Sprawa Sary

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2021-08-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328087842
Liczba stron: 336
Język oryginału: polski

Ocena: 5.18 (11 głosów)

Witold Wedler to prawie 40-letni, niespełniony zawodowo i prywatnie dziennikarz śledczy. Kiedy zapada na nietypowy rodzaj padaczki - podczas ataków zaczynają go dręczyć wizje z przeszłości - szef odsyła go na zwolnienie. Zamiast tego Witek jedzie do Brzezińca, miejscowości, w której jako dziecko spędził w 1993 roku ostatnie szczęśliwe wakacje. Sara była jego pierwszą miłością. On był ostatnią osobą, która widziała Sarę żywą. Co się stało z trzynastolatką? Została zamordowana, uciekła, a może... wciąż żyje? I kim jest tajemnicza Lena, która tak bardzo ją przypomina? Jedyną szansą na zamknięcie przeszłości jest rozwikłanie zagadki sprzed 27 lat.

Tagi:

Kup książkę Sprawa Sary

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Sprawa Sary

Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2021-09-13, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Pamiętamy tylko tyle, ile chcemy. Albo tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć."

Pierwszej miłości się nie zapomina? Oczywiście. Szczególnie, gdy obiekt naszych westchnień znika bez śladu, a to właśnie my widzieliśmy go jako ostatni.

„Sprawa Sary” przenosi nas nie tylko do klimatycznych lat dziewięćdziesiątych, kiedy dochodzi do nigdy niewyjaśnionej tragedii, ale do czasów naszego dzieciństwa. Każdy z nas odnajdzie w niej emocje własnych beztroskich lat, szalonych zabaw, pierwszych zauroczeń. Z aurą letniej sielanki na wsi kontrastuje kładące się cieniem na dalszym życiu bohaterów zniknięcie tytułowej Sary. Dziewczynka znika bez śladu, a czterdziestoletni obecnie Witold, nękany wizjami tego pamiętanego lata, próbuje dojść prawdy. Tamta sprawa na nowo wgryza się w jego świadomość, a obrazy, sytuacje i dialogi plączą mu się w głowie. Czy uda mu się poskładać te rozsypane puzzle i znaleźć odpowiedź na pytanie co stało się z obiektem jego młodzieńczej fascynacji?

Rozmowy Witolda z innymi uczestnikami dziecięcych zabaw i jego nawracające wizje zaczynają odsłaniać pokłady przemocy, manipulacji i zaniedbań. Choć podczas czytania przychodziły mi do głowy różne rozwiązania i byłam przygotowana na brak szczęśliwego zakończenia, to jednak ogrom emocji i złożoność problemu przytłoczył mnie zupełnie.

To ciężka od emocji, niepokojąca i boleśnie prawdziwa historia, skrywająca za zasłoną letniej sielanki mrok i zło. Trudno się od niej oderwać i nie sposób jej zapomnieć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anastasiyaadryan
anastasiyaadryan
Przeczytane:2021-08-28, Ocena: 6, Przeczytałam,

Na thriller "Sprawa Sary" autorstwa Karoliny Głogowskiej trafiłam przypadkiem, szukając dreszczyku emocji po słodkich romansach, które zdecydowanie przeważają na mojej półce. Jak zawsze skusiłam się na piękną okładkę. Jest bardzo intrygująca, dokładnie tak jak sama książka.
Autorka przedstawia wydarzenia z dwóch perspektyw czasowych. Jako wspomnienia z dzieciństwa nastoletniego Witka, który przyjaźnił się z Sarą, dziewczyną z sąsiedztwa i trochę się w niej podkochiwał oraz z perspektywy już dorosłego mężczyzny, któremu sprawa zaginięcia koleżanki z dzieciństwa nie daje spokoju.
Przecież to on widział ją jako ostatni.
Autorka z każdym rozdziałem coraz bardziej nakręca spiralę tajemnic, wciągając czytelnika w świat bohaterów i wywołując przy tym gęsią skórkę. Z jednej strony fajnie było wrócić do beztroskich lat dzieciństwa. A z drugiej się zastanawiałam, czy aby dla wszystkich takie beztroskie te lata były? Przecież będąc dziećmi niektóre rzeczy postrzegamy zupełnie inaczej...
Wszystkie wydarzenia opisane w powieści wydają się bardzo realistyczne. Przecież o zaginięciach czytamy i słuchamy dość często. Również problematyka poruszana w powieści jest bardzo aktualna.
Autorka nie tylko bardzo dokładnie odwzorowała klimat lat 90., w których i mnie przyszło dorastać, ale też opisała bolączki tamtej epoki. Bagatelizowanie i zamiatanie pod dywan ważnych problemów oraz wszelkiego rodzaju nadużycia są bardzo dokładnie przedstawione w tej powieści.
Jest to jedna z tych książek, które nazywamy nieodkładalnymi, które siedzą w umysłach czytelników i w trakcie czytania, kiedy głowimy się nad rozwiązaniem zagadki i długo po przeczytaniu, kiedy trawimy i rozkminiamy powody niekiedy szokujacych wydarzeń. Uwierzcie mi, że nie spoczniecie dopóki się nie dowiecie co się stało z Sarą.
I choć jest to fikcja literacka, pokuszę się o stwierdzenie, że Karolina Głogowska stała się niejako głosem tych wszystkich skrzywdzonych, którzy z jakichś powodów nie chcą wyznać prawdy, albo niestety już nie mogą.
Cóż mogę jeszcze napisać? Fenomenalna książka, którą polecam z całego serca.

Link do opinii

"Sprawa Sary" to powieść z dwutorową akcją. Bieżące śledztwo dziennikarza Witolda, który po latach postanawia wyjaśnić, co stało się z jego koleżanką z dzieciństwa Sarą, przeplata się ze wspomnieniami z feralnych wakacji, kiedy to dziewczyna zaginęła. On jako ostatni widział ją żywą. Przede wszystkim podobało mi się w tej książce to, jak realnie autorka oddała klimat lat 90. Lat, gdzie dzieciaki biegały, gdzie chciały i to najczęściej bez wiedzy rodziców. Totalna beztroska i wiara, że nam nie może przydarzyć się nic złego. A jednak tego lata jest inaczej, bo ginie koleżanka, nagle nad ten luz nadciągają czarne chmury. Bardzo dobrze ten moment w książce czuć, atmosfer gęstnieje i tak jest już do samego końca.

Akcja nie pędzi, czytelnik ma czas przeanalizować gromadzony przez Witolda materiał, a kiedy wydaje się, że chyba czas na rozwiązanie, pojawia się kolejny trop, kolejna niewiadoma. Dodatkowo te dziwne ataki, które ma główny bohater, w jakiś sposób muszą pasować do całości, ale jak?
Nie można autorce odmówić lekkiego pióra, "Spawa Sary" to powieść obyczajowa z elementami domestic noir i kryminalnym pazurem. Z wierzchu to powieść o beztroskich nastolatkach, pierwszych zauroczeniach, głębiej wychodzą przemoc, toksyczne relacje, agresja. Mocny debiut, który daje nadzieję na kolejne — jeszcze lepsze — książki p. Karoliny.

Link do opinii
Avatar użytkownika - PopKulturowyKoci
PopKulturowyKoci
Przeczytane:2021-08-18, Ocena: 6, Przeczytałem,

Zapewne większość osób ma przyjemne wspomnienia z dzieciństwa. Jednakże mało kto szczegółowo pamięta co robił kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat temu, a z czasem te obrazy jeszcze bardziej się zacierają. Pomyślcie, co by było, gdyby takie wspomnienie z dzieciństwa mogło zaważyć o życi
u bliskiej osoby? W takiej sytuacji znajduje się Witek bohater nowej książki wydawnictwa W.A.B. pt. Sprawa Sary.
Tytuł mówi nam tutaj wszystko. Fabuła książki autorstwa Karoliny Głogowskiej opiera się na sprawie Sary Bielskiej, która zaginęła w 1993 r. w okolicach Brzezińca na ziemi pomorskiej. Tak się akurat składa, że Witold Wedler, 40-letni dziennikarz spędzał wakacje z przyjaciółmi oraz Sarą w przededniu jej zniknięcia. Po latach nawiedzają go wspomnienia tamtego okresu, który pamięta jak przez mgłę. Wypadek oraz lekarska diagnoza sprawiają, że zaczyna on interesować się śledztwem dotyczącym jego szczenięcej miłości.

Muszę przyznać, że po przeczytaniu tytułu i zobaczeniu okładki, Sprawa Sary wywarła na mnie negatywne wrażenie. Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale wydawało mi się, że będę miał do czynienia z pozycją tandetną i stereotypową. Na szczęście się myliłem i to bardzo. Książka to świetny thriller, trzymający w napięciu, z wszechobecną atmosferą tajemniczości, bohaterami z krwi i kości i satysfakcjonującym zakończeniem.

Cała recenzja na:


Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Twórczość pani Karoliny Głogowskiej jest mi znana już z dwóch wigilijnych powieści, które miałam okazję swego czas czytać. Kilka jej książek ominęłam, jednakże z pewnością będę je nadrabiać w niedalekiej przyszłości. Kiedy otrzymałam propozycję przeczytania i zrecenzowania najnowszego tytułu, który wyszedł spod pióra autorki - zgodziłam się bez wahania. Tak oto mogę Wam dziś opowiedzieć o powieści Sprawa Sary, czyli thrillerze, który skutecznie wciągnął mnie na kilka godzin.


Jest rok 1993. Witek spędza wakacje w Brzezińcu wraz z kuzynami. Pewnego dnia do miejscowości przyjeżdża Sara, wraz z mamą. Chłopiec wydaje się zafascynowany nową koleżanką, a już wkrótce Sara zaczyna spędzać z nim i grupką innych dzieciaków coraz więcej czasu. Nikt jednak nie przewidział tego, jak tragiczne skutki będą miały te wakacje. Po latach wciąż nikt nie rozwiązał zagadki, co stało się tamtego feralnego lipcowego dnia. Witek pracuje jako dziennikarz i na własną rękę postanawia odkryć prawdę. Czy uda mu się odnaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania? Czy koniec tej sprawy ma szansę na szczęśliwy finał?


Pozwólcie, że rozpocznę od dobrych stron tej pozycji. Karolina Głogowska ma bardzo dobre pióro, dzięki któremu czytanie tej książki było dla mnie po prostu lekkie i przyjemne. Jakimś trafem autorce udało się wciągnąć mnie do swojego wykreowanego świata i przedstawić historię, która bazuje na schemacie, który z kolei teoretycznie może być znany każdemu. Tutaj jednak pojawia się o wiele więcej niewiadomych, a napięcie budowane jest od pierwszej strony.


Kolejnym plusem, który zauważyłam podczas lektury, jest klimat lat 90. Jaki udało się odtworzyć autorce. Nie jest to coś łatwego, ponieważ często zapomina się o takich szczegółach, które właśnie są charakterystyczne tylko dla tej dekady. Karolina Głogowska o tym pamiętała i to właśnie sprawiło, że podczas czytania czułam się tak, jakbym sama przeniosła się do Brzezińca i spędzała czas z tymi dzieciakami.


Nie mogę zapomnieć o samym głównym bohaterze książki. Witold, znany również po prostu jako Witek wzbudził moją sympatię, choć nie zawsze zgadzałam się z jego postępowaniem. Jego determinacja w dążeniu do rozwiązania tej zagadki zaimponowała mi i nadała tej historii dynamizmu. Tak naprawdę nie widziałam tutaj dłuższych momentów “postoju”, ponieważ autorka dbała o to, bym jako czytelnik się nie nudziła.


Sprawa Sary to powieść, która kojarzy mi się bardzo z wszystkimi przypadkami, gdzie w tajemniczych okolicznościach ginie jakaś osoba i nikt nie ma pojęcia, co się z nią stało. Policja jest bezradna i krąży w kółko, a bliscy zaginionego/ej też przerzucają odpowiedzialność na kogoś innego. Ta historia może wydać się dla kogoś okrutnie przewidywalna - oczywiście, w pewnym stopniu taka jest. Jednakże zakończenie tej książki sprawiło, że zaczęłam wątpić we wszystko, co do tej pory przeczytałam. Nie będę ukrywać też faktu, że poczułam minimalny niedosyt, ale raczej jest to kwestia indywidualna.


Ta pozycja zasługuje na tytuł naprawdę dobrego thrillera psychologicznego. Jest budowanie napięcia, są zwroty akcji, ciekawie skonstruowani bohaterowie oraz ona, tytułowa Sara, która po prostu znika. Kto i dlaczego ją porwał? A może sama uciekła? Na to pytanie musicie odpowiedzieć już sobie sami, sięgając właśnie po tę książkę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

Wakacje z rodziną w leśnej chatce.
Czy może być coś piękniejszego?

Sara też takie miała do chwili kiedy zaginęła. Rozpłynęła się niczym poranna mgła.

Miało to miejsce w latach 90tych w 1993roku, a wtedy przyjmowano, że dzieciaki poprostu uciekają z domu.
Śledztwo stanęło w miejscu, a po latach odeszło w zapomnienie.
Po dwudziestu siedmiu latach poznajemy kogoś kto chce dociec prawdy. Ktoś dla kogo Sara była kimś bardzo ważnym. Była jego pierwszą miłością. To on widział ją ostatni żywą.
Witold teraz jest dziennikarzem śledczym, który zmaga się z padaczką, podczas ataku widzi obrazy przeszłości. Wyjeżdża do Brzezińca i rozpoczyna swoje śledztwo.
Czy ma szansę na rozwikłanie zagadki zaginięcia swojej młodzieńczej miłości? Czy 13latka może żyć? Do czego uda dotrzeć się Witoldowi?
Sprawa Sary to bardzo dobrze napisany thriller psychologiczny. Czytając czas przeszły czujemy klimat tamtych lat. Niemal jesteśmy w tym lesie, nad tym jeziorem i w tej chatce.
Wydarzenia wywołamy u mnie karuzelę emocjonalną. Tyle emocji co dostarczyła mi matka Sary to nikt mi nie dostarczył. Gołymi rękami bym ją rozszarpała. Autorka poruszyła temat znęcania się nad dziećmi w tamtych latach, gdzie wszystko działo się w czterech ścianach własnego domu.
Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron, a książkę niemal pochłonęłam na raz.
Wielokrotnie ułożyłam sobie w glowie jak to było, kto to zrobił, żeby na koniec powiedzieć... "Acha czyli to było tak"
Polecam jeśli lubicie klimat tamtych lat plus nierozwiązane śledztwo i powrót do niego po latach.

Link do opinii
Avatar użytkownika - NataliaDrazek88
NataliaDrazek88
Przeczytane:2021-07-17, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

“Sprawa Sary” Karoliny Głogowskiej to niesamowity thriller psychologiczny, który zapada w pamięć. Historia przedstawiona w tej książce jest zaskakująca i momentami wstrząsająca. Muszę przyznać, że potrafiła trzymać w napięciu a emocje, które autorka potrafi przelewać na papier, powodowały u mnie niezły rollercoaster. Nie potrafiłam jej odłożyć, z każdą przerzuconą stroną byłam wciągana w przedziwną kryminalną zagadkę. Dodajmy do tego lata 90-te i mamy genialną historię, od której nie można się oderwać. 
 
40-letni Witold Wedler pracuje jako dziennikarz “Magazynu”, prywatnie jego czas zajmuje dziennikarstwo śledcze, które pochłania większość jego czasu. Przepracowanie i niezdrowy tryb życia są przyczyną nietypowej padaczki, dzięki której przypomina sobie dawno zapomniane szczegóły pamiętnych wakacji w 1993 roku. Po pierwszym napadzie szef wysyła go na zwolnienie, lecz Witek pchany wspomnieniami o zaginionej koleżance decyduje się wszcząć własne prywatne śledztwo, chce dowiedzieć się co stało się z Sarą Bielską, którą widział jako ostatnia osoba przed jej zaginięciem. 
 
Podzielenie historii na czas obecny i na ten przeszły, na lato roku 1993, było genialnym posunięciem autorki. Historia została opowiedziana przez dojrzałego 40-to latka i przez roztrzepanego i zakochanego na “zabój” 13-to latka. Dzięki temu zabiegowi nie tylko miałam lepszą perspektywę na całą fabułę, lecz również przypomnienie sobie lat 90-tych było ciekawą podróżą w czasie. Mimo tego, że jestem troszkę młodsza od głównego bohatera, to pamiętam czasy błogich wakacji w kurortach, czy zwykłych ośrodkach wczasowych nad jeziorem. Dzieciaki biegające samopas, głupie pomysły na które wpadają dzieciaki oraz pierwsze miłości, sympatie, przyjaźnie. Historia wydaje się skomplikowana, nikt nie wie, gdzie jest Sara, czy żyje czy może Lena, którą poznał przez internet główny bohater, jest jego zaginioną młodzieńczą miłością. Styl autorki jest bardzo przyjemny, książkę czytało się bardzo szybko a po jej zakończeniu musiałam wszystko sobie przemyśleć. Zakończenie zostawiło mnie z niezłym mętlikiem w głowie. Niby wszystko się wyjaśniło, lecz to co odkrył główny bohater pozostawiło w moim sercu wielką dziurę. Wszystkie dramaty jakie przedstawiła autorka łączą się w interesującą, lecz za razem przerażającą historię. Karolina Głogowska potrafi idealnie budować napięcie w książce, dramaty rodzinne, które przedstawiła w książce wydają się jednocześnie nierealne i prawdziwe. Starsi czytelnicy pewnie wiedzą jak kiedyś dorośli potrafi skrywać wszelkie tajemnice przed nami dzieciakami, a dzieci niejednokrotnie były świadkami zła, które odbywało się niejednokrotnie w ich domach. Najgorsza jest świadomość, że niejednokrotnie te dzieci nie były tylko świadkami. Szczerze polecam “Sprawę Sary”, nie powinniście się przy niej nudzić. 
Za książkę do recenzji dziękuję bardzo wydawnictwu WAB. Książka będzie miała premierę już 11 sierpnia.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - worldbysabina
worldbysabina
Przeczytane:2021-09-17, Ocena: 3, Przeczytałam,

"Sprawa Sary" to nie jest książka, która wciąga w wir akcji i pędzi z zawrotnym tempem. Tutaj zbieramy tropy, małe elementy, które dopiero na końcu nabiorą znaczenia i pokażą głęboko skrywaną tajemnicę.

Pełna recenzja: https://www.instagram.com/p/CU8MMQIsegz/?utm_source=ig_web_copy_link

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2021-09-06, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Sprawa Sary" to drugi solowy thriller psychologiczny Karoliny Głogowskiej. I choć moim zdaniem nie całkiem takie skategoryzowanie tej książce służy, to mimo wszystko spędziłam z lekturą przyjemnie czas. To dobry wybór na gorące popołudnia - część akcji toczy się latem w 1993, które okazuje się ostatnim latem dzieciństwa bohaterów. Te fragmenty dają poczucie sielskości, powrotu do lat beztroski, czasów przeżywania pierwszych miłości. Naprzemiennie z nimi akcja toczy się 27 lat później, kiedy to dorosły Witold, dziennikarz i ostatnia osoba, która wtedy widziała tytułową Sarę, postanawia jeszcze raz przyjrzeć się tej sprawie. I choć faktycznie całość związana jest tą zagadką kryminalną, to jednak nie odczuwa się specjalnie napięcia nią wywołanego. Raczej na spokojnie przyglądamy się poczynaniom bohatera, który w tym samym czasie walczy z dziwnymi objawami neurologicznymi, które przyglądaniu się dawnym śladom nieco utrudniają. Finał z pewnością zmienia spojrzenie na całość, nadaje książce rysów dramatu rodzinnego, jednak i tak uczucie lekkiej wakacyjnej lektury pozostaje. Ogólnie, mimo że niepozbawiona wad, to całkiem przyjemna lekturka na letnią porę roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewelinafacheris
ewelinafacheris
Przeczytane:2021-09-06, Ocena: 5, Przeczytałam,

Zaginiona przed laty nastolatka. Chłopak dla którego była pierwszą miłością. Tajemnice rodzinne. I mój ukochany Kwidzyn ?

Witold jest dziennikarzem. Ostatnio przeżywa ciężki okres. Męczą go bóle głowy i słyszy melodię za sprawą której przypomina mu się Sara. Dziewczyna była jego nastoletnią miłością. Zaginęła w wakacje 1993 roku.

Witek postanawia ponownie zbadać sprawę. Dotrzeć do nowych tropów, świadków. Chce w końcu zamknąć przeszłość. Dowiedzieć się co stało się z Sarą. Wraca pamięcią do wspólnie spędzonych wakacji. Zdaje sobie sprawę, że nie wszystko było tak jak to sobie zapamiętał.

"Sprawa Sary" to pierwsza książka Karoliny Głogowskiej jaką miałam okazję przeczytać.
Autorka ma lekkie pióro, dlatego książkę czyta się błyskawicznie.

Akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Obecne wydarzenia przeplatane są wspomnieniami Witka z wakacji 93'. Wraca on to beztroskiego dzieciństwa, lata spędzanego z rodzicami, kuzynami i kolegami nad jeziorem w Brzezińcu. Pewnie większość z nas ma podobne wspomnienia. Włuczenie się po wiosce z kolegami, wylegiwania na plaży, wolność i swoboda.

Autorka porusza w swojej książce trudny temat przemocy w rodzinie oraz zamkniętych oczu i uszu otoczenia. Nie ma tu brutalnych opisów znęcania się, a mimo to czuć ból i udrękę ofiary. Pozostawiona samej sobie, nikt jej nie wierzy, nikt nie widzi jej rozpaczy, smutku i bólu.

Głównego bohatera nie od razu polubiłam. Wydawał się antypatyczny i przedmiotowo traktował kobiety. Jednak w miarę rozwoju akcji coraz bardziej się do niego przekonywałam.

Podsumowując, książka przypadła mi do gustu. Zakończenie mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się, że takie będzie rozwiązanie tej historii. No i duża część akcji dzieje się w moim mieście i okolicach. Dla mnie to pierwsza książka z moim miastem w tle. Muszę powiedzieć, że bardzo miło się czyta o swoich okolicach, przemierza znane sobie ulice wraz z bohaterami książki.

Link do opinii

Co to była za historia.Niby prosta i spokojna,a odnajdziesz w niej wiele intryguja?cych zwroto?w. Bowiem w tej ksia?z?ce znajdziesz wcia?gaja?ca? zagadke? kryminalna?.Podczas jej czytania czułam sie? jak rasowy reporter,kto?ry pro?buje poła?czyc? wszelkie niewiadome.SPRAWA SARY
to zdecydowanie zatrwaz?aja?ca wyprawa do pełnej tajemnic przeszłos?ci,a klimat lat 90' dodaje jej tylko wyrazistego charakteru.
.
8/10?
Po raz kolejny ksia?z?ki polskich autoro?w czyta mi sie? s?wietnie.A Karolina Głogowska @karoglogowska stworzyła wys?mienicie opowiedziana historie? z wyrazistymi postaciami i wa?tkami.Fabuła wcia?ga juz? od pierwszych stron,gdyz? jestes? ona is?cie intryguja?ca.Poza tym,w niesamowity sposo?b oddaje małomiasteczkowy klimat i polskie realia tamtych czaso?w.Bowiem tutaj w ciekawy sposo?b bolesna teraz?niejszos?c? ła?czy sie? z mroczna? przeszłos?cia?.
.
SPRAWA SARY to lektura,kto?ra całkowicie pochłanie czytelnika.W raz z gło?wnych bohaterem be?dziemy przemierzac? i odkrywac? tajemnicze s?ciez?ki sprawy sprzed wielu lat,by w kon?cu poznac? jej szokuja?ca? prawde?.Czekac? na Was be?dzie kryminalna zagadka na wysokim poziomie.I nie zabraknie tu ro?wniez? napie?cia,emocji i wielu stawianych pytan?.Czy uzyskamy na nie odpowiedzi?Co stało sie? z tytułowa? Sara?? Przeczytaj i poskładaj te mroczne puzzle w jedna? całos?c?.Gotowy?
.
PREMIERA juz? 11.08 ? @wydawnictwo_wab
Poleca @rudy_lisek_czyta #rudylisekpoleca

https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/

Link do opinii
Inne książki autora
Mój ukochany wróg
Karolina Głogowska0
Okładka ksiązki - Mój ukochany wróg

Podobno każda kobieta przynajmniej raz w życiu spotka psychopatę. Psychopata spotyka jednak mnóstwo kobiet. Zwłaszcza jeśli na nie poluje. To dla niego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy