Astrid Bjornsdottir ucieka z rodzinnego domu, aby uniknąć zaaranżowanego małżeństwa z dużo starszym przyjacielem jej ojca.
Podczas kilkuletniej, samotnej wędrówki i ucieczki przed najemnikami ojca spotyka na swojej drodze potężnego wojownika Brynjolfa von Svena.
Jakie sekrety skrywają Astrid i Brynjolf?
Jak potoczą się losy dwojga młodych ludzi, których boginie Norny połączyły złotymi nićmi przeznaczenia, przywiązanymi do drzewa Yggdrasil?
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-06-30
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Przenieś się do wiktoriańskiego Londynu i daj się ponieść wyobraźni... Dwudziestoletnia Ethel Bennett przybywa do wiktoriańskiego Londynu, by znaleźć...
Przeczytane:2026-01-24, Ocena: 5, Przeczytałem,
Astrid, aby uniknąć zaaranżowanego małżeństwa, ucieka z domu.
Jej ucieczka trwa kilka lat, bo najemnicy ojca depczą jej cały czas po piętach.
Pewnego dnia na swojej drodze spotyka Brynjolfa von Svena, potężnego wojownika.
Jak potoczą się losy dwojga ludzi, których połączyła złota nić przeznaczenia należąca do bogiń Norny?
Ach ta mitologia Nordycka. Potrafi albo rozkochać w sobie, albo człowiek się z nią nudzi.
Ja jestem gdzieś pośrodku.
Już Wam mówię dlaczego.
Samej mitologi w książce jest mało, niektóre ze słów wypowiedzianych przez bohaterów nie pasują tu po prostu.
Lecąc dalej, bardzo polubiłam bohaterów.
On niebezpieczny, brutalny i umiejący o siebie zadbać.
Ona hmmm... Czasami potrafi wkurzyć nie tylko Brynjolfa, ale i czytelnika.
Nie brakuje tu niebezpiecznych istot, które były nawet ciekawym dodatkiem.
Magia to coś, co najbardziej mi się tu chyba podobało, autorka fajny klimacik z tym zrobiła.
Są tu intrygi i osoby, które zrobią wszystko, aby nasi bohaterowie mieli pod górkę.
Książka jest lekka, czyta się ją przyjemnie, jednak brakuje w niej tego czegoś, co wywołałoby efekt wow.
Autorka ma przyjemny styl pisania, no i potrafi zaskoczyć, bo choć książka ma wielki potencjał warto go dopracować, to zakończenie przyprawia o szybszy puls i chce się na już kontynuacji...
Podsumowując.
"Sługa Ciemności" to książka, która wciągnie Was w ciemny świat mitologii nordyckiej, zaczaruje Was swoją magią, jednak chwilami daje poczucie braku, ale to jest historia, z którą na pewno można odpocząć w te zimne wieczory.
Polecam ?