Ślepowidzenie

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2013-07-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-293-2
Liczba stron: 408

Ocena: 5.11 (9 głosów)

Znakomita... gęsta od filozofii, nowych pomysłów, i ostrego jak brzytwa pisarskiego stylu Wattsa. Tyleż magnetyczna, co przerażająca, wielostronnie argumentuje, że świadomość to przegrana sprawa, w którą wierzymy z przyzwyczajenia.

Peter Watts bierze główne mity opowieści o Pierwszym Kontakcie i roznosi je na strzępy. Powstaje wstrząsająca i hipnotyzująca powieść, popis talentu pełen prowokujących i niepokojących pomysłów. "Ślepowidzenie" to znakomity przykład na to, czego potrafi dokonać fantastyka naukowa i tylko ona. Fenomenalne studium nad świadomością, teoriami biologicznymi, empatią, uczuciami... ambitne w swoim rozmachu i wykonane z pełnym powodzeniem i brawurą.

Wielu krytyków twierdzi, że najlepsza fantastyka naukowa to ta mocno zakorzeniona w nauce, ale jednocześnie stanowiąca wyzwanie dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych jej dokonań. Jeśli tak, to w "Ślepowidzeniu" udaje się to nadzwyczajnie, chociaż zachwyt budzi także świetny styl Wattsa. Pojawiają się tam ważne kwestie... etyka, moralność, inteligencja i samoświadomość... puenta książki jest jednocześnie odkrywcza i satysfakcjonująca. Przedstawione w powieści naukowe hipotezy i fakty stymulują czytelnika o wiele bardziej niż u wielu autorów obwołanych ostatnio "Nową falą SF". To książka pisarza, który nie obawia się użyć prawdziwej nauki jako fundamentu dla swego niezwykłego podejścia do ogranego w fantastyce motywu.

Pierwsza powieść Petera Wattsa, Starfish, została wyróżniona przez "New York Timesa", zasłużyła sobie na "zaszczytną wzmiankę" wśród laureatów nagrody Johna W. Cambella oraz na odrzucenie przez niemieckie i rosyjskie wydawnictwa jako "zbyt mroczna". (Zbyt mroczny dla Rosjan - z tego osiągnięcia jest Watts szczególnie dumny, choć nadal zdumiewa go, że tłumaczono tę książkę na włoski.) Odtąd zaczął się także kultowy status książki wśród dręczonych egzystencjalnymi niepokojami nastoletnich blogerek, identyfikujących się z główną bohaterką Starfisha.

Kup książkę Ślepowidzenie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2011-11-17, Przeczytałem,
Pamiętnik opowiedziany maszynie przez mięchoTytuł recenzji to cytat z książki, dość zresztą dla niej charakterystyczny. Ludzie są bowiem w Ślepowidzeniu często nazywani mięchem - i to w różnych sytuacjach. Bulwersujące?! W dzisiejszych, przesiąkniętych nowatorskim rozumieniem humanizmu czasach - nie za bardzo.Wyobraź sobie, że jesteś syntetykiem. Zajmujesz się zachowaniem systemów na ich powierzchni, odgadujesz konfigurację maszynowni pod spodem z jej odbić na wierzchu. To tajemnica sukcesu: rozumiesz system, jeśli zrozumiesz granice w jakich się zawiera. (s.311)Narratorem, który opowiada o tym, co się już wydarzyło, jest Sirim Keetonem. Syntetyk, człowiek z wyciętą w dzieciństwie - w związku z zaawansowaną padaczką - połową mózgu. Bierze on udział w misji kosmicznej, której celem jest próba rozpoznania, a może nawet nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Wyprawa zostaje wysłana w Kosmos po tym, jak w okolicach Ziemi pojawiają się dziwne obiekty, Świetliki, wykonujące coś w rodzaju zdjęcia naszego świata. Równocześnie wykryte zostają próby komunikacji, sugerujące istnienie w Kosmosie zaawansowanej, inteligentnej cywilizacji. Zaniepokojeni przywódcy ludzkości podejmują działania mające na celu wyjaśnienie zaistniałej sytuacji i zabezpieczenie Ziemi przed możliwymi konsekwencjami spotkania z Nieznanym. Tym bardziej, że świat osiągnął względnie wysoki poziom rozwoju ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Gyero-Saski
Gyero-Saski
Przeczytane:,
„Ślepowidzenie” Petera Wattsa wdarło się w trochę skamieniałą Sci-Fi z siłą eksplodującej supernowej. Książka zyskała uznanie wśród krytyków i czytelników. Na początku sukces literacki nie szedł jednak w parze z nominacjami do ważnych dla gatunku nagród. Wina leżała po stronie wydawcy, który nie przykładał się do promocji, jakby od razu skreślając „Ślepowidzenie” z listy potencjalnych bestsellerów. Jak przystało na autora Sci-Fi, Watts sięgnął po nowoczesne rozwiązanie, jakim jest licencja Creative Commons i umieścił powieść za darmo w Internecie. Z marketingowego punktu widzenia mogło się to wydawać samobójstwem, lecz rzeczywistość pokazała, że o lepszej promocji nie mógł nawet marzyć. Szybko okazało się bowiem, że „Ślepowidzenie” to powiew świeżości, na który fani czekali. Wieści w sieci obiegły świat, a popularność wirtualna przeniosła się na tą rzeczywistą. I bardzo dobrze się stało, ponieważ ta książka to doznanie w każdym calu niesamowite.Opowieść zaczyna się gdzieś w mrocznych ostępach wszechświata. Załoga statku „Tezeusz” wybudza się właśnie z długiej hibernacji. W chwilę później okazuję się, że ich sen zakłócono przedwcześnie, a oni sami znajdują się w miejscu innym, niż zaplanowano. Pokładowy wampir, sprawujący funkcję kapitana, powiadamia załogę o tym, że natrafili na osobliwy obiekt. Po oględzinach ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Ślepowidzenie

Avatar użytkownika - Sfera_Dysona
Sfera_Dysona
Przeczytane:,

„Ślepowidzenie” to dosyć klasyczna, ale warta przeczytania historia o pierwszym kontakcie, zawierająca elementy historii o duchach. Powieść Wattsa gatunkowo zahacza też o horror. Atmosfera izolacji i zamknięcia w metalowej puszce, dryfującej w nieskończonej próżni kosmicznej, daleko od domu działa na wyobraźnię. Autor dość wyraźnie daje czytelnikowi do zrozumienia, że jeśli coś pójdzie nie tak, to nikt nie zdoła uratować bohaterów, że jeden błąd może doprowadzić do tragedii. Sugeruje czytelnikom, że cały pierwszy kontakt przebiegać będzie w atmosferze klaustrofobii i niepewności, wynikającej z naturalnego lęku przed konfrontacją z nieznanym.

Cały tekst na: http://sfera-dysona.blogspot.com/2018/05/4-peter-watts-slepowidzenie.html

Polub moją stronę na FB: https://www.facebook.com/Sfera-Dysona-181550752566550/

Link do opinii
Avatar użytkownika - Carnival
Carnival
Przeczytane:2017-09-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017,

"...opłakiwanie wilka zwyczajnie nie leży w naturze owcy."

 

Nie jest to łatwo czytając się książka. Początek wydawał mi się żywcem skopiowanym z "Hyperiona" - otóż kilka nieznających się wzajemnie osób wyrusza w misję do odległej części galaktyki i... na tym kończą się podobieństwa. 

W książce znalazłam dużo kontrowersyjnych myśli autora, które naprawdę dają do myślenia. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Jenah
Jenah
Przeczytane:,

Na science fiction znam się tyle co nic. Jedna przeczytana (i to dawno temu) książka z tego gatunku nie czyni ze mnie choćby marnego znawcy tematu. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie spróbowała się zapuścić w te niezbadane jeszcze przeze mnie tereny. "Ślepowidzenie" stało się moim eksperymentem, dzięki któremu mogłam swobodnie poruszać się po nieznanych obszarach, mogłam go zbadać, poznawać, doświadczać, doznawać, odczuwać, poddawać się biegowi wydarzeń, przebywać w kompletnie mi obcym świecie, a właściwie wszechświecie. Przyznaję, że Watts stworzył dla mnie trudne zadanie, ponieważ jego powieść nie należy do łatwych. To ambitna, wymagająca literatura z solidną dozą nauki, która początkowo była dość... kłopotliwa w odbiorze. Myślę, że dla każdego laika taka by była. Ale... to był tylko chwilowy zgrzyt, bo z czasem umysł niejako przestraja się do tego typu (czyli naukowych) danych, ułatwiając tym samym lekturę.  Mamy rok 2082. Postęp cywilizacyjny jaki dokonał się na Ziemi, tworzy dość ponury obraz. Kontakty międzyludzkie ograniczają się właściwie do niezbędnego minimum. Coraz więcej ludzi przedkłada samotność nad bliskimi relacjami z drugim człowiekiem. Rozwój techniki to nie tylko więcej możliwości i poszerzanie horyzontów. To także degradacja emocji, dystans, wyobcowanie, zamykanie się w swoim własnym świecie - bycie obcym wśród swoich. I tu należy zadać sobie pytanie - a co się stanie, kiedy ludzkość stanie w obliczu spotkania z prawdziwymi Obcymi? 
Zaczęło się od Świetlików, czyli wielu tysięcy sond rozsianych wokół całej naszej planety. Szybko stało się jasne, że zanim samoistnie spłonęły, najpierw zrobiły zdjęcie. Cały świat przyłapany in flagranti na panoramicznej, kombinowanej stop-klatce. Kto je wysłał i dlaczego? Należało to sprawdzić, dlatego w przestrzeń kosmiczną został wysłany statek "Tezeusz" z dość hmm... osobliwą załogą, wśród której znalazł się wampir. Jednak niech nie zwodzi Was pierwsze skojarzenie z postaciami znanymi nam z młodzieżowych powieści. Istnienie tego wampira ma swoje naukowe podłoże. Watts tak to opisuje: "Bo wampiry wróciły - ożywione voodoo paleogenetyki, poskładane do kupy ze śmieciowych genów, skamieniałego szpiku kostnego, zanurzonego w krwi socjopatów i wysoko funkcjonujących autystyków". Przyjemniaczek, prawda? A tak się jeszcze ciekawie składa, że to on właśnie dowodzi misją. Na pokładzie "Tezeusza" znajduje się m.in. także Siri Keeton, pozbawiony połowy mózgu obserwator i jednocześnie nasz narrator, dzięki któremu możemy poznać cały przebieg wyprawy.  
"Ślepowidzenie" daje nam pewne wyobrażenie o pierwszym kontakcie z Obcym. Nie jest to oczywiście nowatorski pomysł, gdyż takich "pierwszych kontaktów" mieliśmy już sporo czy to w literaturze, czy w filmie. Jednak Obcy wg Wattsa w niczym nie przypomina znanych nam form inteligentnych (lub wręcz przeciwnie) potworów lubujących się w ludzkim mięsie bądź humanoidalnych postaci z dużymi głowami czy tym podobnych tworów. Tu spotkała mnie niespodzianka, bo wizja autora jest trochę inna i przy tym niezwykle interesująca. Przyznaję się, kupiłam tę wersję w całości, bez zbędnych pytań. W tym wszystkim nie należy jednak stracić z oczu istoty powieści. Nie jest nią tak naprawdę kontakt z Obcymi. Jest on tylko pretekstem do zajrzenia w głąb psychiki człowieka, zastanowienia się nad działaniem ludzkiej świadomości, bo czyż to nie właśnie ona lubi płatać nam różne figle? I czymże jest owe tytułowe ślepowidzenie? 
Powieść Wattsa to intelektualne wyzwanie, któremu należy poświęcić wiele uwagi. Zmusza do przemyśleń nad wieloma ważnymi kwestiami, przy tym jest w jakiś sposób niepokojąca, gdyż wydaje się, że przebieg wydarzeń wcale nie jest taki niemożliwy. Wiarygodne naukowe podstawy teorii wysuwanych przez autora nie wzięły się znikąd. Mają one solidne podstawy w istniejących rzeczywiście publikacjach naukowych.   Dla kogo jest ta powieść? Przede wszystkim dla wielbicieli science fiction - to jasne. Ale polecam też ją tym wszystkim, którzy nie boją się czytelniczych wyzwań.             

Link do opinii
Ogólnie książka jest o reakcji Ziemi na realne zagrożenie inwazją z Kosmosu. W szczegółach jest to rozprawa o moralności i człowieczeństwie. O tym jak ludzie oddając się technologi zatracają to co czyni ich ludźmi. O tym kiedy zaczyna się życie i czy należy obcych odnosić i porównywać tylko i wyłącznie do naszego gatunku. O tym czy samoświadomość jest na pewno taka fajna. Trudny techniczny język sprawił, że pierwsza polowa bardzo mi się dłużyła, niestety były to opisy niezbędne, aby zrozumieć dlaczego w ogóle taka misja miała miejsce i jak działały systemy statku oraz załogi. Dalej już poszło błyskawicznie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2016-04-25, Ocena: 5, Przeczytałam, z_52 książki - 2016,
Pierwszy kontakt z nieznaną cywilizacją został już w literaturze fantastycznej przewałkowany na różne sposoby. Watts podszedł do niego jeszcze inaczej, na spotkanie obcych wysyłając szczególnych przedstawicieli ludzkości, przetworzonych technicznie, przeinaczonych psychicznie, okaleczonych, ale i wzmocnionych przez ingerencję w mózg i fizjologię. Każdy z nich jest tak odmienny, by załoga jako całość zyskać mogła pełniejszy obraz nieznanego, poradzić sobie z nieoczekiwanymi wydarzeniami, wysnuć teorie mające szansę na udowodnienie. Każda ingerencja w funkcjonowanie organizmu człowieka ma uzasadnienie, każda jest podbudowana odpowiednią teorią - i każda niesie wątpliwości co do właściwego wyboru tej ingerencji. Nic nie pozostaje bez zapłaty, za każdą dodatkową umiejętność trzeba oddać cząstkę siebie, a jak dużą - okaże się to dopiero podczas kontaktu z ,,kosmitami". Powieść wymagająca, raczej dla miłośników Lema niż czegoś lżejszego, ale bardzo satysfakcjonująca. Możliwości, jakie pokazują przedstawione wydarzenia, zapierają chwilami dech, a potem rodzą refleksje ogólnej natury, o kondycji człowieka, jego drogach rozwoju w przyszłości, umiejętności przystosowania się do nieznanego, radzenia sobie z całkowicie odmiennym spojrzeniem na obce ciało, fizjologię, psychologię itd. Pełna filozofii życia, jakie trudno sobie wyobrazić człowiekowi zamkniętemu w przestrzeni jednej planety, skłaniająca do rozważań i przetworzenia dotychczasowych obrazów w coś pełniejszego, bardziej rozległego, nieskończonego. Powieść o człowieczeństwie, trudnych wyborach, moralności. Bardzo dobra, obowiązkowa lektura dla ludzi myślących, pragnących doskonalić siebie, by ulepszyć człowieka w człowieku. (Ocena: 5,5/6)
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Ogólnie książka jest o reakcji Ziemi na realne zagrożenie inwazją z Kosmosu. W szczegółach jest to rozprawa o moralności i człowieczeństwie. O tym jak ludzie oddając się technologi zatracają to co czyni ich ludźmi. O tym kiedy zaczyna się życie i czy należy obcych odnosić i porównywać tylko i wyłącznie do naszego gatunku. O tym czy samoświadomość jest na pewno taka fajna. Trudny techniczny język sprawił, że pierwsza polowa bardzo mi się dłużyła, niestety były to opisy niezbędne, aby zrozumieć dlaczego w ogóle taka misja miała miejsce i jak działały systemy statku oraz załogi. Dalej już poszło błyskawicznie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dandyska
dandyska
Przeczytane:2015-01-06, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek - 2015,
Książka przyjemna, choć ciężko się czyta przez dość naukowy język w niektórych momentach. Raczej dla starszego czytelnika, ja miałam koszmary z rasą obcych w roli głównej ;)
Link do opinii
Koniecznie muszę przeczytać :). Uwielbiam fantastykę w połączeniu z nauką.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2013-03-06, Ocena: 6, Przeczytałem, "Wyzwanie - fantastyka",
"Ślepowidzenie" to opowieść o kosmosie, strachu przed nieznanym, niezrozumiałym, nowym i obcym. Wreszcie, a być może przede wszystkim, opowieść o człowieczeństwie, widzianym i ocenianym na podstawie pierwszego kontaktu z obcym gatunkiem. Czy zatem jest to kolejna po prostu bardzo dobra powieść science-fiction? Nie do końca..Jest to bowiem powieść ze wszech miar nowatorska w traktowaniu tematu kontaktu człowieka z obcą formą życia w kosmosie, absolutnie inna niż znane nam literatury gatunku. I z całą pewnością autor wychodzi z tej próby zwycięsko, o czym niech świadczą chociażby miliony miłośników tej powieści na całym świecie. "Ślepowdzienie" to znakomicie napisana powieść, podparta doskonałym przygotowaniem naukowym pisarza. Wszystko, co jest zawarte w tej książce, ma prawo zdarzyć się naprawdę, oczywiście z naukowego punktu widzenia. Osobiście bardzo cenię książki, w których wyobraźnia pisarza jest poparta nauką, a Peter Watts jest w tym absolutnym mistrzem. Ponadto nie mogę pozbyć się wrażenia, iż twórczość Wattsa jest w pewnym stopniu podobna do twóeczośći mistrza, czyli Stanisława Lema. A to chyba największy komplement jaki może usłyszeć pisarz science-fiction.
Link do opinii
Mistrzostwo świata! Najlepsza książka sf jaką w życiu przeczytałem!
Link do opinii
Avatar użytkownika - miriel3
miriel3
Przeczytane:2014-10-29, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Heyter
Heyter
Przeczytane:2014-10-01, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Mayene
Mayene
Przeczytane:2014-01-09, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Igneriss
Igneriss
Przeczytane:2013-07-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Inne książki autora
Poklatkowa rewolucja
Peter Watts0
Okładka ksiązki - Poklatkowa rewolucja

Jak zorganizować bunt na pokładzie, kiedy budzą cię z hibernacji na parę dni co milion lat? Jak konspirować, gdy garstka potencjalnych sojuszników...

Echopraksja
Peter Watts0
Okładka ksiązki - Echopraksja

Przygotujcie się na całkowicie nową Osobliwość. Oto Echopraksja, kontynuacja nominowanego do nagrody Hugo Ślepowidzenia. Zbliża się XXII wiek. Jest to...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje