Sosnowe dziedzictwo

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2011-02-08
Kategoria: Romans
ISBN: 978-83-7648-623-9
Liczba stron: 296

Ocena: 4.96 (26 głosów)

Ciepła opowieść o kobiecie, której przeszłość zgotowała najwspanialszą niespodziankę – pomogła odnaleźć własne miejsce na ziemi. To historia, o której pomyślisz: chciałabym, żeby była moja...

Kwilące niemowlę, ukryte pod biurkiem pewnego tragicznego dnia podczas powstania warszawskiego, zamknięty na cztery spusty sejf, przez czterdzieści lat strzegący powierzonej mu tajemnicy, otoczony sosnami stary dwór nad jeziorem, czekający cierpliwie na swoją właścicielkę... Przeszłość i teraźniejszość splatają się tu w chwilami dramatyczną, a chwilami pełną humoru opowieść pokazującą, że los potrafi się do nas uśmiechnąć nawet wówczas, gdy zupełnie tego nie oczekujemy.

Anna Towiańska niespodziewanie zostaje właścicielką Sosnówki, pięknego, starego dworku na Kujawach. Odziedziczony po matce, która nie wiedziała o jego istnieniu, opuszczony i zaniedbany dom wymaga solidnego remontu. Anna postanawia przywrócić mu dawną świetność. Odkrywając malowniczą Sosnówkę, przygarnia porzuconą psinę i poznaje sympatycznych mieszkańców pobliskiego miasteczka. Samozwańczy parkingowy Dyzio, pilnujący porządku na rynku, przystojny weterynarz Grzegorz, właściciel firmy remontowej Jacek i mały Florek, szukający ciepła i miłości – wszyscy oni są pod urokiem prześlicznej, nowo przybyłej „dziedziczki z Sosnówki”. Nic więc dziwnego, że Anna postanawia zostać w Sosnówce na dłużej.

„Sosnowe dziedzictwo” to magiczna, pełna pogody ducha i życzliwości historia o tym, jak los czasami pomaga nam być szczęśliwymi.

To historia, o jakiej marzy każda kobieta. Opowieść rodzinna z tajemnicą w tle. Na taką fabułę złożyły się odpowiednio dobrane komponenty: miłość z przeszkodami, wojna i tragiczny los kilku warszawskich rodzin. Kluczową rolę odgrywa w niej sejf, który przez pół wieku skrywał rodzinny sekret, służąc jako... stojak pod paprotkę. Wyszła z tego powieść, w której losy dziadków, tych prawdziwych i tych przyszywanych, wywierają ogromny wpływ na życie pewnej 30-letniej Anki... Pewnego dnia młoda kobieta budzi się jako spadkobierczyni majątku z przedwojennym dworkiem, gdzieś na kujawskiej wsi. To odkrycie przewraca do góry nogami jej dotychczasowe życie. Bajka? Bajka! Ale jak się ją cudownie czyta:)

Anna Dmowska, magazyn „Claudia”

Trudno uwierzyć w tę bajkową scenerię, optymizm przesłania i bohaterów bez wyjątku dobrych. Nietrudno natomiast ulec sielskiej, rodzinnej atmosferze, przebijającej z każdej kolejnej strony.

Katarzyna Frukacz, Wirtualna Polska

Kup książkę Sosnowe dziedzictwo

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Sosnowe dziedzictwo

Avatar użytkownika - Dorota_Dega
Dorota_Dega
Przeczytane:,

„Historia, o której pomyślicie: chciałabym, żeby była moja” – to okładkowy opis „Sosnowego dziedzictwa” Marii Ulatowskiej. Dokładnie tak jest, myślę, że wiele osób po przeczytaniu tej powieści zamykając ją pomyśli sobie: „Byłoby fajnie gdyby i mnie taka historyjka się przydarzyła”. Dla wielu z nas pozostanie jednak w sferze marzeń, wiele osób zapomni o niej ... ale może jednak komuś się uda? Przecież sama autorka nie jest pisarką, napisanie książki stanowiło dla Niej marzenie, które zrealizowała na emeryturze. Udowodniła każdemu z nas, że warto marzyć, bo marzenia się spełniają, nawet te, które pozornie wydają się mało prawdopodobne. 

Pani Maria napisała książkę bajkową i tak mało prawdopodobną jak niektóre nasze marzenia, ale jednak nikt z nas czytelników, nie powie, że ta historyjka nie mogła się przydarzyć. 

Bohaterką „Sosnowego dziedzictwa” jest Anna Towiańska. Kobieta po 30stce, która dopiero w swoim dorosłym życiu poznaje historie swoich rodziców i dziadków. "Dzięki przeszłości" swoich przodków Ania zostaje dziedziczką wspaniałej posiadłości na Kujawach. Sosnówka jest starym, zniszczonym dworkiem. Nie mniej jednak Anka wcale się nie zraża. Na jej drodze pojawiają się mieszkańcy Towian i najbliższej okolicy, którzy okazują się wspaniałymi ludźmi i niezastąpionymi przyjaciółmi. To dzięki pomocy nowych znajomych właścicielka Sosnówki przywraca świetność swojej posiadłości. 
Wiele historii, wiele osób, losy wszystkich łączą się ze sobą tworząc na prawdę miłą w odbiorze historyjkę. Teraźniejszość miesza się z opowiadaniami z przeszłości a jednak nadal panuje spokój i porządek. Przez cały czas podtrzymywana jest atmosfera dobroci i przyjaźni. Cukierkowy nastrój może przytłaczać i grozić przesłodzeniem. W tym przypadku, to uczucie nie pojawia się. Autorka nie przedobrzyła, proporcje zostały jak najbardziej zachowane.

To nie jest tylko opowieść o spełnianiu marzeń. Pojawiają się także obrazki przedstawiające pozytywne aspekty życia w małym miasteczku. Autorka poprzez kreację życia bohaterów przypomina nam o tym jak ważna jest przyjaźń i pomoc innych ludzi, że czasami „rodziną” mogą okazać się zupełnie obcy ludzie. Bo przecież o posiadaniu rodziny nie świadczą tylko metryki, ale przede wszystkim czyny i uczucia. Sporo ciekawych i ważnych aspektów jest poruszanych jakby przy okazji, co nadaje tej książce jeszcze większą wartość. 

Polecam „Sosnowe dziedzictwo” jednak chyba bardziej kobietom, nie wiem, czy mężczyźni chcieliby ją czytać … ale my Kobiety lubimy takie ucieczki do innego świata, pozornie bajkowego, ale jednak … budzą się w nas marzenia i chociażby za to właśnie, za obudzenie marzeń chciałabym podziękować autorce pani Marii Ulatowskiej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2017-03-21, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Na początku ciężko było mi się w książkę wgryźć. Denerwowały mnie niepotrzebne szczegóły typu: nazwiska ludzi nic do lektury nie wnoszących; ulice, gdzie mieszkali główni bohaterowie itd. Nie mogłam długo zorientować się, kto jest kim, bo wszystkie bohaterki rodu miały na imię Anna, każdej imię zostało zdrobnione inaczej. Powieść jest trochę naiwna, przesłodzona. Nie mniej jednak, zostało zawarte w niej ciepło, lekko baśniowe, bo postaci książkowe są niemal idealne. W sposób malowniczy autorka przedstawiła piękne miejsca, apetycznie opisała jedzenie. Uważam, że ciekawym zabiegiem było przedstawianie lat z życia głównej bohaterki i jej rodziny - nie po kolei, zabieg retrospekcji dodał lekturze tajemniczości, a wątek z powstaniem warszawskim był wzruszający. Treść mnie szybko wciągnęła, początkowe mankamenty przestały mi przeszkadzać.
Link do opinii
Początek był obiecujący, jednak szybko przyszło odczucie, że wszystko w tej historii jest nazbyt przesłodzone, zbyt idealne. Lubię takie sielankowe opowieści, ale tutaj ta idylla małego miasteczka była nieco przesadzona. Plus za sceny z przeszłości i za lekki styl autorki, ale nie jestem pewna, czy sięgnę po kontynuację.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Beatricze
Beatricze
Przeczytane:2017-02-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki- 2017,
Książka mnie tak wciągnęła, że aż żal mi było kiedy się skończyła... Opowiada o losach Anny Towiańskiej, która niespodziewanie dowiaduje się o tym że jest dziedziczką dworku w Towianach. Opowieść toczy się dwutorowo. Dowiadujemy się o przeszłości Anny jej rodzicach, dziadkach i ich zawiłych losach, a jednocześnie o tym co dzieje się w tej chwili. Bardzo ciepła opowieść o zwykłych małomiasteczkowych ludziach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Daisy
Daisy
Przeczytane:2015-08-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 ksiazek, Mam,
Sosnowe dziedzictwo to piękna historia,w której obcy ludzie stają się dla siebie bliżsi niż prawdziwa rodzina.Piękna historia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dallea
dallea
Przeczytane:2015-03-14, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Niewątpliwym atutem tej powieści jest fabuła, która wciąga i jest taka 'swojska' - to mogło się zdarzyć. Natomiast rozczarowała mnie strona językowa. Troszeczkę mnie męczył sposób pisania autorki. Również kreacja postaci wydała mi się nieco zbyt wyidealizowana. Niemniej jednak jest to świetne czytadło.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2015-05-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
W książce pełno ciepła, nadziei, optymizmu, wiary w drugiego człowieka oraz miłości do zwierząt i przyrody. Autorka w ciekawy sposób przeniosła nas w czasy powstania warszawskiego. Bardzo precyzyjnie opisała bolesne i prawdziwe losy polskich emigrantów, którzy uciekli po wojnie do Stanów Zjednoczonych. Pan Dyzio - parkingowy, to jeden z tych bohaterów, który już na zawsze zostanie w moim sercu. Widać też, jak ważne miejsce w życiu pani Ulatowskiej zajmują zwierzęta, a mianowicie psy (tu suczka Szyszka). Jedynie co mi troszkę przeszkadzało, to to że wszystkie kobiety: babka, matka i główna bohaterka to Anny. Podczas czytania poszczególnych rozdziałów poświęconych przeszłości niejednokrotnie gubiłam się. Jeśli szukacie lukrowanej bajki dla dorosłych, to dzięki tej książce taką właśnie dostaniecie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2015-05-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Biblioteka,
Bardzo przyjemna lektura nie tylko na chłodne wieczory. Bohaterką książki jest Anna która dziedziczy dworek Sosnówka po swoich przodkach. Z racji że czasy były takie jakie znamy doskonale z historii naszego kraju, Sosnówka nie była w rękach prawowitych właścicieli. W dworku miało swoją siedzibę PGR-owskie przedszkole co nie wpłynęło na jego najlepszy stan. Na miejscu bohaterka spotyka życzliwych ludzi którzy są dla niej jak rodzina, której tak na dobrą sprawę nowa właścicielka Sosnówki już nie ma (żyje tylko rodzeństwo jej dziadków którzy to dziadkowie nie byli prawdziwymi przodkami Anny). Autorka umieściła tu trochu faktów historycznych takich jak np, Powstanie Warszawskie co dodaje książce nieco powagi. Cała książka wydaje się nieco bajkowa ale czyta się ją z ogromną przyjemnością. Jedną z drugoplanowych bohaterek jest przesympatyczna sunia o jakże pięknym imieniu-Szyszka. Oprócz Szyszki na kartkach tej książki pojawiają się inne zwierzęta o jakże ślicznych imionach- krowa Księżniczka i para psich czempionów Szatan i Ksenia.
Link do opinii
Historia rodziny Anny Towiańskiej która dziedziczy opuszczony dworek po swoich dziadkach.Rosnące wokół posesji sosny inspirują Anne do nazwania dworku Sosnówką.Dziewczyna z Warszawy bardzo miło odbiera całe otoczenie, po remoncie dworku postanawia że w tym miejscu zostaje i stworzy pensjonat.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2014-12-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Niespodziewany spadek Anny zmienił jej całe życie.Zyskała nowych przyjaciół, swoje miejsce na ziemi i mężczyznę którego pokochała wraz z jego synem... ale to nie koniec niespodzianek w jej życiu...
Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2014-02-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki (2014),
Ciepła opowieść o właściwie kilku kobietach, aczkolwiek fakt, że mamy do czynienia z kilkoma "Annami, Anusiami" utrudnia trochę czytanie i chronologiczne odnajdowanie się w historii-podane lata nie zawsze pomagają ;) Trochę nierealna historia, ale taka przyjemna. No i z mojej strony wielki plus dla postaci pana Dyzia o ukrytych talentach-bardzo go polubiłam :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - papetka
papetka
Przeczytane:2013-12-14, Ocena: 4, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2013 roku,
Maria Ulatowska to polska pisarka specjalizująca się głównie w powieściach obyczajowych. Studiowała prawo i bankowość. Pracowała w zawodzie. Obecnie jest na emeryturze. Po ostatniej, ambitniejszej powieści postanowiłam sięgnąć po coś lżejszego. Mój wybór padł na "Sosnowe dziedzictwo". Ponieważ skończyłam czytać "Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju" potrzebowałam przenieść się w inne środowisko. Takie właśnie znalazłam na kartach powieści Marii Ulatowskiej. Anna Towiańska dowiaduje się, że odziedziczyła dworek na Kujawach. Okazuje się, że posiadłość wymaga znacznego remontu. Jednak nie zniechęca to jej, wręcz przeciwnie zakochuje się w Sosnowym Dworku, okolicy i pewnym pokaleczonym psie. W Towianach spotyka też wielu przesympatycznych ludzi, którzy przyjmują ją z otwartymi ramionami i traktują, jak swoją. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Poznajemy losy rodziny Anny sięgające Powstania Warszawskiego. Najbliżsi Anny giną w tragicznych okolicznościach. Najpierw jej dziadkowie zostają zastrzeleni wraz ze wszystkimi lokatorami kamienicy, później jej rodzice giną w wypadku samochodowym. Można zarzucić autorce, że stworzyła świat wyidealizowany, nierealny, z czym się zgadzam. Jednak miło jest czasami przenieść się, chociażby na chwilę, do takiego magicznego miejsca. Bohaterowie, którzy przeżywają swoje dramaty, potrafią odnaleźć radość życia. Nie zamykają się w sobie, nie gorzknieją. Denerwować mogą podczas czytania powieści dwie rzeczy. Po pierwsze, notoryczne zdrobnienia typu: herbatka, Anusia, Soluszek. Po drugie wszystkie panie: babka, matka i główna bohaterka to Anny. Podczas czytania rozdziałów poświęconych przeszłości można pogubić się, o którą Annę chodzi w danym momencie. Podsumowując napiszę, że jest to odpowiednia lektura do pochłonięcia w okresie przedświątecznym. Boże Narodzenie kojarzy się z magicznymi chwilami spędzonymi w rodzinie, z radością i beztroską. I do takiego świata zabiera nas w podróż Maria Ulatowska w "Sosnowym dziedzictwie".
Link do opinii
Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:2011-05-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Książki na długi wieczór, Mam,
Ciepła, mądra opowieść o niespodziwanym darze losu otrzymanym przez Annę Towińską, który spowodował ogromne zmiany w jej życiu.
Link do opinii
Z pewnym ociąganiem zaczęłam czytać poleconą mi przez kogoś "Sosnówkę", która tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać. Przygody Ani Towiańskiej, która odziedziczyła dawny dwór przeplecione dziejami powstańczymi to jest to co zachęciło mnie do dalszego sięgnięcia po pozycje tej autorki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - teano
teano
Przeczytane:2013-04-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - 52 książki 2013,
O "Sosnówkach" trochę tutaj, więc nie będę się powtarzać: http://gniezno.com.pl/wiadomosci/czytaj/9577/sosnowa_herbata.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2012-10-30, Ocena: 6, Przeczytałam,
polecam ją mojemu mężowi... ja połknęłam niczym pigułkę na wesołość... polecam każdemu, bo czyta się bardzo, ale to bardzo przyjemnie... wzrusza, bawi, umiejętnie przeplata się nieskończona, pomysli ktoś, ilośc wątków, jak w moim młodzieńczym warkoczu:)
Link do opinii
Avatar użytkownika - grazyna68
grazyna68
Przeczytane:2012-07-13, Ocena: 6, Przeczytałam,
Co tu dużo mówić... ciepła i wzruszająca powieść. Uroniłam przy niej niejedną łzę, radości. Książka dla mamy, córki i babci. Panom też się spodoba.
Link do opinii
Avatar użytkownika - emulina
emulina
Przeczytane:2017-06-04, Ocena: 3, Przeczytałam, 2017,
Avatar użytkownika - gala
gala
Przeczytane:2017-02-04, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2016-10-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 2011,
Avatar użytkownika - gertruda25
gertruda25
Przeczytane:2015-06-23, Ocena: 4, Przeczytałam, czytam regularnie w 2015 roku,
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2015-04-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, przeczytane,
Inne książki autora
Dziewczyna ze Szczepankowa
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Dziewczyna ze Szczepankowa

Trzecia po "Pewnego lata w Szczepankowie" i "Niecodziennym upominku" część opowieści o ludziach, których połączył mazurski pensjonat. Młodzi Biernaccy...

Rodzina z Sosnówki
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Rodzina z Sosnówki

W teraźniejszość bohaterów „Sosnowego dziedzictwa” i „Pensjonatu Sosnówka” znowu wkracza przeszłość, która...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje