Stalowe szczury. Błoto


Tom 1 cyklu Stalowe Szczury
Ocena: 5 (2 głosów)

Wiosna 1922. Samobójcze natarcie na pozycje przeciwnika po raz kolejny prowadzi kapral Reinhardt i jego kompania karna - kundle wojny, dezerterzy, podpalacze i najgorsze szumowiny. Straceńcy gotowi na wszystko.

- Na pozycje! - warknął Kurt. Linia złamała się, rozsypała, gdy żołnierze zaczęli ustawiać się przy drabinkach. Widać było, że część odsuwa się od nich jak najdalej, podczas gdy inni z pewną desperacją przepychają się jak najbliżej. ,,Chcą mieć to już za sobą", pomyślał sobie Reinhardt. Rozumiał ich aż nadto dobrze; być może postępowałby podobnie, gdyby tylko miał gwarancję, że postrzał byłby równoznaczny z szybką i bezbolesną śmiercią.

Informacje dodatkowe o Stalowe szczury. Błoto:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2015-01-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788379640485
Liczba stron: 400

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Stalowe szczury. Błoto

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Stalowe szczury. Błoto - opinie o książce

Avatar użytkownika - Natalia_Katarzyn
Natalia_Katarzyn
Przeczytane:2021-09-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 2021,

"Stalowe Szczury. Błoto" Michała Gołkowskiego to pierwsza część dość ciekawej serii, która chodziła za mną już od jakiegoś czasu. 

Akcja powyższej powieści rozgrywa się wiosną 1922 roku. W świecie wykreowanym przez autora wciąż trwa Wielka Wojna, której końca nie widać. W pierwszej części "Stalowych Szczurów" wkraczamy do okopów i poznajemy żołnierzy z kompanii karnej składającej się z dezerterów, podpalaczy i najgorszych szumowin. Dowodzi im kapral Reinhardt.

W powyższej książce od razu zostajemy wrzuceni na głęboką wodę i wkraczamy do okopów, jak również poznajemy żołnierzy, którzy na pierwszy rzut oka są straceńcami przeznaczonymi do misji samobójczych. I wydawałoby się, że sami sobie zgotowali ten los chociażby unikając służby wojskowej. Jednakże poznając bliżej zarówno samego Reinhardt'a, jak i jego podkomendnych okazuje się, że nie bohaterowie tej powieści nie są tak czarnobiali jakby mogło się wydawać. A przede wszystkim jest w nich więcej odwagi, honoru czy godności niż moglibyśmy się po nich spodziewać. 


Dzięki członkom kompanii karnej poznajemy życie w okopach i te odcienie wojny, o których właściwie się nie mówi. Nie wiem jak Wy, ale ja w kontekście wojny zazwyczaj słyszałam o postawach pełnych męstwa, oddania sprawie i determinacji lub wręcz przeciwnie - o tchórzostwie, zdradzie i kolaboracji z wrogiem. Gdzie pełne bohaterstwa oraz poświęcenia postawy były wychwalane, a tchórzostwo czy zdrada często były karane śmiercią. I nie przypominam sobie, żeby nawet w szkole - a może szczególnie tam, mówiło się o tym wszystkim co było pomiędzy. A już na pewno nie ludzkie wątpliwości czy obawy. Nie przypominam sobie też, żeby ktokolwiek opowiadał nam jak wyglądało życie w okopach. Wprawdzie wspominało się np. o obozach, szpitalach polowych i tym, że wojna to nic przyjemnego. Jednak robiono to zbyt pobieżnie skupiając się raczej na datach, większych wydarzeniach, które miały wpływ na przebieg wojny czy nawet ruchach wojsk, jakie miały miejsce w trakcie walk. Niewiele było opowieści o zwykłych żołnierzach, którzy zmagali się z trudem życia w koszarach czy okopach. Tymczasem pamiętam raczej lekcję o zakazanych piosenkach czy tego jak uczyłam się ruchów poszczególnych wojsk po napadzie Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku. I mimo tego, że te tematy są ważne i potrzebne, to mimo wszystko jednak czuję niedosyt, bo zbyt mało było w tym wszystkim opowieści o ludziach oraz o tym jak wojna na nich wpłynęła. Tymczasem pierwszy tom Stalowych Szczurów jeszcze bardziej uświadomił mi, że szczególnie w trakcie starć ludziom potrafi towarzyszyć nie tylko strach, ale też wątpliwości, bezradność i wiele innych emocji. Dodatkowo żołnierze żyją w trudnych warunkach poświęcając swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. I nie mam tu na myśli jedynie obrażeń związanych z wojną, np. postrzeleniem, ale również o tym jak wpływa na ludzi życie w okopach.


Jednak mimo wszystko w tą powieść trzeba się wgryźć, żeby zobaczyć w niej coś więcej niż tylko opisy walki czy pięcie się po szczeblach kariery wojskowej gdzieś w bezpiecznej odległości od frontu. I właśnie częste opisy wszelakich walk i różnych potyczek sprawiały, że czasem miałam ochotę odłożyć tą książkę na bok i sięgnąć po coś innego. Jednak tym co mnie przy niej trzymało to, to jak Gołkowski wykreował swoich bohaterów oraz ukazanie okopowego życia kompanii karnej i powodów dlaczego żołnierze w ogóle się w niej znaleźli. Byłam ciekawa ich doświadczeń i tego z czym się zmagają oraz jakie zmiany się w nich zachodzą. W tym przypadku pewne rzeczy nie są takie oczywiste jakby się wydawało, bo mimo wszystko na pierwszym planie jest sama wojna oraz starcia pomiędzy żołnierzami wrogich armii, którzy żyją w ciągłej gotowości do walki, stresie i poczuciu zagrożenia. 


Jednakże mimo tego, że historia zawarta w powyższej książce wydaje się być realistyczna to pomiędzy brutalnym realizmem wojny dostrzeżemy też elementy fantastyki. Dzięki temu ta powieść interesowała mnie jeszcze bardziej. Jednakże uważam, że "Stalowe Szczury" zaciekawią głównie osoby interesujące się wojskowością i militariami. Jednak warto się nimi zainteresować, bo znajdziecie w nich również historię o bohaterstwie, pokonywaniu strachu oraz różnych odcieniach wojny. A to wszystko jest okraszone odrobiną fantastyki, która w tym przypadku bardzo mocno mnie intryguje. 


Wydaje mi się, że jak na mnie to dość szybko sięgnę po kolejne części serii - za bardzo jestem ciekawa dalszych losów poszczególnych bohaterów, tego co się kryje w pewnym forcie oraz tajemniczej postaci towarzyszącej kapralowi kompanii karnej. W każdym razie polecam tą książkę z czystym sumieniem. 


*Tak przy okazji tej książki zdradzę Wam coś, czego możecie o mnie nie wiedzieć. Kiedy mała, oprócz tego, że chciałam zostać nauczycielką, marzyłam też o karierze wojskowego pilota. Jednak moje marzenia przekreślił m. in. wrodzony astygmatyzm. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - antila
antila
Przeczytane:2017-05-05, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
Inne książki autora
Droga donikąd
Michał Gołkowski0
Okładka ksiązki - Droga donikąd

Zanim nastał Ołowiany świt Misza porzuca warszawski apartament i wyrusza w nieznane. Poprzez ulice Mińska i zaułki Brahina trafia do samej Zony, gdzie...

Powrót
Michał Gołkowski0
Okładka ksiązki - Powrót

Tak wiele dzieci Zony W morderczej próbie sił Znikają za kordonem On synem Zony był Obiecywał sobie, że już nigdy więcej. Że tamten raz był...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nawiedzone kolonie
Rafał Witek
Nawiedzone kolonie
Nowe życie Kariny
Marta Nowik
Nowe życie Kariny
Times New Romans
Julia Biel
Times New Romans
Formuła Elli
Agnieszka Rautman-Szczepańska ;
Formuła Elli
Śpiew morzycy
Jagna Rolska ;
Śpiew morzycy
Nasze światy
Claudia Moonever
Nasze światy
Megamonstrum
David Walliams ;
Megamonstrum
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy