Okładka książki - Rytuał babiloński

Rytuał babiloński

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2013-06-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788378184324
Liczba stron: 416
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.8 (5 głosów)

Tom Knox - autor bestsellerowego SEKRETU GENEZIS - powraca z nową, elektryzującą powieścią

Edynburg. Profesor historii Archibald McLintock popełnia samobójstwo, zostawiając intrygującą wskazówkę o ukrytym skarbie templariuszy. Córka profesora, Nina, i australijski dziennikarz Adam Blackwood, ruszają tropem tajemnicy.

Peru. Amerykańska antropolog Jessica Silverton prowadzi badania na temat okrutnych praktyk seksualnych prekolumbijskiej kultury Mochica. Kiedy jest już o krok od wielkiego odkrycia, dochodzi do serii niewyjaśnionych wypadków. Gdy z rąk morderców ginie przyjaciel Jessiki, a jednocześnie szef grupy prowadzącej badania, dziewczyna jest już pewna, że jej także grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

W tej porywającej powieści, która prowadzi czytelnika od Wielkiej Brytanii, przez Hiszpanię i Portugalię, aż do egzotycznej Amazonii, jest wszystko: krwawe rytuały dawno zapomnianych kultur, tajemnice historii, globalny spisek i rozgrywki gangów narkotykowych, ale także miłość, która pomaga pokonać największe przeszkody.

Tom Knox to pseudonim pisarza Seana Thomasa. Urodzony w Anglii, mieszkaniec Londynu, podróżuje po całym świecie, współpracując z wieloma różnymi gazetami i tygodnikami, takimi jak ,,Times", ,,Guardian" i ,,Daily Mail". Pisze także o sztuce, polityce i historii starożytnej. Jego debiutancka powieść Sekret Genezis (REBIS, 2010) stała się międzynarodowym bestsellerem, a prawa do jej publikacji zostały sprzedane do ponad 20 krajów. Nakładem Domu Wydawczniego REBIS ukazały się także jego znakomite thrillery Znamiona Kaina (2011) i Biblia umarłych (2012).

Kup książkę Rytuał babiloński

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2013-07-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Mam,
Zaginione skarby rozpalają wyobraźnię ludzką od niepamiętnych czasów. Kosztowności, symbole religijne, nawet całe krainy - to wszystko zniknęło w wyniku historycznych zawirowań, a kolejne pokolenia pragną odnaleźć skarby przeszłości. Im dłużej pozostają nieodkryte, tym większa tworzy się wokół nich legenda, a upływ czasu zaciera granicę pomiędzy prawdą i fikcją. Ich poszukiwania pochłonęły wiele ofiar, utopiono też niezliczoną ilość pieniędzy w kolejne wyprawy poszukiwawcze. Wiele marzeń legło w gruzach, jednak mit przyciąga kolejnych nieustraszonych poszukiwaczy. W końcu kto odmówiłby sobie szansy przejścia do historii? Jest jeszcze i finansowy aspekt, wcale nie najmniej ważny... Lata - a nawet całe stulecia - eksplorowania, chwytania się skrawków informacji, siedzenia w archiwach, prowadzenia mozolnych badań i wydobywania tego, co ukryto, umyślnie lub nieświadomie. Wszystko, by zdobyć główną nagrodę. Skarb. Pytanie tylko, czy poszukiwania przyniosą wieczną chwałę czy... klęskę?  Templariusze to zakon, któremu towarzyszyły tajemnica i otoczka skandalu. Sukces, jaki osiągnęli jego członkowie, stał się jedną z przyczyn zguby bractwa. Piątek trzynastego - dzień, w którym nastąpił początek końca potęgi templariuszy, stanowi również moment rozpoczęcia poszukiwań skarbu, który już wówczas był legendarny, a z czasem tak obrósł w mity, że prawda przestała ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Rytuał babiloński

Avatar użytkownika - PrzyKawieZKsiazk
PrzyKawieZKsiazk
Przeczytane:2017-01-26, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, zwany też Zakonem Templariuszy stał się kanwą nie jednej książki. Wykorzystał go także Tom Knox. Bogactwo Templariuszy zawsze kusiło i nie inaczej jest w tej książce. Pentagramy, zagadki, inicjacja zakonna mogą stać się obsesją. Knox czerpie informacje z różnych źródeł historycznych, kulturowych i archeologicznych i wszystko to umiejętnie łączy z fikcją literacką. Akcja książki ma kilka wątków. Zaczyna się od samobójstwa profesora historii, który zostawia intrygującą wskazówkę dotyczącą ukrytego skarbu Templariuszy. W tym samym czasie przenosimy się do Peru, gdzie amerykańska antropolog prowadzi badania dotyczące rytuałów prekolumbijskiej kultury Moche. Zagłębia się w jedną z najbardziej tajemniczych zagadek, na samym początku odnajdując ceramikę z utrwalonymi na niej erotycznymi perwersjami - seks ze zwierzętami, seks ze zmarłymi, seks ze szkieletami. Naruszyła ona spokój bogów Moche, którzy od teraz zaczynają ją prześladować. W tym samym czasie w Europie trwa śledztwo w związku z tajemniczymi samobójstwami. Młodzi i bogaci ludzie odbierają sobie życie poprzez odcięcie sobie rąk, stóp lub głowy. Trop prowadzi do prekolumbijskiej kultury oraz miejsc związanych z Templariuszami. Kultura Moche rozkwitała na pustyniach w północnej części Peru między V a IX wiekiem naszej ery. Była jedną z najdziwaczniejszych kultur cywilizacji prekolumbijskich. Członkowie ludu byli perwersyjni, szaleni, zboczeni - po prostu źli. Całość składa się z kilku rozdziałów, gdzie każdy z nich kończy się na tyle intrygująco, abyśmy nie odpuścili sobie dalszego czytania. Knox chciał przekazać czytelnikowi ogromny zasób wiedzy, połączył mnóstwo wątków - czasami ma się wrażenie, że jest ich za dużo. Autor potrafi mocno zaciekawić, dochodzenie do finału zaczynami znowu z innej strony. Dzięki temu książkę możemy czytać etapami, bez tego zabiegu - musielibyśmy ją przeczytać do końca. Książka jest naprawdę ciekawa i warta polecenia.
Link do opinii

Trzy równoległe plany. Tajemnicze zabójstwa, obce cywilizacje i ich sekrety, porachunki mafijne, narkotyki, motyw podróży, strata bliskiej osoby i próba poradzenia sobie z nią, ale także choroba i miłość. Z każdą kolejną stroną czytelnik jest zmuszony zadawać sobie coraz więcej pytań. A przede wszystkim jedno: w jaki sposób to wszystko może się łączyć?


Dlaczego Moche zadawali sobie tyle trudu, by utrwalić te erotyczne perwersje? Seks ze zwierzętami. Seks ze zmarłymi. Seks między szkieletami. Może wszystko to było metaforą, a może nawet żartem? Bardziej prawdopodobne było jednak to, że erotyczna ceramika była wyrazem fantazji, rodzajem mitologii. Odpychająca i fascynująca zarazem. [1]


Brzmi szokująco? Owszem. Brzmi, jakbym wyciągnęła ów fragment z literatury popularnonaukowej? Bynajmniej. Choć w pewnych momentach można odczuć reporterskie zacięcie, Rytuał babiloński jest powieścią kryminalno-przygodową. Do tego maksymalnie wciągającą (o ile czytelnik lubi uczucie szoku). Powiedziałabym nawet: fascynującą. Kogo urzekł Dan Brown - niech już sięga po powieści Toma Knoxa.

Akcja powieści rozgrywa się na trzech równoległych planach. Postacią je łączącą jest naukowiec Archibald McLintock, który wyznaje brak wiary we wszystko, co Dan Brown opisał w powieści Kod Leonarda da Vinci. Badacz cywilizacji wyśmiewa naiwnych ludzi, którzy dali się zmanipulować przemysłowi turystycznemu i z książką w ręku niestrudzenie poszukują tajemniczych wskazówek.

Podobny sceptycyzm cechuje dziennikarza Adama.Do myślenia młodemu mężczyźnie dają słowa naukowca wypowiedziane tuż przed jego samobójczą śmiercią. Przyznaje, że cały jego dorobek naukowy jest pomyłką, pomylił się co do templariuszy i jednocześnie wskazuje, że w kaplicy Rosslyn należy szukać rozwiązania. Jedyną osobą nie wierzącą w samobójczą śmierć uczonego jest jego córka. Do swojej opinii próbuje przekonać  Adama oraz przede wszystkim policję.

Tymczasem przedstawiciele służb zajęci są sprawą tajemniczych mordów. Denaci zostają znalezieni niecodziennie okaleczeni. Okropności, które zostały dokonane na ciałach są tak szokujące, że nie nadają się na publikowanie ich w tym miejscu. I jednocześnie nie odejmę czytelnikom uczuć, które zostają wywołane przez opisy autora.

W tym samym czasie amerykańscy archeologowie przeszukują peruwiańskie tereny, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczej ceramiki kultury Mochika. Młoda adeptka Jessica zastanawia się, czy malowidła przedstawiające dewiacje seksualne mogą pokrywać się z rzeczywistymi praktykami owej cywilizacji.

Z każdą kolejną stroną czytelnik jest zmuszony zadawać sobie coraz więcej pytań. A przede wszystkim jedno: w jaki sposób to wszystko może się połączyć? Jaki jest wspólny mianownik? Można mieć złudne wrażenie, że części opisanych powyżej nie da się połączyć w logiczną całość. Powieść jednak wydaje się bardzo przemyślana. Co więcej, jej styl bezustannie wysyła do naszych mózgów sygnał, jakoby Tom Knox napisał książkę opartą na faktach. Przed rozpoczęciem właściwej akcji autor zaznacza, że prawdziwe są tylko niektóre elementy. Do rzeczywistości należy przede wszystkim kultura Mochica, której istnienie datuje się na I wiek p.n.e. – VIII wieku n.e.

Tom Knox czerpie z wielu ciekawych źródeł. W opisanej historii  znajdą się odwołania do wspomnianych wyżej Moche i templariuszy, ale także do kultu Santa Muerte czy sytuacji w Ciudad Juarez. Akcja toczy się od Wielkiej Brytanii, przez Francję, Hiszpanię, Portugalię aż do Peru i Meksyku. W powieści jest absolutnie wszystko: tajemnicze zabójstwo, obce cywilizacje i ich sekrety, porachunki mafijne, narkotyki, motyw podróży, ale także choroba i miłość. Jednocześnie zaznaczam, że wcale nie zdradzam zanadto przebiegu akcji, bowiem wszystkie tematy są potraktowane przez autora równorzędnie, tak że niczego nie można tutaj być pewnym. Konstrukcja Rytuału babilońskiego pozwala nam na swoje prywatne domysły, ale parokrotnie musimy wszystko zrewidować. Mniej więcej w połowie książki już jesteśmy  w ogródku, już witamy się z gąską. Knox stosuje jednak wiele zwrotów i umiejętnie manipuluje prywatnymi rozmyślaniami czytelników.

Całość składa się z krótkich rozdziałów. Każdy kończy się na tyle intrygująco, byśmy nie odpuścili sobie dalszego czytania. Jednakże mnogość wątków i miejsc akcji nakazuje nam wielokrotnie zbiec z obranego toru. Knox chciał przekazać ogromny zasób wiedzy, połączył wiele wątków, z których każdy ma tutaj znacznie. Można mieć nawet wrażenie przeładowania. Konsekwencją tego jest początkowe wrażenie czytania trzech osobnych tytułów. Autor mocno zaciekawi, by spłatać nam psikusa, i zacząć czy kontynuować dochodzenie do finału od innej strony. Gdyby nie ten zabieg, książki nie dałoby się odłożyć na półkę, nie doczytawszy jej do końca. A tak możemy ją sobie racjonować - zgodnie z czasem, który posiadamy w zanadrzu.

Jess przypomniała sobie przedszkole, do którego chodziła w słonecznym Los Angeles. Popołudniowe leżakowanie. Tu miała przed sobą jego szatańską wersję. Przedszkole zła. Kolejne skojarzenie: dzieci Goebbelsa w berlińskim bunkrze. Schlaft gut, schlaft gut, meine kinder. [2]

 

***

[1] Tom Knox; Rytuał babiloński; Dom Wydawniczy Rebis; tłum. Maciej Szymański; wydanie I, 2013; s. 14

[2] Tamże, 224


Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2013-07-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Gdy czytamy różnego rodzaju ciekawostki o obyczajach i kultach związanych z dawnymi cywilizacjami, zdarza się, że jesteśmy zszokowani. To, co dla tamtych ludzi było codziennością i czymś zupełnie normalnym, nam wydaje się absurdalne, abstrakcyjne, a czasami wręcz nieludzkie. Jednak niektóre obyczaje mogą znajdywać odwzorowanie w czasach dzisiejszych, zwłaszcza, jeśli wiedza z dawnych lat trafi w niepowołane ręce... W Edynburgu dochodzi do strasznej tragedii - znany i ceniony profesor popełnia samobójstwo. Przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Wszystkie dowody wskazują, że akt ten był tylko i wyłącznie aktem autodestrukcyjnym, nikt inny nie maczał w tym palców. Nie wierzy to w jednak córka zmarłego Archibalda McLintocka - Nina. Wraz z Adamem Blackwood'em, dziennikarzem, rozpoczynają własne śledztwo. W tym samym czasie w Peru trwają badania dotyczące prekolumbijskiej kultury Mochica. Jednak wkrótce zamordowany zostaje szef grupy prowadzącej badania, a jedna z antropologów - Jessica Silverton - uświadamia sobie, że może być następna na celowniku... Do tej pory nie miałam przyjemności zapoznać się z twórczością pana Toma Knoxa. ,,Rytuał babiloński" jest jego pierwszą książką, którą przeczytałam. Niezmiernie zaintrygował mnie zarys fabuły, a także sam tytuł. Dawne cywilizacje od zawsze mnie w pewnym stopniu interesowały, a połączenie tego motywu z książką, która leży na pograniczu literatury przygodowej i thriller'a, okazało się być naprawdę znakomitym pomysłem. Akcja powieści biegnie dwutorowo. Jeden tor to dochodzenie prowadzone przez Adama i Ninę, a drugi to przygody Jess. Początkowo wydaje nam się, że to mogą być dwie odrębne historie, że na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą za wiele wspólnego. Jednak już podczas dalszego zagłębiania się w powieść zaczynamy się zastanawiać, czy aby na pewno? Wszystko zaczyna się powoli zbiegać w jedną i logiczną całość. Tempo akcji na początku jest umiarkowane, mimo że już od pierwszych stron dochodzi do aktów śmierci. Z czasem jednak tempo wzrasta, a potem nie pozwala nam odłożyć książki na bok, choćby na chwilę. Fabuła jest niezmiernie wciągająca, a styl pisarski autora jeszcze bardziej zachęca do dalszego czytania. Jest przyjemny i dojrzały. Tom Knox w bardzo umiejętny sposób podsyca napięcie i rozbudza rosnącą w nas ciekawość. Podobnie sprawa ma się z miejscem akcji - świat powieści jest znakomicie przedstawiony, jakbyśmy oglądali dobry film. Nawet dawna kultura Mochica jest bardzo dobrze przedstawiona, mimo że przecież nie mamy do czynienia z jej przedstawicielami. To jednak nie koniec zalet i moich zachwytów. Pan Knox skupił się także na bohaterach, których bardzo dokładnie poznajemy - ich lęki, strachy, wady, zalety, mocne strony... Mimo trzecioosobowej narracji, ich myśli i poglądy stają się nam bardzo bliskie. Widoczne są także pobudki, które nimi kierują. Każdy z nich jest ciekawą indywidualnością, co sprawia, że ,,Rytuał babiloński" charakteryzuje się nie tylko intrygującą fabułą i świetnym wykonaniem, ale także gamą różnobarwnych bohaterów. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki rozbudzana była moja ciekawość, a także to, w jaki sposób wzrastało napięcie i tempo akcji. Niemal każdy rozdział kończy się sceną, która albo mrozi krew w żyłach, albo sprawia, że koniecznie musimy się jak najszybciej dowiedzieć, co będzie dalej. Autor jednak w tym momencie przeskakuje do drugiego wątku, równie fascynującego. To sprawiało, że przez cały czas czytania tej lektury byłam w zupełnie innym świecie - nie ukrywam, zagłębiłam się w owe śledztwo i tajemnicę. Koniecznie chciałam się dowiedzieć, jak te dwa wątki wiążą się ze sobą, jaki jest sekret rytuału babilońskiego, co wspólnego ma dawna kultura Mochica z tymi przerażającymi samobójstwami? Moje pierwsze spotkanie z Tomem Knoxem uważam za bardzo udane. Znakomity pomysł, wykonanie i dopracowanie. Autor potrafi w taki sposób zbudować fabułę, że całkowicie wbija nas w fotel. Całkowicie pochłania nas ta historia i budzi w nas wiele emocji - autor nie oszczędza swoich bohaterów, ich droga jest pełna niebezpieczeństw i niespodziewanych zwrotów akcji. ,,Rytuał babiloński" to kawał dobrej lektury, która zapewni nam rozrywkę na kilka ładnych godzin. Zdecydowanie polecam i już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejną książkę tego autora. Wystawiam 8/10. www.sheti-shetani.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - lusiast
lusiast
Przeczytane:2014-01-15, Ocena: 4, Przeczytałam, 2014, Sensacja/Kryminał,
Inne książki autora
Znamiona Kaina
Tom Knox 0
Okładka ksiązki - Znamiona Kaina

Nowy thriller autora bestsellerowego Sekretu Genezis!\r\n\r\nGdy młody prawnik David Martinez otrzymuje od umierającego dziadka starą mapę, ze zdumieniem...

Biblia umarłych
Tom Knox0
Okładka ksiązki - Biblia umarłych

Nowa powieść autora bestsellerowego SEKRETU GENEZIS Co łączy szczątki ludzkie z epoki kamiennej, odkrywane we francuskich jaskiniach, z podobnymi znaleziskami...

Reklamy