Pochodzenie Saniki, królewskiej wiedźmy, jest owiane tajemnicą. Nikt nie wie, skąd pochodzi ani kto był jej mentorem. Otaczająca bohaterkę aura tajemniczości nie przeszkodziła jej w zostaniu najpotężniejszą kobietą w królestwie Polanii – to ona chroni władcę i biada każdemu, kto postanowi zagrozić monarsze. Jednak nawet moce wiedźmy mogą okazać się niewystarczające w starciu z przeciwnikiem, który jest o krok od zdobycia i zniszczenia stolicy królestwa. Sanika będzie musiała stawić czoła wrogowi, za którym stoi pradawna, niezwykle potężna magia.
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: 2015-12-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 370
Z wejścia napiszę, że nie przeczytałam "Przeminęło z Wiedźmą", więc jeśli ktoś się zabiera za "Spalić Wiedźmę" nie czytając tej wcześniej wspomnianej, nie ma żadnego problemu, na spokojnie w wszystkim można się połapać, choć cicho przyznam, że na pewno nadrobię zaległości. <3
Muszę napisać, że urban fantasy pokochałam dzięki Jadowskiej i czytając opis "Spalić Wiedźmę" po prostu musiałam sięgnąć po tą pozycję, zwłaszcza, że przy drugim wydaniu wprowadzono korekty i usunięto zbędne błędy.
Autorka wrzuca czytelnika w świat Krakowa, który ochrania królewska czarownica Sara. Kobieta aby uchronić swoje miejsce musi powoli zdrapywać stare rany i dobijać targów z stworami, z którymi niekoniecznie chcielibyśmy mieć do czynienia na co dzień.
Jak dla mnie na początku akcja za wolno się toczyła, lecz z drugiej strony autorka musiała wprowadzić w klimat i niektóre sprawy wyjaśnić. Tak przed połową, zaczęłam się na całego wciągać i dokończyłam lekturę jednym tchem.
Główna bohaterka, Sara, ludzie jak ja podziwiałam kreację tej postaci. Ona kompletnie się nie zmieniła przez całą książkę i to było tak cudowne! Dlaczego? Bo ona po prostu mnie urzekła. Jej przeszłość, wszystko co przeszła, przykre wydarzenia - budują silną kobietę, która stawi czoła wszystkiemu, choćby miała po drodze umrzeć. Nie wiem co by musiało się wydarzyć, aby złamać tą upartość w dążeniu do celu, ale z chęcią się przekonam czy w kolejnej części będzie miało coś takiego miejsce.
Co było jeszcze dla mnie plusem? Legendy!
Choć autorka wspomina, że przeszły modyfikację aby wpasować się w klimat uniwersum Polanii, to i tak ta mała cząstka dziecka skakała z radości.
Reasumując..
Kochasz Anetę Jadowską? Urban fantasy? Silna kobieca postać?
Jeśli odpowiedzi brzmiały tak, to nie czekaj, czytaj! <3
Buźka!
"Spalić wiedźmę" to pierwszy tom cyklu Królewska wiedźma. Jednak główną bohaterkę miałam okazję poznać w opowiadaniu oraz w prequelu "Przeminęło z wiedźmą".
Sara Weronika Sokolska piastuje urząd Pierwszej Czarownicy Polanii. Nie cieszy się sympatią krakowskich magicznych. Przez niewielu jest tolerowana, a o jej związkach z królem Polanii krąży wiele plotek. Jednak wszyscy są zgodni co do tego, że jest potężną wiedźmą, a stanowisko, które pełni tylko wzmocniło jej moce. Niestety Sara nie lubi swojej pracy. Została zmuszona do niej podstępem, ale mimo wszystko czuje się związana z Krakowem i chce chronić swojego króla. Chociaż często okazuje to w bardzo specyficzny sposób.
Oprócz trupów, demonów, czy magii w "Spalić wiedźmę" znajdziemy sporo nawiązań do krakowskich legend.
Sara, mimo tego, że ma trudny charakter jest postacią, której nie da się nie lubić. Świadoma swojej mocy, wad oraz zalet (choć tych ostatnich według wielu posiada najmniej),jednocześnie ucieka przed przeszłością. Niestety niebezpieczeństwo, które pojawia się nad Krakowem zmusza ją do stawienia czoła nie tylko demonom w postaci fizycznej, lecz także z jej przeszłości.
Książkę częściowo przesłuchałam, a częściowo przeczytałam i mam jeden wniosek. Niezależnie od tego w jakiej formie po nią sięgniecie to ta historia wciągnie Was bez reszty.
"Spalić wiedźmę" będzie idealna zarówno dla fanów ciekawie wykreowanych światów jak i czytelników poszukujących nawiązań do polskich legend oraz mitologii słowiańskiej. Do tego nie znajdziecie w niej wątku romantycznego. Jest za to pyskata główna bohaterka, która swoimi tekstami potrafi zgasić nawet króla.
Mam nadzieję, że swoją recenzją zachęciłam Was do sięgnięcia po ten tytuł bo naprawdę warto!
Oglądaliście już najnowszy hit Netflixa, "Krakowskie Potwory"?
Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, to nie oglądajcie. Szkoda czasu. Lepiej przeczytajcie "Spalić wiedźmę" @magdalena_kubasiewicz
Znajdziecie tu i Kraków i słowiańskie demony. A na dodatek cudowną wiedźmę Sarę Weronikę Sokolską, zwaną Saniką. Ja ją pokochałam od pierwszych stron. Zmykam więc czytać druga część, bo jestem ciekawa jej dalszych losów ?
Przypadkowa lektura, a bardzo wciągająca. Mama zamiar sięgnąć po kontynuację
Kraków. Czas współczesny. Tramwaje, nocne kluby, strzygi, upiory i inkuby. Coś mi się pomyliło? Ależ skądże! Wbrew temu co sądzicie – to idealne połączenie. Dodajmy do tego fakt, że Kraków jest ponownie stolicą Polski, a na tronie zasiada król, którego chroni nie tylko Smok Wawelski (widać owieczka wywołała jedynie niewielką niestrawność), ale i wielu czarodziei, czarownic i magów. Zastajemy Kraków w trudnych czasach, gdy pewna klątwa znajduje swoje urzeczywistnienie, a magiczne bariery okazują się zbyt słabe w obliczu wielkiego zła. Czy Pierwsza ma wystarczającą moc, aby nie ugiąć się jej wpływom? A może jest zbyt arogancka i bezczelna, aby pojąć prawdziwe niebezpieczeństwo?
Więcej na zukoteka.blox.pl
Kiedy święta nie są ani rodzinne, ani ciepłe, tylko poczucie humoru pozwala je przetrwać... Diana Dąbrowska, zwana DiDi, ma wigilijnego pecha. Zawsze...
Jagoda, specjalistka od klątw, przez złośliwych zwana Wilczą Jagodą, ma trzy problemy. Młodą czarownicę, chcącą zostać jej uczennicą, krewnych mających...
Przeczytane:,
(czytaj dalej)