Od kiedy nasze życie posypało się niczym domek z kart, jedyne, co się dla mnie liczy, to stworzenie dobrych warunków mojemu synowi. Zbudowanie życia, w którym byłby szczęśliwy i bezpieczny. Nigdy nie przypuszczałam, że odnajdę to przy boku hokeisty, słynącego z brutalnej dominacji na lodzie i lekkomyślności poza lodowiskiem.
A jednak Cope Colson to ktoś więcej.
Ma w sobie czułość i dba o nas. Nosi w sobie ogrom radości i troskę, którą okazuje mojemu synowi. I naprawdę widzi mnie i moje potrzeby.
Gdy życie rozpada mi się na nowo, to właśnie Cope pomaga mi je uporządkować. Teraz mieszkamy w jego domu i łapię się na tym, że nie tylko mój syn zaczyna go uwielbiać.
Ja również.
Bo wystarczy jeden dotyk tego faceta, a ja tracę rozum. Przestaję przejmować się bezpieczeństwem. Myślę tylko o tym, jak rozpalam się na każde jego spojrzenie, jak zatracam się nawet w najdelikatniejszym muśnięciu jego palców. Dlatego kiedy w końcu ulegamy pokusie… Jestem stracona.
Tyle że Cope, tak samo jak ja, ma swoje tajemnice. Gdy przeszłość powraca i daje o sobie znać, okazuje się, że może bezwzględnie zakończyć nasze szczęście…
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-06-04
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 465
Tytuł oryginału: Broken Harbor
Język oryginału: angielski
Pewnej nocy niemal pozbawiono życia Wren Williams, a to, co jej pozostało, było już tylko ruiną. Dziewczyna straciła wszystko, co kochała, w tym także...
Przeczytane:2026-06-30, Ocena: 6, Przeczytałem,
?Recenzja?
Premiera 04.06.2026
,,Rozbita przystań" - Catherine Cowles
Współpraca reklamowa z @niezwyklezagraniczne
Motywy:
- samotna matka
- hokeista
- niebezpieczny były
- młody hokeista
- dojrzewająca miłość
Motyw samotnej matki zawsze powoduje u mnie rozczulenie serca. Autorka pokazuje jak ciężko jest pogodzić prace z wychowaniem dziecka, które z każdym rokiem potrzebuje coraz więcej. Często poświęca siebie aby zapewnić mu byt. Sutton jest wspaniałą matką, która zrobi dla swojego dziecka wszystko. Znajduje czas nie tylko na pracę, ale jest cały czas obecna w jego życiu. Wspiera go w jego wielkiej pasji, pomimo zmęczenia słucha każdej historii i przede wszystkim mocno go kocha. Cały czas czułam jej miłość do syna oraz to jak on mocno ją kocha. Są sobie bardzo bliscy i rozumieją się bardzo dobrze. Wejście w ich życie Copa powoduje małe zamieszanie i dlatego obawia się spróbować czegoś więcej. Czy podejmie ryzyko, aby być wreszcie szczęśliwą i kochaną? Czy odrzuci szansę, którą oferuje jej los?
Cope jest hokeistą, który ciągle żyje przeszłością. Obwinia się za pewne zdarzenie i ono powoduje zamknięcie się na relacje. Obawia się, ale kiedy poznaje Sutton wszystko się zmienia. Jej wojownicza postawa budzi w nim opiekuńcze instynkty, które z każdym spotkaniem się nasilają. Bije od niego ciepło, zaborczość, siła i odwaga. Potrafi zdjąć z jej barków wiele ciężarów, a ona nie zostaje mu dłużna.
Ich relacja dojrzewa z każdym rozdziałem. Początkowo zwykłe rozmowy z czasem zmieniają się w te poważniejsze. Po drodze napotykają sytuacje, które wystawiają ich charaktery i uczucia na próbę. Akcje są naprawdę nieprzewidywalne, a tajemnice nie do odkrycia. Autorka sprawiła, że czułam ciągły niedosyt. Bohaterowie skradli moje serce swoją wojowniczą postawą. Zawsze walczą do końca, nigdy się nie poddają. Mają swoje zdanie i bronią go zaciekle. A miłość która w nich kiełkuje umacnia ich w przekonaniu, że zasługują na wszystko co najlepsze w życiu. Do tego synek Sutton jest słodkim diabełkiem. Kobieta nauczyła go determinacji i siły. Chłopiec się nie poddaje, a na lodzie wszystko analizuje i pragnie być jednym z najlepszych. Ma charakter, który się chwali.
Uwielbiam książki w których relacja rozwija się i dojrzewa razem z bohaterami. Nikt nie idzie na łatwiznę, tyko docenia to co ma. Każdy się stara, ale to nie oznacza, ze nie ma w nic obaw. Jest i to wiele. Ale to tylko pokazuje jak bardzo są ludzcy. Bo w każdy z nas pojawią się wątpliwości. I to jest piękne, że w swoich niedoskonałościach i kompleksach, ktoś widzi siłę i piękno. Kocha się za wszystko i za nic. I tak jest w przypadku Sutton i Copa. Tylko czy dane będzie im żyć długo i szczęśliwie?
10/10