko, na prośbę kogoś, kogo już nie było. I właśnie w tym jednym wyborze zamknęła całe swoje przyszłe życie — życie pełne strachu, przemocy i bólu. Jej mąż okazał się człowiekiem okrutnym, uzależnionym, pozbawionym czułości. W ich domu nie było miejsca na bezpieczeństwo.
Mimo trudnej tematyki powieść czyta się z przyjemną lekkością. Ta historia rozgrywa się między przeszłością a teraźniejszością, a mostem między nimi jest wnuczka — wrażliwa, szukająca odpowiedzi, próbująca zrozumieć, kim naprawdę była jej babcia. To odkrywanie jest powolne, momentami bolesne, ale też niezwykle poruszające. Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe. Autorka ma ciepły, naturalny, piękny styl, dzięki czemu łatwo wejść w świat bohaterów, mamy tu ciekawy psychologiczny rys ich osobowości. Wiarygodni, realni, zwyczajni, to ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Z ogromną ciekawością wkroczyłam w ich trudny świat i razem z nimi przemierzałam ich życiowe ścieżki.
Książka przez którą płynie się spokojnie, bez pośpiechu. To opowieść o rodzinie. O tym, że emocje i doświadczenia przechodzą z pokolenia na pokolenia. Życie Dolores nie było łatwe, pełne bólu, trudnych wyborów i walki, której nikt nie widział. Potrafiła kochać. Mocno, bezwarunkowo. Szczególnie swoje dzieci, to one były jej światłem w najciemniejszych momentach. Poruszył mnie wątek przemocy i samotności, przedstawiony bez przesady, prawdziwie. Dom w którym brak poczucia bezpieczeństwa, groźby, napięcie, codzienna mozolna walka by trwać. Postać Dolores to dla mnie cicha wojowniczka. Kobieta, która mimo wszystko nie zgubiła w sobie czułości do życia. Jest tu też coś więcej… delikatna nuta tajemnicy, pewien niezwykły dar, który dodaje tej historii odrobiny magii, ale nie odbiera jej autentyczności. Piękna relacja babci i wnuczki, więź, która staje się schronieniem, ale też lustrem dla przeszłości.
Poruszająca opowieść, postawia z refleksją, ukazuje, że każda historia ma drugie dno. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :)
Rodzinne tajemnice to w gruncie rzeczy bardzo smutna książka dziewczyny, która została wciągnięta w małżeństwo z mężczyzną, którego nie znała za dobrze, a to wszystko dla dobra jego syna i na prośbę nieżyjącej już kuzynki.
Dolores biorąc ślub poświęciła swoje życie, rezygnując z własnego szczęścia i potencjalnie niwelując szansę na szczęśliwe małżeństwo zrodzone z miłości. Trafiła do domu pełnego przemocy fizycznej, mąż nadużywał alkoholu i szczerze nienawidził żony ani dzieci, które z nim miała. Wielokrotnie groził im śmiercią.
Kobieta miała pewien dar przepowiadania ludziom śmierci. Kiedy coś miało się wydarzyć, chwilę przed tragedią miała sen w którym dokładnie widziała jak ktoś umrze, dzięki czemu nieraz wybawiła wnuczkę z tarapatów. Niestety nie zawsze mogła oszukać przeznaczenia, przez co dar stawał się pasmem nieszczęścia i bywał prawdziwym przekleństwem.
Jest to książka o traumie pokoleniowej, tym jak krzywdzące wydarzenia wpływają na kolejne pokolenia rodu.
Pokazuje, że choć przeszłości nie da się zmienić, a przeznaczenie bywa okrutne, to zrozumienie rodzinnych tajemnic jest pierwszym krokiem do uleczenia pokoleniowych ran.
Choć porusza trudne tematy, jest bardzo lekką książką, fabuła leci powoli, nie da się w niej zagubić, nie pojawia się zbyt wielu bohaterów. Autorka zaskakująco spokojnie poprowadziła narrację. Idealna książka do czytania wieczorem, kiedy chcesz się wyciszyć i nie chcesz książki, gdzie pojawia się dużo emocji.
To moje drugie spotkanie z twórczością Ewy Szymańskiej i na pewno nie ostatnie. Bardzo sobie cenię jej twórczość, na pewno jeszcze nie raz postawię na regale kolejne jej książki.
Polecam 🙂
PS: jest to wydanie z większymi literami, może będzie to dobry prezent dla Twojej mamy lub babci? 😊
„Rodzinne tajemnice” autorstwa Ewa Szymańska to poruszająca powieść obyczajowa, która skupia się na sile rodzinnych więzi i tym, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość.
Fabuła opiera się na historii wnuczki, która, patrząc na ślubny portret swojej babci Dolores, zaczyna zadawać sobie pytania o jej życie. To właśnie ten moment staje się początkiem odkrywania rodzinnych sekretów. Stopniowo poznajemy losy Dolores – kobiety, która związała się z brutalnym mężczyzną i mimo trudnych doświadczeń potrafiła kochać i poświęcać się dla swoich dzieci. Wraz z odkrywaniem kolejnych faktów wychodzi na jaw, że jej życie było znacznie bardziej złożone, a ona sama skrywała w sobie coś wyjątkowego.
Akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni lat, łącząc przeszłość z teraźniejszością. Dzięki temu czytelnik może zobaczyć, jak decyzje podjęte kiedyś wpływają na kolejne pokolenia. To spokojna, refleksyjna narracja, która pozwala powoli zanurzyć się w historię i lepiej zrozumieć bohaterów.
Najważniejszą postacią jest babcia Dolores – silna, ciepła, ale też naznaczona bólem kobieta, która mimo trudnego życia potrafi zachować w sobie miłość i troskę o innych. Wnuczka, próbująca odkryć jej historię, to osoba wrażliwa i poszukująca prawdy, co sprawia, że łatwo się z nią utożsamić.
W książce nie brakuje emocji – jest tu wzruszenie, smutek, tęsknota, ale też nadzieja i ciepło. Autorka porusza trudne tematy, takie jak przemoc w rodzinie, trauma, dziedziczenie emocji czy próba zrozumienia własnych korzeni. Pokazuje, że nawet najbardziej bolesne doświadczenia mogą mieć wpływ na kolejne pokolenia, ale też że możliwe jest ich przepracowanie.
To powieść obyczajowa z nutą tajemnicy i refleksji, skierowana do czytelników, którzy lubią historie rodzinne, pełne emocji i życiowych prawd. Szczególnie przypadnie do gustu osobom, które cenią spokojniejszą akcję i głębię psychologiczną bohaterów.
„Rodzinne tajemnice” to historia, która porusza i skłania do zatrzymania się na chwilę. Pokazuje, jak ważne jest zrozumienie przeszłości i jak wiele można naprawić, nawet po latach. To ciepła, ale też momentami bolesna opowieść, którą zdecydowanie warto przeczytać.
Młodej kobiecie trudno pogodzić się z odejściem ukochanej babci, Dolores. Kiedy wraca do domu z jej pogrzebu zaczyna wspominać wspólne chwile, które z nią spędziła a przyglądając się na jej ślubny portret wspomina, jaką była osobą. Przywołuje w pamięci ostatnie momenty, kiedy ukochana babcia wyjawiła jej wszystkie swoje sekrety.
Każda rodzina ma swoje tajemnice. Większe... Mniejsze... Nie wszystkie tajemnice wychodzą na wierzch a nawet jak wyjdą to niektóre niewiele wnoszą do życia. Jednak są sekrety, które w chwili, gdy wypłyną na wierzch odmieniając oblicze rodziny. Tak było w przypadku głównej bohaterki i jej ukochanej babci. Babci, która przypadkiem zdradziła wnuczce swoje najskrytsze sekrety. I te sekrety są głównym clou tej powieści. Clou, które zaskoczy niejednego. Uświadomi, że nasi poprzednicy na tej ziemi byli takimi samymi ludźmi jak my... Mieli swoje radości i smutki... Mieli swoje plany, ale nie zawsze życie toczyło się tak jakby tego sobie życzyli. Świetnym przykładem jest tutaj babcia Dolores. Jej małżeństwo nie zostało zawarte z miłości, ale miało być jej wybawieniem. Wybawieniem od jej dotychczasowego życia. Stało się inaczej, bo jej małżeństwo stało się prawdziwym więzieniem, z którego nie było ucieczki. Jej gehennę przerwała dopiero śmierć męża. Jednak jej cień został z nią do końca życia...
Rodzinne tajemnice to książka niezwykła. To lektura pełna tajemnic, które krok po kroku odsłaniają historię rodziny głównej bohaterki. Tajemnic, które ją ukształtowały i determinowały działania jej członków. To historia o trudnym małżeństwie, które nigdy nie powinno być zawarte. To książka o jasnych punktach życia, które są niczym promyk słońca wśród niepogodnych dni. Rodzinne sekrety to książka, która wzrusza i uczy. Nie jest łatwa, ale zapewniam, że warta przeczytania.
,,Rodzinne tajemnice" - Ewa Szymańska, Wydawnictwo Szara Godzina.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i mam nadzieję, że zdecydowanie nie ostatnie.
Młoda kobieta wpatruje się w portret pięknej kobiety w kapeluszu. Kim tak naprawdę była babcia Dolores? Kobieta, która była powiernicą jej zmartwień, nie miała prostego ani łatwego życia, a dodatkowo doświadczała proroczych snów.
W książce mamy okazję bliżej poznać historię Dolores - kobiety, która wyszła za mężczyznę bez miłości, chcąc wyrwać się z rodzinnego domu. Zostaje także matką dla jego syna z poprzedniego małżeństwa. Jej życie nie jest łatwe, szczególnie po tragicznej śmierci dziecka. Mąż coraz częściej sięga po alkohol i nie szczędzi jej przykrych słów.
Książka napisana jest w taki sposób, że czytając, mamy wrażenie, jakbyśmy tam byli. Czułam, jakbym podążała za Dolores i widziała świat jej oczami.
Autorka porusza wiele trudnych tematów, takich jak śmierć dziecka, nieuleczalna choroba, przemoc, alkoholizm, romans czy adopcja.
Nie znajdziecie tu szybkich zwrotów akcji - fabuła rozwija się spokojnie, ale dostarcza mnóstwo emocji i refleksji. Dodatkowo autorka świetnie oddaje klimat czasów, w których żyła Dolores.
Polecam! ?
Zaczyna się niewinnie -- od ciekawości. Od spojrzenia na czyjeś życie z dystansu, z tej bezpiecznej pozycji ,,to tylko historia". Ale są takie książki, które bardzo szybko przestają być cudze. ,,Rodzinne tajemnice" to właśnie jedna z nich -- powieść, która najpierw zaprasza do środka, a potem zamyka drzwi i zostawia czytelnika z pytaniami, na które nie ma łatwych odpowiedzi.
To opowieść o rodzinie, ale nie w tym ciepłym, oswojonym znaczeniu. Raczej o rodzinie jako przestrzeni niedopowiedzeń, przemilczeń i emocji, które nie miały gdzie się podziać -- więc przetrwały. U Szymańskiej tajemnica nie jest czymś spektakularnym. Nie wybucha. Ona trwa. Jest obecna w drobnych gestach, w tym, czego się nie mówi przy stole, w napięciach, które trudno nazwać.
Najważniejsza w tej historii jest jednak wnuczka -- bo to ona nadaje tej opowieści sens. To przez jej spojrzenie wchodzimy w przeszłość, to jej niepokój prowadzi nas przez kolejne warstwy historii. Nie dostaje wszystkiego od razu. Musi składać fragmenty, domyślać się, czasem zgadywać. I właśnie w tym procesie jest coś niezwykle prawdziwego. Wnuczka staje się mostem między tym, co dawne, a tym, co można nazwać, co można zrozumieć. To jej pytania i próby interpretacji wprowadzają ruch w historię, która bez niej byłaby jedynie statycznym portretem milczenia.
Centralną postacią pozostaje Dolores -- kobieta naznaczona cierpieniem, uwikłana w swoje życie i swoje wybory, ale jednocześnie pełna czułości i siły. Jej historia odsłania się powoli, bez dramatycznych gestów, ale z ciężarem, który trudno zignorować. I znów -- to nie sama historia jest tu najważniejsza, ale to, jak jest odkrywana. Jak zmienia się w oczach wnuczki. Jak z obcej staje się osobista.
Ta książka pokazuje też, że emocje nie znikają tylko dlatego, że nie zostały nazwane. Przechodzą dalej -- w kolejnych pokoleniach, w różnych życiach, czasem w milczeniu, czasem w nieoczekiwanych gestach. I że dopóki nie zaczniemy zadawać pytań, nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego, co naprawdę dziedziczymy.
Styl Szymańskiej jest spokojny, nienachalny. Nie narzuca interpretacji, tylko zostawia przestrzeń dla własnych refleksji czytelnika. Dzięki temu historia wnuczki i jej babci nie jest tylko literackim doświadczeniem, lecz osobistym zetknięciem się z tym, co w rodzinie najtrudniejsze do wypowiedzenia.
,,Rodzinne tajemnice" nie daje ukojenia. Ale daje coś innego -- rozpoznanie. Że historie rodzinne są wszędzie, że każdy z nas w pewnym sensie dziedziczy emocje, wybory i milczenia przodków. I że każdy z nas musi kiedyś zdecydować, czy je tylko przyjmie, czy spróbuje zrozumieć.
A kiedy już zaczniemy, nie da się tego zatrzymać. I może w tym tkwi ich najcichsza, a jednocześnie najważniejsza wartość: w gotowości, by nazwać to, co przez lata było niewypowiedziane.
Anka to bystra złodziejka, która kradnie tożsamości w internecie, zaciąga na nie kredyty i pożyczki, oraz wyłudza pieniądze internetowymi szantażami....
Nowa powieść Ewy Szymańskiej to dwie historie - matki i córki, które los wystawił na próbę. Elżbieta żyła w niespokojnych latach 80., kiedy rodziła się...
Przeczytane:2026-04-29, Ocena: 5, Przeczytałem,
Książka "Rodzinne tajemnice" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata Dolores oraz jej wnuczki. Z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam to co działo się na kartach powieści. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w niejednoznaczny, autentyczny i wielowymiarowy sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy. Na kartach powieści autorka snuje losy Dolores - kobiety, która wiele złego doświadczyła w swoim życiu. Jednak mimo tego nie poddawała się, starała się być najlepszą matką dla swoich dzieci i swoją miłością wynagrodzić im pewne braki. Wielokrotnie podczas lektury miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić, wesprzeć Dolę i zapewnić ją, że jeszcze będzie dobrze. Szalenie interesującym wątkiem jest dar, który miała Dolores.. ale nie zdradzę Wam o co chodzi, żeby nie psuć radości z poznawania tej niesamowitej i zaradnej kobiety. Ważna rolę w tej historii odgrywają oczywiście postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Dolores (głównie w przeszłości) i jej wnuczki, dostarczając im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych. Mowa o skomplikowanych relacjach rodzinnych, traumach, przemocy domowej, problemie alkoholowym czy stracie bliskiej osoby. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że przeszłość, w formie tajemnic rodzinnych, traum, trudnych wyborów rzutuje na życie kolejnych pokoleń, kształtując ich tożsamość i postrzeganie świata. Udowadnia również, że nawet po latach da się odbudować, to co zostało zniszczone. Choć czas zmienia perspektywę, często otwiera też nowe drzwi do porozumienia i pogodzenia się z przeszłością. Miło spędziłam czas z tą książką i z chęcią w przyszłości ponownie sięgnę po historię spod pióra autorki. Polecam!