Spotkanie w Positano

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2021-07-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788366890787
Liczba stron: 208
Tytuł oryginału: Appuntamento a Positano

Ocena: 4 (7 głosów)

Poruszająca powieść autorki kontrowersyjnej "Sztuki radości".

Niezwykła historia przyjaźni dwóch kobiet w zjawiskowej scenerii wybrzeża Amalfi.

Twórczość Goliardy Sapienzy, autorki głośnej Sztuki radości, była przez lata marginalizowana i dopiero kilkanaście lat po jej śmierci zdobyła uznanie w oczach krytyków i czytelników. Obecnie pisarka uznawana jest za jedną z ważniejszych postaci literatury włoskiej XX wieku. Jej niespokojne i ekscentryczne życie znajduje odzwierciedlenie w powieściach, w których autorka prezentuje zdecydowanie feministyczną perspektywę, a seksualność, płeć i ciało odgrywają w nich fundamentalną rolę.

Pomysł i pierwsze szkice "Spotkania w Positano" pochodzą z 1963 roku, całość powstała w 1984 roku, a pierwsze wydanie ukazało się w 2015 roku. Jest to głęboka, nastrojowa powieść o niezwykłej przyjaźni, ucieleśniająca paradoksy włoskiego społeczeństwa. Rozgrywa się na początku lat pięćdziesiątych w czarującym, skąpanym w słońcu mieście Positano w południowych Włoszech. Pisarka była pod ogromnym wrażeniem piękna tego miejsca położonego na wybrzeżu Amalfi przy Zatoce Neapolitańskiej. To oczarowanie wybrzmiewa na kartach powieści, której bohaterka nosi to samo imię, co autorka. Obydwie pracują również w branży filmowej.

Literacka Goliarda przybywa do Positano, aby poznać okolicę pod kątem przyszłego filmu. Spotyka tam Ericę Beneventano, uroczą zamożną wdowę, posiadaczkę spektakularnej willi, nazywaną przez lokalnych mieszkańców ,,księżną". Wiele je dzieli, jednak z czasem coraz bardziej zbliżają się do siebie, ujawniając przed sobą nawzajem coraz głębsze uczucia, emocje i konflikty z przeszłości. Nawiązują fascynującą, niesamowicie poruszającą przyjaźń, przepełnioną tajemnicami i tęsknotą.

Tagi: Włoski

Kup książkę Spotkanie w Positano

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Spotkanie w Positano

Positano to nadmorskie włoskie miasteczko, gdzie ludzie są dla siebie życzliwi. Stali mieszkańcy doskonale się znają, a turyści chłoną klimat tego miejsce każdym zmysłem. Jest tam ciepło nie tylko od temperatury i wszędzie odnaleźć można piękno. Właśnie do tego miejsca udaje się Goliarda, by sprawdzić, czy będzie ono odpowiednie na plan filmowy i choć nie zdaje ono egzaminu — bohaterka jeszcze wiele razy będzie do niego wracać, bo to tutaj zamieszka jej serce. I chciałoby się wręcz powiedzieć, że jej serce to piękna Erica, którą wszyscy kochają, a jej wady można policzyć na palcach jednej ręki. Przez lokalną społeczność nazywana jest „księżną" i od początku budzi zainteresowanie Goliardy. Kobiety stopniowo nawiązują silną więź, a czytelnik ma szansę odkryć kolejne sekrety, które w zaufaniu sobie powierzają. Jest w tym coś na granicy przyjaźni, miłości a fascynacji.

Główna bohaterka oraz autorka noszą to samo imię i sądzę, że mogę powiedzieć, iż obie opowiadają tę historię, choć jedna nie jest drugą. Snują one opowieść przepięknym stylem, który sprawia, że czytanie kolejnych akapitów karmiło moją literacką potrzebę piękna. Tekst momentami był przegadany, całość bywała nudna i nie uważam akurat tej pozycji za lekturę obowiązkową, a jednak czuję się taka... pełna. Moja skóra rozgrzana jest od słońca, włosy wyschły mi od wiatru, a na twarzy zastygł uśmiech, którym witałam kolejnych mieszkańców Positano. Kilku z nich miałam okazję lepiej poznać i od razu przypadli oni mojemu sercu do gustu, więc przemierzając wąskie uliczki miałam nadzieję na kolejne spotkanie. Mięśnie rąk niestety skarżą się przez nadmiar wiosłowania, gdy w niewielkiej łódce szukałam plaży, która nie była zajęta przez innego spragnionego samotności człowieka, ale w każdej chwili mogłam wskoczyć do wody, co przynosiło choć chwilowe ukojenie.

Powieść Goliardy Sapienzy językowo OGROMNIE mi się spodobała, a cała reszta wypadła raczej... neutralnie. Nie jest zła, zdecydowanie! Po prostu oczekiwałam nieco więcej. Więcej niż opowieści o życiu „księżnej" i fascynacji nią Goliardy. Na pewno jednak przy następnej okazji sięgnę po kolejną powieść autorki, bo przenosi ona czytelnika do pięknych światów.

Na koniec ciekawostka! Autorka swoją powieść zaczęła pisać w 1963 roku, skończyła w 1984, ale pierwsze wydanie musiało czekać aż do 2015. Nie mam w związku z tym żadnych wniosków, ale to dość ciekawy smaczek dla potencjalnych czytelników.

 

tłum. Tomasz Kwiecień

 

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:,

Lubię zwiedzanie, ale często odstraszają mnie tłumy turystów. Nie dla mnie zgiełk i hałas do białego rana. Z każdym rokiem wiele miejsc, jest wręcz zadeptywanych przez zwiedzających.

Książka, którą niedawno przeczytałam opisuje życie w Positano w latach 50. To opowieść o wieloletniej przyjaźni dwóch kobiet. Goliarda Sapienza jest pod wielkim urokiem tajemniczej Włoszki, Eriki.


Powieść jest bardzo klimatyczna i napisana plastycznym, miejscami wręcz poetyckim językiem. To niespieszna opowieść, która ma swój rytm. Wraz z Goliardą odkrywamy uroki Positano. Piękne zachody słońca, szum morza, cuda stworzone przez naturę, gwałtowne burze, które dają ukojenie od upałów. Kobieta zachwyca się każdym nowym miejscem. Fascynują ją też mieszkańcy Positano, bo każdy z nich jest niepowtarzalny.


Goliarda poznaje historię życia Eriki. Obserwuje jak piękna Włoszka się zmienia, zakochuje, starzeje. Bohaterka zauważa też, jak na przestrzeni lat zmienia się Positano. Piękne miasteczko, brzydnie, bo zalewa je fala turystów.


"Spotkanie w Positano" to książka, która nie wszystkim przypadnie do gustu. Nie każdy odnajdzie radość w czytaniu długich opisów. Nie ma tu zwrotów akcji, wszystko się dzieje powoli.

"Spotkanie w Positano" to powieść do przeczytania w jedno popołudnie. 

Link do opinii

"Positano leczy wszystko, otwiera ci umysł na przeżyte dawniej cierpienia i rzuca światło na obecne, często ratuje cię przed błędną decyzją. To dziwne, ale czasami mam wrażenie, że ta nadmorska koncha chroniona przez górskie bastiony działa niczym lustro prawdy, zmusza cię do spojrzenia sobie prosto w serce, a to bezkresne morze, niemal zawsze przejrzyste i spokojne, również wzywa do ponownego przyjrzenia się sobie."

Są takie książki, w których miejsce akcji odgrywa równie ważną rolę jak główny bohater. W powieści Goliardy Sapienzy tak właśnie jest z Positano. Malownicze miasto położone w Kampanii staje się świadkiem wydarzeń i miejscem spotkań dwóch przyjaciółek: Goliardy i Erici.

Goliarda przybywa do Positano, aby zbadać okolicę pod kątem przyszłego filmu. Erica to zjawiskowa "księżna", posiadaczka pięknej willi, gdzie chętnie gości swoich przyjaciół. Obie kobiety pracują w branży filmowej, są zamożne i ustatkowane. Podczas spotkań prowadzą rozmowy o życiu, rodzinie, zwierzają się ze swoich problemów. Czasami ich dialogi są zwyczajne i proste, czasami bogate w przemyślenia, wypełnione emocjami.

W tej książce w równym stopniu urzekł mnie język powieści oraz włoska sceneria, stworzona za pomocą Positano w latach 50. XX wieku. Czułam "chłodne mury pachnące landrynkami", słowa przepełnione tęsknotą i ulotność chwil. Autorka przedstawia nam obraz kobiecej przyjaźni. Poznajemy przyjaciółki, które za każdym razem do siebie wracają ale które też mają przed sobą pewne tajemnice. Jednak, mimo wszystko doskonale się rozumieją i uzupełniają.

Historia jest bardzo spokojna i ten spokój jest wręcz ujmujący. Krótkie i zwięzłe rozdziały szybko przeprowadzają nas przez fabułę. "Spotkanie w Positano" to książka, w której nie dzieje się zbyt wiele bowiem kluczowi są tutaj bohaterowie i ich odczucia. Goliarda Sapienza swoją historią faktycznie zabrała mnie na spotkanie w Positano i z całą pewnością nie był to dla mnie stracony czas ❤️.

Link do opinii

„Istnieją miejsca szczęśliwe z natury, choć dobrze wiemy, że same nie wystarczą, by uczynić nas szczęśliwymi. Jeśli nasz duch jest zbyt udręczony, to skłaniają nas one do ucieczki, ale jeśli ból nie jest bardzo dotkliwy, leczą niczym dobry balsam. Jeżeli zaś nasz duch jest pogodny w chwili spotkania albo naturalnie usposobiony do pogody, może się z nimi głęboko związać, co oznacza szczęście bez przymiotników” [1].

Positano to niewielka i niezwykle malownicza włoska miejscowość położona nad morzem. Goliarda Sapienza w swojej na poły autobiograficznej powieści zabiera czytelnika w przeszłość i z nostalgią wspomina czasy, zanim turyści masowo odkryli urokliwe miasteczko. „Spotkanie w Positano” doczekało się publikacji dopiero po śmierci autorki, której twórczość przeżywa obecnie we Włoszech renesans.

Erica i Goliarda – stanowiąca swoiste alter ego pisarki – spotykają się przypadkowo w nadmorskiej miejscowości i rodzi się między nimi nić przyjaźni, która rozwija się przez kolejne lata. Pierwsza z kobiet, nazywana przez tubylców księżną, budzi podziw zarówno mężczyzn jak i kobiet, onieśmiela swoim stylem bycia i urodą. Druga z nich, pieszczotliwie zwana Iuzzą pracuje w kinematografii i przeciwieństwem Eriki. Relacja obu kobiet niesie za sobą zderzenie nowoczesności i feminizmu z tradycją i dawnym światem.

Sapienza wplata w usta swoich bohaterów własne przemyślenia i sprawia, że „Spotkanie w Positano” to nieomal intymna powieść, wypełniona refleksjami nad własnym talentem pisarskim i sztuką. Chwilami czytelnik może czuć się zagubiony nagłą zmianą narracji, czy odautorskim komentarzem. Jednak wszystko to potęguje tylko autobiograficzny i „pisarski” wydźwięk książki. „Nikt nie powinien milczeć o sobie przez całe życie, bo zwariuje. (…) Poza tym życie , jeśli pozostaje w nas pogrzebane, jest jak nienapisana powieść. A ja wierzę w literaturę. Przetrwa tylko to, co napisane, z czasem samo stanie się życiem, jedynym możliwym do odczytania, nawet jeśli z przeróżnych punktów widzenia, i choć wydaje się to paradoksalne, jedynym absolutnie prawdziwym” [2].

O ile Erica jest przedstawicielką ginącego świata i epoki odchodzącej do historii, o tyle Iuzza to obraz ówczesnej feministki. Socjalistki wciąż walczącej o wyzwolenie kobiet z klatki konwenansów, podczas gdy w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku wciąż pokutowały poglądy o wyzbywaniu się kobiecości przez emancypację. „Wy, dzisiejsze kobiety, zbyt poważnie potraktowałyście pracę i zniżyłyście się do bycia jak mężczyźni. Bez obrazy, ale co zyskujecie w spodniach, z tymi zmęczonymi twarzami?” [3].

„Spotkanie w Positano” napisane zostało przepięknym, nastrojowym językiem i urzekającym stylem. Sapienza tworzy plastyczne opisy przyrody i stopniuje napięcie sięgając po zjawiska atmosferyczne. Burza zapowiada zwrot akcji, upalne popołudnia ją spowalniają. Przede wszystkim zaś włoska pisarka niezwykle sprawnie oddaje atmosferę leniwego wypoczynku i sjesty. Sposób konstruowania zdań i opisów pozwala na odczucie emocji targających bohaterkami i spojrzenie na wydarzenia z ich punktu widzenia.

Sapienza zamknęła na kartach powieści obraz Positano, jakie nie istniało już w chwili jej pisania. Zatrzymała czas i chwile, które sama przeżyła. Udało się jej unieśmiertelnić i uchwycić jak na fotografii coś niezwykle ulotnego i nieokreślonego. Dokonała rozliczenia z własną przeszłością, i jednocześnie dała czytelnikom nie tylko szansę poznania minionej epoki, ale również zmusiła do pewnego rachunku sumienia i spojrzenia w głąb siebie.

„Positano leczy wszystko, otwiera ci umysł na przeżyte dawniej cierpienia i rzuca światło na obecne, często ratuje cię przed błędną decyzją. To dziwne, ale czasami mam wrażenie, że ta nadmorska koncha chroniona przez górskie bastiony działa niczym lustro prawdy, zmusza cię do spojrzenia sobie prosto w twarz, a to bezkresne morze, niemal zawsze przejrzyste i spokojne, również wzywa do ponownego przyjrzenia się sobie” [4].

 

[Recenzja opublikowana na innych portalach czytelniczych]

 

[1] Angelo Pellegrino, „Miejsca, ludzie, radość” w: Goliarda Sapienza, „Spotkanie w Positano”, przeł. Tomasz Kwiecień,  wyd. Mova 2021, str. 202.

[2] Goliarda Sapienza, „Spotkanie w Positano”, przeł. Tomasz Kwiecień,  wyd. Mova 2021, str. 127.

[3] Tamże, str. 9.

[4] Tamże, str. 116.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mysilicielka
mysilicielka
Przeczytane:2021-08-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Goliarda Sapienza przenosi czytelnika do nadmorskiej włoskiej mieściny lat '50. Positano staje się równie ważnym elementem powieści, co bohaterowie i fabuła. Wielokrotnie podkreślano sielskość tego miejsca, dobroć jej mieszkańców i spokój, którego nie sposób zaznać w metropoliach. Positano było takim schronieniem dla duszy i to tam główna bohaterka, imienniczka autorki, spotkała postać niezwykłą.

Erica była damą. Potrafiła zauroczyć człowieka tylko przechodząc obok niego. Mieszkańcy mieściny opowiadali o niej z szacunkiem, nazywali księżną. Wszyscy ją kochali tak, jak kocha się dobrą i piękną królową, która choćby symbolicznie opiekuje się okolicą. Goliarda czasem miała wrażenie, że Erica była duchem, tak nierzeczywistością postać stworzyły z niej krążące po ulicach plotki. Erica jest piękna i dostojna, ale pełna melancholii, jak ścięty kwiat dojrzałej róży, który podziwiamy, ale wiemy, że niedługo zwiędnie.

"Spotkanie w Positano" nie dla wszystkich będzie łatwą lekturą. Język narracji jest wyszukany, bogaty w metafory, bardziej poetycki niż potoczny. Bohaterowie w większości rozmawiają o sztuce (m.in. malarstwie i architekturze, sama autorka to zmarła już włoska aktorka, która obracała się w wysokich progach). W dialogach padają nazwiska znanych artystów, postacie również dużo filozofują. Da się tutaj odnaleźć kilka trafnych cytatów o pięknie i życiu, ale trzeba czytać uważnie i w spokoju, żeby dobrze poczuć ten klimat. Czasem czułam się zagubiona, niektóre sceny wydawały mi się wyrwane z kontekstu, ale patrząc na całość, dałam się uwieść tej stylistyce.

W książce obserwujemy, tak jak obiecywał opis z okładki, przyjaźń dwóch kobiet we włoskiej scenerii. Ich relacja przypomina trochę uczennicy z mentorką, ale więcej w niej ciepła i sympatii. Po zapoznaniu się z krótką biografią autorki w Internecie oraz przeczytaniu dodatku Angelo Pellegrino zamieszczonego na końcu powieści, dochodzę do wniosku, że Sapienza starała się rozszczepić własną osobowość na te dwie postacie.

Zachęcam do odbycia tej niezwykłej podróży, to książka idealna do czytania w słońcu i odpływania myślami w stronę Włoch.

Link do opinii

Akcja powieści rozgrywa się na początku lat 50. XX wieku. Podczas wizyty w Positano Goliarda szukając lokalizacji do filmu,  dostrzega piękną kobietę, przemykającą po kawiarnianych barach i restauracjach w wiosce. Kobieta, o której mowa, to Erica wdowa z bardzo zamożnej rodziny, lokalnie znana jako ,,Księżniczką". Ich przypadkowe spotkanie owocuje przyjaźnią, a Erica dzieli się swoją historią życia z Goliardą.

"Spotkanie w Positano " to na wpół autobiograficzna powieść mieniąca się pięknem i zmysłowością. Positano to mało turystyczna miejscowość, w której panuje zdecydowanie leniwa atmosfera i czuć klimat małego włoskiego miasteczka.  To bardzo piękna opowieść o przyjaźni, o powierzeniu swoich tajemnic i sekretów napisana pięknym językiem. Mimo wszystko to książka którą nie każdemu przypadnie do gustu zwłaszcza przez niezwykle poetycki język i niezwykle długie zdania. To książka zdecydowanie dla zwolenników nastrojowych i klimatycznych powieści.

Link do opinii

Goliarda Sapienza to włoska aktorka i pisarka urodzona w 1924 roku w Katanii. Wychowana przez matkę uznawaną za pionierkę feminizmu we Włoszech i ojca - prawnika oraz działacza socjalistycznego, nastoletnia Goliarda bez problemu otrzymała stypendium rzymskiej Accademia d'arte drammatica. W 1943 roku pisarka walczyła w szeregach partyzantki, a rok później na poważnie zajęła się branżą filmową. Wtedy też poznała swojego pierwszego męża, reżysera Francesco Masellego. Pod koniec 1950 roku Goliarda zaczęła cierpieć na depresję, a przez przedawkowanie leków nasennych trafiła do szpitala, gdzie poddana elektrowstrząsom częściowo straciła pamięć. Potem były już próby powrotu do zdrowia, alkoholizm, ponowna depresja i druga próba samobójcza. W ramach swego rodzaju terapii pisała, by przywołać wspomnienia. Zmarła w 1996 roku na zawał serca.

Najbardziej znaną powieścią Goliardy Sapienzy była "Sztuka radości" (1998 r.), którą wydano dopiero po śmierci pisarki, ale to "Spotkanie w Positano" napisała jako ostatnią książką.

"Spotkanie w Positano" jest krótką, autobiograficzną historią, dziejącą się na przestrzeni lat w niewielkiej mieścinie na Wybrzeżu Amalfitańskim. Goliarda zachwycona urokliwymi uliczkami, budowlami i przepięknymi krajobrazami postanawia osiąść w miasteczku na całe lato. Wtedy też zwraca uwagę na niezwykłą kobietę, Ericę, o której wszyscy mieszkańcy mówią księżna. Erica przykuwa wzrok swoją radością, ciepłem i ewidentnie wprost królewską postawą. Potrzeba jednak czasu, by obie zdecydowały się porozmawiać - na przeszkodzie stała im zbyt wielka nieśmiałość.

Wreszcie kobiety się zaprzyjaźniają, a Goliarda stopniowo odkrywa prawdę o Erice. I, oczywiście, odwrotnie. Opowieści o przeszłości i dalszych planach przeplatają się z aktualnymi wydarzeniami, opisami zachowań oraz życia mieszkańców, a to wszystko w przepięknej otoczce Positano.

Pierwsze, co rzuca się w oczy podczas lektury, to leniwa historia przepełniona całą gamą emocji. Goliarda każdą przytoczoną anegdotę okrasza uczuciami, a kiedy mówi o Erice, ewidentnie czuć ogromną sympatię, jaką darzy przyjaciółkę. Z początku Erica traktowana jest dosłownie niczym bogini i tak też czytelnik ją postrzega - wady pojawiają się dopiero później. Spotkanie w Positano jest niezwykle klimatyczną opowieścią, która mimo niewielu twistów fabularnych, i tak bezbłędnie zjednuje sobie czytelnika, wciąga i zachwyca.

Bohaterowie to wielowymiarowe postacie z krwi i kości - i to dosłownie, bo opisywane przez Goliardę osoby w większości żyły naprawdę. Zwłaszcza Erica, choć autorka przeinaczyła jej imię oraz zmieniła kilka faktów z życia przyjaciółki (nie zdradzę jakich, by nie zaspojlerować). Świadomość, że czyta się książkę, której wydarzenia rzeczywiście miały miejsce, tylko podsyca ciekawość.

Jak początek książki powoli opisywał budującą się relację między kobietami, tak pod koniec fabuła zdecydowanie przyśpieszyła. I to do tego stopnia, że czasami się gubiłam: nie pamiętałam, co się działo, w jakich aktualnie czasach znajdowała się Goliarda, i czy coś w międzyczasie się zmieniło. Zakończenie mocno mnie zaskoczyło i ciągle się waham czy pozytywnie, czy negatywnie. Wiem jedynie, że gdy tylko zamknęłam książkę, kilka dobrych minut wpatrywałam się przed siebie. Nawet niekoniecznie myślałam o czymś konkretnym. Po prostu jak głupia gapiłam się w ścianę.

Nie należę do ludzi wybitnie przepadających za opisami przyrody, dlatego klimat włoskiego miasteczka nie zrobił na mnie tak mocnego wrażenia jak powinien. Bardziej interesowały mnie relacje między bohaterkami, a fragmenty wspomnień czytałam z wielkim zaangażowaniem.

Książka opowiada urokliwą historię o przepięknej przyjaźni dwóch dam, którym życie nie raz, nie dwa dało w kość. "Spotkanie w Positano" nie należy jednak do lektur dla każdego i zanim w ogóle postanowicie sięgnąć, warto lepiej poznać autorkę: wgłębić się w szczegóły jej życia, przeanalizować karierę Goliardy oraz problemy, z jakimi się borykała. Goliarda opowiedziała naprawdę sympatyczną historię, aczkolwiek nie określiłabym jej mianem idealnej lub wyjątkowej. Ot, kilka stron wyrwanych z życia pisarki, na drodze której stanęło parę ciekawych osobowości.

Link do opinii

,,Spotkanie w Positano" napisana jest wręcz w malowniczym językiem, który przenosi czytelnika do urokliwego miasteczka Positano. Styl pisania autorki powoduje, że czytając książkę czujemy morską bryzę, słońce otulające naszą twarz i szum fal, który tak kocham. Fabuła krąży głównie wokół tematu przyjaźni pomiędzy dwiema bohaterkami, Goliardą i Ericą. Akcja rozkręca się leniwie, ale zdecydowanie pasuje to do miejsca gdzie się rozgrywa się cała historia. Jednak momentami leniwa akcja połączona ze zdaniami wielokrotnie złożonymi może męczyć czytelnika i tak też działo się ze mną. Dlatego nie mogę powiedzieć, że książka bardzo mnie porwała. Jak najbardziej jej treść jest wartościowa, a przyjaźni i wręcz intymnej relacji zachodzącej pomiędzy bohaterkami może pozazdrościć niejedna osoba. Zatem niestety, aby poznać całą historię musiałam robić kilkanaście podejść do lektury pomimo, że ma ona niewiele stron. Dialogi pomiędzy bohaterkami były inteligentne i poruszały ważne, współczesne tematy, jednak sposób narracji całej książki momentami powodował, że nie do końca wiedziałam z czyjego punktu widzenia jest ona teraz pisana. Dodatkowo w egzemplarzu recenzenckim imię Erici pisane było w dwóch formach - Erica oraz Erika. Mam nadzieję, że w egzemplarzach finalnych zostało to zredagowane. 

 


,,Spotkanie w Positano" to książka spokojna, gdzie kluczowi są bohaterzy i ich emocje. Przyznaję, że mam do niej bardzo mieszane uczucia, ponieważ pomimo swoich wad potrafiła momentami mnie zachwycić. Na pewno wniosła coś do mojego życia, a czas z nią uznam za wycieczkę do urokliwego miasteczka, w którym kiedyś naprawdę chciałabym się znaleźć. 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Dwa królestwa. Jedna krew
Renata Czarnecka
Dwa królestwa. Jedna krew
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy