Witold, artysta plastyk, mężczyzna w średnim wieku, zupełnie nieźle radzi sobie w socjalistycznej rzeczywistości gospodarki niedoborów, co wszak wcale nie jest proste. Daje radę również na polu rodzicielskim jako ojciec dwojga nastoletnich dzieci, a to tym bardziej wzbudza szacunek. Ma kochającą żonę, jest lubiany, szanowany i wrażliwy na piękno, zwłaszcza gdy jest to piękno kobiecego ciała.
Być może żyłby sobie dalej spokojnie, do perfekcji opanowawszy funkcję stacza kolejkowego i organizatora dóbr spod lady, gdyby nie pojawienie się Lucyny, a potem Marleny.
Kobiety wywracają jego życie do góry nogami, a Witold zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, na które kompletnie nie jest przygotowany. Kim jest tajemnicza Sylwia i jakie zamiary wobec niego ma poważna Tatiana?
Znajome i nieznajome stają się motorem jego historii. Gdyby jednak zapytać Witolda, ten uparcie by twierdził, że wszystko się zaczęło od drastycznej podwyżki cen wódki.
Jedno jest pewne - codzienność PRL niezmiennie szokuje i zadziwia.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Lubicie książki w klimacie PRL? jeśli tak, to mama dla Was coś wyjątkowego.
Malwinę czytam od początku jej kariery (a nawet wcześniej, bo z czasów bloga) i zawsze z niecierpliwością czekam na jej nową historię.
Jest mistrzynią researchu i wyszukiwania informacji o czasach słusznie minionych. Jeśli nie znacie poprzednich książek Malwiny, to bardzo polecam - szczególnie ostatnie trzy pod względem historycznym. Ja bardzo lubię wszystkie.
Tym razem Malwina zabiera nas w czasy, gdzie trzeba było mocno kombinować, by przeżyć. Kartki na mięso, długie kolejki za czymkolwiek. Handel wymienny, bo informacja to też cenny towar- np. gdzie rzucili papier toaletowy. Osobiście słabo go pamiętam, bo jestem rocznik 80., ale mam wspomnienia jak np. Mama stała w kolejce za moim pierwszym rowerem trzy dni.
Ten klimat znajdziecie w tej opowieści. Bardzo malowniczo opisany. Trudna sytuacja zmusza do kreatywności i nietypowych zachowań. Nie pomagają wszechobecna propaganda i inwigilacja. Godzina milicyjna, ale też nadzieja na zmianę. Naród się broni, ale są też i tacy, którzy się gubią w tym wszystkim. Tu poznajemy Witolda i jego rodzinę. Witek jest artystą, trochę naiwnym, zakochanym w swojej obrotnej żonie Hani (Hania jest pielęgniarką i wie, gdzie i jak można wszystko załatwić). Jednak pobłądził. Jak sugeruje tytuł, będzie sporo scen z jego udziałem. Lucyna, a potem Marlena i na końcu Tatiana-biedny chłop nie wie, co go trafiło. Piorun kulisty, ale w innej postaci niż się spodziewa. W jakiej? Zakończenie wam to powie. Bardzo przewrotne i zaskakujące.
Obraz codzienności w PRL, jej cienie i blaski. Dużo ironii, sporo seksu i sieć kłamstw (z której Witold się nie wyplącze). Dodatkowo dla mieszkańców Wrocławia ukryte smaczki. Bardzo polecam!
Autorka kolejny raz zaskakuje przygotowaniem, zaskakuje znajomością epoki, której pamiętać nie może. Tym razem była już na świecie, ale niewiele z tego co ja otaczało rozumiała. PRL przedstawiony prawdziwie, działania opozycji antykomunistycznej realistycznie a wszystko z niesamowicie wiernego męskiego punktu widzenia! Naprawdę należą się słowa uznania. Watek obyczajowy, zahacza o politykę, a kobiety kręcą pupami i facetami. Jednak relacja z zona jest najważniejsza... Budujące. Wszystko to spina dodatkowy bohater, mój ukochany - Wrocław! Po prostu - rewelacja, ocena powinna być 10/6
W starych, wrocławskich kościołach w tajemniczych okolicznościach giną niewielkie, zabytkowe rzeźby. Śledztwo policji, prowadzone przez atrakcyjną...
Romeczek Słowacki (nazwisko zobowiązuje!) to niespełniony pisarz, który w oczekiwaniu na światową sławę chałturzy (z czegoś trzeba żyć), tworząc...
Przeczytane:2026-04-09, Ocena: 5, Przeczytałam,
Żona pielęgniarka, mąż artysta plastyk i dwójka dorastających dzieci, niby normalny model rodziny, a jednak wpleciony w okres PRL-u zdecydowanie odbiega od standardowego schematu, a może nie...
Codzienne życie rodziny w ówczesnym czasie to przede wszystkim dobre znajomości, spryt, zaradność, dzięki którym można było cokolwiek kupić wystając godzinami w niekończących się kolejkach. Pocztą pantoflową dowiadywać się co gdzie rzucili do sklepu, a także wzajemna wymiana "uprzejmości" i towarów znacznie ułatwiała egzystencję. Tę dziwną rzeczywistość dodatkowo zaburzyło ogłoszenie stanu wojennego i godziny policyjnej, oraz rodząca się nowa, silna wiara w polityczne zmiany. Wszystko układało się w pewną rutynę, lecz zdarzały się także odbiegające od normy sytuacje, gdy trzeba było stanąć w obronie bliskich, szczególnie ambitnego syna.
Witold maluje obrazy, często wystawiony jest na pokuszenie przez swoje "modelki", które swoim wdziękiem kuszą, przyprawiają o szybsze bicie serca, wypełniają codzienne godziny pracy...
Co może się wydarzyć w takich niejednoznacznych sytuacjach?
O tym przekonajcie się sami czytając książkę...
Kto zna historię z pewnością orientuje się, że czasy PRL-u to był specyficzny klimat, układy, kolejki, ale również niebezpieczeństwo ze względów politycznych. Autorka skupiła się jednak na przekazaniu tematu od strony bardziej przyjemnej, ludzkiej, a mianowicie znacznego wpływu kobiecych wdzięków na płeć męską. Prześmiewcza opowieść, w której z dużym poczuciem humoru i sarkazmem obserwujemy wydarzenia, które są codziennością głównego bohatera.
Lubicie takie tematy i powrót do przeszłości?
Czytajcie...