Ptaki wiodą życie pełne dramatów, intryg, współpracy i rywalizacji. Unikają niebezpieczeństw, tworzą pary i społeczności, podkradają i oszukują, a także flirtują i uwodzą cudzych partnerów. Łączą się w różnego rodzaju grupy: od stad jednogatunkowych i mieszanych przez wspólne noclegowiska i liczące tysiące osobników kolonie aż do tokowisk, czyli aren godowych, na których samce popisują się przed samicami. Jak w każdej społeczności również u ptaków często zdarzają się kłótnie, bójki i potyczki, kończące się wyrzucaniem jaj z gniazda albo nawet porywaniem piskląt!
Ta książka jest peanem na cześć społecznego życia ptaków - od żyjących na najdalszym południu pingwinów, petreli i albatrosów, poprzez tropikalne chwostki i dziwogony, aż po arktyczne głuptaki, maskonury i nurzyki. Oczywiście, nie sposób opowiadać o ptakach, nie opowiadając także o ich badaczach i obserwatorach. Przygody tych niestrudzonych pasjonatów jeszcze urozmaicają obraz i tak już niezwykłego ptasiego świata. Jeśli i Ty obserwujesz siadające na Twoim parapecie sikorki i cieszysz się na widok myszkujących w trawie szpaków - to znaczy, że też już jesteś jego częścią.
Wydawnictwo: Copernicus Center Press
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Hobby
ISBN:
Liczba stron: 304
Tytuł oryginału: The Social Lives of Birds: Flocks, Communes, and Families
Przeczytane:2026-04-17, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026, 12 książek 2026, konkurs,
Po książkę "Społeczne życie ptaków" sięgnęłam, bo lubię przyrodę, więc i ptaki (choć nie wszystkie), zwłaszcza te zwykłe, pospolite, jak wróbelki, które gniazdują w moim żywopłocie oraz pod dachem altany, pomagają mi też w walce z różnymi gąsienicami, które niszczą moje sadzonki. Chociaż mój kot potrafi je wypłoszyć, lecz nie zbyt się nim przejmują, bo jest w szelkach i na smyczy, więc nie może wszędzie dotrzeć.
Ptaki żyją w stadach i koloniach, ale potrafią też zakładać super rodziny, czyli kilka gatunków zamieszkuje obok siebie i nie wchodzą sobie w drogę, a pomagają i mogą ostrzegać się wzajemnie przed wrogiem.
"Stada to najpowszechniejsza forma ptasiej społeczności często spotykana podczas porannego spaceru..."
Ja rankiem często spotykam dzięcioła, który stuka codziennie w drzewo w pobliskim lesie, ale czasem też wrony czy kawki potrafią zbudzić mnie nad ranem stukając w dach altany.
Autorka tej książki jest profesorem biologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim oraz członkinią Narodowej Akademii Nauk oraz Amerykańskiej Akademii Sztuk i Nauk, a także kilku stowarzyszeń. W swojej publikacji skoncentrowała się przede wszystkim na ptakach zamieszkujących obie Ameryki oraz Australię. Z tego powodu część ptaków możemy po prostu nie znać, ale może właśnie dlatego warto je poznać. Takie niecodzienne informacje mogą niekiedy zaskoczyć w czasie towarzyskiej pogawędki lub pomóc dzieciom w uzyskaniu lepszej oceny w szkole. Wiedza wykraczająca poza ramy podręcznika często jest nagradzana przez nauczycieli. Moje wnuki korzystają z moich opowiadań i chętnie słuchają, a ja przy każdej okazji zachęcam je do lektury książek przyrodniczych, które mam w swojej biblioteczce. Korzyści więc są obopólne.
Wracając do społecznego życia ptaków, to możemy się czasem zdziwić, jak one potrafią ze sobą współpracować i jak potrafią też kombinować. Wszyscy pewnie wiemy o tym, co robi nasza znajoma kukułka. Nie tylko kuka, ale tez podrzuca jajka innym ptakom.
"Kukułki nie wychowują własnych młodych - składają jaja w gniazdach innych ptaków. Pisklę kukułki wykluwa się szybciej niż reszta i żwawo wyrzuca przez brzeg gniazda wszystkie pozostałe jaja, aż zostanie samo. Widok małego trzciniaka karmiącego ogromne pisklę kukułki jest naprawdę zdumiewający."
Zastanawiające jest też życie morskich ptaków. Chociaż żyją i żywią się w morzu, to żeby się rozmnażać, zmuszone są wrócić na ląd i znaleźć bezpieczne miejsce na gniazdo, by znieść jajo, ogrzać je, a potem zająć się pisklęciem. Muszą też zapewnić sobie dostęp do bogatych łowisk.
Książka ciekawa, chociaż moim zdaniem zabrakło w niej fotografii, dzięki którym można by było zobaczyć poszczególne gatunki ptaków. Czytałam wcześniej książkę "Głupie ptaki Polski. Przewodnik świadomego obserwatora", w której zdjęć było mnóstwo, więc i lektura była bardziej ekscytująca.
Mimo to warto przeczytać tę książkę i poznać ptasie zwyczaje.
Książkę przeczytałam dzięki BONITO i serwisowi Dobre chwile.