"- Oddam cię do świata żywych, dam potężną moc, kobiety i pieniądze! Dam zasługi!
- C-co mam z-z-zrobić w z-z-zamian?
- Będziesz moim sługą. Dostarczysz mi życie, a ja je skonsumuję!"
"Sługa ciemności" to pierwszy tom historii opowiedzianej przez Dominikę Płaszewską. Znajdujemy w niej losy Astrid Bjornsdottir, która ucieka z domu przed wyrokiem ojca, skazującym ją na aranżowane małżeństwo ze znacznie starszym mężczyzną. W trakcie podróży na drodze bohaterki staje Brynjolf von Sven, mężczyzna nie cieszący się zbyt dobrą reputacją.
Jaki będzie efekt tego spotkania?
Już pierwsze strony książki sprawiły, że przepadłam. Spodobał mi się zarówno świat przedstawiony powieści, jak i język, za pomocą którego autorka go nakreśliła. W tekście znajdujemy wiele słów, dziś już nieużywanych, natomiast idealnie wpasowujących się w klimat tej historii. W moim odczuciu przypominał on trochę okres średniowiecza, jednak w alternatywnym świecie, w którym obecność magii jest na porządku dziennym. Mamy tutaj też do czynienia z jej mniej akceptowanym odpowiednikiem, to jest z czarnoksięstwem, które zakłada kontakty z ciemną stroną mocy. Autorka sięgnęła po wybrane elementy mitologii nordyckiej i przyznam, że okazały się one naprawdę fascynujące.
"Sługa ciemności" to powieść drogi. Znajdujemy w niej opisy przygód Astrid i Brynjolfa w trakcie ich podróży. Początkowe fragmenty nie są zbyt emocjonujące i nie dostarczają nadmiaru wrażeń. Autorka skupia się raczej na nakreśleniu ogólnej sytuacji bohaterów oraz misji, jaką mają wspólnie wykonać. W tym miejscu zgodzę się z opinią, że książka dużo traci na zastosowanym podziale. Jestem przekonana, że wydanie obu części w jednym tomie korzystniej wpłynęłoby na jego atrakcyjność. Jeśli chodzi o mnie, jestem cierpliwym czytelnikiem i nie skreślam książki po kilku rozdziałach, jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy zachowują się w ten sposób.
Książka przypomina mi trochę powieści Kamili Goszczyńskiej. Oczywiście, nie mam tu na myśli świata przedstawionego, one są skrajnie odmienne, raczej chodzi mi o takie ogólne wrażenie, wynikającego z tego, że obie historie możemy sklasyfikować jako powieści drogi. Dzięki temu tytuł ten od razu wzbudził we mnie cieplejsze uczucia.
Niestety mam mieszane uczucia względem Brynjolfa, który momentami zachowywał się nie do końca logicznie. Zupełnie jakby autorka nie potrafiła się zdecydować, czy mężczyzna ma być brutalnym sługą ciemności, czy rozkosznym bawidamkiem. Pod tym względem dużo lepiej wypada Astrid, której postać zyskuje w miarę rozwoju akcji. Z cichej bohaterki kobieta staje się władczą, świadomą swojej pozycji bohaterką.
Mimo drobnych mankamentów oceniam tę historię bardzo pozytywnie. Pierwsza część ogromnie mnie zaciekawiła i chętnie poznam jej kontynuację. Ubolewam nad tym, że tak długo będzie trzeba na nią czekać.
Moja ocena 8/10.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-06-30
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Przenieś się do wiktoriańskiego Londynu i daj się ponieść wyobraźni... Dwudziestoletnia Ethel Bennett przybywa do wiktoriańskiego Londynu, by znaleźć...