Self-Regulation. Szkolne wyzwania

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2020-10-28
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788324052288
Liczba stron: 224

Ocena: 6 (2 głosów)

Szkolne wyzwania wymagają wsparcia.

Naucz swoje dziecko, jak sobie radzić, gdy emocje biorą górę, a wszystko wokół się zmienia.

Poznaj historie, które mogą się przytrafić każdemu dziecku w wieku wczesnoszkolnym, jego rodzeństwu i opiekunom. Opowiadają o powszechnych trudnościach takich jak:

- organizacja zdalnej nauki w czasie pandemii

- odreagowywanie emocji po powrocie ze szkoły

- niska samoocena i niechęć do odrabiania prac domowych

- dokuczanie ze strony rówieśników

- silne emocje i zmiana zachowania związana z graniem w gry komputerowe

Ramki dla dorosłych opiekunów pozwalają zrozumieć trudności dziecka i wesprzeć je tak, aby radziło sobie coraz lepiej i rozwijało zdolność do samoregulacji (ang. self-regulation), czyli przywracania równowagi w obliczu stresorów. Treść ramek powstała we współpracy z dr Jagodą Sikorą, psychologiem dziecięcym i facylitatorką podejścia Self-Reg.

Po ogromnym sukcesie książki "Self-Regulation. Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę" czas na nowe wyzwania i nowe wskazówki.

Opowiadania dla dzieci i dorosłych.

Agnieszka Stążka-Gawrysiak - coach, coach kryzysowy, mentorka, facylitatorka metody Self-Reg, autorka bloga . Prywatnie -- wysoko wrażliwa osoba i mama trzech synów. Wspiera wrażliwe, świadome matki na drodze do życia nieobciążonego nadmiernym stresem i złością.

Tagi:

Kup książkę Self-Regulation. Szkolne wyzwania

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Self-Regulation. Szkolne wyzwania

Szkoła to trudny temat zarówno dla rodzica, jak i dla dziecka, ciężko przygotować się wcześniej na wyzwania, jakie nam stawia, bo nie wiemy, z czym tak naprawdę się spotkamy. Czasami potrzebujemy wsparcia i takie możemy uzyskać właśnie z tej książki napisanej przez bardzo wykształconą kobietę a do tego mamę, która zrozumie rodzica jak mało kto.
W książce znajdziemy wiele ciekawych tematów, jeden z nich jest bardzo na czasie, a mianowicie nauka zdalna, niby nadal nauka, ale jednak bardziej wymagająca dla całej rodziny. Dziecko musi mieć spokój i ciszę, ale ciężko to uzyskać, gdy w domu ma się na malutkie dziecko, które ciągle płacze, do tego dochodzą problemy z połączeniem i czasami dziecko jest tak zestresowane, że nie potrafi logicznie myśleć. Kolejnym trudnym problemem jest, to kiedy dwoje rodziców pracuje zdalnie, a na dzieci spada obowiązek opieki nad tymi młodszymi.
A co kiedy nasze dziecko idzie do nowej klasy i chociaż wiemy, że będzie dobrze, nie umiemy mu tego wytłumaczyć i ono robi wszystko, żeby nie iść do szkoły? Równie trudnym problemem i to bardzo powszechnym jest zazdrość o rodzeństwo, niestety młodsze potrzebuje więcej uwagi, a starsze nie potrafi tego zrozumieć, bo wcześniej miało mamę tylko dla siebie.
Książka to historia z życia rodziny, a potem kilka stron dla dorosłego, tekstu bardziej oficjalnego, który pomoże nam ocenić te historie fachowym okiem, i uzmysłowić nam, dlaczego dziecko postępuje tak, a nie inaczej. Często powtarzam, że ważna jest rozmowa, bo jeżeli dziecko wytłumaczy nam swoją sytuację, a my swoją to łatwiej będzie nam zrozumieć siebie nawzajem i dojść do kompromisu.
Czytając tę książkę, pomyślałam, że to wszystko jeszcze przede mną, z każdej strony starałam się czerpać jak najwięcej rad i wskazówek, które mam nadzieję, ułatwią mi ten etap w przyszłości. To, co tutaj jest opisane, nie da się zawrzeć w kilku zdaniach, więc musicie mi zaufać, że tę książkę warto mieć, nawet jeżeli wasze dzieci dopiero będą szły do szkoły, bo może dzięki niej, kiedy wasze dziecko będzie miało problem, a wam o nim nie powie, będziecie w stanie dostrzec go sami.

Link do opinii

Gdy rozpoczęłam czytać pierwszą z zaczynających się z historii opowiadających o tym, jak przebiega, opisane współczesne życie czteroosobowej rodziny w dobie panującego obecnie koronawirusa to stwierdziłam, że jestem ciekawa, co się ukrywa pod dalszym jej ciągiem zdarzeń i czy znajdzie się odpowiednie rozwiązanie na występujące problemy zarówno u dzieci, jak i u dorosłych.

Autorka książki Pani Agnieszka Stążka- Gawrysiak w książce pt. ''Self-Regulation. Szkolne wyzwania'' doskonale potrafi trafnie uchwycić życiowe sytuacje tak, aby każdy z jej opisywanych historiach bohaterów mógł w nich wyrazić swoje emocje od złości, swoje niezadowolenie, które było bardzo widoczne już na samym początku przedstawionych sytuacji.

Bardzo mi się to spodobało, w jaki oto sposób podeszła do opisywanego ogólnego występującego zagadnienia autorka ze względu na to, iż negatywne zachowania, a po ich przedstawieniu pozwalały od razu spojrzeć dorosłym z drugiej strony na dany przedstawiony problem, jak on wygląda od drugiej strony, ale dopiero po głębszej jego analizie.

Przyznam, że główni bohaterowie tychże opowiadań wcale nie mieli przed sobą łatwego zadania do wykonania, gdyż znajdowali się oni w trudnych dla nich samych sytuacjach, nie czuli się do końca dobrze ani komfortowo w swoich własnych powierzonych im rolach. Jednakże brakowało również im pewności siebie i nie mieli nawet zaufania do najbliższych pomieszkującymi z nimi domowników z początku, lecz do obcych osób, z którymi nie mieli trudności przy nawiązywaniu pierwszych kontaktów. Przykład. Wychowawczyni, koleżanki, koledzy z klasy.

Zrobiło na mnie największe wrażenie, gdy tak znienacka padały słowa z ust tychże bohaterów tak od po prostu zbyt emocjonalnie, a rodzice nie wiedzieli, jak mają, się zachowując przy tym kamienną twarz i powracając szybko do swoich dotychczasowych wykonywanych do tej pory zajęć.

Autorka potrafi doskonale zastosować również pojęcia z zagadnień psychologicznych oraz podaje przykłady codziennych zachowań, które mogą wywołać niepokój zarówno u dzieci, jak i u dorosłych w przedstawionych przez nią sytuacjach.

Pod każdą z zamieszczonych pięciu historii znajdują się słowa skierowane wyłącznie dla dorosłych.

Wydawnictwu Znak emotikon dziękuję za podarowanie mi do zrecenzowania egzemplarza książki autorstwa Pani Agnieszki Stążki- Gawrysiak w książce pt. ''Self-Regulation. Szkolne wyzwania''.

Polecam przeczytać tę książkę.

Link do opinii

Self-Regulation Szkolne wyzwania - Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę – to must have każdej mamy dzieci w wieku wczesnoszkolnym (6-10). To podręcznik do samodoskonalenia, pozytywnej kontroli emocji. Uczy nas czego można spodziewać się po dzieciach w wieku 6-10 i pokazuje z zewnątrz jak wyglądają nasze nieprawidłowe zachowania. Najważniejsze jest to że opowiadania są na czasie i dotyczą aktualnych problemów. Nauka zdalna, praca w domu, hałasujące młodsze rodzeństwo, problem z ułożeniem nowego harmonogramu dnia i podzieleniem obowiązków, odrabianie pracy domowej, problemy z rówieśnikami, to tylko część zagadnień poruszonych w książce. Książka podzielona jest na opowiadania, które najlepiej czytać razem z dziećmi oraz części wyłącznie dla rodziców. Opowiadania są napisane barwnie i przystępnie dla dzieci w każdym wieku (także młodszych) Każde z opowiadań zawiera kilka problemów oraz sposób ich rozwiązania. Część znajdująca się na żółtych stronach po każdym opowiadaniu przeznaczone są dla rodziców i zawierają jasny (choć napisany dość naukowym językiem) przekaz wyjaśniający zachowanie dzieci oraz to jak radzić sobie w konkretnych sytuacjach. Do tej pory właściwie nic nie wiedziałam o metodach samoregulacji, bo psychologia to nie moja działka. Wraz z poznawaniem kolejnych rozdziałów nauczyłam się wiele o zachowaniach wspierających podczas zmagania się ze stresem, złością i kryzysami małymi i większymi. Nie wszystkie zachowania znam z autopsji, bo jeszcze nigdy na szczęście nie usłyszałam od dziecka „że czuje się beznadziejnie czy też że życie jest do bani” ale pokazanie skrajnych zachowań dzieci ułatwia nawiązanie dialogu z dzieckiem. Udało mi się poruszyć z moją 8 latką wiele tematów dotyczących emocji tych znanych (złość, niemoc, niechęć do odrabiania pracy domowej) i tych nieznanych (obowiązki związane z opieką nad rodzeństwem, trudność z aklimatyzacją). Teraz jak się zaczyna złościć pytam „Czy już się jej przelewa z kubeczka na złą enegię?” To od razu działa! Zatem bardzo dziękuję za gotowe rozwiązania do stosowania w praktyce ? Książka to taki samouczek o tym jak po wybuchu złości wrócić do szeroko pojętej równowagi biofizjologicznej i umysłowej. Na pewno nie zapamiętałam wszystkiego więc będę w miarę pojawiających się kłopotów powracać do porad z książki. Powiem też, że można tam znaleźć coś dla siebie do wykorzystania w dorosłym życiu ? Poza tym książka fantastycznie pokazuje, że za problemy ze zrozumieniem z dziećmi często odpowiadamy my dorośli. Polecam więc lekturę książki rodzicom dzieci wczesnoszkolnych i zerówkowiczów, wychowawcom i pedagogom. Nauka samoregulacji niesie wzajemne zrozumienie i ukojenie. Czekam na kolejne części! Bo takie książki warto czytać dla dobra naszego i naszych dzieci.

A poniżej przedstawiam spojler – to co zapamiętała i to co wyniosła po przeczytaniu opowiadań moja Emilka lat 8:

Rozdział 1.

Chłopiec miał lekcje online i miał się zajmować młodszą siostrą. Najpierw wszystko poszło nie tak i w szkole zdalnej nic mu się nie udało. Z siostrą aż nie miał siły się bawić. Chłopiec czuł złość, że musi bawić się z siostrą do tego kucykami pony. To rodzice powinni bawić się z siostrą, bo na początku było to przyjemne ale ciągle musiał to robić i był to dla niego obowiązek. Siostra poskarżyła się mamie, że chłopiec nie chce się z nią bawić. Mama włączyła bajkę o kucykach, chłopiec nie chciał jej oglądać i poszedł do swojego pokoju oglądać filmy o pieskach. W tym czasie siostrze wyłączyła się bajka i poleciała przeszkadzać mamie. Mama poszła do chłopca i się zdenerwowała że nie pilnuje siostry. Zabrała dziewczynkę ze sobą. Chłopiec był zły na mamę i cały świat więc zadzwonił do swojego kolegi. Czuł się beznadziejnie. Kolega mu powiedział, że u niego mama jest bardzo zdenerwowana, a tata jest chory i nawet nie ma nikogo do zabawy ani ogrodu. Ucieszył się że Kuba do niego zadzwonił bo rozmowa jest najważniejsza i rodzina. Kuba zrozumiał, że zachował się nieładnie bo powinien doceniać to co ma, rodzinę i zabawę z siostrą. Mama weszła do pokoju i chłopiec się ucieszył. Chłopiec przeprosił mamę, a mama chłopca. Ustalili razem, że będzie zajmował się Lenką dwa razy w tygodniu bo nie jest jej rodzicem. Mama obiecała, że będzie pomagać mu w lekcjach i jego koledze też. Bo najważniejsze jest pomaganie innym jest najważniejsze i pomaga poczuć się lepiej.

Najbardziej podobało mi się to, że chłopiec zrozumiał że rodzina jest ważna i każdy powinien sobie pomagać. Ważne jest też że mama zrozumiała że Kuba był zmęczony i potrzebował więcej zainteresowania ze strony rodziców. Kuba był zestresowany sytuacją bo to wszystko było dla niego nowe, dużo nowych obowiązków. Rozmowa z kolegą i z mamą pozwoliła mu podzielić się obowiązkami i docenić to co ma.

Rozdział 2

Zosia to dziewczynka, która była tak podekscytowana że idzie do pierwszej klasy że nie mogła rano wstać. Tego dnia nie wyspała się i wstała lewą nogą. Mama nie mogła jej obudzić i nie mogła jej podnieść bo była już duża, nie to co Julek jej młodszy brat. Zosia chciała być jak Julek, uważała że mama lepiej się nim zajmuje. Zosia w końcu wstała i okazało się, że jej ulubiona spódnica w której chciała pójść do szkoły była brudna. Miała plamę po spaghetti i mama jej nie uprała! Dziewczynka bardzo się zdenerwowała, bo mama nie uprała jej spódnicy a powinna była to zrobić! Zosia była bardzo zła. Mama też była zła, bo Zosia nie powiedziała jej że spódnica jest do prania a poza tym mogła założyć inną spódnicę, równie ładną. Poza tym Zosia była głodna bo na śniadanie nic nie zjadła bo była zestresowana szkołą. Na szczęście przyszedł tata, on był spokojny. Wytłumaczył Zosi że inna spódnica będzie też dobra. Tata był opanowany i zabrał Zosię do szkoły żeby się nie spóźniła na lekcje. Zosia była nieśmiała i w szkole czuła się samotna i zawstydzona. Pani zapoznała ją z Basią, która ją oprowadziła po szkole. Basia była odważna i śmieszna, miała wszystkie cechy dobrej przyjaciółki. Zosia poszła do łazienki, odkręciła kran i zalała bluzkę. W szkole wszystko szło nie tak. Zosia była zła bo nie miała nic na zmianę, nie to co w przedszkolu. Zosia była głodna i spragniona na przerwach zapomniała, że miała zjeść śniadanie. Jak skończyły się lekcje poszła do świetlicy. Tam było bardzo głośno i było dużo dzieci. Zosia poszła do drugiej sali, gdzie był miły kącik wyciszenia. Poznała tam miłą Panią i poszła na dwór. Pani opowiadała jej o kotach i miło spędziła czas. Mama przyjechała po nią za późno i Zosia była rozżalona. Mama powiedziała dziewczynce, żeby się nie złościła bo wychodzi ze szkoły pierwsza. Zosia i tak była zła, że tak późno obudził się Julek. Znowu wszystko szło nie tak. Mama obiecała, że zabierze ich rowerami do parku na gofry. Gdy przyjechali do parku okazało się, że stoisko jest zamknięte. Zosia się zezłościła, nie rozumiała dlaczego znowu wszystko idzie nie tak! Rzuciła kaskiem i krzyczała bo złość się z niej wylewała. Pan w parku nakrzyczał na nią i na mamę, że źle się zachowują. Mama zezłościła się na Pana, bo to ona wychowuje swoje dzieci. Wszyscy smutni wrócili do domu. Mama powiedziała dzieciom i tacie, że sama idzie na spacer i ich zostawiła. Tata powiedział dzieciom, że teraz czas na zabawę. Zosia bawiła się klockami z tatą i Julkiem. Nagle mama wróciła ze spaceru była pogodna i miła, uspokoiła się. Przerwa pomogła jej przemyśleć swoje zachowanie i odpocząć. Zosia przeprosiła mamę, a mama się do niej przytuliła. Rodzice powiedzieli Zosi że zapisują ją do psychologa. Zosia się bała, że to ktoś groźny i niemiły. Okazało się, że ta Pani jest miła i nauczy Zosię dbać o emocje. Porozmawiała z nią o rzeczach które ją denerwują i uspokajają. Nauczyła ją metody kontrolowania emocji z kubkami energii. Bo każdy ma w sobie dwie szklanki ze złą i dobrą energią. I trzeba kontrolować te szklanki żeby się nie zezłościć bo to jest ważne. I Zosia już później potrafiła sobie radzić z emocjami i stresem.

Rozdział 3

Antek i młodszy brat Tymek wyczekiwali wizyty wujka. Wujek wszystko potrafił i podróżował po całym świecie. Mama kazała odrobić Antkowi lekcje a on nie chciał bo wolał bawić się z wujkiem. Antek, Tymek i wujek poszli do pokoju i każdy z nich dostał od wujka prezent. Świetnie bawili się z wujkiem w zapasy. Tak się świetnie bawili, że nawet nie chcieli jeść ani pić. Mama prosiła Antka żeby zrobił plakat do szkoły a on nie chciał. Mama chciała rozwiązać sprawę i zapytała czy nie chcieli by zrobić przerwy na jedzenie. Wujek się ucieszył bo był głodny. Zrobili przerwę na jedzenie i ustalili, że wujek najpierw zrobi plakat z Antkiem, a później pobawi się z Tymkiem. Wujek nauczył Antka powiedzenia, że żeby sobie poradzić z czymś skomplikowanym trzeba „zjeść słonia po kawałku”.  Czyli żeby zrobić dużą rzecz np. skompikowaną pracę to trzeba podzielić czynności na grupy, na takie etapy i wtedy jest łatwo. Nawet jak coś nie jest ciekawe to w małych ilościach można to zrobić. Wszystko jest możliwe i nie trzeba się zniechęcać.

Link do opinii
Inne książki autora
Self-Reg. Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę
Agnieszka Stążka-Gawrysiak0
Okładka ksiązki - Self-Reg. Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę

Naucz swoje dziecko, jak radzić sobie ze stresem! Razem z przedszkolakami, Kubą i Leną, dowiedzcie się, jak odzyskać spokój w codziennych, pełnych...

Self-Regulation. Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę
Agnieszka Stążka-Gawrysiak0
Okładka ksiązki - Self-Regulation. Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę

Naucz swoje dziecko, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach! Razem z przedszkolakami, Kubą i Leną, poznajcie proste sposoby na opanowanie się, gdy emocje...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy