Rodzina z Sosnówki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015-02-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7961-160-7
Liczba stron: 424

Ocena: 4.79 (14 głosów)

W teraźniejszość bohaterów „Sosnowego dziedzictwa” i „Pensjonatu Sosnówka” znowu wkracza przeszłość, która każe odkrywać na nowo własne korzenie.

Kolejna opowieść o zagmatwanych losach Towiańskich i ich przyjaciół. Pojawiają się nowi bohaterowie, rodzina się powiększa. Jej członków łączą mocne więzy przyjaźni i miłości, którym nie zawsze towarzyszy prawdziwe pokrewieństwo. Ale czy taka rodzina z wyboru nie jest równie ważna jak ta naturalna, biologiczna? A może nawet ważniejsza, bo to my sami decydujemy, kogo chcemy uznać za swoich najbliższych. Tak myśli Wiesia Wołyńska, szykując swojej przybranej wnuczce Annie Koniecznej nie lada niespodziankę.

A Janusz Lipieński odnajduje na strychu metalową skrzynkę z dokumentami i dowiaduje się, że nic nie jest takie, jak mu się wydawało...

Dyzio Bartczak z całego serca pragnie spełnić dawne marzenie swojej żony Irenki, ale co z tego wyniknie? I czy Wiesi uda się pierwszy raz w życiu upiec świąteczne ciasto? A czego szuka w Towianach siostra księdza Andrzeja? Magiczny urok, czar i wdzięk Sosnowego Dziedzictwa i Pensjonatu Sosnówka powraca w nowej powieści Marii Ulatowskiej. Nieodmiennie zachwyca atmosfera tego fascynującego miejsca, gdzie powietrze pachnie żywicą, a rozjaśnione promieniami słonecznymi jezioro okazuje się nie tylko piękne, ale i groźne...

Maria Ulatowska – autorka poczytnych powieści obyczajowych: „Sosnowe dziedzictwo”, „Pensjonat Sosnówka”, „Przypadki pani Eustaszyny”, „Domek nad morzem”, „Kamienica przy Kruczej”, „Całkiem nowe życie”, „Prawie siostry” oraz kryminału „Autorka” wraz z Jackiem Skowrońskim, urodzona i mieszkająca w Warszawie, najbardziej chciałaby multiplikować się. Wtedy, poza Warszawą, mieszkałaby także w Trójmieście, Bydgoszczy, na Mazurach oraz w Karkonoszach. To jej ulubione miejsca. W gorszych momentach czyta Gałczyńskiego, w tych lepszych pisze kolejne powieści, które bawią i krzepią.

Kup książkę Rodzina z Sosnówki

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2015-04-15, Przeczytałam,
Sagi rodzinne albo się darzy się uczuciem, albo nie. Dla niektórych przyglądanie się życiu wielopokoleniowej rodziny stanowi doskonałą rozrywkę. Dla innych jest to jednoznaczne z podglądactwem i próbą życia cudzym życiem. Niemniej jednak podczas lektury nowej powieści Marii Ulatowskiej czułam się, jakbym oglądała któryś z tasiemcowych seriali o perypetiach rodzinnych rzekomo typowo polskiej familii.   Rodzina z Sosnówki kocha się miłością czystą i głęboką, choć jej członkowie nie są związani więzami krwi, a ich stosunki opierają się przede wszystkim na dokonanym wyborze. Dobrani są zatem znakomicie, bo żyją w idealnej harmonii, troszcząc się o siebie i kochając wzajemnie. A jest ich bez liku. Można się pogubić w samych imionach, a co dopiero życiorysach postaci. Dla fanów serii będzie to, oczywiście, brzmieć jak bluźnierstwo, bo z entuzjastycznych opinii na okładce wynika, że czytelnicy kochają bezwarunkową miłością wszystkich i wszystko, co z Sosnówką związane.   Autorka pisze swoją powieść na wzór serialu. Każda scena zaczyna się bez wprowadzenia, w trakcie akcji, i urywa się podobnie jak w serialu, co podkręcać ma ciekawość, jednak dla osoby nie obeznanej z bohaterami może być dezorientujące. Co on jej odpowie? Jak ona zareaguje? Co będzie, gdy tamten wejdzie do pokoju i usłyszy, o czym rozmawiają? Pytania te mogą brzmieć interesująco, jednak w przypadku Sosnówki ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Rodzina z Sosnówki

Avatar użytkownika - gala
gala
Przeczytane:2018-04-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Minął ponad rok od momentu, kiedy gościłam w Sosnówce, wtedy przyrzekłam sobie, że powrócę tam jeszcze w części trzeciej. Niestety w tamtym czasie nie było jej w bibliotece i trochę trwało zanim ponownie mogłam sięgnąć po kontynuację historii sagi rodzinnej z Sosnówki.
Pomimo długiej przerwy z łatwością i dużą przyjemnością odbyłam podróż do Towian, bo jest to miejsce pełne uroku i magii. Z radością spotkałam się z jej bohaterami jak z dawno niewidzianymi znajomymi. Nie oczekiwałam fajerwerków i niesamowitych doznań, gdyż nie jest to wymagająca lektura, lecz poprawnie skonstruowane babskie czytadło. Nie przeszkadzał mi fakt, że opowieść jest bardzo wyidealizowana, dokładnie w takim stylu, jaki zapamiętałam z poprzednich części. Pewnie, dlatego tak łatwo dałam się wciągnąć w lekturę, gdyż chciałabym, aby w prawdziwym życiu każdy mógł na siebie liczyć a przywiązanie i dobroć były życiowym priorytetem. Niby opowieść o życiu codziennym, ale niepozbawionym trosk, bolesnych tajemnic.
W charakterystycznym dla siebie stylu Ulatowska szczegółowo opisała losy bohaterów, przedstawiła ich historię, co stanowi dosyć ciekawy element książki. Niestety w tej części autorka bardziej skupiła się na wątkach pobocznych, trochę mniej tu mogłam przeczytać o Annie i jej nowej rodzinie, ale za to bardzo dużo o sporej gromadce zwierzaków, które chwilami dominowały w powieści.
Autorka stworzyła prawdziwie powieściową rodzinę, która jest większości rodziną z wyboru a nie pokrewieństwa. Nie mniej jednak zabrakło mi trochę świeżości, gdyż autorka cały czas odwołuje się do fabuły, którą wcześniej stworzyła, a mnogość bohaterów, w pewnym sensie bardzo podobnych z charakterów powodowały, że chwilami gubiłam się w ich historiach a całość stała się w końcu nużąca. Myślę, że spowodowane to jest tym, że ta część powstała na życzenie czytelników. Autorce zwyczajnie zabrakło konkretnych pomysłów na nowe wątki i ciekawą fabułę tak dalece, że umieściła zupełnie niepotrzebnie postaci ze swoich innych powieści.
Ta część kończy cykl niezwykle odrealnionej, ale napisanej w lekkim stylu trylogii o mieszkańcach Sosnówki. Aby poczuć klimat „ Rodziny z Sosnówki „ trzeba zapoznać się z wcześniejszymi tomami w przeciwnym razie opowieść będzie wyrwana z kontekstu, raczej odradzam próbę czytania oddzielnie.
Powieść lekka, łatwa i przyjemna niewymagająca, kojąca nerwy. Maria Ulatowska stworzyła w swojej powieści niesamowite miejsce, gdzie sama z wielką chęcią wybrałabym się na wakacje, gdyby istniało w realnym świecie.
Moje rozważania kończę fragmentem kołysanki „ Iskierka „ - „ Już ci nigdy nie uwierzę, iskiereczko mała, chwilę błyszczysz, potem gaśniesz, ot i bajka cała. „

Link do opinii
Avatar użytkownika - Thalita
Thalita
Przeczytane:,
Trzecia część sagi o mieszkańcach i gościach pensjonatu "Sosnówka". Dla wielbicieli serii i innych książek Marii Ulatowskiej.

W "Rodzinie z Sosnówki" poznajemy dalsze losy bohaterów "Sosnowego dziedzictwa" i "Pensjonatu Sosnówka" oraz innych powieści Marii Ulatowskiej. Akcja toczy się w niej w latach 2010-2012, z częstymi retrospekcjami przeszłości Wiesławy Wołyńskiej, głównej bohaterki tomu, oraz jej wnuka Janusza Lipieńskiego.

"Rodzina z Sosnówki" kojarzyła mi się początkowo z polskimi sagami, takimi jak "Nad Niemnem" i "Noce i dnie", a także - znacznie bardziej - znanymi słuchowiskami radiowymi "Matysiakowie" i "W Jezioranach". Trochę się jednak w swych sądach pomyliłam. Podobnie jak w wymienionych audycjach panuje w niej ciepła, wręcz sielska atmosfera, kultywowane są więzi rodzinne i przyjacielskie, życie bohaterów koncentruje się wokół spraw dnia codziennego, a wszechobecna błogość z rzadka przerywana jest wiadomościami "z wielkiego świata", czy też tragediami w lokalnej społeczności. W treść wplecione zostały także pewne elementy edukacyjne, związane z bieżącymi wydarzeniami w Polsce, takie jak informacje na temat zabiegów in vitro, nowej ustawy chroniącej prawa konsumentów, sporo jest też pogadanek na temat praw zwierząt i opieki nad nimi. To ostatnie ucieszyło mnie najbardziej, bo od dziecka jestem niereformowalną kociarą i książki w których pojawiają się moi futrzaści ulubieńcy zawsze zyskują sympatię, zwłaszcza gdy - tak jak w "Rodzinie z Sosnówki" - są traktowane na równi z pozostałymi członkami rodziny. Urokliwy jest także język używany przez autorkę i cały jej styl pisania, plastycznie odzwierciedlający otoczenie Sosnówki, ich skryte myśli i pragnienia, zachowania czworonożnych przyjaciół oraz dialogi. Świetne (i bardzo wzruszające - trochę się popłakałam) jest też zakończenie, które jednocześnie może zamykać cały sosnówkowy cykl, jak i stanowi wstęp do jego kolejnych części. Powieść przypomina mi zatem sympatyczną gawędę, popołudniową audycję radiową czy też z serial familijny, niestety do sag napisanych przez Elizę Orzeszkową i Marię Dąbrowską sporo jej brakuje.

Nie czytałam niestety żadnych innych książek Marii Ulatowskiej, być może gdybym jej znała ocena "Rodziny z Sosnówki" byłaby wyższa, bo i więcej zaistniałych w niej wątków byłoby dla mnie jaśniejszych. A tak powieść wydaje mi się zbyt chaotyczna. Co prawda jej akcja jest dokładnie - praktycznie co do dnia - osadzona w czasie, związek przyczynowo-skutkowy jest zrozumiały, natomiast nie mogłam się połapać w zbyt dużej ilości bohaterów. Do Sosnówki ciągle ktoś przyjeżdża, opowiada o swoich problemach , odjeżdża, pojawia się ktoś inny, w końcu już nie wiem kto z kim i dlaczego. Co prawda na początku powieści znajduje się lista wszystkich ważniejszych postaci i koligacji pomiędzy nimi która trochę ułatwia rozeznanie się w bohaterach, niemniej wrażenie chaosu pozostaje. Poza tym - choć takie odczucie mogę mieć zarówno dlatego, że przeczytałam tylko jeden tom sagi o Sosnówce, jak i dlatego, że, być może, pojawią się kolejne części, sporo wątków wydaje mi się jedynie zarysowanych, napomkniętych i niedokończonych. Brakuje mi tu też niejednoznacznych moralnych problemów do rozwiązania, jakichś większych intryg lub nieszczęść,co prawda mamy tragedię w rodzinie Tokarskich, ale ogranicza się ona do zaledwie kilku akapitów. Jak dla mnie atmosfera w pensjonacie Sosnówka jest zbyt przesłodzona, zbyt idylliczna, ważne wydarzenia w życiu bohaterów - jak na przykład śluby czy rodzenie się dzieci - są jedynie wzmiankowane, główna akcja sprowadza się do pichcenia, goszczenia i rozmów przy stole.

Niesprawiedliwością byłoby napisać, że polecam "Rodzinę z Sosnówki" TYLKO fanom twórczości Marii Ulatowskiej, bo książka ma w sobie pewien klimat, który wielbicielom powieści obyczajowych może się podobać. Jednakże aby go poczuć, trzeba wpierw zajrzeć do wcześniejszych tomów sosnówkowej sagi, inaczej jej trzecia część będzie dla czytelnika mocno wyrwana z kontekstu.   Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści": http://swiat-powiesc.blogspot.com/
Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2017-08-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki (2017),

Dalsze losy bohaterów Sosnówki pozwalają na spędzenie miłych chwil przy lekkiej lekturze. Przyjemna, ciepła, pełna dobrotliwości książka , ale żadna z pozycji pani Ulatowskiej nie umywa się do "Przypadków Pani Eustaszyny" ;)

Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2016-04-27, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Dalsze przygody rodziny i przyjaciół Towiańskich oraz Bartczaków, poznanych w "Sosnowym dziedzictwie" i "Pensjonacie sosnówka". Oprócz teraźniejszego życia, z problemami i troskami, jak również chwilami przepełnionymi miłością i przyjaźnią, poznajemy losy przyszywanej babci Wiesi, przenosimy się w jej młodzieńcze lata i poznajemy osobista tragedię. W lekturze znajdziemy sporo emocji, najważniejsze jest to, aby móc zawsze liczyć na siebie, stawiać na dobroć i zrozumienie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-01-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
To głównie opowieść o życiu, niby codziennym, spokojnym, a jednak pełnym tajemnic i bolesnych spraw. Jest i radość, ale i chwile smutne, które przeżywałam wraz z bohaterami książki. Ogólnie ponownie sporo emocji. Autorka porusza problem wykorzystywania seksualnego, niemożności zajścia w ciążę, czy sytuacji dziecka z rozbitej rodziny. W tej części mamy dużo mniej Anny i jej nowej rodziny, za to więcej wątków pobocznych z pozostałymi bohaterami. Nie zabrakło też zwierząt, które dla autorki są tak ważne. Wszystko się zgrabnie splata i dobrze kończy. I tym chyba charakteryzują się powieści pani Marii. Saga jak najbardziej udana, wciągająca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2015-12-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 ksiązki 2015,
Saga rodzinna - a więc ciepło, miłość i tajemnice. Książki Mari Ulatowskiej czyta się bardzo przyjemnie. Poruszają one bardzo życiowe problemy jakie możemy spotkać w wielu tego typu wielopokoleniowych rodzin.Zabiera ona czytelnika w ten przyjemny świat. Polecam całą sagę sosnówkową :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2015-04-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam, przeczytane,
Dalszy ciąg historii mieszkańców Sosnówki opisanych w"Sosnowym dziedzictwie" i "Pensjonat Sosnówka". W książce tej splatają się również losy bohaterów innych książek autorki. Jest to książka o przyjaźni o miłości, zarówno między pokoleniami jak i zakochanymi.Szkoda, że jest to ostatnia część sagi o rodzinie Anny Towiańskiej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2015-04-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Biblioteka,
Rodzina to nie tylko ludzie których łączą więzy krwi. Rodzina to także osoby z sobą bardzo mocno zaprzyjaźnione. Z taką właśnie rodziną mamy do czynienia w tej książce. Sosnówka to miejsce w którym rozgrywa się większa część akcji tej książki. Losy (sporej ilości) bohaterów przeplatają się z sobą na kartkach tej książki. Czytając tę sagę oczami wyobraźni widziałam ten uroczy pensjonat, kąpielisko, barwnych bohaterów oraz urocze zwierzęta. Szyszka była psem w którym nie sposób było się nie zakochać, natomiast imiona kociąt rozbawiły mnie do łez.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-03-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Polecam wszystkim fanom Ani Towiańskiej. Zapoznamy się z dalszymi losami dawnych, jak i nowych bohaterów. Autorka potrafi zaskoczyć. a fakt, że do rodziny należą osoby zupełnie nam obce przestaje zupełnie już dziwić.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ene123
Ene123
Przeczytane:2015-03-01, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czytała. Gorąco polecam. Autorka stworzyła prawdziwą powieściową rodzinę. Tak zakręciła historią życia bohaterów, że już nie mogłam doczekać się co będzie na następnej stronie i czy wszystko wyjaśni się np. w sprawie Wiesi Wołyńskiej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2015-03-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Miód na serce. Przy czym ta słodycz jest wytrawna, stonowana, nie mdli. Troszeczkę wzruszeń, ale nie dużo, tak w sam raz. Super się czytało.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2016-09-09, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - mapi
mapi
Przeczytane:2015-06-19, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2015,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2015-05-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 2015,
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2015-05-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 ksiązki 2015,
Inne książki autora
Niecodzienny upominek
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Niecodzienny upominek

Cyklu Szczepankowskiego część druga... Miłość, która rozpoczęła się nad jeziorem. Niespodziewany syn... i upominek, wieszczący szczęśliwe zakończenie...

Sosnowe dziedzictwo
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Sosnowe dziedzictwo

Ciepła opowieść o kobiecie, której przeszłość zgotowała najwspanialszą niespodziankę – pomogła odnaleźć własne miejsce na ziemi. To historia, o której...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Pieśń ziemi
Lee Seung-u
Pieśń ziemi
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Nie wiem, gdzie jestem
Gayle Forman;
Nie wiem, gdzie jestem
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Pokaż wszystkie recenzje