Okładka książki - Samotność Anioła Zagłady. Ewa

Samotność Anioła Zagłady. Ewa


Ocena: 4.67 (3 głosów)

Niedaleka przyszłość. Załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej obserwuje z orbity wybuch i przebieg - niesprowokowanej, jak się zdaje - totalnej wojny nuklearnej, która doprowadza do unicestwienia życia na Ziemi. Cudem ocalali astronauci muszą nie tylko odnaleźć się w nowej przerażającej rzeczywistości, ale też obmyślić sposób na wyjście ze śmiertelnej pułapki, w jaką z wolna zmienia się stacja krążąca nad martwą planetą. W bezwzględnej walce na śmierć i życie wrogiem Anny Hammond i jej pięcioosobowej załogi będą przeciwności losu i pustka, w miarę upływu czasu jednak do głosu zaczną też dochodzić o wiele groźniejsze, wewnętrzne demony.

Kto z tej szóstki zdoła przetrwać, komu nie będzie to dane? I najważniejsze z pytań: czy tam, w dole, nie trafią do jeszcze gorszego piekła?

Informacje dodatkowe o Samotność Anioła Zagłady. Ewa:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2024-11-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788383296906
Liczba stron: 384

Tagi: Fantastyka naukowa (science fiction)

więcej

Kup książkę Samotność Anioła Zagłady. Ewa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Samotność Anioła Zagłady. Ewa - opinie o książce

Avatar użytkownika - violetanddog
violetanddog
Przeczytane:2025-02-03, Ocena: 4, Chcę przeczytać,

Członkowie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na czele z Anną Hammond są świadkami katastrofy, która prawdopodobnie całkowicie zniszczyła życie na Ziemi. Anna wraz ze swoją załogą muszą szybko odnaleźć się w nowej sytuacji. Czy uda im się przetrwać w kosmosie nie tak wrogim, jak mroczne zakamarki ludzkiej psychiki? Zapraszam do lektury najnowszej książki tego polskiego pisarza, autora znanej fanom horroru znakomitej tetralogii „Szczury Wrocławia”

Jeśli mam być szczera to niestety, ale nie znalazłam w tej książce zbyt wiele interesujących mnie wątków. Początek mnie wynudził i zanim cokolwiek zaczęło się dziać, to było już po wszystkim. Co do książek i filmów z gatunku postapo to mam bardzo duże wymagania. Oczekuję czegoś świeżego i czegoś, co kolokwialnie mówiąc „zryje mi psycho”. Tu tego nie dostałam, co nie znaczy jednak, że u was będzie podobnie. Może was zachwyci historia i sceneria, w jakiej to wszystko się rozgrywa, bo mnie nie zachwyciła. Z całych sił próbowałam wczuć się w dramatyczną sytuację bohaterów uwięzionych w metalowej puszce zawieszonej na orbicie, jednak nie potrafiłam. Czegoś mi zabrakło.
.
Oczywiście jak każda z książek wydanych przez Skarpa Warszawska ta także jest świetnie napisana i jest to kontynuacja „Samotność anioła zagłady. Adam”. Warto sięgnąć po obie i zdecydować samemu czy Ewa jest jedynie marnym przedłużeniem Adama, czy wręcz przeciwnie jest jej udanym uzupełnieniem
.
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję @skarpawarszawska

Link do opinii
Avatar użytkownika - easosnowska
easosnowska
Przeczytane:2026-03-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Na stacji kosmicznej ISS trwają przygotowania do dostosowania przestrzeni do nowych zadań. Wszystkim zależy na czasie, więc stacjonujący na orbicie specjaliści dwoją się i troją, by wszystko było przygotowane na czas, są jednak uzależnieni od dostaw z Ziemi. Jednak w kolejnym transporcie zamiast spodziewanych części i narzędzi komandor Anna Simmons znajduje zapas pożywienia i wody, który dla niej i jej podkomendnych wystarczy na co najmniej kilkanaście miesięcy.

Zdezorientowana kobieta łączy się z bazą NASA w Houston próbując wyjaśnić ten błąd, ale zanim czegokolwiek się dowie spostrzega nad Kanadą silne eksplozje. Nie musi długo się zastanawiać, by odgadnąć, że ktoś z jakiegoś powodu odpalił rakiety z ładunkiem jądrowym. Pytanie tylko kto i dlaczego tak postąpił?

Anna i jej ludzie zostają postawieni wobec nieuniknionego, czyli konieczności przetrwania w Kosmosie do momentu, gdy powrót na Ziemię będzie względnie bezpieczny...

Na szczęście błyskawiczna reakcja Władimira, który niemal w ostatnich chwili kieruje ISS na inną orbitę wszyscy mają czas, by znaleźć jakiekolwiek odpowiedzi oraz opracować strategię jak poradzić sobie w Kosmosie i to bez wsparcia z Ziemi.

Szczęściem w nieszczęściu udaje się ustalić, że skażenie po eksplozjach będzie zneutralizowane po zaledwie kilku latach, więc szanse na przetrwanie w stanie niemal zerowej grawitacji nieco wzrosły.

Niemniej najpierw trzeba opanować własne nerwy oraz zaplanować najbliższą przyszłość.

Do osiągnięcia celu niespodziewanie przybliża ich dryfująca po orbicie Chinka, jedyna ocalała z innej stacji kosmicznej.

Tylko czy dodatkowa osoba i jej umiejętności wystarczą, by przetrwać?

Kto sprawił, że na orbitę wysłano nie ten ładunek?

Kto i dlaczego odpalił pierwsze ładunki?

Czy Annie i jej podwładnym uda się zrealizować choć część planów?

Dlaczego przybycie Chinki podniosło ich szanse na przetrwanie?

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie właśnie w tej książce...

 

 

Przyszłość w odróżnieniu od przeszłości nie jest z góry ustalona. Można ją w pewnym stopniu przewidzieć i zaplanować uwzględniając różne opcje, ale nigdy nie można się przygotować na wszystko.

Historia Anny i pozostałych członków załogi orbitalnej jest tego doskonałym przykładem. W Kosmosie nie ma bowiem miejsca na pomyłki. Tak więc, by tam przetrwać, trzeba mieć żelazne nerwy i na dodatek umieć błyskawicznie analizować posiadane dane, by znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Owszem, nie da się uniknąć kryzysu, ale kluczowym jest to, by otrząsnąć się na tyle, by zacząć działać.

Mnie chyba najbardziej zaimponowało zachowanie Władimira, który choć rzuca przekleństwami potrafi zachować zimną krew i nie raz i nie dwa ratuje załodze skórę.

Dlatego, moim zdaniem, to on jest największym bohaterem tej historii. I choć nie umniejszam tego, co zrobili pozostali członkowie załogi, to bez Władimira wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Baa... ich historia skończyłaby się zaledwie po kilku minutach, którąś kolejną eksplozją w górnych warstwach ziemskiej atmosfery...

A Wy jakie wnioski wyciągniecie z tej książki?

 

 

PS: to drugi tom cyklu. Obie książki można czytać niezależnie, ale osobiście sugeruję, by zacząć od pierwszej części.

Link do opinii

Nie tak całkiem dawno zachwycałam się historią Anioła Zagłady, Adama. W pierwszym tomie, Sawyer musiał przemierzyć obumarły kraj, gdzie jedynym jego towarzyszem był wiatr, podczas gdy w tym przypadku mamy inną perspektywę, która skręciła w stronę sci-fi.

Wyobraźcie sobie, że jesteście na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i to właśnie tam na ekranach monitorów obserwujecie przedziwne eksplozje na... Ziemi. Wszystko wskazuje na to, że doszło do niszczycielskiej wojny... Zostały odpalone głowice trineutrinowe, kontakt z Ziemią się urywa... Garstka cudem ocalałych astronautów musi znaleźć wyjście z tej patowej sytuacji.

Jak przetrwać kilka lat w kosmicznej pustce nim będzie możliwy powrót na wyjałowioną Ziemię? Czy uda im się uciec ze stacji mogącej zamienić się w dryfującą kosmiczną trumnę?

To jest przerażające! W tej czerni być świadkiem końca znanego świata i nie móc nic na to poradzić! Utkwieni między gwiazdami na kilka lat... Totalny koszmar!

Niesamowicie gęsta, duszna atmosfera i ten specyficzny klimat klaustrofobicznej pustki kosmicznej. To właśnie tam ze zdwojoną siłą ujawniają się pytania powracające jak bumerang, kto zaczął tę straszliwą wojnę? Kto podjął decyzję o uśmierceniu miliardów ludzi?

Astronauci zamknięci w bańce koszmaru muszą zmierzyć się z własnymi lękami, demonami przeszłości i brakiem świadomości tego, co zastaną na Ziemi? W tych ciemnościach nietrudno o obłęd, czy da się zachować resztki rozsądku?

Codzienna walka o przetrwanie, która ostatecznie może być pozbawiona sensu. Czy jest do czego wracać? Czy w wyjałowionej krainie pełnej wysuszonych trupów czeka jakaś przyszłość? Czekająca tam prawda może być miażdżąca...

Nie mogłam się oderwać od tej książki! Z zapartym tchem śledziłam rozwój sytuacji, obserwując kolejne problemy i zaskakujące zwroty akcji. Nie brakuje tu gorzkiego i ponurego wydźwięku o czynach ludzkości, o dążeniu do samozagłady... Powieść zostawia otwartą furtkę, dlatego mam nadzieję na dalszy ciąg!
Nieodkładalne postapo! Polecam!

Link do opinii
Inne książki autora
Ucieczka z raju
Robert J. Szmidt0
Okładka ksiązki - Ucieczka z raju

Kontynuacja Łatwo być bogiem. Połowa dwudziestego czwartego stulecia. Ludzkość po skolonizowaniu niemal dziesiątej części Ramienia Oriona trafia w końcu...

Apokalipsa według Pana Jana
Robert J. Szmidt0
Okładka ksiązki - Apokalipsa według Pana Jana

Ta wojna właśnie się zaczyna! Niedaleka przyszłość. W pożodze nuklearnego piekła ginie znana nam cywilizacja. W świecie pełnym śmierci, gruzów, radiacji...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy