Okładka książki - Schaar

Schaar


Ocena: 6 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

W Tenneverze, mieście smogu, pary i rozpaczy moralność jest towarem równie deficytowym jak czyste powietrze.


Gdy po trzech dniach i nocach dusznej ciemności opada mgła, odsłania nie tylko ulice, lecz także trupa w zaułku. Ruby Richter miał być jednym z wielu, a jego śmierć zwykłą miejską statystyką. Ktoś chciał, aby tak to wyglądało. By sprawę szybko zamknąć, odhaczyć, zapomnieć. Ale jednego nie przewidział.


Tego, że śledztwem zajmie się Eleonora Schaar. Półorczyca, której z zasady się nienawidzi i nie obdarza zaufaniem. Policjantka, którą najchętniej wysyłano by wyłącznie na patrole, z dala od prawdziwych kłopotów. „Kundel”, „siniak”, „nikt”. Tyle że Lenka ma coś, czego Tennever nie potrafi kontrolować - upór, rozum i serce większe niż wszystkie miejskie mury.


Oraz zasadę - jeśli coś śmierdzi, ona to znajdzie. I wydrze prawdę każdemu, kto próbuje ją ukryć.

Informacje dodatkowe o Schaar:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2025-03-20
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788383751924
Liczba stron: 334

więcej

Kup książkę Schaar

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Schaar - opinie o książce

Avatar użytkownika - Book_matula
Book_matula
Przeczytane:2026-03-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2026, Dostępny audioook,

Jeśli lubisz mroczniejsze klimaty i historie, w których nic nie jest czarno-białe, to ,,Schaar" autorstwa Michał Głowacz wydana przez Fabryka Słów to książka, na którą warto zwrócić uwagę. Akcja dzieje się w Tenneverze mieście trudnym, przygaszonym, pełnym brudu, smogu i ludzi, którzy mają sporo na sumieniu. To nie jest miejsce, gdzie dobro łatwo wygrywa, a sprawy załatwia się uczciwie. Wręcz przeciwnie wszystko tu ma swoją cenę. Historia zaczyna się od znalezienia ciała, które ktoś bardzo chciałby szybko zamieść pod dywan. I właśnie wtedy wchodzi ona Eleonora Schaar.

 

Eleonora to półorczyca tak dobrze czytacie półorczyca i policjantka. (Widząc okładkę od razu przed oczami stanęli mi Shrek oraz Gamora z filmu ,,Strażnicy galaktyki"), która od początku ma pod górkę. Jest traktowana z dystansem, czasem wręcz pogardą, bo nie pasuje do reszty. Ale ma jedną cechę, która ją wyróżnia nie odpuszcza. Jeśli coś się nie zgadza, drąży temat do końca, nawet jeśli oznacza to wchodzenie w konflikty i narażanie się niewłaściwym ludziom. I właśnie jej upór napędza całą historię.

 

Moim zdaniem największą siłą tej książki jest klimat. To nie jest lekka fantastyka z przygodą w tle, więc kocyk i kawa w ulubionym fotelu odpada, choć w sumie fotel bym zostawiła. :p Tutaj poczujecie ciężar świata praktycznie na każdej stronie. Miasto żyje, ale w taki sposób, który bardziej przytłacza niż zachwyca. Momentami jest duszno, nieprzyjemnie, ale dzięki temu wszystko wydaje się bardziej prawdziwe. Trochę jak dobry kryminał noir, tylko osadzony w świecie fantasy.

 

Nie można umniejszyć naszej Eleonorze, bo sama też robi robotę. Nie jest idealna, czasem działa impulsywnie, czasem się myli, ale właśnie przez to łatwo ją polubić. Do tego dochodzi temat uprzedzeń jako półorczyca ciągle musi udowadniać swoją wartość. To nie jest tylko historia o śledztwie, ale też o walce z systemem i z ludźmi, którzy już dawno ją skreślili.

 

Pod powierzchnią kryminalnej fabuły kryje się coś więcej. Książka zahacza o takie tematy jak uprzedzenia, korupcja czy to, czym tak naprawdę jest sprawiedliwość. Nie jest to podane w nachalny sposób, raczej naturalnie wynika z historii i decyzji bohaterów.

 

Czyta się to dobrze język jest konkretny, bez zbędnego kombinowania. Fabuła wciąga, bo cały czas chcesz wiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło i kto za tym stoi. Do tego świat jest spójny i przemyślany, więc nie ma poczucia chaosu. Takiej książki jeszcze nie było. Polecam całym sercem.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2026-03-25, Ocena: 6, Przeczytałam,

  Być policjantem nie jest łatwo... Jeszcze trudniej jest być policjantką, półorczycą i mieszkanką przedziwnego, mrocznego, spowitego co jakiś czas duszącym smogiem miasta, w którym śmierć z ręki innych mieszkańców jest nikogo nie dziwiącą codziennością... Tak właśnie jawi się los, codzienność i rola głównej bohaterki powieści Michała Głowacza pt. ,,Schaar", jaka to ukazała się dni kilka temu nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.

 

 Tennever - miasto ludzi, orków, kilku elfów i artefaktów pozostałych po krasnoludach. To właśnie tu pracuje Eleonora Schaar, zwana Lenką - młoda, ambitna, sławna za sprawą rozprawienia się z pewnym psychopatycznym zabójcą, policjantka. Jej rewir to dzielnica orków, gdzie jako półorczyni wcale nie jest jej łatwiej zyskać zaufanie miejscowych, a te bardzo by się jej przydało w związku z nową sprawą - zabójstwem pewnego znanego w okolica orka. Bo też z każdym kolejnym dniem śledztwa będzie się okazywać, że jest to niezwykle trudna, niebezpieczna i skomplikowana sprawa, w którą to mogą być uwikłani naprawdę ważni i wpływowi ludzie...

 

 Lubię kryminały fantasy, które łączą sobą klasyczną kryminalną intrygę z dziwami świata, w jakim została osadzona dana historii. I dokładnie tak samo jest w przypadku tej powieści, gdzie z jednej strony mamy naprawdę inteligentnie podany wątek dochodzenia prawdy o zbrodni, zaś z drugiej absolutnie fascynujące spojrzenie na miasto ludzi i orków, które ma w sobie coś ze steampunku, coś z mrocznej baśni oraz coś z naszej rzeczywistości. I by było jeszcze ciekawiej, Michał Głowacz ,,podlał" to wszystko wybornym, komediowym sosem, który w tym przypadku stanowi przysłowiową wisienkę na torcie.

 

 To bardzo filmowa opowieść, która oczywiście ukazuje kolejne losy głównej bohaterki, ale która czyni to właśnie w iście filmowym stylu, ukazując najpierw miejsca i postacie z drugiego planu, do których za chwilę trafi Schaar. I to jest naprawdę znakomite, bo w ten sposób nie tylko rośnie napięcie, ale też i w świetny sposób autor szykuje na nas na to, co za chwile się stanie, co spotka przesympatyczną Lenkę, czy też ukazuje to, czy dany trop jej śledztwa jest tym właściwym, czy też kompletnie chybionym. Co więcej, jest to również fascynująca wizja tego, jak widzą tę bohaterkę inne postacie, a tu bywa naprawdę różnie...

 

 Świat tej książki - to dopiero nie lada gratka. Wielkie miasto o kształcie okręgu, ukryte pod nim tajemnicze mechanizmy, bardzo zagadkowa przeszłość osoby, która uczyniła je wielkim, czy też wreszcie ciekawie zarysowane relacje pomiędzy ludźmi i orkami, gdzie ci drudzy są jednak jakby obywatelami gorszej kategorii. W największym stopniu poznajemy oczywiście dzielnice orków, gdzie pracuje Lenka i gdzie odnaleziono ciało zamordowanego orka. I tu jest naprawdę barwnie, by wspomnieć chociażby o odnoszeniu się orków do półorczej policjantki, o nieukrywanej antypatii, ale też i bardzo ciekawym stopniu zwracania się do niej, gdzie słowo ,,pani" po prostu nie istnieje. To piękny świat, choć czasami dość smutny i mroczny.

 

 Lenka Schaar - to bohaterka, którą naprawdę chciałoby się przytulić do serca. Przytulić z uwagi na jej poczciwy charakter, nieco ujmującą naiwność, ale też i ze względu na jej uczciwość, o co w tym powieściowym świecie trudno. Chciałoby się również wynagrodzić jej to, że jej koledzy z pracy nie zawsze odnoszą sie do niej najlepiej, że mieszkańcy orkowej dzielnicy nie darzą jej sympatią, ani nawet szacunkiem, ale też i za to, że jej przeszłość jest naprawdę pogmatwaną. I jest to niewątpliwie trochę inna główna bohaterka, aniżeli oferuje nam to współczesna fantastyka, ale to dobrze, bardzo dobrze...

 

 Wielkie emocje, znakomity humor, bardzo ciekawy pomysł i kreacja bohaterów oraz całego świata tej książki - o wszystkim tym mogę mówić tylko w samych superlatywach, co oczywiście mówi wiele o tej niniejszej powieści. I to wszystko przekłada się na przyjemność lektury i świetną rozrywkę, której chciałoby się jeszcze więcej i której to w mej ocenie doczekamy się wraz z kolejnymi tomami tej opowieści - bo te powstać muszą, po prostu. Michał Głowacz z pewnością nie zawiedzie nas w tym względzie...

 

 

 Eleonora ,,Lenka" Schaar czeka na spotkanie z wami, drodzy miłośnicy dobrej, polskiej, współczesnej literatury fantasy. I uwierzcie mi na słowo, że nie pożałujecie tego spotkania, które okaże się czasem pełnym ekscytacji, uśmiechu, ale też i wzruszeń. Polecam.

Link do opinii
Inne książki autora
Bajki postnuklearnej pustyni
Michał Głowacz0
Okładka ksiązki - Bajki postnuklearnej pustyni

Kiedy baśniowe istoty znajdują się w tak nieprzychylnym dla siebie środowisku, jakim jest skażona pustynia, możesz się spodziewać, że logika ich postępowania...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy