Spełnione życzenia

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2018-10-31
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788379760213
Liczba stron: 271

Ocena: 5.36 (11 głosów)

Wyobraź sobie dziewczynkę, której ludzie ofiarowują swoje historie. Nie przypuszczają, że słowa wypowiadane na głos mogą wpływać na ich przyszłość. Historia jak z bajki? W święta to możliwe! Tylko że marzenia mogą żyć swoim życiem i nie zawsze spełniają się w taki sposób, jak to sobie zaplanowaliśmy. Czasami los zgotuje nam zupełnie inną historię...
Jak Wam się podoba? Macie ochotę sprawdzić komu i jakie życzenia spełnią się w ten szczególny dzień?

Kup książkę Spełnione życzenia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

W tym roku wielbicielki powieści obyczajowych nie muszą obawiać się, że nie znajdą pod choinką niczego ciekawego. Wydawnictwo Czwarta Strona wydało niedawno świąteczne powieści chyba wszystkich poczytniejszych autorek z nim współpracujących. Każda kusi cudowną okładką i wyjątkowym klimatem, jednak gdy na okładce jednej z nich zobaczyłam nazwisko Karoliny Wilczyńskiej, wiedziałam, że to właśnie po nią muszę sięgnąć jako pierwszą. Oczekiwania były spore, a autorka zdołała im nie tylko sprostać, ale i przebić wszelkie wymagania. Spełnione życzenia to opowieść, w której wędrujemy od drzwi do drzwi, zaglądamy do różnych mieszkań, poznajemy ich mieszkańców. Jedni są bogaci, inni muszą mocno zaciskać pasa, by móc pozwolić sobie na lepszy posiłek w święta. Każdy ma jakiś problem i niespełnione życzenie. Nikt nie przypuszcza jeszcze, że tym razem jego marzenia naprawdę mogą się spełnić – i to w... centrum handlowym. Zanim jednak popędzicie z nadzieją, że i Wasze życzenie może się spełnić, dobrze je przemyślcie. Los bywa bowiem przewrotny, a to, czego tak bardzo sobie życzycie, może okazać się prawdziwym przekleństwem... Spoglądając na okładkę książki, byłam nieco zaskoczona, że autorka zdecydowała się na napisanie świątecznej, do bólu słodkiej książki. Bo właśnie na coś takiego wskazywał tytuł i urocze zdjęcie dziewczynki. Poznając kolejnych bohaterów, zakładałam, że dokładnie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Spełnione życzenia

Czym dla nas jest Wigilia? Jakie symbole mają największe znaczenie tego dnia? Ku czemu kierujemy naszą uwagę? Czy oby na pewno priorytetem jest to, co być powinno? Możecie mi wierzyć, lub nie ale ta książka Karoliny Wilczyńskiej potrafi zmienić światopogląd niejednego człowieka... Skąd taki wniosek?

Akcja książki rozgrywa się tylko i wyłącznie jednego dnia - dwanaście godzin licząc od wigilijnego poranka. Otwierając magicznie błękitną i gwieździstą okładkę zaglądamy pięciokrotnie (co kilka godzin) w codzienność sześciu rodzin. To bardzo wyjątkowe rodziny, gdyż starają się żyć dobrze i dążyć do szczęścia, ale jednocześnie jakże zwyczajni ludzie, którzy błądzą, popełniają gafy i podejmują złe decyzje... Czasami nie potrafią powiedzieć prawdy, zdradzić marzeń, otworzyć się, uwierzyć w prawdziwość uczucia drugiego.

"Czasami trzeba plecy zgiąć i być wdzięcznym, że ludzka dobroć jeszcze całkiem ne umarła." *

Niespełna trzydziestoletni Daniel pracuje w kancelarii adwokackiej, choć nie jest to jego marzenie, ale nie potrafi sprzeciwić się ojcu. Nie ma w sobie dość siły, by wyznać rodzicom prawdę o sobie.
Krystyna jest starszą panią, która sprząta u bogaczy, by zadbać o wnuczęta. Jej córka spadła na dno i żadne argumenty nie chcą sprawić, by zadbała o dzieci. Czy babci uda się uratować je przed domem dziecka?
Tadeusz uważa się za człowieka na poziomie, ale jeszcze kiedy żona była w ciąży, znalazł sobie uciechy na boku... I tak już od kilkunastu lat... Co musi się zdarzyć by się opamiętał?
Natalia unika rodziców, pragnie żyć po swojemu i być z miłością swojego życia. To nic, że on jest chory...
Elwira właściwie nie ma powodów do narzekania - mąż jest szefem firmy, wciąż uwielbiają wspólne miłosne igraszki, żyją na poziomie a nawet wybierają się za granicę. Brakuje im tylko jednego do pełni szczęścia...
A Zbyszek wciąż pracuje... Chce zapewnić żonie i maleńkiej córeczce to co niezbędne. Dziecko właściwie go nie zna, ale i tak najbardziej liczy się awans... Ponad wszystko...

I jeszcze dziewczynka samotnie stojąca pod galerią handlową... Niezwykły symbol tych świąt... Bo w obliczu własnych nieszczęść i gonitwy z zegarkiem w ręku nikt tak naprawdę, nie zdziała nic dla innych...

"...matki zawsze znają prawdę, zanim zostanie ona wypowiedziana." **

Niektórzy próbują być szczęśliwi za wszelką cenę, inni tak po prostu, zwyczajnie. Nie wszyscy doceniają to co mają, pragną więcej i więcej. Każdy z nich ma inne priorytety, po swojemu walczy z problemami, trudności jakie stawia przed nimi życie próbuje ominąć, przeskoczyć, wyprzedzić. Ale nie każdemu dane jest świetlane zakończenie...
I choć nie można położyć na szali życia, miłości i szczęścia, bo nie da się ich zważyć czy zmierzyć to przecież można do nich dążyć. U bliskich szukać wsparcia, odpuścić wyścig po szczeblach kariery i poświęcić nieco czasu rodzinie. Dzieciom dać przykład, małżonków przytulić, zadbać o chwile we dwoje, rodziców wesprzeć.

Los każdej z rodzin wzbudził we mnie wiele emocji. Śmiałam się i płakałam wraz z bohaterami, ale najbardziej poruszyła mnie historia babci Krysi i jej wnucząt. Prócz nich to chyba tak mocno zaciskałam kciuki już tylko za Bartka. Czy ich losy potoczyły się zgodnie z moim marzeniami? Otóż nie do końca...

Uwielbiam powieści Karoliny Wilczyńskiej, ale ta - świątecznie magiczna - jest najpiękniejsza ze wszystkich, które miałam okazję poznać. Tak, wiem że tematyka sama w sobie jest szczególna, ale i tak czuję się oczarowana.

"Nie można obciążać tych, którzy odchodzą, naszym żalem i smutkiem. Należy im się spokój i poczucie, że załatwili wszystko, co dla nich ważne." ***


Podsumowując - "Spełnione życzenia" to powieść o tym, że nie wszystkie życzenia się spełniają a czasami spełniają się inaczej, niż tego oczekiwaliśmy. Pięć ludzkich historii przepełnionych żarem miłości, zdradą, odrzuceniem, niezrozumieniem oraz samotnością. Bogactwo przeplata się z biedą, małżeństwa zgodne ze skłóconymi a w tle majaczą tajemnice, ukryte pragnienia i gasnąca nadzieja. Przepiękna, poruszająca i myślę, że nawet twardzielom zaszklą się oczy :)


* K. Wilczyńska, "Spełnione życzenia", IV Strona, Poznań 2018, s. 17
** Tamże, s. 183
*** Tamże, s. 199


recenzja pochodzi z mojego bloga:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-04-07, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2019,

Jeżeli ktoś tak jak ja uwielbia filmy takie jak „Listy do M” to ta książka jest właśnie dla niego, chociaż nie jest to świąteczna komedia romantyczna, ale lektura pełna wzruszeń.

Autorka porusza w swojej książce wiele poważnych tematów opisując sytuacje, które bywają w wielu rodzinach. Wciąga czytelnika w prywatne życia swoich bohaterów, pokazując na przykład jak często praca zawodowa ma zły wpływ na stosunki rodzinne, albo jak dramaty rodzinne odbijają się na codziennym funkcjonowaniu danej osoby. Alkoholizm, pracoholizm, bezdzietność, choroba, samotność… ile trudnych chwil przeżywa wiele normalnych z pozoru rodzin.

Jak bardzo często jesteśmy skupieni na sobie i na tym co nas otacza i nawet przez myśl nam nie przejdzie, że gdzieś, ktoś… odbiera tę właśnie chwilę zupełnie inaczej.

Autorka w bardzo wzruszający sposób opisuje historie, które teoretycznie są fikcja literacką, ale uderzają w człowieka jak grom z jasnego nieba i kiedy tak czyta się o tych wszystkich ludzkich dramatach, o ludziach dla których priorytetem jest egoizm, to trudno nie pomyśleć o tym, że gdzieś być może są jakieś Anioły, które chronią i które pomagają ludziom odnaleźć się w tym świecie pośpiechu, znieczulicy i obojętności.

Te smutne historie wstrząsnęły mną, ale też otworzyły mi oczy na sprawy, których do tej pory nie widziałam, lub nie chciałam widzieć.

Nie ukrywam, że przepłakałam prawie całą książkę, dawno nie czytałam lektury, która tak mocno poruszyłaby mnie i zadziałała na mnie tak emocjonalnie, z pewnością nie zapomnę tych historii długo, a jak znam siebie, mimo głębokiego smutku jaki we mnie wywołała, będę do niej wracać.

Polecam tę książkę każdemu, od nastolatka do seniora, poruszone w niej wątki z pewnością niejednej osobie dadzą sporo do myślenia, chociaż na co dzień nie spotykamy się w wieloma z nich, tylko czy na pewno?

Jak często o czymś wiemy, ale się nie wtrącamy, bo przecież nas to nie dotyczy. A może warto czasami spojrzeć z innej perspektywy, może ktoś potrzebuje naszej pomocy, może ktoś potrzebuje kogoś, przy kim może się wygadać, wypłakać, może ktoś potrzebuje tylko tego, aby go zrozumieć.

Ta książka jest nostalgiczna ale przepełniona magią i myślę, że nawet ten, kto w magię nie wierzy, po przeczytaniu tej lektury zastanowi się nad przypadkami losowymi, zbiegami okoliczności, które zdarzają się czasami.

Link do opinii

Książka, której akcja rozgrywa się w Wigilię. Przyznam, że liczyłam na lekką świąteczną opowieść, ale autorka mnie zaskoczyła. Książka wciągająca, bardzo wzruszająca. Polecam.

Link do opinii

Za oknami śnieg, choć w przeciwieństwie do książki Boże Narodzenie już minęło. Okładka sugeruje świąteczny cud i tak też się dzieje w życiu niektórych bohaterów, których poznajemy przez te kilka godzin (opisanych w powieści czy też spędzonych na czytaniu). Jednak rzeczywistość jest brutalna, pokazuje, że aby ktoś był szczęśliwy, ktoś inny musi za to zapłacić.

I chwila refleksji, jak ja bym się zachowała, zobaczywszy małą niewidomą dziewczynę żebrzącą pod centrum handlowym?

Link do opinii

Wigilia, jeden krótki dzień. Jednak w życiu bohaterów wydarzy się tyle, że trudno uwierzyć iż cała akcja książki to zaledwie kilkanaście godzin.
Bohaterów powieści jest kilku, a postępowanie każdego z nich odnosi jakieś skutki. Wśród nich jest mała dziewczynka, która po prostu stoi. Zwraca na siebie uwagę, lecz pomimo emocji jakie w ludziach wzbudza, nikt nie ma dla niej czasu. Czy wyciągnie ktoś do niej rękę?

"Nie oceniaj książki po okładce" tym razem w stu procentach ma swoje wytłumaczenie. Nie wiem jak to się stało, że okładka i środek książki, to dwa zupełnie inne światy. Patrząc na nią widzę delikatność, czuję magię świąt i wszystkie ciepłe emocje z nimi związane. A to co otrzymałam pochłaniając tę lekturę, bardzo mnie zaskoczyło.

Cieszę się, że akurat tę świąteczną książkę przeczytałam po świętach. Jest ona wypełniona po brzegi smutkiem. Do dziś jak przypomnę sobie jej bohaterów, przytłacza mnie. Jeszcze takiej świątecznej książki, to ja zdecydowanie nie czytałam. Ogólnie jest to bardzo dobra powieść, ale uważam, że raczej nie na święta, gdzie powinniśmy się cieszyć i napełniać swe serca radością.

Wiele pozytywnych opinii przeczytałam o tej książce i również bardzo chciałam ją mieć. Zastanawiałam się co może być tak mocnego i łamiącego serce w tego rodzaju lekturze, że tak poruszyła wielu czytelników. Dziś już wiem. Z całą pewnością, gdy się do niej zasiada, odkłada się ją dopiero w momencie przeczytania ostatniego słowa, które zawarte jest na ostatniej stronie. Wiele razy musiałam wziąć głębszy oddech, jak również zetrzeć chusteczką łzy spływające po policzkach. Momentów wzruszenia jest sporo i niestety przytłaczają wszystkie momenty radości, których i tak zbyt wielu nie ma.

Bohaterowie powieści różnią się od siebie, każdy jest na innym etapie w życiu, jak również mają inne poglądy na nie, mają inne problemy i inne marzenia. Mogłabym o nich napisać więcej, lecz nie chcę zdradzić zbyt wielu szczegółów, dlatego pozostawię to tajemnicą. Pomimo faktu, iż bohaterów jest sporo, to nie mylą się oni, z pewnością łatwo jest ich od siebie odróżnić.

Bardzo ciężko jest mi pisać tę recenzję, gdyż wszystkie emocje wracają i zalewa mnie przygnębienie. Nie chcę takimi słowami zniechęcić i odstraszyć Was czytelników do tej książki, gdyż uważam, że jest ona bardzo dobrą lekturą, poruszającą ogromnie ważne tematy. Być może niejedną osobą ona potrząśnie i kogoś uratuje przed podjęciem złych decyzji, lub po prostu komuś otworzy oczy i zacznie dostrzegać szczęście, które ma w życiu.

Po przeczytaniu powieści można wysunąć dla siebie pewne wnioski i najważniejszym z nich jest to, że należy korzystać z każdej danej chwili, nie odkładać niczego na później, bo to później może nigdy nie nadejść. Szczęście również bywa ulotne, dlatego gdy nas odwiedza, cieszmy się, chwytajmy i korzystajmy z niego. Dbajmy o swoje rodziny, dzieci i relacje z najbliższymi.

Ważnym tematem jaki poruszyła autorka jest pokazanie dwóch różnych światów. Jest szczęśliwe małżeństwo, mają piękny dom, pracę i pieniądze. Niestety nie mają dzieci. Z drugiej strony jest kobieta, która ma dzieci, a nie dba o nie. Jest to przypadek jakich wiele w życiu, dlatego tak chwyta za serce. U innych bohaterów natomiast autorka pokazuje świat ze szpitalnych ścian. Słychać płacz, który u jednych będzie długi, a u drugich ucichnie. To tylko przykłady historii, które znalazły się na stronach "Spełnionych życzeń".

Komu bym poleciła książkę? Z pewnością takim osobom, które nie boją się czytać smutnych historii, które wzruszają do łez.
Tak, napisałam smutną recenzję. Być może niejedna osoba odbierze ją negatywnie, lecz pamiętajcie, że nie to chciałam przekazać. Jest to pozytywna recenzja poruszającej powieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2019-01-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Zamarznięte serca
Karolina Wilczyńska0
Okładka ksiązki - Zamarznięte serca

Popularna seria autorki najpiękniejszej literatury obyczajowej teraz w zimowej odsłonie. Ogrzej swoje serce wśród przyjaciółek z Kwiatowej...

Ta druga
Karolina Wilczyńska0
Okładka ksiązki - Ta druga

Ile jesteś w stanie poświęcić dla mężczyzny, którego kochasz? Jak to jest, kiedy ta druga zabiera męża, ojca, partnera i przyjaciela? Czy jest możliwe...

Recenzje miesiąca
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Pokaż wszystkie recenzje